Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

piechcia15 napisał(a):
no nieźle kacha nieźle:) a ten wstęp u Tobika to tak sama...z głowy?czy to jakiś cytat? można tez o Sprajcie dodać że trafił po wypadku z rana na łapie i dzielnie walczył w ciszy i smutku:(

Wiesz co, kiedyś u kogoś czytałam podobny wstęp - nie wiem czy to był cytat. czy ktoś sam wymyslił. Dokładnie go nie pamiętam, więc tak czy siak go trochę pozmieniałam, żeby było 'po mojemu' ;) O Sprajcie dodam, bo nie wiedziałam, ale jutro bo uciekam spać. Ogólnie to mam straszną słabość do 'takich' cytatów, życiowych. Ostatnio wpadł mi w ręce fajny kalendarz, z cytatami z książek Paula Coletho - niektóre na prawdę świetne, pewnie kiedyś je wykorzystam...

W najbliższym czasie opisów cdn :) Niech mają na święta, może ktoś je wypatrzy...?

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak to juz któryś raz bywa koszty wysyłek ponoszę ja - cała suma idzie na psy.
To 5 zł co Kasiu jesteś mi dłuzna daj jesli jeszcze nie dałaś Piechci -to tez zasili psiaki.
Taki mój mały wkład.

Posted

[quote name='Madzik77']Jak to juz któryś raz bywa koszty wysyłek ponoszę ja - cała suma idzie na psy.
To 5 zł co Kasiu jesteś mi dłuzna daj jesli jeszcze nie dałaś Piechci -to tez zasili psiaki.
Taki mój mały wkład.
Miałam dac dla Ateny, ale w takim razie jutro przekaże Piechci:)


Biały Kieł (2463)

Kieł to niewielki i miły pies. W porównaniu do szarości schroniska Kła widać z daleka – piękny, śnieżnobiały z czarnymi jak węgiel oczami. Niestety nikt poza pracownikami nie wypatrzył go jako tego jednego jedynego. Kieł cały czas czeka…


Sympatyczny, łagodny. Dosyć żywiołowy, chętnie wychodzi na spacery, biega i bawi się. Kieł jest zgodny z innymi psami. Ma ok. 5 lat, został zaszczepiony i wykastrowany. Kieł wygląda na psa delikatnego i takim w rzeczy samej jest. Schronisko z pewnością mu nie służy, jest wystraszony i wycofany, ponadto mimo leczenia odkąd trafił nie udało pozbyć się jego biegunki. Możliwe, że jest ona spowodowana stresem i panującymi warunkami, dlatego pilnie szukamy dla Kła nowego domu, w którym zazna miłość i szczęście. Jeżeli możesz mu pomóc, nie czekaj aż zrobi to ktoś inny. Jego życie zależy od Ciebie!





‘Pomyśl o cierpieniu, którego wolałbyś nie widzieć’. Smutku i tęsknocie, jaką przeżywa ta niewinna istota. Za tyle zła, ile wyrządziliśmy zwierzętom, jesteśmy zobowiązani, aby teraz pośpieszyć im z pomocą!


Posted

TYMEK


Nie chcielibyście słuchać opowieści psów w noc wigilijną z tego miejsca. To opowieść o ludzkim bestialstwie i okrucieństwie, psiej bezsilności i strachu. Nie chcielibyście jej tym bardziej zobaczyć. Ludzie wolą udawać, że takie miejsca jak TO w ogóle nie istnieją. Wtedy łatwiej się żyje, ale czy aby na pewno lepiej?

Mam na imię Tymek. Kiedyś miałem własny dom… Niestety któregoś dnia wszystko zniknęło. Mój Pan, moja rodzina. Zostałem sam, na ulicy, głody i wystraszony. Pamiętam ten dzień dokładnie. 20 lipca, żar z nieba. Poszliśmy do miasta a ja grzecznie czekałem przed sklepem. Mijały godziny a Pan wciąż nie wracał… Chciało mi się pić i jeść, aż w końcu nastała chłodna noc.

Po kilku dniach trafiłem tutaj, do schroniska. Nie chodzę głodny ani spragniony, ale wciąż brakuje mi miłości. Nie raz widziałem jak któryś z kolegów opuszczał boks z uśmiechem na pysku. Opiekunowie mówią, żebym się nie martwił bo na pewno też ktoś mnie zechce. Staram się więc czekać cierpliwie…

Jestem przyjacielski i łagodny, uwielbiam wychodzić na spacery. Chętnie się bawię i zawsze jestem wesoły. Mam dopiero 6 lat. Umiem chodzić na smyczy, nigdy nie sprawiałem większych problemów. Na ogół jestem zgodny z innymi psami, chociaż wiadomo, że jak w każdej rodzinie i w naszej zdarzają się drobne sprzeczki. Zawsze wylewnie witam moich opiekunów i cieszę się na ich widok. Najchętniej zamieszkam w mieszkaniu, ponieważ lubię przeskakiwać przez płoty gdy zostanę sam na podwórku. Zostałem zaszczepiony i wykastrowany, jestem zdrowy co mam potwierdzone w dokumentach. Czy spędzę Święta w gronie mojej nowej rodziny? Tak bardzo bym tego pragnął…
Tymuś


Posted

co do 5zł piechci dacie i piechcia przekaże na Atenkę i będzie git:)

co do Tymka...może zostańmy przy jego oryginalnym imieniu które zna i reaguje na nie ...Dżeki....uspokaja się gdy je słyszy. Ja tekst o ogrodzie chyba bym usunęła, bo dziewczyna która go znała twierdziła że każde ogrodzenie przeskoczy:( Fajna historia z tym sklepem :( On co prawda jako szczenie został znaleziony na śmietniku razem z rodzeństwem. Dziewczyna je znalazła i wydała do domów, ale on gdy dorósł...notorycznie uciekał, no i w końcu uciekł i nie wrócił.. Ale twój tekst jest lepszy więc nie zmieniaj.

a foksterierka...Prawdopodobnie kręgosłup lub coś neurologicznego, bo czucia nie ma:( zobaczymy co będzie, w łaziene co tma akurat luksus, bo cieplutko przy grzejniku, tylko też bardzo sfilcowana jest:( ehhh

Posted

piechcia15 napisał(a):
co do 5zł piechci dacie i piechcia przekaże na Atenkę i będzie git:)

co do Tymka...może zostańmy przy jego oryginalnym imieniu które zna i reaguje na nie ...Dżeki....uspokaja się gdy je słyszy. Ja tekst o ogrodzie chyba bym usunęła, bo dziewczyna która go znała twierdziła że każde ogrodzenie przeskoczy:( Fajna historia z tym sklepem :( On co prawda jako szczenie został znaleziony na śmietniku razem z rodzeństwem. Dziewczyna je znalazła i wydała do domów, ale on gdy dorósł...notorycznie uciekał, no i w końcu uciekł i nie wrócił.. Ale twój tekst jest lepszy więc nie zmieniaj.

a foksterierka...Prawdopodobnie kręgosłup lub coś neurologicznego, bo czucia nie ma:( zobaczymy co będzie, w łaziene co tma akurat luksus, bo cieplutko przy grzejniku, tylko też bardzo sfilcowana jest:( ehhh


Można zmienić na Dżeki jak chcecie, chyba, ze w ogłoszeniu zostanie Tymek a i tak będzie się w schronie na niego mówiło dżeki. Jego historia jakoś mi umknęła, chociaż faktycznie kiedyś mówiłaś... ale...

dobry kit nie jest zły ;) Może ktoś się nad nim zlituje...

Foksi żal:( Przydałaby jej się chyba jakaś rehabilitacja, leczenie? Miała prześwietlenie, jakieś badania?

Posted

piechcia15 napisał(a):
jeszcze nie:( bo trafiła w pt wieczorem:( a tu niestety nie mamy ostrego dyżuru:(

Kurcze to niedobrze:( Mam nadzieje, że bidulka nie cierpi...:( Czyli ona w ogóle nie wstaje?:(

Posted

Dostałąm takiego emaila:
Baza adoptujących to bardzo stary pomysł, który na szerszą skalę nie doczekał się jeszcze realizacji, oprócz kilku tajnych "czarnych list" dostępnych dla wybranych osób na niektórych forach o zwierzętach.
W skrócie chodzi o to, by mieć możliwość sprawdzenia, czy osoba adoptująca zwierzę nie figuruje w takiej bazie jako ktoś, kto nie powinien otrzymać zwierzaka.
Wszyscy znamy przypadki oddawania po krótkim czasie zwierzaka, znęcania się nad nim, wielokrotnych adopcji małych kociąt w celu wykarmienia np: węża, odbierania zwierzaka przez oddającego do adopcji z powodu złych warunków bytowych itp, itd.
Baza jest dostępna tylko dla osób pełnoletnich, które podpisały oświadczenie o współpracy i zawiera tylko PESEL adoptującego oraz historię adopcji i próby adopcji, np:
123456789|16 lipca 2009| adopcja psa| schronisko xxxx
123456789|20 lipca 2009| zwrot psa| powód: dużo szczeka| schronisko xxxx
123456789|1 sierpnia 2009| adopcja psa| schronisko yyyyy
123456789|20 sierpnia 2009| odebranie psa| powód: złe warunki bytowe| schronisko yyyyy
Baza taka mogłaby uchronić wiele zwierząt przed nieuczciwymi adoptującymi lub zwrócić uwagę na osobę, która pomimo chęci nie jest w stanie zapewnić zwierzęciu odpowiednich warunków.
Ponieważ numer PESEL jest daną osobową umowy adopcyjne musiałyby zostać wzbogacone o klauzulę dotyczącą zgody adoptującego na sprawdzenie i umieszczenie w takiej bazie wg wzoru, który można otrzymać od nas.
Baza oczywiście jest należycie zabezpieczona i dostępna tylko dla osób współpracujących, którzy przystąpią do programu.
Numery pesel są umieszczane w bazie wyłącznie za zgodą adoptującego zwierzę.
Numery pesel są zakodowane i nie są nigdzie wyświetlane, a wszelkie informacje są dostępne dopiero po wpisaniu numeru pesel adoptującego do wyszukiwarki w celu sprawdzenia.

Jeśli oddajecie Państwo zwierżeta do adopcji zaprszamy do współpracy.
Pozdrawiamy

Fajnie byłoby dodać ten numer i klauzurę do naszych umówadopcyjnych i wprowadzać ew osoby do bazy.

Posted

też dostałam takiego maila, ale nie pisze gdzie sie trzeba zgłosić i gdzie taka baza jest

kurcze dziś zgłosił się fajny domek dla foksterierka 2448 to jak na złość dzisiaj też zarezerwowali go Niemcy:(

Posted

dzodzo czy wyjaśniło się z tym Zakiem w końcu??rozmawiały ze sobą te dwie fundacje??bo on jest na naszej liście do wyjazdu styczniowego, kurcze żeby potem nie było zamieszania.

w styczniu jadą jeszcze: Zeluś (pudel),ten rudy jamniczek co był w pokoju pracowników i został oddany, sunia 2464, bies biegunka czyli Kieł, 2435, Suzi 2377.
No i Amika jak ma ktoś w ogłoszeniach to trzeba zdjąć:( niestety, umarł sobie :(

Posted

[quote name='piechcia15']dzodzo czy wyjaśniło się z tym Zakiem w końcu??rozmawiały ze sobą te dwie fundacje??bo on jest na naszej liście do wyjazdu styczniowego, kurcze żeby potem nie było zamieszania.

w styczniu jadą jeszcze: Zeluś (pudel),ten rudy jamniczek co był w pokoju pracowników i został oddany, sunia 2464, bies biegunka czyli Kieł, 2435, Suzi 2377.
No i Amika jak ma ktoś w ogłoszeniach to trzeba zdjąć:( niestety, umarł sobie :(
Ku*wa:( A ja właśnie zapisałam go na liście psiaków którym trzeba napisać tekst i zrobić ogłoszenia:(:(:(

Amiś, tak mi przykro:( [']

'' [FONT=&quot]Już pora odejść mój przyjacielu...[/FONT]
[FONT=&quot] Wybacz mą zdradę, jest Was zbyt wielu...[/FONT]
[FONT=&quot] Wiem, że wybaczysz, więc o co proszę?[/FONT]
[FONT=&quot] Proszę wynagródź cierpienie Boże!''[/FONT]

[FONT=&quot]
[/FONT]
[FONT=&quot]Gosikf & dogs[/FONT]
[FONT=&quot] [/FONT]

Posted

Mam coś na poprawienie nastroju...:(

Bokser Szejk ma się świetnie. Mieszka teraz razem z bernardynką, mopsem oraz kotami i razem tworzą zgraną paczkę :) Dostał szelki i adresówkę. Niestety nie mam na razie zdjęć:(

Wyżełka Missi również przesyła nam świąteczne życzenia. Ma się dobrze, przytyła ;) Jest grzeczna chociaż czasami lubi np. ściągnąć dla siebie jedzenie ze stołu. Dostałam zdjęcia, ale trochę kiepskiej jakości, więc nie wstawiam ;)

U jamnika Dyzia także wszystko w porządku. Początki nie były łatwe, psiak chorował. Miał przewlekłe zapalenie jelita grubego i ślady krzywicy. Był bojaźliwy i nerwowy, teraz jest już coraz lepiej. Pan jest zadowolony, psiak ma jak w raju, chodzi na spacery i śpi na kanapie:) Może umieściłabyś go Aga w 'nowym domu' na stronie?







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...