Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Tak Vico, a ten maluszek to Dizel:loveu: Quote
Unbelievable Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 http://images6.fotosik.pl/341/52a7dd13e70a92a4.jpg jaki ma wielki ogon : O Quote
Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Qrcze znowu jakieś dogomaniowe problemy:cool3: Quote
Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 [quote name='Tinka:)']http://images6.fotosik.pl/341/52a7dd13e70a92a4.jpg jaki ma wielki ogon : O Bo ogon wtrynił się na pierwszy plan:evil_lol: Quote
Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 Niestety wszystkie te fotki są robione kompakcikiem w bardzo pochmurny dzień i dlatego są nienajleprzej jakości pod względem śnieżenia:razz: Reszta jak wrócimy z nocnego spacerku:p Quote
Cheritka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Dziewczynki !!!!!!!!! Czekam na Was jutro, tylko ustalmy godzinkę A ten dzieciak jest śliczny, ciekawe co z niego wyrośnie ??? http://images6.fotosik.pl/341/d57a471fa54c22c8.jpg Quote
Cheritka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Na którą godzinkę podstawić Wam taksówkę ? Quote
ariss Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 http://images6.fotosik.pl/341/8365e84847ef0f51.jpg to jest fajne:ptakie psychologiczne:diabloti: Quote
Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 [quote name='Cheritka']Dziewczynki !!!!!!!!! Czekam na Was jutro, tylko ustalmy godzinkę A ten dzieciak jest śliczny, ciekawe co z niego wyrośnie ??? http://images6.fotosik.pl/341/d57a471fa54c22c8.jpg Niestety jutro odpada:shake:Mam dwa pieski do strzyzenia;) Dobranoc:p Quote
Doginka Posted December 1, 2008 Author Posted December 1, 2008 [quote name='ariss']http://images6.fotosik.pl/341/8365e84847ef0f51.jpg to jest fajne:ptakie psychologiczne:diabloti: Mierzą się wzrokiem i ustalają, który jest ważniejszy i silniejszy:diabloti: - Gordon jak zwykle wygrał:evil_lol: Quote
Cheritka Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Dzięki za Świąteczne banerki a avatarek, wkleję przed Świętami, bo narazie mam podlinkowany nareszcie ten, a tyle osób mi mówiło, że jest fajny ;), to niech troche pobędzie Quote
Doginka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 Cheritka napisał(a):Dzięki za Świąteczne banerki a avatarek, wkleję przed Świętami, bo narazie mam podlinkowany nareszcie ten, a tyle osób mi mówiło, że jest fajny ;), to niech troche pobędzie Ewa, to jest jeden banerek, tylko podzielony do podlinkowania. Jak wstawisz w panelu uzytkownika to sie scali i będzie jeden z odnośnikami do Twojej www i do galerii na dogomani:p Ale jestem zbulwersowana, a moja Dominika długo płakała:angryy: Wyszłyśmy razem na nocny spacerek i wyjątkowo ciągnęło mnie dziś na bulwarek - ciemno, nikogo nie ma:razz:Aż tu nagle idzie dwóch wyrostków(takich dresiarzy dwóch)ok. 15/16 lat i niosą pudełko białe po bumboxie:crazyeye: I skręcili w krzaki, więc zaczęłam ich obserwować, bo mnie zastanowiło to pudełko. Oni dziwnie się zachowywali, rozglądali się i postawili pudło pod drzewem i nagle zaczęli nas gonić i wołać moje psy:crazyeye: Widząc to zaczęłyśmy z Dominiką uciekać, ale oni już byli przy nas:-o Ale nagle z drugiej strony podszedł do nas tata koleżanki Dominiki z suczką i zaczął z nami rozmawiać( uffff)To ci wyglądający na naćpanych dresiarze odeszli od nas, ale tylko kawałek dalej i nas obserwowali. Ja jak na złość nie miałam telefonu przy sobie, bo został w domku i się ładował:angryy:Tata Zuzi odszedł, a tamci zaczęli znowu iść w naszą stronę, ale do nas podeszły dziewczyny z labradorką i tamci w końcu odpuścili i poszli w stronę ul. Grochowskiej:multi: Mnie coś tknęło i poprosiłam te dziewczyny(razem raźniej) żeby z nami poszły zobaczyć, co jest w tym pudle. I poszłyśmy... W pudle był malutki, czarny króliczek. Wzięłam go do domku, myślałam zapewnić mu tymczas i chciałam napisać ogloszenia do adopcji kukuliczka. Dodam, że wcześniej tylko przez chwilę go widziałam, bo do domu niosła go Dominika w pudle, a było ciemno! Otworzyłam pudło na klatce schodowej i przeraziłam się widząc mordkę i głowę króliczka:crazyeye::placz: Wyglądało to jakby był spalony(zapalniczką?) Poszłam natychmiast do veta -lecznica TYGRYSEK ma sławę mordowni, ale było już po 20, a w pobliżu tylko oni mają otwarte do 21. Pani doktor Szatanek nawet nie zajrzała do pudełka, tylko od razu chciała uśpić króliczka. Dominika w płacz, a ja tak się wqrviłam, że powiedziałam tej pani, że na veta to ona soię nie nadaje i żeby lepiej poszła pracować do rzeźni!!!!:angryy::mad: Powiedziałam jej również, że nigdy już nie przyjdę do tej mordowni ze swoimi psami i że opiszę to w internecie:mad: Był tam pan z pieskiem, ale po całej tej aferze zabrał pieska i powiedział, że on w takim razie rezygnuje z usług tej pani:multi::multi::multi: - lepiej dla pieska, bo ta cała Szatanek jest zachłanna tylko na kasę(kiedyś wmawiała, że Gordon ma gronkowca i świerzbowca, bez jakichkolwiek badań) Wyszłam z tamtąd i zadzwoniłam po SM, tę od zwierząt i oni szybko przyjechali i pan strażnik zapewnił mnie, że nie pozwoli uśpić króliczka, jeśli to co ma na główce jest do wyleczenia. Króliczek pojechał do schroniska na Paluch:placz:, ale przynajmniej tam się nim zajmą, a nie uśpią bez ogędzin:placz: Wzięłabym go, ale jeśli to nie było spalenie, tylko jakaś choroba, to bałam się o moje pieski - sami rozumiecie:razz: Powiem tylko, że ta główka i pyszczek to była jedna wielka rana - brwi wyglądały jak stopione od ognia. Strażnicy też tak samo myśleli:placz::placz::placz: Jeszcze teraz cały czas o tym myślę:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.