Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bzikowa napisał(a):

Szkoda, że tak mało ich biega w agility, to naprawdę ma powera, jedyny problem to koszenie bo co się będzie przejmował, że tyczki lecą jak jest zabawa :evil_lol: Ale u Buby nie ma tego problemu, on jest niestety zgaszona stosunkiem jej przewodniczki do niej :/


właścicielka o tym tez wie?

Posted

o proszę , prawdę mówią , że człowiek uczy się całe życie :diabloti:


w końcu po to na dogo siedzisz? żeby się nowości kulinarnych dowiedzieć :diabloti:

[quote name='betty_labrador']ja tez chce mailiniaczka! dla mnie sa cudne. Ale musialabym mieć zcas na takiego psa. Dopoki siedze w sklepie do 19.. to odpada :/

pyrek - to pirenejski owczarek^^

Betty do Ciebie by malinka pasowała :loveu:

eee to pyrki nie fajne są :eviltong: ja w nich nic ciekawego nie widzę

Posted

smallpati napisał(a):
pyrki to takie kluski z mięsem :diabloti:

u mnie pyry to ziemniaki co najwyżej ;) kluski z mięsem to pyzy : P

Justa napisał(a):
Martyna, bierz sznaucera średniaka :loveu:

niieee, nie kręcą mnie te psy zupełnie :razz:
smallpati napisał(a):
eee to pyrki nie fajne są :eviltong: ja w nich nic ciekawego nie widzę

mi się też wizualnie nie podobają :evil_lol: charakter jest ważniejszy, i gabaryty

Posted

u mnie pyry to ziemniaki co najwyżej kluski z mięsem to pyzy : P


co kraj to obyczaj

A gdzie wychodzicie? na dwór, na zewnątrz czy na pole? bo my na pole :D

mi się też wizualnie nie podobają charakter jest ważniejszy, i gabaryty


mnie one pod żadnym względem nie kręcą, tzn. ani z wyglądu, ani charakter (są takie nijakie dla mnie), ani wzrost :D
ale ja jestem wybredna

Posted

smallpati napisał(a):


A gdzie wychodzicie? na dwór, na zewnątrz czy na pole? bo my na pole :D


na dwór , na pole to chodzą rolnicy , orać , siać i plony zbierać :)
ew ja wychodzę z prosiakami na dwór i idziemy na spacer na pole :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
na dwór , na pole to chodzą rolnicy , orać , siać i plony zbierać :)
ew ja wychodzę z prosiakami na dwór i idziemy na spacer na pole :diabloti:

u nas zawsze pole to dwór, idąc nawet do kościoła, idziesz na pole :diabloti::evil_lol:

a "do pola" chodzą rolnicy :p

Vectra a czy wy macie męskie pantofelki? :diabloti: bo mój znajomy z W-wy chodził w pantofelkach :evil_lol:

Posted

smallpati napisał(a):
u nas zawsze pole to dwór, idąc nawet do kościoła, idziesz na pole :diabloti::evil_lol:

a "do pola" chodzą rolnicy :p

Vectra a czy wy macie męskie pantofelki? :diabloti: bo mój znajomy z W-wy chodził w pantofelkach :evil_lol:

owszem , mówi się pantofle :) w sumie pantofel ma kilka znaczeń , bo facet może mieć pantofle i może być pantoflem :evil_lol:

u Was to znowu znaczenie wyrazu "zaś" jest inne , u nas mówi się np na zaś , czyli np na następny raz / na potem

Posted

Vectra napisał(a):
owszem , mówi się pantofle :) w sumie pantofel ma kilka znaczeń , bo facet może mieć pantofle i może być pantoflem :evil_lol:

u Was to znowu znaczenie wyrazu "zaś" jest inne , u nas mówi się np na zaś , czyli np na następny raz / na potem

u nas pantofle to się nosi w domu :p a ta opcja gdzie facet jest pantoflem to u nas też jest rozpowszechniona :evil_lol:

zaś u nas oznacza znowu ;) czyli np. zaś Franek zrobił wielkiego klocka :evil_lol::diabloti:

Dużo jest takich wyrazów co u nas znaczą co innego niż u was. Mnie to ogromnie bawi jak spotka się kilku takich, a każde z innej dziury w PL. jest i każdy gada po swojemu :p czasami za cholerę nic zrozumieć nie mogę :evil_lol: No bo jak mi przyjdzie facet i gada że idzie kupić pantofelki na wesele to skąd mam wiedzieć o co mu kurna chodzi :diabloti: Ale i tak najlepsze jest to że my jemy pomadki :diabloti: bo u nas takie czekoladowe do jedzenia, malaga, tiki taki i kasztanki to pomadki :evil_lol: a u was to tylko do ust są pomadki i weź tu przetłumacz komuś że ty lubisz jeść pomadki :diabloti:

Posted

smallpati napisał(a):
co kraj to obyczaj

A gdzie wychodzicie? na dwór, na zewnątrz czy na pole? bo my na pole :D


mnie one pod żadnym względem nie kręcą, tzn. ani z wyglądu, ani charakter (są takie nijakie dla mnie), ani wzrost :D
ale ja jestem wybredna

jak Vectra :diabloti: za płotem mam pole (takie zaorane : P), w ogrodzie mam dwór i zewnątrz, wymiennie :evil_lol:

masz inne wymagania, pewnie też nigdy w życiu pyrka nie widziałaś ;)

Justa napisał(a):
A znasz? :p

niezbyt miałam okazję poznać, a i jakoś mnie nie ciągnie ;) nie widzę się ze sznaucerem, tak samo jak z pinczerem czy innym chartem :diabloti: podobają mi się, ale ja szukam innego psa ;)


a co do języka- co mnie śmieszy najbardziej to jest poznańskie tej :evil_lol: przy tym wymiękam :evil_lol:

Posted

Unbelievable napisał(a):
niezbyt miałam okazję poznać, a i jakoś mnie nie ciągnie ;) nie widzę się ze sznaucerem, tak samo jak z pinczerem czy innym chartem :diabloti: podobają mi się, ale ja szukam innego psa ;)


Popatrz a ja nie widzę się z innym. Była faza na malinę, była na bordera, aussie, gończego kiedyś dawno temu..
Jak się dosznaucerzę jeszczę +1 lub +2 to będę się czuła spełniona :p

A Ty nie wolisz czegoś spokojniejszego? Drugiego wariata sobie do domu weźmiesz, to oszalejesz :lol:

Posted

te Wasze Small pantofle , to u nas się mówi kapcie :diabloti:
ale spoko , też mnie to bawi i w sumie ciekawi , że w jednym kraju , różne słowa mają różne znaczenia ...
pomadki to nie słyszałam :) u nas są cukierki / czekoladki

Posted

masz inne wymagania, pewnie też nigdy w życiu pyrka nie widziałaś ;)
też? czyli mam rozumieć że nie znasz tej rasy ;) Ja ją miałam okazję poznać w Danii, oczywiście "poznać" a "poznać" to dwie różne rzeczy, nie spędziłam z nimi aż tyle czasu żeby móc je na dłuższą metę porównywać, ale pierwsze wrażenie jest 3 razy NIE (nie podoba mi się wygląd, wzrost i charakter), a dla porównania spotkałam też tam tajgany, po raz pierwszy miałam z nimi do czynienia i się zakochałam, było 3 razy TAK :evil_lol: takie moje pierwsze wrażenia, a u mnie pierwsze wrażenie jest najważniejsze jeśli chodzi o psy :p
Miałam tam też do czynienia z jackiem (pisałam ci już kiedyś), że tamten pies to był spokojniejszy od shih tzu, więc na mnie nie zrobił tez mega wrażenia, ale z drugiej strony spotkałam też jacki w Londynie, tam była odwrotność Duńskiej wersji tej rasy :evil_lol: ale też mojego serca nie podbiły :p Ja mimo mojego zamiłowania do foxów, na żadnego terriera bym się nie zdecydowała raczej (chociaż nigdy nie mów nigdy)

Vectra kapice też są i oznaczają to samo co pantofle :)

Posted

[quote name='Vectra']apropo Danii , ogólnie Skandynawii .. to oni tam mają zupełnie inne charaktery psów - bardzo spokojne

tak to prawda, ty bys z stamtąd w życiu staffika za pewne nie chciała:evil_lol: nudne są takie :eviltong:
Aczkolwiek to ma swoje plusy bo tam psa agresywnego nie uświadczysz ;)

moze i spora przesiadka bylaby, ale ja lubie takie ryzyko chcialabym sprobowac.


ja jakiej rasy bym nie miała to w porównaniu do Moli to jest przesiadka :evil_lol: bo ja nie mam psa, tylko chomika :diabloti:

Small a Twoj yorko shihtzu to co to jak nie mieszaniec terriera? ;p


mój mieszaniec to wypadek genetyczny :diabloti: i nieświadome kupno :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...