Dea Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Mala nie strasz!!! Może to niegroźne, oby, mam nadzieję. Ten nowy wet to w końcu jakiś sensowny? Co te psy widzą w listonoszach, ona chyba z Polski takie zwyczaje przywiozła:evil_lol: Quote
mala002 Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 UUUfff... udalo mi sie to jakos wstawic:multi: Powyzej sa wyniki krwi Lisy, jakby cos :p Quote
Dea Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 mala002 napisał(a):UUUfff... udalo mi sie to jakos wstawic:multi: Powyzej sa wyniki krwi Lisy, jakby cos :p Super! No a te guzki!??? Quote
mala002 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Dea napisał(a):Super! No a te guzki!??? Niestety nie udalo mi sie z sunia jeszcze podjechac do weta, bylam tylko po nowa paczke lekow i przy okazji odebralam wyniki. Ale jutro mam ostatnie zajecia :multi:, wiec "hulaj dusza..." :multi: Bede miala czas dla suni i czas na dluuugie spacerki:p. Ps. tak wogole to chyba boje sie co powie wet:shake:, nie poddalam jej sterylizacji tylko dlatego zeby nie ryzykowac..., a teraz... mam ryzykowac operacje? A co bedzie jesli sie okaze zlosliwy?:-( Lisa jest juz prawie rok u nas, przywiazlismy sie do niej, adopcje starszych psow to chyba nie dla mnie:shake: Quote
alekso Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 a kto jak nie Ty zapewni starszym psom takie warunki... miałam podobny problem w zeszłym roku z moją 13-latką, bałam się operacji, bardzo się bałam, ale wszystko okazało się ok. Trzymam z całej siły kciuki za Lisę i jej wyniki!!!!!! Quote
mala002 Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Dzieki Alekso za otuche. Do weta dzwonie jutro (w sobote nie bylo nas w domu i zapomnialam:oops:)mam nadzieje, ze zdazymy sie umowic przed swietami:roll:. Fotka z dzisiejszego spacerku nowym aparatem, ale niestety jeszcze nie umiem sie nim poslugiwac i zdjecia cos mi kiepsko wyszly:eviltong:. Quote
Dea Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 Mala jak to nie dla Ciebie, przecież gdyby nie ty, to ona dawno by już za TM była! Żyje dzięki Wam, biega, i jest szczęśliwa:loveu: Myśl pozytywnie, przecież nie zawsze musi być źle, prawda? A na kogo ona tak się krzywi na ostatnim zdjęciu?:p Quote
mala002 Posted December 22, 2008 Posted December 22, 2008 Dea napisał(a):A na kogo ona tak się krzywi na ostatnim zdjęciu?:p Pewnie cos miala miedzy zebami:eviltong: A tak na powaznie to przed zrobieniem tej fotki ziewala (nie potrafi aportowac, nie plywa no to jej sie nudzi na spacerkach:diabloti:) i cos sie jej chyba pysk krzywo zamknal:evil_lol:. Jestesmy umowieni na sobote rano do weta, trzymajcie kciuki za Lisiaka. Quote
mala002 Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Lise czeka operacja, jestesmy umowieni na srode 21 stycznia o 9.30 Quote
Dea Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 [quote name='mala002']Lise czeka operacja, jestesmy umowieni na srode 21 stycznia o 9.30 O rany, a coś więcej powiedział wet???? Quote
Izis Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 O rany :-( Biedactwo. A co mówi wet konkretnie? Quote
mala002 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Wieczorem moze uda mi sie cos napisac o Lisie, bo niedlugo musze z Homerem do weta:shake:, wczoraj wpadl pod nasze auto przed naszym domem:-(. Niech ten pechowy rok sie juz skonczy:shake: Quote
mala002 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 U Lisy sie ten jeden guzek powieksza niestety, a podobno takie guzki potrafia spore urosna i pozniej pekac. Biopsja sie w tym przypadku nie sprawdza:shake:. Wiec najlepszym wyjsciem jest operacja, gdzie Lisa ma 60% szans, ze nie bedzie przezutow (rak zlosliwy). Powiedzial, ze narkoza jej nie powinna zaszkodzic. Znalazlam jeszcze cos takiego, ale to tez nie najlepsze informacje Klinika Weterynaryjna THERIOS - nowotowory gruczolu sutkowego u psow i kotow :shake: Pozostaje trzymac kciuki i byc dobrej mysli, dobrze, ze chociaz Lisa nie wie co sie dzieje:-( Czasem 60% to bardzo duzo, ale w tym przypadku to tak malo:-(:-( Quote
mala002 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Oczywiscie guzek po operacji przesle do labo i wtedy bedzie wiadomo czy zlosliwy czy nie. Ide od Homera, z nim niby lepiej, ale caly czas bardzo ciezko i krotko oddcha:shake:, jak do jutra nie bedzie poprawy to zabiore go do szpitala dla zwierzat Ja sie chyba :flaming: Quote
mala002 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Homerek juz na prostej:p. Poniewaz nie wierzylismy Bartowi (nowy wet) pojechalismy z Homerem do kliniki w Aartselaar na echografie (czy jak to tam sie zwie po polsku:cool3:). Tam w zasadzie nic nowego sie nie dowiedzielismy, tylko tyle, bo mu zrobili zdjecie rtg na plecach wyszlo, ze mial krwawienie w plucach(ale to ponoc norma po uderzeniu, nie zagrazajaca zyciu i zlamane ostatnie zebro. Klinika przez dwa dni wyciagnela od nas ponad 400 euro:roll:, fajna klinika nie ma co:p, (mamy jechac jeszcze jutro na sprawdzenie wiec znowu 100 poleci:placz:.) Przepisali mu Tramadol po ktorym psiak byl na lekkim "haju" (nie wiem jak to sie pisze):evil_lol: Teraz nie bierze zadnych przeciwbolowych, bo zle na nie reaguje. Wczoraj oboje z TZ stwierdzilismy, ze Bart to dobry wet i ze Lisa bedzie w dobrych rekach:p. Zostala mi cala buteleczka Tramadolu EG (lek przeciw bolowy, doustny), poza tym primperan 10mg(opakowanie 30tab nie ruszone-lek przeciw mdloscia) i jeszcze Ketofen 5mg (przeciwbolowy i przeciw zapalny) jakby ktos byl chetny np. chcialby dla schroniska moge przeslac:p, bo nam juz sie nie przydadza. Quote
ElzaMilicz Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Ulga jeśli chodzi o Homera, a Lisa będzie poddana głębokiej narkozie ? Quote
mala002 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 ElzaMilicz napisał(a):Ulga jeśli chodzi o Homera, a Lisa będzie poddana głębokiej narkozie ? Nie, potraktuje ja delikatniej. Prawdopodobnie tez moze (nie pytalam, zapomnialam:oops:) monitorowac psa (u poprzedniego weta tak bylo) i jak by cos sie dzialo z sercem moga ja wczesniej wybudzic, ale to zawsze narkoza i jest ryzyko:shake:. Moge jeszcze odwolac operacje, ale czy jest sens? Nas zasypalo, zima stulecia w Belgii:evil_lol:, slisko jak diabli, juz raz nie wyrobilam na zakrecie i wyladowalam na drzewie:eviltong:, ale to nic dziwnego jesli jezdzi sie po sniego na letnich oponach(tutaj nikt nie zmienia, bo zwykle nie pada);) Tylko psiaki sie ciesza ze sniegu. Lisak na sniegu Lisak za kratami:diabloti:, Quote
Dea Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Mala kurcze musi być lepiej po takiej dawce pecha - Homer, Lisa, samochód na drzewie:shake: Lisa przyzwyczajona do śnieżnych zim, to jest zadowolona:p Pisz co się dzieje z sunią. Ja mam teraz ograniczony dostęp do neta, ale kciuki trzymam cały czas!!! Wierzę, że po operacji wszystko będzie dobrze! Skoro mówicie, że to dobry wet to tym bardziej:cool3: Quote
mala002 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Moje malenstwo jest wlasnie operowana, pobiora tez zeskrobiny zeby zobaczyc co jest z malasezja... Smutno mi :placz:niech mnie ktos przytuli:placz: Quote
mala002 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Wlasnie mialam telefon:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::cunao:operacja sie udala:Cool!::bigcool:ok 15 00 moge ja odebrac:sweetCyb::drink1::drink1: Quote
Izis Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 SUPER! Oby szybko doszła do siebie bidulka kochana :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.