Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

patch75 napisał(a):
niestety, to pewnie oslabia jej szanse na adopcje:shake:skonsultowalam sie z Pania dyrektor, ktora jest weterynarzem i tak mi powiedziala


Inna sprawa, ze wlasny dom czyni cuda. Alfik jak od Was wyjezdzal byl w nie najlepszym stanie. A teraz jakbyscie go widzialy to normalnie zdrowy pelen radosci pies. A mial tez zle wyniki, "Ania i kropka" moze cos na ten temat powiedziec. Jedyny problem to jego wzrok, bo nie widzi najlepiej. Zreszta ja wiedzialam o tym jak tylko zobaczylam jego oczy niebieskie. Ale to tez kwestia wieku. Mysle ze Lusia jak trafi do swojego domu bedzie zupelnie innym psem , ja wierze , ze psychiczne pozytywne nastawienie zarowno ludzi jak i zwierzat do zycia jest najwazniejsze zeby byc zdrowym lub wyzdrowiec.
Lusia musisz koniecznie miec swoj dom. Ja robie co moge. I wierze caly czas ze wszystko bedzie dobrze.:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak, dom i poczucie bycia potrzebnym zawsze cos zdziala, na ile w przypadku cukrzycy, nie wiem, ale na pewno nabralaby troche cialka, rozweselilaby sie, moze jej zdrowie tez by sie poprawilo, moj laciaty jak trafil do nas byl bardzo chory, pzrez kilka miesiecy walczylismy o niego, ale udalo sie, w ogole nei widac, ze to pies z powazna wada serca i ze wedlug opinii 3 niezaleznych weterynarzy to mial byc jego ostatni rok, dziekuje Ci, ze starsz sie jej znalezc dom, to wazne:loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='patch75']tak, dom i poczucie bycia potrzebnym zawsze cos zdziala, na ile w przypadku cukrzycy, nie wiem, ale na pewno nabralaby troche cialka, rozweselilaby sie, moze jej zdrowie tez by sie poprawilo, moj laciaty jak trafil do nas byl bardzo chory, pzrez kilka miesiecy walczylismy o niego, ale udalo sie, w ogole nei widac, ze to pies z powazna wada serca i ze wedlug opinii 3 niezaleznych weterynarzy to mial byc jego ostatni rok, dziekuje Ci, ze starsz sie jej znalezc dom, to wazne:loveu::loveu::loveu::loveu:

U Alfika wedlug badan bylo podejrzenie raka. O pecherzu i cewnikowaniu nie wspomne. A teraz zapewniam was siku robi oszalamiajaca ilosc razy i to z takim wdziekiem , zdecydowanie po hrabiowsku jak na dlugowlosego jamnika przystalo. Dodatkowo biega jakby mial 3 lata a nie te swoje 10 lub wiecej. A jest u nas tylko miesiac. Cud, a moze wola zycia, ktoz to wie.
I dla Lusi nadejdzie ten dzien kiedy trafi do swojego domku, nie wazne gdzie , byle to byl jej najlepszy domek po sloncem.
Jak powiedziala Isadora w innym watku, jej ludziki gdzies juz sa , tylko jeszcze nie przeczytali ogloszenia.

Posted

To prawda. Kochający ludzie i własny do czynią cuda. Kochany Alficzek jest tego najlepszym przykładem. Lusieńka gdy zaczeła chodzić luzem po schronisku też poczuła się lepiej. Troszeczkę przytyła i rozweseliła się. Myślę, że w nowym domku odżyła by. Ten mały piesek ma ogromną wolę życie.

Posted

W koncu znajdzie sie taki dom. Mialam juz jeden telefon w sprawie Lusi, to nie byl jednak ten dom. Poza tym ogladalnosc jest dosyc duza. Jak mowi stare powiedzenie, cierpliwosc jest gorzka ale jej owoce slodkie. Mam nadzieje, ze beda one bardzo smaczne Lusiu (oczywiscie mowie o tych owocach ).

Posted

Fortuna napisał(a):
W koncu znajdzie sie taki dom. Mialam juz jeden telefon w sprawie Lusi, to nie byl jednak ten dom. Poza tym ogladalnosc jest dosyc duza. Jak mowi stare powiedzenie, cierpliwosc jest gorzka ale jej owoce slodkie. Mam nadzieje, ze beda one bardzo smaczne Lusiu (oczywiscie mowie o tych owocach ).


Trzymamy mocno kciuki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...