modliszka84 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 29.01.2008. Jest pani zdecydowana na adopcję Sally - w Krakowie. Pieniądze uzbierane z bazarków i wpłat zostaną przeznaczone na transport oraz sterylizację i operację łapy - bo na to zbieraliśmy. Jeśli pani odmówi przyjęcia pieniędzy to przekażemy je na inną bidę. 16.01.2008. Zbieramy na hotelik dla suni u Murki. Potrzeba 240 zł/miesiąc. Potrzebny także transport w okolice Janowa Lubelskiego. (300 km w jedną strone) Oraz pieniądze na poprawną amputację łapki oraz sterylizacje. Sunia jest w fatalnym stanie. Jeśli ktoś może pomóc choćby kilkoma zł to będziemy bardzo wdzięczni. Numer konta: 02 1140 2004 0000 3002 3707 7542 Agnieszka Stefaniak Pabianice 95-200 z dopiskiem "SALLY" Potrzebujemy także bazarków... bo cięzko bedzie uzbierać takie sumy, a szukanie domu zapewne potrwa trochę ... Dotychczasowe wpłaty: 17.01.2008. Eliza P. (Szczecin) - 25 zł 16.01.2008. Elżbieta G. (Warszawa) - 50 zł 18.01.2008. bagira@sara - 40 zł 23.01.2008. przyjaciel - 20 zł 22.01.2008. Szastin - 50 zł 28.01.2008. Joanna B. (Gdańsk) - 100 zł wpłaty z bazarków: 23.01.2008. agagumi - 30 zł 29.01.2008. Maupa4 - 30 zł dziekujemy :) Bazarki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9371422#post9371422 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9321407#post9321407 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9325240 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9334091 ---------------------------------- Sunia trafiła do schroniska 16 listopada po wypadku. Łapa była tak zmasakrowana i zmiażdżona, że w schronisku została amputowana. Sunia bardzo wychudzona i zabiedzona, dwa dni po amputacji oszczeniła się :-( Ślepy miot uśpiono... Sunia teraz dochodzi do siebie, ale ciężko o to w schronisku. Jest przerażona tą cała sytuacją... Leży skulona w kojcu i boi się wstać, nie podchodzi do człowieka... Dawno nie widziałam psa w takim stanie :shake: i psychicznych i fizycznym także. Błagam niech ją ktoś zabierze do domu, choćby tymczasowego :placz: tel 0793 046 770 Quote
jola od jadzi Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Jaka przerażona... Sunia pilnie potrzebuje pomocy!!! Quote
xxxx52 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 SOS dla cierpicej biednej suczki,domek tymczasowy na wczoraj pilnie potrzebny.:-( Quote
aneta_zyleta Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 jaka biedna...ja chetnie ale niestety nie moge....wzielabym wszystkie...gdybym mogla... Quote
ada_1994 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Niestety nie mogę wziąć tej suniu, nawet na tymczasowo. Rodzice mi nie pozwolą, poza tym mam psa i kota. Quote
kasia14 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Kto się zaopiekuje bidulką? czy ona ma jakieś imię modliszko? bo chciałbym jej coś zanieść na pocieszenie i nie wiem jaki podpisac paczkę od mikołaja ;) a gdzie ona przebywa? bo widzę, że w jakimś pomieszczeniu... Quote
modliszka84 Posted November 30, 2007 Author Posted November 30, 2007 kasia14 napisał(a):Kto się zaopiekuje bidulką? czy ona ma jakieś imię modliszko? bo chciałbym jej coś zanieść na pocieszenie i nie wiem jaki podpisac paczkę od mikołaja ;) a gdzie ona przebywa? bo widzę, że w jakimś pomieszczeniu... Kasia - ona jest w szpitaliku. A imienia nie ma - możesz wymyslić Quote
Kasia Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Biedactwo, tyle już przeszło i do tego jeszcze bezdomne :-( Quote
kasia14 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 a szczeniaczki uśpiono... dlaczego? czy coś z nimi było nie tak, czy jak sunie rodzą w schronisku to są usypiane? Quote
modliszka84 Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 Błagam o pomoc dla suni!!!!!! Czemu nikt nie zagląda??? Sunia jest tak przerażona, że aż sparaliżowana! Jest młodziutka, ma ok 1,5 roku a tyle już przeszła. Dzis próbowałysmy ją wziąć na spacer. Podniesiona ze swojego koca zrobiła kupę w powietrzu pod siebie, niesiona na rękach to samo!- tak strasznie się boi!!! Możecie to sobie wyobrazić... Poza płotem schroniska przywarła do ziemi i nie chciała się ruszyć, na widok ręki kuli się jakby chciała zniknąc pod ziemią. Nie zna dotyku człowieka, boi się wszystkiego... Czy ktoś jej pomoże? Dawno nie spotkałam takiego psa... :placz: Łapa nie jest ucięta cała, wygląda fatalnie, jest ucięta w połowie :shake: powyżej stawu łokciowego. Kilka kroków sunia zrobiła na dworze, ale to tylko ze strachu bo uciekała przed nami :-(... To jest przerażające!!! :placz: Quote
ada_1994 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 biedna sunia!!!! niech ktoś jej pomoże...:placz: Quote
kasia14 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Proszę niech ktoś jej pomoże!... :placz: Ona tak leży biedna w legowisku, nawet nie podchodzi do krat...:shake: Quote
modliszka84 Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 ................................. Quote
ada_1994 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Biedactwo!!!!!!!!!Nie chciała nawet smakołyka...:-( Quote
xxxx52 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 co ta slicznosc zaznala:placz::placz::placz: od tych obrzydliwych "ludzi":mad::mad: Quote
kasia14 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 .................................................. zrobiłam jej alegratke.... Quote
Hala Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Znalezienie jej domu bedzie baaardzo trudne. DT też będzie musiało sie liczyć, że suczka zostanie u nich na zawsze. Quote
modliszka84 Posted December 1, 2007 Author Posted December 1, 2007 wydaje mi się, że niekoniecznie. czasem ludzie biorą takie "kalekie" pieski bo jest im ich wyjątkowo szkoda, bo jest to największa bida jak w tej chwili mieszka w schronie... no sama nie wiem myslę, że o tyle będzie trudno bo sunia jest całkowicie sparaliżowana strachem, nie potrafi zaufać człowiekowi, boi się wszytskiego w tym także chodzenia na smyczy... :-( Quote
kasia14 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 biedna...ale może uda ją się jakoś powoli chociaż w małym stopniu przyzwyczaić do ludzi w schronisku...?:roll: Quote
Hala Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Co tu zrobić..na tymczas to pewnie nie ma co liczyć? A może jednak ktoś by ją wziął? A jak jej obcięta nóżka? Jak kikutek? Quote
modliszka84 Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 nikogo nie wzruszył los suni..... :placz:? Quote
kasia14 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 chyba nie...:( nikt tu nawet nie zagląda... Quote
malagos Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Modliszko, to nie staw łokciowy (jest w rzedniej kończynie), a kolanowy. Ale to mi się nie podaba, ten kikut. A jej stan psychiczny... No cóż, jest jak moja Zulka. Rzeczywiście wyadoptowanie takiego psa bedzie trudne, i raczej chodzi mi o psychikę a nie brak lapki. Tylko dom jej pomoże. Pomocy!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.