Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sytuacja wyglada tak, z Erazm moze Lusia leciec do Holandii 15-08, to ponad miesiac wiec moze warto pomyslec jeszcze o innych mozliwosciach. Jak nic innego nie wyjdzie to 15-08 Lusia przeleci sie samolotem razem z Erazm. Z tym ze Erazm musi wiedziec ile Lusia wazy.

Posted

matko!!! dopieru tu trafiliam!!! i takie wiadomsoci!!!!!!!!!!!!! jezus!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ania-szybko wazcie lusie i powiedzcie ile wazy!!! bardzo czesto zalatwialam transporty dla naszych psiakow, ale teraz jestem za granica, a ponadto nie zawsze mam czas wchodzic na neta-mam kupe roboty i wiele rzeczy tu zalezy ode mnie, dzis przyjechalo 116 kursantow i jutro sa testowani, bede zasuwac od rana do nocy, sprawdzajac testy i planuajc zajecia dla nich i nauczycieli, a dzis wieczorem jeszcze czekam na koljenego nauczyciela, ktorym musze sie zajac, nei wiem kiedy pojde spac:shake: ania-dzwon czy pisz do drakuli, oni zawsze mi pomagali ile mogli, mzoe tym razem. Moze ja zawioza jaksi kawalek. Fortuna-jak ja bardzo Ci dziekuje!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: jak tam z kosztami transportu????czy nowa wlasicielka cos pokrywa, aby pomoc? jak to wyglada?

Posted

Luisia już zważona. Niestety waży 6,4 kg, ale mam pomysł jak załatwić jej lot na pokładzie.
Musimy spokojnie podejść do sprawy. Lusia musi mieć zapewniony spokojny transport, w którym jak najmniej sie zestresuje. Stres dla niej jest zabójczy. W tym tygodniu Lusieńka pojedzie na badania kontrolne, żeby sprawdzić, czy zniesie tak długą podróż.

Posted

Nie chce obciazac nowej wlascicielki kosztami transportu, tyle ile bede mogla ja zaplace. Gdyby Lusia leciala samolotem to z dziewczyna z fundacji Emir, ktora ma wszystko co potrzebne do przelotu. Natomiast ja nie wiem czy moj maz nie pojedzie do Polski wtedy trzeba by bylo podwiesc Lusie do miasta , w ktorym on bedzie. Narazie innego pomyslu nie mam. Moze ktos jedzie do Niemiec, teraz sa wakacje to ludzie duzo kursuja. Ja moglabym Lusie odebrac.

Posted

Dzisiaj rozmawialam z Carmen. Powiedziala mi, ze dla niej to chyba byloby najlepiej gdyby Lusia przyjechala okolo 27-08-2008.W tym momencie bedzie juz po przeprowadzce , przeprowadza sie z duzego miasta do miasteczka niedaleko mnie. Ona chciala by juz miec Lusie dzisiaj ale po namysle doszla do wniosku, ze to duze obciazenie dla niej . Gdyby Lusia leciala z Erazm wtedy musiala by kilka dni przeczekac u mnie w domu, ale to zaden problem.

Posted

Lusia jest już po badaniach. Wszystkie wyniki ma w normie. Ma jedynie nieznacznie podwyższony mocznik i oczywiście glukozę. Dzisiaj dostała pierwszą zmieniona dawkę insuliny.
Lusia może jechać do nowego domku. Myślę, że podróż z Erazm będzie najmniej stresującym przeżyciem dla naszej Lusi.
Jeśli chodzi o koszty oczywiście dorzucimy się.

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Lusia jest już po badaniach. Wszystkie wyniki ma w normie. Ma jedynie nieznacznie podwyższony mocznik i oczywiście glukozę. Dzisiaj dostała pierwszą zmieniona dawkę insuliny.
Lusia może jechać do nowego domku. Myślę, że podróż z Erazm będzie najmniej stresującym przeżyciem dla naszej Lusi.
Jeśli chodzi o koszty oczywiście dorzucimy się.


To w takim razie wszystko wiemy, Lusia leci z Erazm do Holandii. Mysle, ze koszty bedziemy w stanie jakos razem pokryc. Wszystko bedzie dobrze.
Pozdrowienia dla Lusi od jej nowego domku i od nas. :loveu::loveu::loveu:

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Lusia może jechać do nowego domku. Myślę, że podróż z Erazm będzie najmniej stresującym przeżyciem dla naszej Lusi.
Jeśli chodzi o koszty oczywiście dorzucimy się.


Oczywiście...:lol:

Posted

Kochani czyli że transport Lusi macie juz dograny jedzie z Erazm? ale jakby co to jest inna możliwośc przetransportowania Lusi bo mój TZ bedzie jechał autem do Niemiec,bliżej Holandii.

Posted

danka1234 napisał(a):
Kochani czyli że transport Lusi macie juz dograny jedzie z Erazm? ale jakby co to jest inna możliwośc przetransportowania Lusi bo mój TZ bedzie jechał autem do Niemiec,bliżej Holandii.


A kiedy Danusiu twoj maz jedzie do Niemiec ?

Ja teraz wyjezdzam ale jak wroce to dalej pogadamy.

Milego dnia zycze wszystkim.

Posted

Kasiu,mój mąż ma przyjechac 27 lipca na tydzień ,to 1-3 sierpnia by wracał ale to nie jest na 100% bo moze się coś przesunąc w czasie ale tak jak piszesz pogadamy jak wrócisz mam nadzieję z miłej wycieczki.

Posted

ciesze sie, ze tyle chetnyh do pomocy-prosze was, zajmijcie sie wszystkim, bo mnie teraz nie ma, zasuwam po 15 godzin dziennie czasem, a na dodatek przez caly weekend nie mielismy internetu, dzis nie wiem keidy tu znowu zajrze:shake: lece wziasc prysznic, a potem spotkanie z nauczycielami a potem z liderami grup, a potem podpisywanie okolo 100 certyfkatow, a potem...i tak dalej. Oczywiscie ja tez dokladam sie do kosztow transportu Lusi, jesli ktos moglby za mnei zalozyc, ja zwroce jak bede juz na miejscu, 1 wrzesnia-wysle na konto czy jak sobie kto zyczy, zawsze zwracam pieniadze-kazdy to potwierdzi. Czy da rade? Czy ktos sporzadzi 'kosztorys' podrozy, niech kazdy zadeklaruje ile mzoe sie dorzucic:oops:

Posted

Jestem z powrotem. Danusiu dla mnie im pozniej tym lepiej poniewaz nowa pani Lusi w polowie sierpnia sie przeprowadza, wiec pasuje jej przyjazd Lusi okolo 27 sierpnia. Gdy Lusia przyleci z Erazm 15-08 to zostanie u mnie jakis tydzien. Jak tylko Carmen sie przeprowadzi zawioze Lusie do jej nowego domku.

Posted

Fortuna napisał(a):
Jestem z powrotem. Danusiu dla mnie im pozniej tym lepiej poniewaz nowa pani Lusi w polowie sierpnia sie przeprowadza, wiec pasuje jej przyjazd Lusi okolo 27 sierpnia. Gdy Lusia przyleci z Erazm 15-08 to zostanie u mnie jakis tydzien. Jak tylko Carmen sie przeprowadzi zawioze Lusie do jej nowego domku.


No rozumiem,szkoda ze to się nie zgrało w czasie ale nic się na to nie poradzi,najwazniejsze że Lusia ma z kim jechac i to z Erazm więc bedziecie o nią spokojni w podrózy.

Posted

Mam dla Was niedobra wiadomosc.:shake: Przed momentem mialam telefon od Carmen, ze nie moze adoptowac Lusie. Lekarz domowy zrobila badania jej synkowi i okazalo sie, ze ma alergie na kilka rzeczy w tym na zwierzeta domowe. Nie komentuje takich sytuacji zazwyczaj wiec i teraz tego nie zrobie. Do mnie nalezy dac ogloszenie, odebrac telefon i sprawdzic dom. Ten dom wedlug mnie byl wspanialy dla Lusi. Wielka szkoda ale ja sie nie poddaje i szukam dalej. Ogloszenia caly czas Lusia ma, a ja szukam jeszcze na wlasna reke wsrod znajomych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...