kinga_kinga7 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 to jest e-mail którego dostałam wczoraj od Anji Klitzke hallo ich habe ihnen schon geschrieben das bingo gut vermittelt ist und nun bei einem ältern ehepaar lebt ich telefoniere regelmäßig mit der familie und bingo geht es gut bei fragen wenden sie sich an mich ,das hundehilfe polen team kann ihnen nicht weiter helfen,da wir uns um bingos vermittlung gekümmert haben ich versichere ihnen es geht bingo gut und seine neuen besitzer lieben ihn gruß Tłumaczenie: hallo pis<alam Pani juz ze Bingo zostal dobrze wydany i ze zyje u starszego malzenstwa. Ja regularnie do nich dzwonie i Bingo sie dobrze czuje. Gdyby Pani miala pytania prosze sie zwrocic do mnie, zespol hundehilfe nie moze Pani udzielic informacji poniewaz mysmy sie zajmowali adopca Binga. Zapewniam Pani ze Bingo sie dobrze czuje i ze jego nowi wlasciciele go kochaja. Pozdrawiam Anja Klitzke Quote
kinga_kinga7 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Wcześniej napisali,że Bingo trafił do starszych ludzi do domu z ogrodem Quote
wellington Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Moze Dalmibea moglaby pomoc w ustaleniu co sie z Bingiem dzieje ? Bo dla mnie TAKA odpowiedz nie jest zadawalajaca. Quote
kinga_kinga7 Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Kopiuję wszystkie e-maile,które dostałam odnośnie Binga tego e-maila dostałam od Psa Wolnego Bingo znaleziony .... co dalej...? Informuję wszystkich , zwłaszcza usera kinga_kinga7 Bingo został odnaleziony na stronach Web Hundehilfe Polen. Znalazła się też wzmiankowana pani Claudia Köhler. Przejęcie Binga przez Hundehilfe można uznać za w pewnym sensie za potwierdzone. Nie znaczy to, że wynik wyliczanki brakujących psów zmniejszył się o jeden. Sumy brakujących psów to niestety nie zmienia. Adopcji dla Hundehilfe dokonała firma Echo - obecny zarządca schroniska miejskiego w Wieluniu. Kinga, czy znany jest dalszy los Binga ?. Nie wiem , bo brak dalszych informacji. Jeśli chcesz trzeba pytać u źródła w Hundehilfe Polen, napisz mi na PW co postanawiasz ? PS. Odnalezienie Binga to nie moja zasługa. I informację tę podałem z pewnym takim ....bólem , ale czego się nie robi dla psów. No i trzeba też odszczekać, że tym razem Małgośka też kłamała - nie zmienia to jednak jej bilansu także. Dnia 11 stycznia 2010 15:45 "hundehilfe polen" <[email protected]> napisał(a): Hallo Paulina, ich freue mich,das Sie sich (oder Du?) nach Bingo erkundigst.:-) Das kommt nicht oft vor. Ich habe Anja Klitzke, auf dessen Hof Bingo kam, in diese Mail einkopiert. Sie und ihr Team wissen am Besten wie es ihm geht, denn sie haben ihn ja vermittelt. :-) Das ist die Hompage von Anja: http://www.gnadenhof.de.gg/ Anja, antwortest Du ihr bitte? Dankeschön! :-) liebe Grüße, Jenny TSV Hundehilfe Polen e.V. Tłumaczenie: Hallo Paulina , ciesze sie ze Pani (albo Ty ?) sie o Binga pytasz. To nie czesto sie zdarza. Ja ten mail wkleilam do maila do Anji Klitzke, do ktorej przyjechal do przytuliska. Ona i jej wspolpracownicy wiedza najlepiej jak sie Bingo ma , bo oni go przeciez wyadoptowali :) Tutaj strona domowa Anji :Anja, odpowiesz prosze ? Dziekuje ! Pozdrawiam Quote
dalmibea Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='wellington']Moze Dalmibea moglaby pomoc w ustaleniu co sie z Bingiem dzieje ? Bo dla mnie TAKA odpowiedz nie jest zadawalajaca.[/QUOTE] Ok , zabiore sie najpierw za Bingo , sprobuje ale nie wiem co osiagne, musze najpierw wczytac sie w spokoju w temat Quote
wellington Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='dalmibea']Ok , zabiore sie najpierw za Bingo , sprobuje ale nie wiem co osiagne, musze najpierw wczytac sie w spokoju w temat[/QUOTE] Powodzenia :) Powiem Ci z gory ze zajmie Ci to duuuuzo czasu, po chwili zacznie Ci sie wszystko w glowie macic, jeden link prowadzi do kolejnego, jedna organizacja do drugiej, jeden pies oglaszany na roznych portalach przez rozne organizacje..... Zycze cierpliwosci i wytrwalosci !!! Quote
Pies Wolny Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Witam ekipę, tą dawno nie widzianą zwłaszcza, wszystkich ciepło, niektórych cieplej. :lol: Se pogadam. Dalmibea to już trzeci raz jak widzę u Ciebie zgotowaną krew. Za każdym razem, po mniejszym lub większym 'praniu' z ochotą podejmujesz dalej temat - ok. widać zależy Tobie na 'psim' temacie. Czy zależy Tobie inaczej jak nam ? nie sądzę. Za to powiem krótko moje zdziwienie, jeśli chodzi o Ciebie budzi następujący fakt. Otóż mogę się mylić, i absolutnie nie chcę Ci 'dołożyć' - ale, powoli irytuje mnie to, że nie wyciągasz wniosków z poprzednich dyskusji. Czytam dokładnie każdy post na tym wątku - każdy jest ważny, Twoje także, ale powoli przyznam, że ja tracę wątek. Nie będę Tobie niczego zarzucał, ale ustalmy jakąś wspólną płaszczyznę. Ja napiszę pierwszy co uważam za ważne i jak traktuję ten wątek. Na początek napiszę czym ten wątek nie jest lub nie chciałbym by był. Otóż nie ma tu miejsca na stawianie wyłącznie generalnych, jednoznacznych zarzutów tak Niemcom jak i Polakom w sensie nacji. Również różnicowanie Niemców w typie Ossi gegen Wessi, różnicowanie Polaków na czarnogród i oświeconych wolnomularzy, ze wszystkimi konsekwencjami takich sugerowanych para podziałów jest tu nie na miejscu, jest nietaktem i mnie osobiście wkurza. Stąd też dziwna jest dla mnie Twoja jednoznaczna garda stawiana w obronie Niemców ogólnie, a chwilę potem przyznajesz, że czarne owce rodzą się także w Niemczech. Jak sama piszesz dobre organizacje bronią się same i wierz mi my też to wiemy. Ja nie stanę w obronie wszystkich polskich schronisk i para schronisk dla bezdomnych zwierząt, ale też nigdy nie odważyłbym się napisać, że w starych Landach niemieckich jest wszędzie lepiej, no może w nowych tak samo jak w Polsce - to Twoje słowa. Otóż ja widziałem bardzo dużo, również w starych landach i widziałem tam też takie jak w Polsce. Nie każde schronisko w Niemczech jest dobre jak nie każde schronisko w Polsce jest złe. Co z tego wynika ? otóż dużo, bo wynika z tego wniosek o konieczności traktowania każdego wpisu na tym wątku jak informacji. Informacji do weryfikacji własnej, przy pomocy innych, ....ale informacji, a nie prawdy objawionej lub kategorycznych stwierdzeń. Ty traktujesz większość tych informacji jako zarzuty - wybacz ja tak to widzę - inaczej ... krew byłaby ..... no może letnia, nie gorąca. Przedstawiane tu informacje, poza tymi merytorycznymi w sensie konkretnych przepisów i rozwiązań prawnych, maja dać osobom je czytającym odpowiedź na ich pytania. Jak wyadoptować psa poza teren Polski, co musi być spełnione i zachowane, czym się kierować i czy ......warto to ryzyko podejmować. Tak! czy warto ???? i nie boję się tego pytania postawić. Ja wiem co robić, inni nie koniecznie zdają sobie ze wszystkich aspektów i niuansów sprawę. Stąd jest jak zauważyłaś wiele problemów. I ostatnie. Nie wiem na pewno, ale chyba mnie wkurzyłaś tymi pytami o przykłady złych wyjazdów i złych wywozów do Niemiec - tak to nazwę. Dlaczego mnie wkurzyłaś ? przecież ..... sama wiesz i pisałaś. Zbyt wiele tego, abyś jedna mogła coś wskórać. To właśnie są tematy do współpracy. Więc jeśli zachowamy świadomość, że podajemy tu takie informacje jakie sami zdobywamy, z zachowaniem prawa do ich sprawdzenia przez każdego - oczywista oczywistość, jak mawiają klasycy, to nie ma powodu do wybielania Niemców i wyzywania Polaków od handlarzy lub stawiania takich tez na wspak, na krzyż, w poprzek lub wzdłuż wedle tezy do udowodnienia. Nic tu nie jest tylko białe lub tylko czarne. Inną rzeczą jest też i to jak stwierdzić do końca czy omawiany osobnik to Polak czy Niemiec, kto po kim nazwisko nosi i czyje geny. Zostawmy wielkie dzwony na inna okazję. Mam nadzieję, że się nie 'zgotowałaś' tym razem na mnie :eviltong:, wybacz coś musimy ustalić. Resztę w nowym wejściu .. Quote
Pies Wolny Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='dalmibea']Ok , zabiore sie najpierw za Bingo , sprobuje ale nie wiem co osiagne, musze najpierw wczytac sie w spokoju w temat Do 'wczytania' w temat podrzucę Ci to. Po pierwsze : otóż pies o imieniu Bingo wyjechał do Niemiec. WYJECHAŁ ZA SPRAWĄ NIEMIECKIEJ ORGANIZACJI HUNDEHILFE POLEN E.V. Tu proszę dowód w sprawie, ich własna informacja z wyjazdu do Polski z maja 2009 roku. http://www.hundehilfe-polen.de/html/mai_2_09.html Znajdziesz Go w niebieskim legowisku - koszu. Po drugie : psa wzięło fizycznie HHP, czyli umowę adopcyjną podpisało HHP, autoryzowało wywóz przed Kierownikiem schroniska HHP, dokumenty wywozowe były wystawione na HHP, nazwa właściciela psa w paszporcie musi być wpisana i mogło to być tylko HHP. Dlaczego piszę , że tak było ....bo nie mogło być inaczej, przecież to Wiesz. Choćby procedura zgłoszenia transportu do niemieckiego nadzoru weterynaryjnego. Mówimy o docelowym imporcie psa do Niemiec, a nie o wyjeździe na wczasy do EU. Jak myślisz było ....inaczej ? Czy mam napisać, że jeśli Kierownik wieluńskiego schroniska wydał psa, będącego nominalnie własnością gminy Wieluń, w inny sposób niż taki jaki jest możliwy zgodnie z przepisami prawa to jest ....... oszczędzę Ci uszu i oczu. I pewnie nie wiesz, że w Polsce właściciel zagubionego psa ma trzy lata zgodnie z kodeksem cywilnym na wniesienie skutecznego wniosku do sądu o odzyskanie go. I nie ma znaczenia czy Bingo się zgubił, czy nie. Nie można przenieść w dowolny sposób i beztrosko własności psa na osobę, która sobie wymyśli, że go bierze. Obojętne czy Niemiec czy Polak. Tak, tu przepisów nie przestrzegano. Ale , ale ... taki ktoś kto nas ciągle poucza i pokazuje nasze zaniedbania i syf w polskich schronach jak HHP ......powinien swoje podwórko sprzątnąć, czy nie ? Po trzecie : fakt przekazania psa przez HHP pani Anji Klitzke na razie pominę milczeniem. Po czwarte : mail napisany do Kingi przez panią Kliztke uważam za bezczelny z wielu powodów. Najważniejszy to taki, żeby z woli pani Kliztke Kinga sobie d... nie zawracała, bo się nic nie dowie. Czyli HHP dało psa pani Kliztke bez żadnych dokumentów, stąd nic nie wiedzą o 'adopcji', kontroli poadopcyjnych też nie dokonają, czyli nic nowego, i to pani Kliztke będzie decydować co dalej z informacjami, a w zasadzie co z Bingiem. Tak należy to odczytać !. Eh, co po piąte to zachowam póki co sobie. Ale przyjdzie pora to napiszę. To tyle na razie w sprawie Binga. Mam pytanie przyłączysz się do pracy nad wątkiem europejskich "czarnych kwiatków" ? Quote
dalmibea Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Ok , tylko krotko , dlaczego znowusz sie tutaj odezwalam , bo przeczytalam post przetlumaczony przez GOOLE z niemieckiego na polski , z ktorego wyszly bzdury. Pies Wolny twoj cytat: Więc jeśli zachowamy świadomość, że podajemy tu takie informacje jakie sami zdobywamy, z zachowaniem prawa do ich sprawdzenia przez każdego - oczywista oczywistość, jak mawiają klasycy, to nie ma powodu do wybielania Niemców i wyzywania Polaków od handlarzy lub stawiania takich tez na wspak, na krzyż, w poprzek lub wzdłuż wedle tezy do udowodnienia. Nic tu nie jest tylko białe lub tylko czarne. Inną rzeczą jest też i to jak stwierdzić do końca czy omawiany osobnik to Polak czy Niemiec, kto po kim nazwisko nosi i czyje geny. Zostawmy wielkie dzwony na inna okazję. Ja nie wybielam Niemcow i nie wyzywalam Polakow od handlarzy O ile dobrze pamietam , i potrafie czytac , to Niemcom jest tutaj ciagle zarzucane handlowanie psami i wybielani sa Polacy , ja staralam sie tylko znowusz bronic. Kto kogo atakowal ciagle , ja was ??? Czy bylam ja atakowana?? Widze ze niezbyt dokladnie przeczytales to co wczesniej napisalam, tym razem wszyscy inni potrafili mnie zrozumiec tylko Ty masz tym razem problemy z wlasciwa interpretacja moich postow. Jezeli chcesz o moich genach i moim nazwisku porozmawiac to chetnie , ale prywatnie :))))) Ok , jak uwazasz ze sama nic nie zdzialam , to to zostawiam SORRY WELLINGTON I INNI ktorym obiecalam ze sprobuje cos sie dowiedziec i teraz nie dotrzymam slowa. Ale po tym wszystkim co przeczytalam co napisal Pies Wolny , z zimna krwia (tym razem nie zagotowana) wycofuje sie z tego watku. Widze ze to nie ma sensu, ja swoje i wy swoje Jestem odpowiedzialna za to co pisze a nie za to jak ktos to rozumie , zbyt duzo byloby pisania zeby sprostowac te punkty w ktorych bylam zle zrozumiana zycze wszystkim duzo sil w sprzataniu swoich podworek, niezaleznie od narodowosci i koloru skory Quote
dalmibea Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 PIES WOLNY ostatniego Twojego postu nie przeczytalam 1333 , pisalam w tym czasie. Jezeli bylo albo jest tam cos bezposrednio dotyczacego mnie , mozesz mi na PW albo Maila napisac, postaram sie odpisac. A tutaj juz nie chce. Quote
dalmibea Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 PIES WOLNY - bylo to pytanie do mnie ??? Mam pytanie przyłączysz się do pracy nad wątkiem europejskich "czarnych kwiatków" ? Nie wytrzymalam , przeczytalam Twoj post 1333, ciekawosc zwyciezyla :)))) ciekawosc- jedna z wielu pozytywnych cech czlowieka Quote
Pies Wolny Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='dalmibea']Ok , tylko krotko , dlaczego znowusz sie tutaj odezwalam , bo przeczytalam post przetlumaczony przez GOOLE z niemieckiego na polski , z ktorego wyszly bzdury. Pies Wolny twoj cytat: Więc jeśli zachowamy świadomość, że podajemy tu takie informacje jakie sami zdobywamy, z zachowaniem prawa do ich sprawdzenia przez każdego - oczywista oczywistość, jak mawiają klasycy, to nie ma powodu do wybielania Niemców i wyzywania Polaków od handlarzy lub stawiania takich tez na wspak, na krzyż, w poprzek lub wzdłuż wedle tezy do udowodnienia. Nic tu nie jest tylko białe lub tylko czarne. Inną rzeczą jest też i to jak stwierdzić do końca czy omawiany osobnik to Polak czy Niemiec, kto po kim nazwisko nosi i czyje geny. Zostawmy wielkie dzwony na inna okazję. Ja nie wybielam Niemcow i nie wyzywalam Polakow od handlarzy O ile dobrze pamietam , i potrafie czytac , to Niemcom jest tutaj ciagle zarzucane handlowanie psami i wybielani sa Polacy , ja staralam sie tylko znowusz bronic. Kto kogo atakowal ciagle , ja was ??? Czy bylam ja atakowana?? Widze ze niezbyt dokladnie przeczytales to co wczesniej napisalam, tym razem wszyscy inni potrafili mnie zrozumiec tylko Ty masz tym razem problemy z wlasciwa interpretacja moich postow. Jezeli chcesz o moich genach i moim nazwisku porozmawiac to chetnie , ale prywatnie :))))) Ok , jak uwazasz ze sama nic nie zdzialam , to to zostawiam SORRY WELLINGTON I INNI ktorym obiecalam ze sprobuje cos sie dowiedziec i teraz nie dotrzymam slowa. Ale po tym wszystkim co przeczytalam co napisal Pies Wolny , z zimna krwia (tym razem nie zagotowana) wycofuje sie z tego watku. Widze ze to nie ma sensu, ja swoje i wy swoje Jestem odpowiedzialna za to co pisze a nie za to jak ktos to rozumie , zbyt duzo byloby pisania zeby sprostowac te punkty w ktorych bylam zle zrozumiana zycze wszystkim duzo sil w sprzataniu swoich podworek, niezaleznie od narodowosci i koloru skory Nie chcę być złośliwy - Twój wybór. A tak przy okazji wiesz coś może o ciągu dalszym sześciu dalmatów, których dane Ci przekazałem ? Quote
wellington Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 @dalmibea Co ma piernik do wiatraka ??? Co maja jakies twoje wyimaginowane urazy na podstawie slusznych i zupelnie niewinnych spostrzezen Psa Wolnego do twojej oferty szukania pobytu chocby jednego jedynego psa ??? Co Bingo ma do czynienia z twoja nadinterpretacja zupelnie prostych uwag ? Nie chcesz wiedzec co sie dzieje to mow zaraz, a nie posluguj sie wymowkami obrazonej Leberwurst i nie oferuj pomocy. Ende Gelände. Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Ach Wellington - Ty to nazywasz sluszne i niewinne spostrzezania Psa Wolnego jak napisal ze nie ma powodu do wybielania Niemcow i wyzywania Polakow od handlarzy i ze podajemy tu takie informacje jakie sami zdobywamy.....a to sa moje informacje ktore sama zdobylam bo na wlasne oczy widzialam. I ja nie wyzywalam Polakow od handlarzy tylko podalam fakty , a juz ktos tutaj napisal , ze Fakty sa Faktami i o Faktach sie nie dyskutuje. Nie ja zaczelam pierwsza wymawiac Polakom handel psami, jezeli ktos ciosy rozdaje musi umiec tez je i przyjac .Jezeli chodzi o Bingo , to masz racje,nie powinien zaden pies przez to cierpiec ze sie tutaj tak na zmiane okladamy i zacznijmy cos razem dzialac. I nie jestem obrazona Leberwurst :)))) Pies Wolny dzieki za Info co do Binga Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 wracajac do Bingo, faktycznie ,jest to przyklad na to jak nie powinna wygladac adopcja psa za granice.Jeden blad goni drugi, zaczynajac w Wieluniu poprzez HHP a konczac na przytulisku u Pani Ani ktora podala Bingo dalej jak sztafetke na maratonie . Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 BINGO -rozmawialam dzisiaj z pania Anja Klitzke w Schülp ( 0433180541)w sprawie Bingo. Byla calkiem mila przez telefon i powiedziala mi ze Bingo trafil z Polski przez HHP do Niemiec , a potem do niej do przytuliska, z tamtad po ilus tygodniach zostal zaadoptowany przez starsze malzenstwo kolo Hamburga.Pani Anja zapewniala mnie ze Bingo ma sie dobrze i ze ma kontakt z tym panstwem. Niestey nie moze mi przeslac aktualnego zdjecia bo Ci wlasciciele nie maja Internetu . Quote
wellington Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='dalmibea'] Niestey nie moze mi przeslac aktualnego zdjecia bo Ci wlasciciele nie maja Internetu .[/QUOTE] I Ciebie zadawala taka odpowiedz ??? Mam nadzieje ze nie. Ciekawe jak sie dowiedzieli o Bingu ? Z telegazety ? Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Oczywiscie ze mnie nie zadawala taka odpowiedziec, wrecz przeciwnie!!!! Jeszcze raz,powoli, Z tego co mi powiedziala ta pani Anja , to ona przejala Bingo od HHP, bo oni szukali dla niego miejsc i tak wyladowal w jej przytulisku (Gnadenhof) ; no i ta pani Anja szukala dla niego domku to trwalo troche dluzej bo Bingo byl chory i juz starszy , ponoc na jego leczenie wydala 300 E.Ja powiedzialam jej ze przesle jej Maila i ze bede czekala na zdjecia Bingo, i dobrze by bylo zeby pojechala do tej rodziny i zrobila sama zdjecia i mi przeslala.Adresu gdzie Bingo jest nie wyciaglam.Przykro mi ze narazie nic wiecej nie osiagnelam. Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Wellington post 1322 Sparalizowana Funia zostala przez michoo zawieziona z Torunia do Niemiec, tam przejeta przez dt zorganizowany przez Tiere suchen Freunde, pania Christine Meinhard. Dt (jakas pani Anna Haupt, ktora w miedzyczasie zmienila adres) nie dal sobie rady z Funia, przyjechala jakas orga. holdenderska, mam tylko [email protected], zabrala Funie i na tym koniec. Pani Christine Meinhard z Tiere suchen Freunde wiecej nie wie. Pani Meinhard juz nie wystepuje na stronie Tiere suchen Freunde. http://www.dogomania.pl/threads/1355...kciuki/page28? http://www.dogomania.pl/threads/1177...A-A-do-Niemiec http://www.dogomania.pl/threads/1674...bez-odpowiedzi A co do Funi , to oile dobrze zrozumialam to sie znalazla i jest u jakiejs rodziny w Holandi , tak pisze mich w swoim poscie 272 , no i sa nawet zdjecia wstawione przez akcja_proanimal post 275 , Tylko nie wyczytalam nigdzie przez jaka Fundacje Niemiecka byla Funia zabrana z Polski ??? No i po drugie , w jednym i drugim przypadku przebiegaly te adopcje dokladnie tak jak nie powinny przebiegac !!! o zgrozo !!! Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Wellington post 1322 http://www.dogomania.pl/threads/1177...A-A-do-Niemiec MRUCZEK - w poscie 798 pisze ewatonieja ze dostala Maila od pani Claudi, z ktora ma kontakt ze Mruczek jest w nowym domu kolo Osnabrück. Zdjecia nie moze przeslac bo nie kazdy ma Aparat. Skoro Mruczek jest kolo Osnabrück i ewatonieja ma kontakt z ta Pania Claudia z Niemiec to moge o ile dowie sie ewatonieja gdzie Mruczek dokladnie kolo Osnabrück mieszka , przejechac sie osobiscie i zobaczyc jak Mruczkowi sie dzieje. Quote
wellington Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='dalmibea']Oczywiscie ze mnie nie zadawala taka odpowiedziec, wrecz przeciwnie!!!! Jeszcze raz,powoli, Z tego co mi powiedziala ta pani Anja , to ona przejala Bingo od HHP, bo oni szukali dla niego miejsc i tak wyladowal w jej przytulisku (Gnadenhof) ; no i ta pani Anja szukala dla niego domku to trwalo troche dluzej bo Bingo byl chory i juz starszy , ponoc na jego leczenie wydala 300 E.Ja powiedzialam jej ze przesle jej Maila i ze bede czekala na zdjecia Bingo, i dobrze by bylo zeby pojechala do tej rodziny i zrobila sama zdjecia i mi przeslala.Adresu gdzie Bingo jest nie wyciaglam.Przykro mi ze narazie nic wiecej nie osiagnelam.[/QUOTE] Dalmibea, nie ma Ci byc przykro ! To nie jest Twoja wina ! Ciesze sie nawet (ze zgrzytem zebow wprawdzie) ze nie bylas w stanie wiecej wyciagnac informacji, bo sama widzisz jak sie ten proceder odbywa. Quote
wellington Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='dalmibea'][INDENT] Wellington post 1322 Sparalizowana Funia zostala przez michoo zawieziona z Torunia do Niemiec, tam przejeta przez dt zorganizowany przez Tiere suchen Freunde, pania Christine Meinhard. Dt (jakas pani Anna Haupt, ktora w miedzyczasie zmienila adres) nie dal sobie rady z Funia, przyjechala jakas orga. holdenderska, mam tylko [email protected], zabrala Funie i na tym koniec. Pani Christine Meinhard z Tiere suchen Freunde wiecej nie wie. Pani Meinhard juz nie wystepuje na stronie Tiere suchen Freunde. http://www.dogomania.pl/threads/1355...kciuki/page28? ]A co do Funi , to oile dobrze zrozumialam to sie znalazla i jest u jakiejs rodziny w Holandi , tak pisze mich w swoim poscie 272 , no i sa nawet zdjecia wstawione przez akcja_proanimal post 275 , Tylko nie wyczytalam nigdzie przez jaka Fundacje Niemiecka byla Funia zabrana z Polski ??? No i po drugie , w jednym i drugim przypadku przebiegaly te adopcje dokladnie tak jak nie powinny przebiegac !!! o zgrozo !!! Dalmibea, relacjonuje Ci co wiem od michoo: Funie michoo sam zawiozl do Frankfurt/M. na zlecenie niem fund. Tiere suchen Freunde. Dt byl u jakies pani Anna Haupt, ktory nie dala sobie rady z opieka nad Funia. Wtedy wkroczyla geavermeulen i przyjechala po Funie. Christine Meinhard miala Funie na swojej stronie mimo ze byla juz w Holandii. Napisalam do p. Meinhard i dostalam taka odpowiedz : Ja, Funia hat ein Zuhause in Holland gefunden. Ich habe sie noch nicht nach "Zuhause gefunden" verschoben, da es anfangs Probleme gab und ich nicht ganz sicher war, ob sie dort bleiben kann. Ich werde das jetzt aber nachholen. Lieben Gruß Christine Meinhardt www.berlin-tierschutz.de Quote
kinga_kinga7 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='wellington']I Ciebie zadawala taka odpowiedz ??? Mam nadzieje ze nie. Ciekawe jak sie dowiedzieli o Bingu ? Z telegazety ?[/QUOTE] Dla mnie taka wypowiedź jest po prostu śmieszna Quote
dalmibea Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Znalazlam Funie http://www.toplevelhosting.de/berlin-tierschutz/index.php/2009?start=14 te zdjecia byly wstawione 17.06.10 . Strona zostala 10.01.10 zaktualizowana dopiskiem ze Funia znalazla domek w Holandi podpis Christina Meinhardt. Quote
wellington Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='dalmibea']Znalazlam Funie http://www.toplevelhosting.de/berlin-tierschutz/index.php/2009?start=14 te zdjecia byly wstawione 17.06.10 . Strona zostala 10.01.10 zaktualizowana dopiskiem ze Funia znalazla domek w Holandi podpis Christina Meinhardt. Bravo ! Bardzo wymowny dopisek , prawda ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.