Jump to content
Dogomania

Niewidomy pies z Ostrowi ... Daktyl znalazł swoich ludzi :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='Isadora7']Daktylku ja bardzo się ciesze że masz swój Domek (aczkolwiek tu też był jak widać).

[quote name='Bila']Z drugiej strony, może właśnie dobrze, że ta adopcja była taka "nagła", bo kto wie, czy byś go w ogóle oddała;), gdyby był jeszcze czas na jakiś długi, dwutygodniowy namysł.

To jest mój "problem" z moimi tymczasami ... zwlaszcza ułomnymi ... zawsze traktuję je jak moje psy. Później mam ogromny problem ze znalezieniem im domu. Nie umiem ich szukać to prawda. Później chyba niekoniecznie chcę je znajdowć. ;)
Wiem co ja robiłam i jak robiłam, wiem jaka jestem - natomiast nie mam tej pewności w stosunku do tych "nowych ludzi". Chociażby podobali mi sie "najbardziej na swiecie".

Z Daktylem trzymalam sie dzielnie aż do momentu kiedy żegnaliśmy sie na stacji benzynowej z mar.gajko i Luizą ... wtedy wypalilam jak jakaś histeryczka "oszukałam go ... zawiodłam go ... on mi wierzył a ja go oddałam". Wyłam do samej Warszawy.
Teraz też ciężko mi się pisze - znowu wyję.
Z resztą do pisania zbierałam sie od samego powrotu i tak jakoś ... nie wychodziło mi. Zawsze miałam mokre oczy, gule w gardle i rezygnowałam z pisania.
Wiem że ma dobry dom. Wiem że ma swoich ludzi którzy go kochają. Wybrali świadomie jego a nie innego psa. Jest tam jednym psem a nie jednym z dziesieciu. Ale mimo wszystko ...











Państwo obiecali przysyłac mi zdjecia ...
A dziewczyny z Krakowa obiecały że będą "pilnować" Daktyla ...

Mam jeszcze dwa filmy z Daktylem ale to później - teraz nie dam rady.

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maupo:calus:. Wiedziałam, że będziesz ryczeć i wcale Ci się nie dziwię. A Daktyl w miarę szybko się tam zaaklimatyzował? Może jak przyślą zdjęcia i będzie na nich to roześmiane pycho, to Ci będzie lżej. I wiesz mar.gajko z Luizą będą czuwać:multi:

Posted

[quote name='Maupa4']Nie wiem czy to co napisalam w "ogromnym trudzie" ma sens w związku z awanturami na moich dwóch watkach ale ...
To, co napisałaś ma sens. Dziękuję za obszerną relację wzbogaconą fotkami.
Ale... Jestem zaskoczona, że piszesz o awanturach, których moim zdaniem nie było. ;)

  • 1 month later...
  • 5 weeks later...
  • 5 months later...
Posted

Zdjęcia z sierpniowej wizyty poadopcyjnej wkleiłam na swoim wątku ... :oops:
Zapomniałam wkleic ich i tu ... :oops:
Wkleję je jutro - archiwalne bo archiwalne ale będą ...

Dziś dostałam od Daktyla smsa:
"Serdeczne pozdrowienia od Daktylka i właścicieli - Daktyl jest zdrowy, z kotem żyje w zgodzie. W najbliższym czasie wyślemy jakieś zdjęcia :lol:"


Muszę "przypilnowac" i Ludzi Daktyla i siebie ... :cool3:

Posted

Kredka - zmobilizowałaś mnie ... ;)

Tak pisałam 13 września zeszłego roku ... i przeklejam ...

Daktyl ma na prawdę super dom ...
Jego ludzie mogą gadac o nim godzinami ... no siedziałyśmy u nich poadopcyjnie tak z pięc godzin ... a i tak mieli jeszcze do opowiadania i opowiadania: ... A Daktyl to ... A Daktyl tamto ... A najlepiej jak Daktyl ... A to ja jeszcze powiem jak Daktyl ... A jak byliśmy z Daktylem ... I tak przez cały czas - a my słuchałyśmy, słuchałyśmy, słuchałyśmy ...:lol: O nic nie musiałyśmy się pytac - wszystko powiedzieli sami ... I mówili na prawdę z miłością ...









Nawet zdjęc porządnych nie porobiłam bo stale było "to za chwilkę" ... no i z tej "chwilki" wyszło "ciemno się zrobiło" ... :roll:

Posted







A jak chciałam mu zrobic zdjęcia pt "Pan na włosciach" albo "Pan swojego domu" to ...




No ale właśnie tak się robi zdjęcia niewidomym ... :shake:
Zawsze wiedzą kiedy bedzie "pstryk" i momentalnie następuje odwrócenie paszczy ...



Taka była moja relacja z wizyty poadopcyjnej.
A teraz obiecuję że jak tylko dostanę nowe zdjęcia Daktyla zaraz je wkleję ...

  • 1 year later...
Posted

[quote name='Maupa4']









O matko, ile to już czasu minęło! A wydaje się, jakby dopiero co był w szpitalu na Tatarkiewicza. I za cholerę nie było wiadomo, co z nim dalej. Przerażony, łapał zębami, dygotał ze strachu.
Ech, aż się wzruszyłam normalnie.
Posiwiało się Daktylkowi troszkę.

Posted

[quote name='Fela']
Posiwiało się Daktylkowi troszkę.[/QUOTE]

No popatrz - to samo napisałam u siebie ;)

[quote name='Maupa4']
Ale muszę napisac ... posiwiała mu morducha ...[/QUOTE]

Ale on to chyba lekko licząc to pewnie będzie miał już z dziewięc lat ...
... albo i więcej ... w tym trzy lata wygrane ... ;)

  • 4 weeks later...
Posted

faktycznie postarzal sie chlopak :-)
Pamietam, pamietam jaki byl fajny :-) i mojego TZ jak wychodzil z nim z lecznicy na Tatarka i zapomnial, ze on nie widzi... wiec sobie szedl, a Daktyl za nim i za wczesnie skrecil ...
:-)
apotem DT u Mupy, gdzie mial cuownie i teraz DS - rewelacja !
Kurcze, az nie wierze, ze tyle czasu minelo...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...