Kiłi Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Greven napisał(a):Piszesz o kocie, jakby był istotą zdolną brać odpowiedzialność za swoje czyny i myśleć przyszłościowo. Kot nie wykorzystał swojej szansy???? To kot niby wiedział, że dostał jakąś szansę? Powiedzieliście o tym kotu, czy może zakomunikowaliście pisemnie? Greven, chyba wiesz, że nie chodziło mi o to, może i źle się wyraziłam, masz racje:niewiem:. Kotka była z psem, jakiś miesiąc i to duży czas by się do niego przyzwyczaiła, ale skoro nie dało rady, znaczy to, że nie mogą dalej ze sobą przebywać. Z tego co zrozumiałam kotka nie idzie do schronu:hmmmm: Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Kiłi napisał(a): Z tego co zrozumiałam kotka nie idzie do schronu:hmmmm: dobrze doczytałaś ;)na pewno nie do schronu Quote
Wilejkaros Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dziewczyny, przepraszam, zawsze Wasze poczucie humoru było mi bardzo bliske, ale na tym wątku są tylko złośliwości. Myślę, że nie ma tu miejsca na moje sugestie, pomysły i, nazwijmy to, rady, bo za chwilę wszystko obróci się przeciwko mnie. Przyszło mi dzisiaj coś do głowy, napisałam Klockowej SMSa, jeśli będę miała lepszy pomysł, zrobię tak samo. Przykro mi, że tak zostawiam wątek, w którym chyba intensywnie uczestniczyłam... Quote
Greven Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Alicja napisał(a):dobrze doczytałaś na pewno nie do schronu W takim razie dokąd idzie? Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Wilejkaros napisał(a):Dziewczyny, przepraszam, zawsze Wasze poczucie humoru było mi bardzo bliske, ale na tym wątku są tylko złośliwości. Myślę, że nie ma tu miejsca na moje sugestie, pomysły i, nazwijmy to, rady, bo za chwilę wszystko obróci się przeciwko mnie. Przyszło mi dzisiaj coś do głowy, napisałam Klockowej SMSa, jeśli będę miała lepszy pomysł, zrobię tak samo. Przykro mi, że tak zostawiam wątek, w którym chyba intensywnie uczestniczyłam... Aniu dzwoniłam ....;) ale poczekajmy aż pojawi sie opiekunka Milki ... nie może też siedzieć cały dzień na kompku Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Alicja napisał(a):Dobra .....teraz BĘDĘ poważna bo podobno się ośmieszam :grins:.... pisze ....................chociaż miałam tego narazie nie pisac .............. żeby była jasność sytuacji bo i tak wszyscy nas mają za stado oszołomów i 1 histeryczkę ..................... rozmawiałam dziś z Wandul 66 jeśli nic nie znajdziemy to Milka jedzie do niej ...ale NADAL SZUKAMY DOMKU STAŁEGO .... bo inaczej nie wiem .... to do informacji TYCH którzy twierdzą ze zachowujemy sie niepoważnie przed kompem :diabloti: miałam nie pisac ...ale i tak zero zainteresowania kicią ... powielimy ogłoszenia na dziesiątkach portali ogłoszeniowych wykonamy znów z kilkadziesiąt telefonów ....aby usłyszeć że nic nie robimy .... to jest ostatni kot do którego przyłożyłam ręce gdzieś na FO :cool1:te ktore ma mój TZ pod opieka bedziemy tylko dokarmiac a natura niech zdecyduje jak potoczy się ich życie ... Alfa i Zuzia ...nie tylko ty masz kotki na działce :p...koty mojego TZta nie mają wątku na dogo więc nie bedziesz musiala hopać tutaj było wszystko napisane histerycznie niepoważnie na czerwono minęło kilka godzin ...jesli są inne opcje to o nich da znać opiekunka ...ja tu tylko sprzątam :grins:i se dzwonie Quote
agbar Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Wilejkaros napisał(a):Dziewczyny, przepraszam, zawsze Wasze poczucie humoru było mi bardzo bliske, ale na tym wątku są tylko złośliwości. Myślę, że nie ma tu miejsca na moje sugestie, pomysły i, nazwijmy to, rady, bo za chwilę wszystko obróci się przeciwko mnie. Przyszło mi dzisiaj coś do głowy, napisałam Klockowej SMSa, jeśli będę miała lepszy pomysł, zrobię tak samo. Przykro mi, że tak zostawiam wątek, w którym chyba intensywnie uczestniczyłam... Wilejkaros.....te zlosliwosci to takie nasze poczucie humoru,moze nieco przesadzone ale mysle ze choc troche rozumiesz....Iwona naprawde sporo zrobila dla kici ,i nie tylko ona ,i dosc denerwujace sa uwagi typu ze poszla na latwizne,ze placze nad pieskiem itd....powinna plakac nad nim-to jej pies a kotke wziela na tymczas...wielu ludzi ktorzy biora zwierza na DT czasem nie radzi sobie w tej sytuacji i nie ma w tym przynajmniej dla mnie nic dziwnego -zadne z nas nie jest swietym. I chyba naprawde w tej sytuacji schronisko jest lepszym rozwiazaniem niz wyrzucenie kota na ulice.... Kotka o ile nie znajdzie do piatku DS pojedzie do dogomaniaczki z Bytomia, co nie zwalnia nas z dalszych poszukiwan domku stalego dla kici bo w obiecanym DT na wiecznosc nie moze zostac.... Quote
shanti Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mimo naszego dziwnego poczucia humoru niektórzy nas rozumieją i się nie zrażają. Kicia ma zaklepany dom stały w Katowicach u pani z miau, nie z dogo.:diabloti: Jedzie tam w sobotę, teraz z Clockwork opijamy sukces. Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 no nareszcie :loveu::loveu::loveu:bo mnie juz język swędzi :evil_lol: Quote
agbar Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 shanti napisał(a):Mimo naszego dziwnego poczucia humoru niektórzy nas rozumieją i się nie zrażają. Kicia ma zaklepany dom stały w Katowicach u pani z miau, nie z dogo. Jedzie tam w sobotę, teraz z Clockwork opijamy sukces. nooooooo nareszcie...bo juz mnie dusilo:diabloti: HURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRA:multi::multi: Quote
shanti Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dziękujemy Pani Karolino z Katowic!:iloveyou: Dowieziemy kicię na miejsce.:multi: Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A ja chcę podziękować WANDUL 66 :Rose:za gotowość przyjęcia Milki na tymczas :calus: Quote
agbar Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Dziekujemy pani Karolino i zyczmy slodkich chwil z Milka:loveu: kuuuurde jak fajnie...a pisalam ze trzeba czekac na cud i oto: tadammmmm:multi::multi: Quote
Wilejkaros Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 No to gratuluję, że mimo przeciwieństw wszystko się udało. To wszystko co robicie ma sens, naprawdę! Tyle ode mnie. Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Wilejkaros napisał(a):No to gratuluję, że mimo przeciwieństw wszystko się udało. To wszystko co robicie ma sens, naprawdę! Tyle ode mnie. jakoś milej się to czyta :razz::razz:;) Quote
shanti Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Mogła jechać już jutro, ale uznałyśmy, że sobota będzie odpowiedniejsza. Pani Karolina ma wolny weekend i poświęci Milce więcej czasu, a ja jeszcze dopilnuję jej szwów posterylkowych, Milki oczywiście, nie pani Karoliny.:diabloti: Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 shanti napisał(a):Mogła jechać już jutro, ale uznałyśmy, że sobota będzie odpowiedniejsza. Pani Karolina ma wolny weekend i poświęci Milce więcej czasu, a ja jeszcze dopilnuję jej szwów posterylkowych, Milki oczywiście, nie pani Karoliny.:diabloti: Iwona :crazyeye::crazyeye::crazyeye:................ :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
shanti Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 a ja chciałam rzec że weszłam do Iwony i w tym momencie zadzwonił telefon... że jes domek :loveu::loveu: ja to załatwiłam telepatycznie :grins: to pisałam ja klockowa :eviltong::eviltong: a jutro do pracy :roll: alem se nabiła posta :diabloti: Quote
shanti Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 cholewcia.. shanti nabiłam posta .... :roll: ide do domu.. zara bede pisaćze swego loginu :eviltong: Quote
Wilejkaros Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Shanti, nie napisałam, że macie dziwne poczucie humoru, tylko że mnie jakoś wyjątkowo nie rozbawiło. Agbar, chyba rozumiem, tylko nie chciałam się wypowiadać w wisielczym tonie. Quote
ice_t Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 shanti napisał(a):Mimo naszego dziwnego poczucia humoru niektórzy nas rozumieją i się nie zrażają. Kicia ma zaklepany dom stały w Katowicach u pani z miau, nie z dogo.:diabloti: Jedzie tam w sobotę, teraz z Clockwork opijamy sukces. poprostu super, bardzo się cieszę że to domeczek stały już będzie:multi::multi::multi: Quote
Alicja Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 shanti napisał(a):a ja chciałam rzec że weszłam do Iwony i w tym momencie zadzwonił telefon... że jes domek :loveu::loveu: ja to załatwiłam telepatycznie :grins: to pisałam ja klockowa :eviltong::eviltong: a jutro do pracy :roll: alem se nabiła posta :diabloti: shanti napisał(a):cholewcia.. shanti nabiłam posta .... :roll: ide do domu.. zara bede pisaćze swego loginu :eviltong: aleś se nabila ...ale guza :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
clockwork Posted January 28, 2008 Author Posted January 28, 2008 :laola: moja PIERWSZA I OSTATNIA KICIA JEDZIE DO DOMCIU:multi::multi: a wiecie co sie mi dziś przydarzyło??? wychodze z poczty ... wieczór... ciemno... za plecami słysze miaaau.... miaaauuuu... obracam sie nic nie widze... przyglądam sie ... dwoje zielonych oczu (jak milka czarny kot i zielone oczy) udaję że nie widze... w duchu klnę... oddalam się... a im dalej ide tym bliżej siebie słysze miaauuuuu.... dochodze do świateł latarni ... patrze kot... czarny :mdleje: reprodukcja Milki :crazyeye::crazyeye: robie KSZZZZZZZ ... i tupam nogą.. kicia ucieka.... nie wspomne że prawie wpadła pod auto:roll: za jakie grzechy ne mnie tak prześladują :mad::mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.