quasimodo Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jaki on szczęśliwy!!! To cudownie, że znalazłaś mu taki dobry domek!!! Sto lat Angelku, a dla Ciebie ogromne gratulacje!!! No i podziękowania dla Państwa, którzy go wzięli!!! Quote
Szyszka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 No i się popłakałam. Nie mogę opanować łez. Ale to łzy szczęścia. Chcę podziekować nowym wlascicielom za wielkie serca. A tobie piesku życzę wiele, wiele szczęścia.:multi::multi::multi: Quote
Neris Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Cudowne wieści! Masz rękę do adopcji... Quote
Irkowa Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Oj ma!!!!!:loveu: Betinka gratuluje! i tak strasznie mocno sie ciesze! Quote
betinka24 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Dziekuje wszystkim za mile slowa!!! Ale to też dzieki wam Angelek zawdziecza domek, to wy o niego tez walczyliscie!!! Dziekuje wam wszystkim:loveu: Jak bede miala jakies wiesci to odrazu bede was informowala, a mysle ze jutro jakies wiesci powinna m miec!!! Quote
iwop Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Bettinka tak bardzo sie cieszę :loveu: W pierwszej chwili jak zobaczyłam, że w podpisie nie masz Angela to sie przestraszyłam...:oops: Podhalany to cudowne psy :loveu: :multi::multi::multi::multi: Quote
betinka24 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 teraz tylko czekam na nowe wiesci co u Angelka, napewno odrazu bede informowala was na biezaco co u niego slychac!!! Quote
betinka24 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Oto nowe wiesci od Angelka " Angelek nazywa sie teraz baca ( skoro ma cos z podhalańskiego tak postanowili ci Panstwo go nazwac)" A oto co pisza jego nowi opeiekunowie: "Baca jest to najwspanialszy pies ze wszystkich jakie znalismy. Podroz zniosl znakmicie. Dzisiaj zapoznal sie z końmi czuje do nich respekt ale sie nie boi. Koty przed nim uciekaja choc on wcale ich nie goni. Na razie nie daje sie wykapac. Wanna to dla niego niego wrog!. Ale znajdziemy i na to sposób.Cała rodzina sie w nim zakochałą -łącznie z nasza 3 letnia wnuczka. On chyba tez nas pokochał.Wiecej napisze jutro. Pozdrawiam Ela Quote
Szyszka Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Po prostu cudne wieści. Kochany tyle czekał i się wreszcie doczekał cudownego domu.:multi::multi: Quote
betinka24 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 Szyszka napisał(a):Po prostu cudne wieści. Kochany tyle czekał i się wreszcie doczekał cudownego domu.:multi::multi: Angelka oj przepraszam teraz Baca zycie odmienilo sie zupelnie, on poprostu wygrala szostke w totka nie mogl lepiej trafic!!!:multi: Quote
betinka24 Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Nowe waidomosci od Bacy!!! Tak, jak pisałam w sms-ie, Baca jest cudowny. Jeśli mój mąż zakochał się w nim po godzinie, to naprawdę coś znaczy, bo mój mąż bardzo długo przyzwyczaja się do nowych zwierząt. Jeśli na dodatek pozwala spać mu w domu - to pies musi być wyjątkowy. Widzimy jednak, że Bacy w domu jest wyraźnie za gorąco. Wczoraj bardzo zainteresował się budą po Sarze. Na razie jednak boimy się go zostawić samego na dworze , bo on jest bardzo zainteresowany okolicznymi psami, bardzo do nich ciągnie, zwłaszcza do bernardynki, którą widzi przez płot. Boimy się, że może któregoś pięknego razu przeskoczyć bramę (nie jest zbyt wysoka). Ponieważ teren dookoła jest jeszcze dla niego obcy, może gdzieś zaginąć. Wolimy póki co dmuchać na zimne. Może przesadnie, ale chyba tak jest lepiej. Kąpać się na razie za żadne skarby nie chce. Myślę, że trzeba go przekonać do tego, wymyślając jakąś formę zabawy. W domu jest to jednak trochę trudne, a na dworze chyba za zimno. Ale mój mąż jest pomysłowy i na pewno coś wykombinuje... Baca próbuje zaprzyjaźnić się z kotami. Problem polega jednak na tym, że nasze młodziutkie kotki nie znają psów. Urodziły się już po śmierci Sary, która była znakomitą ciocią zarówno dla wszystkich kociąt, które się u nas rodziły, jak również dla szczeniaczków naszej jamniczki (która też niestety nie żyje). Wszystkie psy i koty uwielbiały futro Sary i najchętnie spały na jej brzuchu. Te obecne kotki niestety nie doświadczyły wspaniałego psiego serca i dlatego przed Bacą uciekają. Ale może kiedyś się zaprzyjaźnią. Co do koni też nie będzie problemów. Baca czuje przed nimi respekt, ale się ich nie boi. A nasze konie zawsze miały do czynienia z psami nie tylko naszymi, ale naszych przyjaciół, którzy przyjeżdżają na konie ze swoimi pupilami. Nasza jamniczka (Fajka) na przykład uwielbiała chwytać konie za ogon, zwłaszcza jak galopowały i tak wisząc na tym ogonie "fruwała" za nimi w powietrzu. I konie jej na to pozwalały. Był to niesamowity widok. Cieszymy się również, że Baca przyjaźnie wita się ze wszystkimi ludźmi, nie skacze na nich, nie obszczekuje. Wczoraj (jak to w niedzielę) sporo ich przyjechało i Baca bardzo dostojnie i statecznie się z nimi witał. Przyjechał też mój syn z synową i wnuczką. Nadia ma trzy latka i uwielbia zwierzęta. Jak zobaczyła Bacę, od razu do niego podbiegła a Baca dał się pogłaskać, polizał ją. Widać więc, że lubi dzieci i nigdy z ich strony nie doznał krzywdy. A tak w ogóle zauważyliśmy, że woli mężczyzn. Kobiety bardzo lubi, ale facet dla niego jest ważniejszy. Być może miał w swoim życiu pana. Myślę, że ten domniemany pan bardzo dobrze go wychował. Baca w domu zachowuje się idealnie. Nie wskakuje na fotele i tapczany, nie podchodzi do stołu, by chapsnąć jakiś kęsek. Kiedy jedliśmy kolację, leżał grzecznie w pobliżu i nie żebrał o kawałek czegoś smacznego. Raz, kiedy spróbował podejść do stołu, powiedziałam spokojnie "Nie wolno" i on odszedł. Tak więc na pewno dostał podstawowe wychowanie i to pamięta. Oj, mogłabym jeszcze długo o nim pisać, ale muszę brać się ostro do pracy. Będę na bieżąco informowała o wszystkim, co się dzieje z Bacą. Pozdroawiam serdecznie. Acha, dzisiaj prawdopodobnie będzie miał towarzyszkę. Moja córka chce wziąć od jednej pani spod wrocławia 3-miesięczną suczkę nowofunlanda (mieszańca z wilczurem). Fajnie by było, bo Baca może tak nie rwałby się do obcych psów. A ponieważ jest to suczka, do tego mała, jestem pewna, że się ze sobą zaprzyjaźnią. Jeśli tak faktycznie się stanie, że przybędzie nam nowy piesek, to jutro opiszę wrażenia z ich pierwszego spotkania. E. Wojtysiak Quote
kometa Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 to ciekawe co potem będzie ze sterylką suni... Quote
betinka24 Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 a co ma byc!!!! Panstwo napewno suczke z czasem wysterylizuja to sa bardzo odpowiedzialni ludzie!!!! Quote
kometa Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 betinka24 napisał(a):a co ma byc!!!! Panstwo napewno suczke z czasem wysterylizuja to sa bardzo odpowiedzialni ludzie!!!! niestety nie mów HOP, w życiu różnie bywa... uźno biegajace psy-niewykastrowany pies i suczka w cieczce-chyba wiadomo jaki będzie finał:roll: Quote
betinka24 Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 kometa napisał(a):niestety nie mów HOP, w życiu różnie bywa... uźno biegajace psy-niewykastrowany pies i suczka w cieczce-chyba wiadomo jaki będzie finał:roll: Napewno nie!!!! Daje sobie uciac reke za tych ludzi, poznalam ich i wiem jacy sa to bardzo rozwazni i odpowiedzialni ludzie!!! Quote
betinka24 Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 kometa napisał(a):niestety nie mów HOP, w życiu różnie bywa... uźno biegajace psy-niewykastrowany pies i suczka w cieczce-chyba wiadomo jaki będzie finał:roll: Zreszta ja sama mam dwie suki i psa i nigdy jakos szczeniakow nie maialam, mam wielu znajomy ktorzy maja i psa i suczka i biegaja luzno i nigdy szczeniakow tez nie mieli wiec nie ma co odrazu zakladac ze te Panstwo beda mieli szczeniaki!! Quote
kaja555 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ludzie z opisu wyglądaja na rozsądnych, więc miejmy nadzieję że wszytsko będzie ok. W końcu sterylizacja i w naszym kraju robi się coraz bardziej popularna, więc faktycznie nie zakłądajmy najczarniejszych scenariuszy... A Angelek cały szczęsliwy i juz nie rozpacza za kratami w schronisku... Quote
betinka24 Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 kaja555 napisał(a):Ludzie z opisu wyglądaja na rozsądnych, więc miejmy nadzieję że wszytsko będzie ok. W końcu sterylizacja i w naszym kraju robi się coraz bardziej popularna, więc faktycznie nie zakłądajmy najczarniejszych scenariuszy... A Angelek cały szczęsliwy i juz nie rozpacza za kratami w schronisku... Kaja555 ja sie takze z toba znadzam nie mozna zakladac odrazu najgorszych rzeczy!!! Ja powiem ze ci ludzie sa naprawde rozsadni!!! A Angelek napewno jest bardzo szczesliwy zreszta dzis moze beda kolejny wiesci od niego i moze beda jakies foteczki!!! Ja uwazam ze Angelek lepiej trafic nie mogl!!! Quote
betinka24 Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Nowe wieści od Pani od Bacy"No i przybyła nam śliczna sunia. Czarna jak węgiel o sierści jak aksamit. W ogóle nie odziedziczyła żadnych cech po ojcu wilczurze, jest najnormalniejszym w świecie nowofunlandem. Baca od razu do niej podbiegł, ale się go wystraszyła, szczeknęła i odskoczyła na bok. Baca poczekał więc cierpliwie, aż sama do niego podejdzie. I tak się stało. Ostrożnie go obwąchała, on stał prawie nieruchomo, potem on zaczął obwąchiwać małą, aż w końcu zaczęli się bawić. Heca (tak chciałabym nazwać tę sunię, ale mojej córce nie bardzo się to imię podoba, więc poczekam, jakie ona wymyśli, póki co na własny użytek nazywam ją Hecą) jak to szczeniak, lubi psocić, zaczepiać, wszystko gryźć. Okazało się, że Baca jest strasznie zazdrosny. Kiedy głaszczę Hacę, od razu podbiega i domaga się pieszczot. Dzisiaj nawet usiłował wtarabanić się na moje kolana. Już teraz jednak widać, że będą fajnymi kumplami. Nie sądziłam, że spotka mniue tyle szczęścia naraz. Nie mogę się napatrzeć na oba psy. Gdybym nie pracowała, pewnie całymi godzinami patrzyłabym na wszystkie moje zwierzaki. Acha, pomału i koty zaczynają się interesować nowymi przybyszami i coraz śmielej do nich podchodzą. Już nie mogę doczekać się wiosny, kiedy przeprowadzimy cały "inwentarz" do lasu. Tam to dopiero mają raj... Jak mój syn porobi zdjęcia, to prześlę Pani. Nasz aparat niestety popsuł się na dobre i na razie niue jesteśmy w stanie kupić nowego. Mam nadzieję, że w najbliższy weekend będę już miała jakieś fotki. Pozdrawiam. Ela" Quote
betinka24 Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 zadalam pytanie pani odnosnie tego co bedzie jak sunia dorosnie i bedzie miala cieczke. Oto co napsiala mi: Witam. Pytanie o przyszłość naszych psów, jeśli chodzi o ewentualne rozmnażanie, jest jak najbardziej na miejscu. Otóż mamy już doświadczenie w tym względzie, bo kiedy Sara do nas przybyła jako szczeniaczek, mieliśmy już dorosłego wilczura - Dinga. On się nią bardzo opiekował, tak jak dzisiaj Baca opiekuje się Hecą. A kiedy Sara dorosła, Dingo próbował oczywiście coś przy niej "zmajstrować", tyle że Sara go do siebie nie dopuszczała. Traktowała go chyba jak własnego brata (nie wiem, czy u psów jest to możliwe, ale w tym przypadku tak właśnie to wyglądało). Nie umiem odpowiedzieć dzisiaj, jakie będą relacje między Bacą a Hecą, kiedy ta dorośnie. Jest jednak i na to sposób. Mamy bardzo duży kojec. Kiedy Sara dostawała cieczkę, po prostu przez te parę dni przebywała w kojcu (naprawdę nie działa się jej krzywda, wyprowadzaliśmy ją na spacery na smyczy). Urodziła szczeniaczki w swoim życiu tylko raz. Chcieliśmy ją co prawda zaszczenić jeszcze jeden raz, bo urodziła prześliczne szczenięta i od razu mieliśmy zamówienie na następne, ale ona już sama nie chciała mieć dzieci i nie dopuszczała do siebie psów. Hecę będziemy obserwowali i pilnowali. W razie czego będzie musiała te kilka dni spędzić w kojcu. Jeśli jednak nie udałoby się w 100 procentach jej upilnować, no to cóż... Do tej pory nie mieliśmy kłopotów ze szczeniakami. Wszystkie znalazły swoje domy, choć nie były rasowe i nie zawsze były najpiękniejsze. Niektóre z nich odwiedzają nas do dzisiaj. Sterylizować Hecy bym nie chciała. Dobrze by było gdyby urodziła chociaż raz szczeniaczki. A potem... Cóż, zastanowimy się. Kiedy przyjdzie na to czas, podejmiemy odpowiednią decyzję. Acha, nigdy nie handlowałam szczeniakami, zawsze oddawałam je w dobre, sprawdzone ręce. Tak więc, proszę się nie martwić i uspokoić wszystkich zainteresowanych. My naprawdę kochamy zwierzęta i żadnemu krzywda u nas się nie stanie. Pozdrawiam. Ela Quote
kaja555 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Widać że kontrolują sprawę, choć chyba wierzą w mit "jednej ciąży", że niby dla zdrowia psa. No ale szczeniaki znajdują domy... Szkoda tylko że psów w Polsce jest nadal wiecej niż chętnych:-( Quote
betinka24 Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 kaja555 napisał(a):Widać że kontrolują sprawę, choć chyba wierzą w mit "jednej ciąży", że niby dla zdrowia psa. No ale szczeniaki znajdują domy... Szkoda tylko że psów w Polsce jest nadal wiecej niż chętnych:-( No niestety jest pewlno nieszczescia!!:placz: Ale ci ludzie sa odpowiedzialni i ja wierze im w 100%!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.