*anika* Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 (edited) Witam! kilka godzin temu dzwoniła moja mama, z wiadomością, że znalazła zagubionego yorka... a właściwie odebrała go od pani, której suczka ma właśnie cieczkę (pies biegł na nimi). błąkał się w Warszawie, na Targówku, w okolicach ulicy Handlowej. srebrno-rudy, łagodny, samiec, młody. trochę większy od yorka. (edytowałam, ponieważ znalazł się domek tymczasowy dla niego :) jest teraz u forumowiczni o nicku nadzieja) Edited May 26, 2014 by *anika* Quote
fizia Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Przeglądnęłam ogłoszenia o zaginionych psach na gumtree.pl. zaginionepsy.waw.pl, gazeta.pl, czeneka.org - ale jedyne ogłoszeni o zaginionym yorku znalazłam z czerwca... Quote
_Natalia_M_ Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 ahh te b yoreczki...a masz jakies zdjecia pieska? on napewno komus uciekl :cool3: Quote
Mona4 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 jest tymczas u naszej dogomaniaczki ,niedaleko Warszawy na prv podam jej nr tel. Quote
nadzieja Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 wlaczam sie doposzukiwan wlasciela pieska. biedaczek pewnie teskni za domem Quote
*anika* Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 :) zdjęcia psiaka: (proszę nie sugerować sie datą na zdjęciu - aparat jest źle nastawiony :) ) Quote
fizia Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Na dwukropek.pl jest ogłoszenie, ale o psiaku zaginionym na poczatku sierpnia... http://www.dwukropek.pl/2,74376,3100469,22947218,Warszawa_Zwierzaki___Zaginione__znalezione,4-211.html Quote
moka1 Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 anika-napisałam na miau nr.tel. ludzi którym zginął York na Grochowie na początku tygodnia.Nie wiem gdzie najpierw zajrzysz.... Quote
*anika* Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 moka1 napisał(a):anika-napisałam na miau nr.tel. ludzi którym zginął York na Grochowie na początku tygodnia.Nie wiem gdzie najpierw zajrzysz.... wysłałam sms, oddzwonili... ich pies miał tatuaż w pachwinie (miał rodowód). i czerwoną obróżkę... pani ma pogadać z mężem czy by tego "naszego" na tymczas nie wzięli... Quote
nadzieja Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 dziwneze nikt go jeszcze nie szuka Quote
*anika* Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Siedziałam przez całą noc w necie i zamieściłam ogłoszenia na wszystkich znanych mi stronach. A poza tym nie martwcie się, nikt pieska nie zamierza wyrzucić na dwór. Już zaprzyjaźnił się z naszym Fafikiem. Okazało się, że nie jest tak całkiem zadbany. Mama Aniki ==== PROSZĘ NA TO NIE ZWRACAĆ UWAGI!!! moja mama nie wylogowujac się wpisala posta (to nie ja pisałam) u nas nie może zostać, ponieważ mój tata i moja siostra nie chcą żadnego psa w domu. (czyli jeśli dziś pies nie zniknie, jutro osobiście mój tata zawiezie go do schroniska) ale mam dla niego dom tymczasowy :) Quote
DuDziaczek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Rany boskie ludzie juz i yorki nie dbaja!! matkokochana.... :shake: Czyli... pies moze u Was zotac na DT Quote
*anika* Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 piesek jedzie już do domku tymczasowego :) nadzieja go zabrała ;) teraz szukamy poprzedniego właściciela... Quote
ewick Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 No jeśli piesek jakiś czas się błąkał to nie może być zadbany ;) trzymam kciuki za odnalezienie właściciela a czy ogłoszenia na słupach, przystankach itp były wieszane? nie każdy ma net przecież Quote
Ewusek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 jest malutki, jak reaguje na koty ? mieszkam na Grochowie i moge go wziasc na tymczas. Quote
Mona4 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Nadzieja dziekuje:loveu::loveu::loveu: Quote
ewelinka_m Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 trzymam kciuki za odnalezienie właściciela, musi się znaleźć choć u Nadziei to będzie miał istny raj z Avikiem ;) Quote
*anika* Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 ewick napisał(a):No jeśli piesek jakiś czas się błąkał to nie może być zadbany ;) trzymam kciuki za odnalezienie właściciela a czy ogłoszenia na słupach, przystankach itp były wieszane? nie każdy ma net przecież były, były... ;) podobno... (to nie ja wieszałam. to moja siostra) będą też porozwieszane w dalszej okolicy... lecznice (dwie, najbliższe) zawiadomione... Quote
nadzieja Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Kochani Piesek Loczek Bo Tak Sie Nazywa Juz Jest Ze Swoimi Wlaścicielami. Ufff Tak Sie Ciesze Ze Moglam Pomóc. Juz Nadrabiam Zaległościi Opowiadam, Wkleje Rowniez Wszystkiezdjecia Loczka.chcecie? Quote
nadzieja Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 yoreczek byl grzeczny w podrozy tulil sie do mnie. po powrocie odpoczelismy w domku, chlopaki Avi i Alf oraz maly zapoznali sie i dyla na spacer poszalec na trawnikach:)) pizniej przyszedl czas na Jedzonko Szef kuchni serwowal dzis serduszka z ryzem i marchewka oraz rayala:)Po obiadku siesta hiszpańska i znow spacerki zabawy nie bylo konca szaleństw czulam sie jak w filmie" 100 yorków i 1 spaniel":)) pozniej strzyzonko odnowa biologiczna i poszukiwanie wlasciceli uu bedzie bolal ten rachunek tel/ ale coz najwaznieszcze ze wtocildo wlascicieli, chociaz lezka sie w oku niejedna zakrecila zzylismy sie, w czasie dnia gdy szukalismy wlascicieli musialam tez isc do lekarza dzis i wiecie co maly Loczek plakal za mna a jak wrocilam wskoczyli mi na rece..boze jak dobrze jest pomoc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.