Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted











Niestety wszystkie te fotki są robione kompakcikiem w bardzo pochmurny dzień i dlatego są nienajleprzej jakości pod względem śnieżenia:razz:

Reszta jak wrócimy z nocnego spacerku:p

Posted

Dzięki za Świąteczne banerki a avatarek,
wkleję przed Świętami, bo narazie mam podlinkowany nareszcie ten, a tyle osób mi mówiło, że jest fajny ;),
to niech troche pobędzie

Posted

Cheritka napisał(a):
Dzięki za Świąteczne banerki a avatarek,
wkleję przed Świętami, bo narazie mam podlinkowany nareszcie ten, a tyle osób mi mówiło, że jest fajny ;),
to niech troche pobędzie

Ewa, to jest jeden banerek, tylko podzielony do podlinkowania. Jak wstawisz w panelu uzytkownika to sie scali i będzie jeden z odnośnikami do Twojej www i do galerii na dogomani:p





Ale jestem zbulwersowana, a moja Dominika długo płakała:angryy:
Wyszłyśmy razem na nocny spacerek i wyjątkowo ciągnęło mnie dziś na bulwarek - ciemno, nikogo nie ma:razz:Aż tu nagle idzie dwóch wyrostków(takich dresiarzy dwóch)ok. 15/16 lat i niosą pudełko białe po bumboxie:crazyeye:
I skręcili w krzaki, więc zaczęłam ich obserwować, bo mnie zastanowiło to pudełko. Oni dziwnie się zachowywali, rozglądali się i postawili pudło pod drzewem i nagle zaczęli nas gonić i wołać moje psy:crazyeye: Widząc to zaczęłyśmy z Dominiką uciekać, ale oni już byli przy nas:-o
Ale nagle z drugiej strony podszedł do nas tata koleżanki Dominiki z suczką i zaczął z nami rozmawiać( uffff)To ci wyglądający na naćpanych dresiarze odeszli od nas, ale tylko kawałek dalej i nas obserwowali. Ja jak na złość nie miałam telefonu przy sobie, bo został w domku i się ładował:angryy:Tata Zuzi odszedł, a tamci zaczęli znowu iść w naszą stronę, ale do nas podeszły dziewczyny z labradorką i tamci w końcu odpuścili i poszli w stronę ul. Grochowskiej:multi:
Mnie coś tknęło i poprosiłam te dziewczyny(razem raźniej) żeby z nami poszły zobaczyć, co jest w tym pudle. I poszłyśmy...
W pudle był malutki, czarny króliczek. Wzięłam go do domku, myślałam zapewnić mu tymczas i chciałam napisać ogloszenia do adopcji kukuliczka.
Dodam, że wcześniej tylko przez chwilę go widziałam, bo do domu niosła go Dominika w pudle, a było ciemno!
Otworzyłam pudło na klatce schodowej i przeraziłam się widząc mordkę i głowę króliczka:crazyeye::placz: Wyglądało to jakby był spalony(zapalniczką?)
Poszłam natychmiast do veta -lecznica TYGRYSEK ma sławę mordowni, ale było już po 20, a w pobliżu tylko oni mają otwarte do 21.
Pani doktor Szatanek nawet nie zajrzała do pudełka, tylko od razu chciała uśpić króliczka. Dominika w płacz, a ja tak się wqrviłam, że powiedziałam tej pani, że na veta to ona soię nie nadaje i żeby lepiej poszła pracować do rzeźni!!!!:angryy::mad: Powiedziałam jej również, że nigdy już nie przyjdę do tej mordowni ze swoimi psami i że opiszę to w internecie:mad:
Był tam pan z pieskiem, ale po całej tej aferze zabrał pieska i powiedział, że on w takim razie rezygnuje z usług tej pani:multi::multi::multi: - lepiej dla pieska, bo ta cała Szatanek jest zachłanna tylko na kasę(kiedyś wmawiała, że Gordon ma gronkowca i świerzbowca, bez jakichkolwiek badań)
Wyszłam z tamtąd i zadzwoniłam po SM, tę od zwierząt i oni szybko przyjechali i pan strażnik zapewnił mnie, że nie pozwoli uśpić króliczka, jeśli to co ma na główce jest do wyleczenia. Króliczek pojechał do schroniska na Paluch:placz:, ale przynajmniej tam się nim zajmą, a nie uśpią bez ogędzin:placz:
Wzięłabym go, ale jeśli to nie było spalenie, tylko jakaś choroba, to bałam się o moje pieski - sami rozumiecie:razz:
Powiem tylko, że ta główka i pyszczek to była jedna wielka rana - brwi wyglądały jak stopione od ognia. Strażnicy też tak samo myśleli:placz::placz::placz:
Jeszcze teraz cały czas o tym myślę:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...