koss Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 ZAPOMNIAŁAM o najwazniejszym; Lorii jest psem wyjatkowym ,oba moje sa z azylu( jedna też z obozu elbląskiego)-nad Antkiem praca trwała krótko-ale zrobił swoje: szyta dłoń mojego syna,męża -po Antosiowym pogryzieniu, z Zosią- wariatką nadal cięzka i mozolnie....LORII-niewiarygodne po tych przejściach: chudziutka,zalękniona,nieśmiała jest już od razu gotowa na człowieka, z oggggggggggggggromną potrzebą miłości, całą sobą wyraża gotowośc kochania i słuzenia-do dzieci delikatna.Tak bardzo chce zasłuzyc na swojego człowieka,w drodze trzymała łepek na moich rękach i patrzyła mi w oczy z takim oddaniem -rozumiecie,ze teraz czuje się jak zdrajca,jak.... Quote
Agata69 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Właśnie wróciłam od Lory, Bo tak na nia mówimy, Lora a nie Lori. Prawdę mówiąc nie mogłam spać czy ona nie ucieknie z boksu. Na szczęście rano zobaczyłam ja w boksie i troche mi ulżyło. Lora wskakuje na budę i na niej siedzi. Ona jest skoczna i sprytna , boje się żeby nie zaczęła kombinować. Bardzo sie cieszyła na nasz widok. Poszłyśmy na spacer do lasku, niestety nie mogłyśmy zbyt długo pochodzić bo byłam z Marysią. Poza tym Lora ma nadal cieczkę i miałyśmy towarzystwo kawalera,,, który przyszedł pod sam kojec i próbował sie podkopać. Ze sterylka trezba troche poczekać. Zdjecia porobię jak najszybciej. Lora dostała preparat przeciwpchelny. Jutro dam jej na robale. Apetyt ma duży, wczoraj od razu zjadła dużą puszkę, zniknęła tez do rana cała miska puriny. Dzisiaj dostała puszkę i od marysi pół paczki herbatników. Lori podaje ładnie łapkę i nauczyłam ja dzisiaj robić siad. Po naszym wyjsciu długo płacze, potem wskoczyła na budę i leżała na niej wpatrzona w miejsce gdzie zniknęłyśmy. Czasami wyje. Ona musi szybko znaleźć dom, bo jest bardzo proludzka. Quote
koss Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Boże, Agata -jak się cieszę,ze juz napisałaś...:loveu::multi::lol:..ja tez miałam noc "zapsioną "-piesowe koszmary ,a przeciez sie znieczuliłam( medycznie nie alkoholicznie:razz:)Dobra wiadomosc-jej apetyt-czyli na razie nie jest tragicznie...cholera,Basia mówiła, cieczka skonczona...,a tu Pan Pies-to tez mnie martwi,a jak jaj noga dzisiaj ,lepiej..???..Obiecuję będe sie bardzo starala o dom dla niej-ale nie mam takiego talentu jak TY:razz: Quote
Agata69 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Dzisiaj jeszcze pojadę z kolega porobić jej zdjęcia, chociaż ona na razie mizernie wygląda. Będzie OK pod warunkiem że nie da nogi. Z łapą lepiej, chociaż jeszcze czasamo podnosi ja do góry. Quote
Rybc!a Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 Czekamy na zdjęcia- jak będą jeszcze dziś, to ją poogłaszam .:lol: Quote
Agata69 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Zdjęcia zrobione, Lora wyszła super. wstawię na wątek jutro , jak tylko obrobione do mnie trafią. sunia wybiegała się dzisiaj godzinę w lesie, czym była zachwycona. Chodzi na smyczy juz dużo lepiej, bardzo cieszy sie na człowieka. Pokazała mi dzisiaj brzusio. Jest kochana i chyba juz spokojniejsza. Jutro idziemy do weta. Być moze we wtorek Lora pojedzie do Elzy do Milicza. Quote
Agata69 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Na koncie jest 60 zł. Dziękujemy bo bardzo się przyda. Jutro podeślę Lorę koleżance która szukała psa dla znajomej. Quote
Rybc!a Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 A co z tym domem, który szukał suni sprawdzonej do dzieci ? Czekam na zdjęcia. Zrobię ogłoszenia i zedytuję pierwszy post. Pozdrawiam i dobranoc . Quote
koss Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 AGATKO " tak : sunia ma guza ' pod przednią łapą ' / chyba lewą / , Magda mówiła, że wrośnięty w mięsień, nie przesuwa się . Prawdopodobnie cieczka " I coś nie tak z nogą - ciągnie jedną tylnią za sobą, utyka, kuleje ." TAK pisala Rybcia w jednym z wczesniejszych postów -to wazne dla Ciebie ,kiedy pójdziesz do weta. DZIEWCZYNY -A TERAZ DOBRA NOWINA:lol::lol::lol::sunia moze jechac na tymczas do Elzy-Jej nie muszę przedstawiac,to "solidna przedwojenna Firma "-Agatka cos o tym wie ,a i nasi trójmiejscy starsi Panowie Dwaj u niej zazywaja wywczasu...:loveu: Długo konferowałysmy z Agatką -bo to do niej Elza zadzwonila z ta propozycją-obie jestesmy zgodne: Lorii w tej pełnej samotnosci nie moze zostac i jeszcze w grozie nadchodzacej zimy, tak wiec propozycja Elzy jest cudem ,o który od wczoraj sie modliłam;)...co za ulga.!!!!!!Sunia będzie w boksie ,przy domu,w którym sa dzieci,sa tam tez inne psy ,ma więc zapewnione towarzystwo i ludzi zwierząt -boks jest na czas,kiedy wchodza obcy ,ogólnie piesy razem , swobodnie biegają po obejściu. Sterylkę logistycznie poprowadzi Elza .Agatka -idzie jutro do wet.-tylna łapa, to tez będa koszty-zostawilam te 100 od Agaty + 60 ,które są na koncie=160. Nie wiem ,czy ????to pokryje i wet. i przejazd do WROCŁAWIA ( a nawet 50 km za ), chyba nie- tak więc Agata naruszy kwotę sterylkową( te 150, które zostawiłam) ,a trzeba będzie uzbierać na nia ,odbędzie za m-c,jak pisala do mnie Elza. I co najwazniejsze-ELZA jasno stawia sprawę:to my musimy znależc dom dla dziewczynki-Ona nie ma na to czasu.Dałam słowo,ze tak będzie. I jeszcze jedno-gdyby (odpukac) było cos groznego z łapą Lorii,wymagajacego leczenia,operacji-będziemy ja leczyły????!!!!!!!!!!, nie wyobrazam sobie innej opcji-po tym parszywym zyciu....ale wtedy sprawy sie komplikują -wymagany byłby dom, a nie ogród i ...i trzeba będzie go poszukac: dziewczyny trudna droga przed nami ,ale ta sunia patrzyla mi w oczy z taka wiarą.,.z taką nadzieją... Quote
koss Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 TEKST NAPISZE ZARAZ, JAK ZOBACZĘ ZDJECIA-MUSZĄ BYĆ KOMPATYBILNE:cool3: Quote
Rybc!a Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Zdjęcia są śliczne. :loveu: Jak będzie tekst porządnie poogłaszam małą . :lol: Może trzeba w nim wspomnieć, że sunia do adopcji po sterylce ? Quote
Rybc!a Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/f28/smiertelnie-przestraszona-dabi-juz-w-hotelu-szukamy-ds-100998/index68.html#post11083577 - tak jak poogłaszałam mojego Dabiszona. Quote
mysza 1 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Lorcia wygląda pięknie, oczywiście, że szukamy jej domu i leczymy, nie ma innej opcji. Quote
Rybc!a Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Na ile lat ją oceniacie? Ja na 3-4 , wetka u której byłam (Magda) na około 3, a w schronisku powiedzieli, że ma rok. Takie właśnie informacje się u nas pozyskuje . Przeszło rok to ona była w schronisku .:shake: Quote
basia0607 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Super akcja ! Gdyby tak udalo sie szybko wyadoptowac Lorii to zamawiam miejsce u Elzy Milicz dla mojej Malinki, ktora przezyla pieklo na ziemi.Nie opisze tego bo biedna koss zacznie znowu plakac , malinka byla u psychopaty. Quote
Agata69 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Lorcia była dzisiaj u weta. Jest zdrowa, nie ma żadnej bolesności tej łapy, stawy pracuja OK. Ona ja czasami jeszcze unosi, ale u weta nie podniosła ani razu. Żywo interesowała się wszystkim u weta, zajrzała do każdego gabinetu i do pani w recepcji. Oj, nie zna ci ona zapachów weta. Nie nachodziła sie do lekarza. Mój BEj tez dzisiaj zaliczył weta od rana, ale on trząsł sie od schodów i cały czas chciał wychodzić. Lorka miała brudne uszy, na szczęście p[od mikroskopem nic nie znaleźlismy złego. Kupiłam jej preparat wielowitaminowy. Wetka mówi że dobre żywienie, spacery, dowitaminoizowanie i... kąpiel w krótkim czasie postawia ja na nowi. Lorcia slicznie wchodzi do auta. Jeździ lepiej 100 razy niz moje kundle. dzisiaj dwa razy była na spacerze w tym raz w lesie. Miske z jedzeniem o dziwo zakopała, chyba na zaś. jest kochana i cudna. znajdziemy jej dom jakem agata69. Dzisiaj byłam sprawdzać dom dla niej ale odpadł w przedbiegach. Quote
Rybc!a Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Super. Więc czekam tylko na tekst i biorę się za ogłoszenia- jak nie dziś to jutro . Warto wspomnieć o tym, że Lori ładnie jeździ samochodem . No i nie można nie wspomnieć o nodze, mimo, że to może co niektórych odstraszyć . Quote
Agata69 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Ale co o nodze/ O nodze ani słowa. Przeciez wetka powiedziała że noga OK. Moze sie uderzyła, albo bo co. przejdzie jej! Napiszcie ze super łagodna, otwarta, wesoła, grzeczna. Quote
koss Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Agata-zdjecia cudne,rewelacja,Oskar zdjeciowy zapewniony:loveu: A teraz do rzeczy:tekst bedę miala gotowy na jutro-muszę ustalić czyje namiary podawac: Elzy czy Agatki, jestem też za tym, żeby nic nie sciemniać: Lorii jest 8 -cudem świata-ale dla nas( i na zdjęciach ) chcę podkreślic,ze wymaga i miłości i opieki po tym obozie,oczywiście ,ze napisze ,ze będzie wysterylizowana-bo jeszcze ktos moze snuć marzenia o hodowli ..onków:evil_lol:Dzisiaj pracowałam do 20.00-to takie moje dodatkowe,przeznaczane na piesy zarobki,nie mam juz siły wpisac tekstu -jutro wieczorem , moze jeszcze co mi wpadnie do łba,o allegro poprosze dziewczyny ,które pilotowały moje dzikuski( napiszę do nich) A wiecie bbbbardzo się bałam o łapę Lorii-że to moze byc.... .dobra teraz do sprawdzania prac..:-( Quote
Agata69 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Właśnie całe towarzystwo wyjechało do Milicza. Lora siedzi na tylnym siedzeniu i jest grzeczna. Przed wyjazdem zrobili.smy spacer, na którym było i siku i kupka. Lorka juz przyzwyczaiła sie do kojca, az żal było ja wywozić. No ale u Elzy będzie miała towarzystwo, więc napewno będzie miała lepiej. zapakowałam takze worek z karmą, tabletki na robale i witaminy. Także 200 zł na sterylkę. 100zł przeznaczyłam na benzynę. Za 10 zł kupiłam tabletki, witaminy to prezent ode mnie. Tak więc 310 zł które zebraliśmy na Lorę rozliczyłam. Quote
koss Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 [FONT=Times New Roman]Żyjemy w kraju katolickim, chodzimy do kościoła, przyjmujemy komunię, miłujemy bliźniego swego jak........, szanujemy życie, uśmiechamy się do małych dzieci...[/FONT] [FONT=Times New Roman]i[/FONT] [FONT=Times New Roman]odwracamy oczy od konającego na poboczu drogi psa, omijamy śmiertelnie zagłodzoną szczenną suczkę, nie słyszymy skomlenia topionych szczeniąt,milczeniem wyrażamy zgodę na istnienie „ zwierzęcych obozów zagłady” –Krzyczki, Zamość, Elbląg...[/FONT] [FONT=Times New Roman]ALE TERAZ PROSZĘ NIE MIJAJ OBOJETNIE TEGO LISTU LORII DO ŚWIATA.[/FONT] [FONT=Times New Roman]SPÓJRZ W OCZY TEGO PSA,[/FONT] [FONT=Times New Roman]To jest właśnie Lorii, w ciągu 3 lat swojego życia zaznała wszystkiego: bólu, głodu, strachu, cierpienia, a co najgorsze –zdradził ją jej Człowiek!!! Ponad 2 lata przebywała w jednym z najgorszych „schronisk” w kraju, pozbawiona najmniejszych cech agresji, nie umiała walczyć o życie , gasła zaszyta w kącie boksu, umierajac z głodu i nie broniąc się przed sforą innych suk.! Wyciągnięta z tego piekła, czeka na SWOJEGO CZŁOWIEKA. Lorii jest niedużym psem ,nie sięga kolan .(człowiekowi o wzroście 164cm.), w typie owczarka niemieckiego ,wprawdzie jeszcze wychudzona, zabiedzona ale już śliczna. Niewiarygodne, jak ona rozkwita w obecności człowieka!!!!, jak delikatnie prosi o Jego uwagę, dotyk, w napięciu śledzi każdy Jego ruch –tak bardzo chce zasłużyć na miłość. Uwielbia być głaskana, przytulana ,cała drży z radości-ale nie jest przy tym nachalna .Dobrze funkcjonuje z dziećmi- ma w sobie niezwykłą cierpliwość.. Wobec innych psów ostrożna ,ale w żadnym wypadku nie zadziorna ,zresztą wszelkie formy agresji są jej obce. Wyczulona na Człowieka chętnie i szybko się uczy ,myślę, ze chce sprawić Mu przyjemność .Zadziwiający pies-po takim parszywym życiu-a tyle w nim miłości, radości i zaufania do Człowieka ,z wdzięcznością podchodzi do wyciągniętej ludzkiej dłoni, jakby zawsze krył się w niej przysmak a nie ..kamień. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie przechodź obojętnie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pokochaj.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pomóż[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zaopiekuj się..[/FONT] [FONT=Times New Roman]Swój Człowiek, swój kawałek podłogi, swoja miska i Twoja opieka, a ten pies będzie najszczęsliwszym stworzeniem na swiecie.!!!!!!!!!!!!!!!!![/FONT] [FONT=Times New Roman]SUNIA jest zaszczepiona, odrobaczona, będzie wysterylizowana.[/FONT] [FONT=Times New Roman]kontakt w sprawie adopcji:[/FONT] [FONT=Times New Roman]AGATA- 509727921[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman]ELZA -692438657[/FONT] Quote
Agata69 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 koss, aktualny nr tel. do mnie tylko 509 727 921 ten drugi koniecznie wyrzucić! Quote
madzia828 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 koss poprosiła mnie o allegro zajmę się tym ;) zrobię wyróżnione, koszty biorę na siebie;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.