Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tanitka napisał(a):

Jak ja opuszczałam mieszkanie Rudej to ona cały czas siedziala w jednym kącie, nawet kiełbaski nie chciała ruszyć.

trzeba jej czasu, cierpliwosci i milosci...dzieki Tobie to ma...
tanitka napisał(a):
pierwsze minuty w domku:lol:

wlasnie juz w domku...bo KTOS ją zauwazyl i zalozyl wątek...i KTOS wywiercil dziure w brzuchu rodzinie...dzieki takim KTOSIOM ona dostala swoja szanse:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 111
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczynki sorry ,że wczoraj nic nie napisałam ale jak zasiadłam do kompa okazało się ,ze kablówke szlag trafił.
Ruda będzie nazywała sie Sara.Sunia została wykapana ,bo straszliwie pachniała .Zniosła to bardzo dzielnie.Sarunia jest bardzo delikatna psinka .
jest bardzo strachliwa,wczoraj nie opusciła swojego posłanka ale daje juz do siebie podejsc ,daje sie głaskac ,całowac i juz nie ucieka jak sie do niej podchodzi.Jak wujek do niej mówi to ogonek zaczyna merdac.
Zjadła dzisiaj śniadanko i zrobiła kupke w łazience na kafelki ,takze nie było problemu.Nie zrobiła jeszcze siusiu ale mysle ,ze to jeszcze stres.
Rodzince sie bardzo podoba ja jestem mamusia chrzesna Sary i bede czuwac nad nia.Dzisiaj troszke na siłe wujek wciagnał ja do kuchni aby troszke pobyła w innym miejscu ale nie było paniki chwile pospacerowała a potem poszła na swoje posłanko spac.Musi odpoczac bo schronem jest bardzo zmeczona.Na razie przez dwa dni nie bedzie wychodziła na spacerek ,trudno niech siusia w domciu ,trzeba postepowac ostroznie.
Dalsze wiesci później.
Tanitko wujostwo bardzo szczesliwe .Wujcio do późnego wieczora lezał z Sara na podłodze i do niej przemawiał.Dzieki ,ze ja zauwazyłas i przywiozłas .
Całusy dla wszystkich
Sara

Posted

Gamon super- tylko nie rozumiem tego braku spacerkow. nawet 5 minut na trawce. nikt nie zna jej przeszlosci- i mozliwe ze zachowanie czystosci jest mocno wbite w glowke sierotki. Mowie o tym co sama dwoswiadczylam. Drop np. przezywa strasznie jak mu sie np. zwymiotuje w domu. tak przerazonego psa dawno nie widzialam. A przeciez nie pierwszy raz mamy wpadke w domu- czy ze strony Gryfa czy ze strony Dropka.

Gryf wie ze jak jest niedysponowany moze wszystko- i choc jest niezachwycony- to sie nie boi- czyscioszek. Ale po Dropie widac straszny stres.

Sara moze wstrzymywac siusiu- i czekac na spacerek.

Posted

Gamoń, nawet nie wiesz jak ja sie cieszę!! Twoje Wujostwo to Wspaniali Ludzie, własnie takich Sara potrzebowała.
Aż mi sie oczy spociły ze szczęścia!


Katcherine, spacer to jest dramat, ona prawie czołgała sie po chodniku, usiłowala schować się pod stojącymi samochodami, po schodach - wujek ciągnąl za szelki w górę, a ja pchałam tyłek Sary pod górę. Myślę, ze wyprowadzanie jej teraz to jeszcze za wcześnie.Te 2 dni dadzą jej ochłonąć.

Posted

No nic- zobaczymy. Mam nadzieje ze nie bedzie tak samo reagowac pozniej.Martwie sie tylko zeby nie trzymala siusiu- na co sie zanosi- bo to tez stres.Mozliwe ze nigdy nie byla w domu i nie zna miasta- stad taka panika.

Gamon- podziekowania dla Ciebie i dla wujostwa za domek dla malutkiej.

Posted

Sara zrobiła siusiu takze nie bedzie cierpiała .Własnie z powodu tego lęku nie chcemy jej jeszcze narazac na dodatkowy stres schodzenia po schodach i pobytu na ulicy.Do parku jest za daleko.Najpierw niech zaufa cioci i wujkowi to bedzie łatwiej ja przekonac do spaceru.Wszystko na spokój i do przodu małymi kroczkami.:lol:

Posted

tanitka napisał(a):
będzie dobrze, będzie dobrze! Małymi kroczkami aż ona się ośmieli. To ze się załatwiła to już sukces:lol:

heja...nie chce sie wtracac, kazdy przypadek jest inny...nie wiem jak jest z waszym problemem schodow...ale ja mialam taki przypadek psunka ktory bal sie wychodzenia na dwor, a schody to bylo splaszczanie sie i zero reakcji po prostu, nasile nie ma sensu bo to poglebia stres...zreszta to byl bernardyn-kto by go wyciagnal i wciagnal z powrotem?...trzy tygodnie z nim pracowalam zeby wyszedl na dwor, jak? dostawal jesc co 2 godziny...za kazdym razem blizej wyjscia, potem co schodek nizej...pracochlonne ale poskutkowalo...moze sprobujcie:cool3:

Posted

Sunia siusia tylko na kafelki w łazience. W nocy zżarła dwie rolki papieru toaletowego i trochę boazerii w przedpokoju. Nie wchodzi jeszcze sama do kuchni gdzie spedza sie wiele czasu, ale zaglada ciekawie z przedpokoju. Głaskana traca reke dopominajac sie o więcej pieszczot. Jutro pierwsza próba spaceru

Posted

Mam nadzieję że spacerek nie będzie dla suni aż tak bardzo stresujący. Najgorsze jest to że już zaczynają strzelać petardami ( może tylko u mnie-> nie wiem jak u Was) żeby tylko sunia się nie wystraszyła:roll:

Posted

gwoli scislosci to strzelac nie wolno nawet w swieta ale ci gowniarze(bo tak i trzeba nazwac) nic sobie z zakazu nie robia:angryy:dla mojego psa okres swiateczno -sylwestrowy to byla istna makabra i zawsze sie balam czy w ogole to przezyje...a w sylwestra tylko dawal rade dzieki lekom uspakajajacym

Posted

Od teraz sunia jest królewną.Własnie śp na łózku wujcia i cioci.Przekonałą sie juz do nich i zaczeła chodzic za nimi po całym mieszkaniu.Ciocia poszła niedawno do pokoju sie połozyc no i Sara też sie połozyła obok cioci.Głowa pieknie na poduszeczce pod kołderke sie wsuneła i zajęła miejsce do wujka.Jest coraz lepiej ale spacerku jeszcze nie było .Wujostwo jeszcze nie chce ryzykowac i jej stresowac.Wszystko na dobrej drodze .Fotki zrobie ale nie obicuje ,ze wyrobie sie do swiat.
Całusy dla Tanitki od wujciów.
Bardzo Ci dziekują za sunie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...