Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzień dobry wszystkim,
jest to moja pierwsza aktywna bytność na forum. Spowodowana nieszczęściem psa.
Bouvier des flanders w jednym z trójmiejskich schronisk...

Psiak jest bardzo duży, prawie nie ma już takich bouvierów, ma bardzo szeroką klatkę piersiową, zewnętrzna warstwa włosa na grzbiecie była koloru bawarki, te jasne plamy które na nim widać to pozostałości mimo dość krótkiego ścięcia. Nawet po strzyżeniu jest bardzo jasny, srebrny z beżowymi znaczeniami. Jeżeli miał tatuaż, to i tak po tylu latach jest niedostrzegalny, zwłaszcza że była to pewnie tatuownica starego typu. Myślę że ma około 7-8 lat, oceniam po ogólnych zmianach w budowie ciałka, u mojego ośmioletniego Pajtoska są takie same.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że pies sprawiał wrażenie psa, o którego wczesniej ktoś dbał. Był ostrzyżony jak bouvier, nie jak sznaucer czy terier. Może uda mi sie pojeździć po zakładach strzyżenia w gdańsku, tylko nie wiem czy to ma sens - ten pies nie zginął, on został umwiązany na krowim łańcuchu na drodze do schroniska. Może zastał ukradziony? Ale złodzieje zdjęliby mu obrożę, jest warta ponad stówę. Na razie nikt go nie szuka. Może się znudził?
Jest dosyć gruby. Nie boi się ludzi, ale nie jest jakiś szczególnie wylewny, musiał mieszkać w budzie, bo pod tym zagnojonym filcem tuż przy skórze miał somę, czystą. Kamień na zębach - ale nie jakiś okrutny, dziąsła zdrowe, oczywiście siekacze - sieczka i braki, z pyska ani z uszu nie śmierdzi. Ktoś dbał o niego, regularnie kąpał i strzygł, ale na pewno
nie był czesany od ostatniego strzyżenia. Podczas strzyżenia był grzeczny, nie szarpał sie, nie warczał, wszystko dał przy sobie zrobić. Uszy i podudzia obejrzałam dokładnie - jakieś plamki w pachwinie, ale nie wiem czy po tatuażu czy przebarwienia. Trzeba by go wykąpać, tylko w schronisku nie ma za bardzo gdzie go później umieścić. Taki ogolony tez trafił do kojca, pewnie mu zimno, ale chyba nie bardziej niż w mokrych kłakach. Z dredów na nogach wyciskałam wodę (a właściwie błoto zmieszane z gównem). Na przednich łapach ma lekkie ranki i zadrapania. Mały ubytek w końcówce prawego ucha i prawego górnego fafla - ale to raczej stare. Nie był szkolony profesjonalnie, ale podstawowe komendy zna. Co
jeszcze? Jest taki - jakiego zawsze chciałam mieć, chodzi o kolor. Cóż, za późno...
Podobno w okolicach trójmiasta była dzika hodowla bouvierów, gdzieś około 2001/2003 ta babka podrzuciła do schroniska bouvierkę razem ze szczeniakami, może on jest od niej.
Mówimy z synem na niego Bobek albo Buvik - reaguje na "B". Nie lubi słodyczy.
pozdrawiam wszystkich
agnieszka (i Czakrusia też was pozdrawia, z aniołowa).





  • Replies 530
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oj wie ile jest i co najwazniejsze jakie szczęśliwe są - Agnieszka, mamy dobrą rękę i passę ja wierzę że się uda! Trzymam kciuki za Twój debiut, niech to będzie dobra i szybka adopcja.
Ludziska macie do czynienia z Agą, pełna profeska jak pisze tak wlasnie jest. Skoro założyła wątek psu trzeba pomóc. Ma mało postów aleto dlatego, że działa i nie ma czasu na dogo. Aga będzie dobrze, ja sie cieszę, że do nas dołączyłaś :)

Psiaku szoruj na pierwszą!!!!

Posted

mało postów? bo nikt nie kocha wielkich psów. Przecież sama nie będę do siebie pisała.
Zadzwonię jutro do schroniska, zobaczymy co z Bobkiem. Może w czwatrek po pracy podjadę, jak będę miała co zrobic z moimi bestiami.
Próbowalam mu zmienić tutył, ale jeszcze się nie naumiałam. Za skomplikowane to forum

Pies jest naprawdę fajny, bouviery to psy rodzinne - i on taki z pewnością był. W schronisku, choćby była najlepsza opieka, zdziczeje i zamknie się w sobie - a zamknięty w sobie Bouvier to gorsze niż autystyczny karel.
Nikt o niego nie pyta...

Posted

Aguś jak chcesz zmienić tytuł to wchodzisz w pierwszego posta napisanego przez siebie w edytuj potem zaawansowane i będziesz miała tytuł swojego cuda. Trzeba mu zrobić allegro koniecznie, znajdę kogoś to może się uda. Ja wiem, że będzie dobrze ale potrzeba czasu i cierpliwości.

Posted

Do góry : bouviery to robią wrażenie (na osiedlu w pobliżu ludzie mają dwójkę) - jeśli i ty chcesz robić wrażenie na dogomaniakach zabierz tego psa ze schroniska

Posted

Drogie Panie i Panowie, ja nie chcę robić wrażenia na dogomaniakach, tu nie chodzi o mnie tylko o psa.
Nie zabiorę go ze schroniska, bo żyję na dwa domy - w jednym samiec + dwie suki, w drugim dwa samce (jeden to bouvier właśnie). No, chyba, że ktoś oferuje mi trzeci dom, więc wtedy Bobek zamieszka tam ze mną.
Na razie nikt w schronisku o niego nie pyta, nigdzie nie pyta zresztą. Psiak został przeniesiony do mniejszego kojca, o betonowym podłożu, więc może problem błota troszkę się zmniejszy. Na razie ma zagwarantowaną jedynkę. Niestety nie udało się wcisnąć go na ciepłoluby, bo kolejnego stafforda podrzucono.
Bobek pyskuje wszystkim dookoła, one tak mają. Ale nie chce jeść...
W okolicach 7-8.12. będą dni otwarte schroniska, wyszykujemy Bobka, nie tylko jego oczywiście i może komuś mocniej serce zabije...
Przy bouvierach ludzie boją się czesania, kłaków, brudu, ale tak na prawdę, to nie jest kłopotliwy w utrzymaniu pies, wystarczy wyczesać raz na dwa tygodnie, a jak ktoś nie chce czesać - to ostrzyc co jakiś czas na łysola. Widać, że Bobkowi to nie przeszkadza. Moja Czakrusia zawsze się wstydziła. Jeżeli pies trafi w okolice trójmiasta - gwarantuję strzyżenie i kąpanie.
W trójmieście nikt nie przypomina sobie tak charakterystycznego psa, dziwne, bo nie jest ich zbyt wiele i środowisko raczej zamknięte

Posted

Przepraszam Aga-Czakra z niefortunne sformułowanie: to miała być zachęta do obejrzenia psa i podniesienie wątku - bo dużym psom ze schronisk jest trudniej znaleźć dom

Bouvier des flanders pies szuka domu Trójmiasto

Posted

Nie przepraszaj, ja po prostu nie zawsze mam dostęp do komputera.
A psa powcikałam wszędzie gdzie się da bez i zpomocą miłośników rasy, choć jak sie przekonałam przy adopcji Batona, różnie z tymi psiarzami bywa. Chyba że są to starzy przyjaciele i ze względu na ciebie wspomną o psie

Posted

to nie prawda, ze ludzie nie lubia duzych psow! no moze nie wszyscy...ja akurat ubostwiam duze psy, ale niestety warunki pozwalaja mi jedynie na malego...
a pies piekny i taki dostojny, szkoda bo w schronisku zmarnieje i rzeczywiscie nie wplynie to dobrze na jego psychike...moj to by chyba oszlal w schronisku....ech piekny szukaj domku

Posted

No ja też lubię duże psy (mam takiego) ale wiem,że duże z naszego schronu trudniej znajdują domy.
Wracając do bouviera: a może dołożyć tu zdjęcie rasowego z jakiejś galerii bo to nie jest bardzo popularna rasa i może nie wszyscy wiedzą czego się spodziewać?

Posted

Wysłałam też psiaka do lecznic i zakładów weterynaryjnych, których maile znalazłam.
Zdjęcie wstawię swojego bouviera - tylko się naumiem
Poproszę też kolegę o wystawienie go na allegro, tylko jakie dać zdjęcie - mojego czy biedaka?, czy ten zwrot - że to akcja adopcyjna, zastzreżenie, że można przerwać i itp. też musi być? Bo on nigdy psów nie wystawiał.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...