jotpeg Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 skrzacik pewnie juz spi... moze jutro bedzie lepszy dzien! Quote
jotpeg Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Skrzacik - cudenko przemadre... a tyle bez domu :shake: Quote
jotpeg Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Skrzaciku, czas sie zaprezentowac od poniedzialku! Quote
Witokret Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Cale zycie wszyscy go mieli gdzies.... i ciagle nic sie nie zmienilo :-( Quote
Beata25 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Skoro Skrzacik nadal przebywa na dworzu-noce są coraz zimniejsze! - to może lepiej juz zawiezc go do schroniska :oops: Tam przynajmniej bedzie mu cieplo i dalej organizowac jakis tymczas itp.... Quote
asiuniap Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Ten pies dalej mieszka pod krzakiem?:-o Nie możecie go zabrać do p. Joanny? Skoro jest taki malutki to dużo miejsca nie zajmie. Ktoś go dokarmia? :shake: Quote
Beata25 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 asiuniap napisał(a):Ten pies dalej mieszka pod krzakiem?:-o Nie możecie go zabrać do p. Joanny? Skoro jest taki malutki to dużo miejsca nie zajmie. Ktoś go dokarmia? :shake: Pani Joanna ma ok 30 psow, wiec raczej nie ma szans.... Kurcze no juz z dwojga zlego uwazam ze lepiej go oddac do schroniska przynajmniej dopoki nic nie wymyslimy.Tam bedzie w cieplym i najedzony! moge sie nim zaopiekowac na Paluchu. to nie jest dobre rozwiazanie, ale lepsze niz lezenie pod krzakiem w zimną noc......... Quote
asiuniap Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Dam go do wyborczej. Rozumiem, ze tel . do p. Joanny? Zmysł czy to jesteś Ty? W Zielonce jakiś czas temu przekazywałam p. Joannie z samochodu do samochodu watę, ligninę, posłanka itd. Jesli ona nie może go wziąć, porozmawiam z azylem, może Agnieszka go przygarnie. Quote
Beata25 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Psiak pewnie nieduzy, nie wiadomo ile wazy, co z nim robimy dalej? Quote
Zmysł Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 asiuniap napisał(a):Dam go do wyborczej. Rozumiem, ze tel . do p. Joanny? Zmysł czy to jesteś Ty? W Zielonce jakiś czas temu przekazywałam p. Joannie z samochodu do samochodu watę, ligninę, posłanka itd. Jesli ona nie może go wziąć, porozmawiam z azylem, może Agnieszka go przygarnie. Czy to jestem ja? Gdzie? Quote
paros Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Beata25 napisał(a):Skoro Skrzacik nadal przebywa na dworzu-noce są coraz zimniejsze! - to może lepiej juz zawiezc go do schroniska :oops: Tam przynajmniej bedzie mu cieplo i dalej organizowac jakis tymczas itp.... Przed chwilą rozmawiałam z p. Joanną i okazało się, że Floks siedzi cały czas w tych krzakach :-(:-( jest dokarmiany i może być zabrany tylko do domu docelowego :cool3::shake: Quote
Izunia86 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Z jednej strony rozumiem, ale z drugiej strony chyba rzeczywiscie mialby lepiej w schronisku. Tym bardziej, ze opiekowalaby sie nim wolontariuszka. Na sama mysl, ze on ciagle jest sam i nie ma opieki (wiadomo sa osoby dokarmiajace ale nie maja go caly czas na oku :roll:) jest mi slabo. Jesli radzi sobie na jezdni to ok ale wiadomo jacy sa ludzie... niektorzy okrutni.Starsze osoby nie lubiace zwierzat, dresiarze, ktorym zwisa zycie ludzkie co dopiero zwierzece lub zle wychowane dzieci.Swiat jest straszny dla tych bidul :-( Quote
desdemona Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 a mnie mimo wszystko w glowie sie to nie miesci, ze ten biedak tyle czasu w tych krzakach:( jak wroce dzis od lekarza, to go oglosze, gdzie bede mogla. przeciez tak dalej byc nie moze. Quote
anouk92 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 paros napisał(a):Przed chwilą rozmawiałam z p. Joanną i okazało się, że Floks siedzi cały czas w tych krzakach :-(:-( jest dokarmiany i może być zabrany tylko do domu docelowego :cool3::shake: Pies siedzi na ulicy więc jest niczyj! Można podjechać i go zabrać. Myślę że na Paluch to szkoda bo zginie w tłumie innych bid ale jeśli udało by się go zabrać do Anioła to byłoby super! Quote
Witokret Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Kobitki z jednej strony macie rację, że w schronisku miałby żarełko, boks itp... Nie wiadomo jednak jak zareagowały by na niego inne psy - czy np. nie siedziałby zastraszony w boksie, nie byłby gryziony i np. głodował nie dopuszczany do michy :shake: Tego nikt nie jest w stanie przewidzieć. Na ulicy psiaka zostawiać też raczej nie bardzo można - może tak jak pisała Asia i Anouk udałoby się go umiescić w jakimś azylu. Na Paluch nie zawsze można ot tak sobie wejść i zająć się zwierzakiem, a z pracownikami różnie bywa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.