Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj się dowiedziałam , że jest osoba chętna do zabrania Fiki na fermę do pilnowania . Nie wiadomo czy na łańcuch , ale do budy . Warunki skrajne , ale jak nic innego nie wyjdzie , to tam trafi . Fika jest z interwencji Straży dla zwierząt . Na mordce ma blizny . Jest bardzo przyjazna dla ludzi i wszelakiej zwierzyny .
Jej pobyt na klinice można przedłużyć , opłacając pobyt .
Jeśli coś uzbieramy , to możemy zapłacić .

Ratujmy tą suńkę . Dość się już nacierpiała.
Jej dalszy dol w naszych rękach :placz:

Posted

Ojej taka malizna na łańcuch :angryy: Trzeba ją ratować za wszelką cenę! Hopaj do góry malutka przypominac o sobie cioteczkom! ( moje koty na optykę wyglądają na większe od niej, co prawda to koty gianty-ważą po 7 kilo )

Posted

martaa2 napisał(a):
:placz::placz::placz::placz:Trzeba ja ratowac!
A ile kosztuje dzien pobytu?

Nie wiem . Narazie szef wyjechał i Fifka tydzień może się przemycić .
Ona chyba nie jest taka mała :shake:
Coś trzeba pomyśleć . Może jakiś tymczas niedrogi :cool3:

Posted

agusiazet napisał(a):
Bianko, a czy we Wrocławiu jest jakiś porządny, niedrogi hotel dla psów?

Nie mam bladego pojęcia , ale gdyby był takowy , to by się chyba Ciotka ULV nie tułała w nocy z Kongą po mieście :shake:

Posted

martaa2 napisał(a):
Ciezko teraz o tymczas:-(
Ale moze przez ten tydzien cos sie znajdzie...

Jest bardzo ciężko o tymczas . Ja zablokowałam się na amen .
Ale przynajmniej te które mam , myślę że są szczęśliwe .

Z braku wolnych miejsc dla psów , pomagam małym kociakom.
Ale kociaki strasznie ciężko odchować .
6 kociąt , które ostatnio wzieła ULV jest teraz bardzo chore .
U Neris jedno już odchowane umarło :shake:
Moje 8 ciągle na lekach , specjalnej , drogiej karmie w warunkach wręcz sterylnych .
Ciągła dezynfekcja , pranie , sprzątanie , mycie .
Co tylko potrafię sama robić , to robię . U weta zrobienie jednego zastrzyku kosztuje 10 zł . A ja mam teraz 4 kociaki na zastrzykach .
Musiałam nabyć wiele nowych umiejętności . Musiałam się nauczyć bacznie obserwować maluchy , aby w porę wyłapać chorobę .
W schronisku takie maluchy są bez szansy .
Nie wiem , czy mi się to uda , ale bardzo się staram .
Nie mogę pomóc Fifce . Mogłam jej tylko założyć watek i liczyć na Waszą pomoc .

Męczy mnie ta bezsilność . Ale naprawdę , więcej nie udzwignę .
Pomóżcie mi pomóc Fifce . Bardzo proszę .

Posted

Bianko doskonale Cię rozumiemy i podziwiamy za to co robisz. Ja mam "tylko " cztery psy, a jak zaczynają chorować, to od razu czuję po w kieszeni.
Jak długo Fifka może zostać, tu gdzie teraz jest?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...