ulvhedinn Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Chłopak jest w ubranku, bo po kąpieli sie telepał:shake: Quote
oktawia6 Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 a suszarką go nie możesz podsuszyc Ulv? ty kochana wariatko:loveu: :lol: :p :modla: :Rose: :Rose: Quote
ulvhedinn Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Tym razem to przyznam pomysł bardziej Agi, niż mój :evil_lol: dla mnie on jest... hmm... zbyt rasowopodobny. Wole takie Skorki i Rudzie:evil_lol: No chyba, że bernardyny.... Quote
oktawia6 Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 a to przepraszam rasowce to gorsze?:mad: :evil_lol: ;) Quote
ulvhedinn Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 A gorsze!!!! Jakieś to takie powtarzalne, podobne do siebie, żeby nie rzec... banalne...:evil_lol: A kundel- ooo.... popatrz ile możliwości, ile kombinacji, jak różne są- każdy inny, niepowtarzalny:eviltong: Quote
Negri Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Co racja to racja ;) Choć ja i tak kocham foxy choć rasowe :eviltong: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Musze się poskarżyć na Charliego, był bardzo niegrzeczny ! :mad: Wczoraj stanął przy drzwiach, które akurat miałam zamiar otworzyć.Chwyciłam go więc za obrożę w celu przysunięcia.. a on mnie obwarczał :roll: pomachałam więc palcem na znak, że tak nie wolno(mówiąc przy tym podniesionym głosem).. Chłopaczek uznał najwyraźniej, że taka Agusia nie będzie mu podskakiwać i zaczął warczeć jeszcze donośniej, pokazując przy tym zęby.Przyznam szczerze, że wyprowadził mnie tym z równowagi i podjęłam radykalne kroki:p .Dostał klapa w dupe i zakagańcowałam go na całą noc.Rano, po ściągnięciu krzykliwego metalu płaszczył się przede mną i biegał dookoła machając ogonkiem :diabloti: Po dość dłuższym czasie sytuacja się powtórzyła - obsikał drzwi od łazienki, więc znów pogroziłam mu palcem.Warknął.Nie spuściłam ręki ku dołowi, a pies... zaczął po chwili machać ogonem.Myślę, że u wcześniejszych właścicieli poza krzykami szły dodatkowo rękoczyny, dlatego teraz zachowuje się tak a nie inaczej(reakcja obronna).Kiedy zrozumie, że nic mu nie grozi, zmienia się w zupełnie innego psa.Łazi za mną po cąłym domu, tylko by się przytulał i całował.Szczerze mówiąc unikam tego drugiego, bo to jeszcze mały śmierdziuszek :eviltong: nie obcięłyśmy wszystkich dredów, bo jest tak sfilcowany, że niezbędne jest golenie.. mamy załatwianą wizytę u fryzjera, który mam nadzieję szybko nas wesprze. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Tak więc Charlie może być w przyszłości odrobinę problemowy, ale to wszystko jest do opanowania, bo pies chętnie współpracuje.Szybko się przywiązuje.Bezgranicznie. Musi trafić do cierpliwego opiekuna, który jego rany psychiczne zaleczy nie agresywnymi zachowaniami, ale sercem i jeszcze raz sercem. Quote
pucka69 Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 zrobię mu śliczny bazarek za niedługo - ale mi sie podoba pomysł tego bazarku!!!! Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Dziękujemy Pucko :loveu: :loveu: :loveu: ps.Jeśli chodzi o rasowce, to ja mam sentyment do sharpów - w końcu mój Gustaw jest taki prawie.. :diabloti: Podobają mi się też szalenie buldożki francuskie i buldogi angielskie.Nie mniej jednak stary dobry kundel to stary, dobry kundel.I jest bezkonkurencyjny.Chociaż chyba zaczęłam się ostatnio zakochiwać również w spanielach.. :evil_lol: Quote
Negri Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Oj Aga prawie robi wielką różnice :diabloti::diabloti::diabloti: A tak na poważnie to każdy pies jest wyjątkowy bez względu czy rasowy czy nie.... tylko ludzie doprowadzają do tego że zaczynamy mieć "urazy" do rasowców np pytając czy w schronie są 6 tyg yorki..... :angryy::angryy::angryy: Quote
ulvhedinn Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Prawdopodobnie we wtorek chłopak bedzie odjajczony. Przypominam, że dom potrzebny PILNIE!!!!! Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Miałam dzisiaj wyjść na spacer z Pałkiem i Rudzią.. otworzyłam drzwi, a spaniel "na chama" zaczął się przez nie przepychać.Bałam się, że ucieknie i zagrodziłam mu drogę, przy okazji trochę przygniatając kolanem :p (niech żyje sadyzm :roll: ).Charlie oczywiście mnie obwarczał i uciekł stając przy schodach.Ostry ton nie pomógł.. pies miał zamiar lecieć w dół... (drzwi na dole są zawsze otwarte więc serce stanęło mi w gardle ze strachu, że coś mu się stanie) Nagle przyszła Ulv i ze stoickim spokojem powiedziała - "chodź spanielku do domu".. a spanielek... wziął i przyszedł :p Morał z tego taki, że krzyki i nerwówka przynoszą w kwestii zapanowania nad Charliem wręcz odwrotne skutki.Trzeba spokojnie i z dobrocią.. to rada dla ewentualnych chętnych.. Poza tym pies jest naprawdę wspaniały. Przepis na naszego Charliego to: -szczypta miłości -odrobina serca -nutka wyrozumiałości I powinno być wspaniale :loveu: Quote
yewcia1 Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 A jak tam pałek dogaduje się z dredziem? Jutro chyba ruszę już bazarkwo Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Czasem powarczą na siebie ... i walczą o przywództwo - nie zębami, ale oznaczaniem swojego terytorium.Charlie sika, Pałek poprawia :roll: W towarzystwie suczek takiego problemu nie powinno być.Zresztą powinien być on wyeliminowany całkowicie przy najbliższej kastracji.. Quote
Poker Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 to macie dziewczyny i wesoło :evil_lol: i zpachowo :diabloti:,życ nie umierać :multi: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 :lol: :lol: :lol: :lol: ciotki, ciotki.... ps. Stosunki ze stadem: -O Gucia Charlie bywa czasem zazdrosny, ale nie przesadnie.Tzn na warczeniu się kończy.Może dlatego, że moje małe biedactwo szybko się wycofuje..ale za to wyjątkowo natarczywie chce się z naszym spanielem bawić.Też zostaje obwarczany.A co, starszemu należy się spokój ! :eviltong: -Do Pałka jest bardzo zdystansowany, czuje przed nim respekt.Walczą o pozycje tak, jak nadmieniłam wcześniej -Rudzię ignoruje -Aksę kocha, lubi bawić się w pociąg :diabloti: ale ona szybko go ustawia na swoim miejscu, a on się dostosowuje. Gdyby zamieszkał z suczkami nie powinno być żadnego kłopotu. Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Wstrętny spaniel :placz: Przegryzł moją flexi :placz: :placz: I jeszcze dobierał się do Magdowej :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Nie wybacze mu tego :mad: Quote
Negri Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Aga to w ramach zemsty na łańcuch teko nie przegryzie :diabloti: Ni wiem co prawda gdzie sobie ten łańcuch p[przyczepicie ale co tam ;) Do kaloryfera :eviltong: Quote
cockermanka Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Agnieszka(Visenna) napisał(a):Wstrętny spaniel :placz: Przegryzł moją flexi :placz: :placz: I jeszcze dobierał się do Magdowej :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Nie wybacze mu tego :mad: A kto to zostawia w pobliżu spaniela takie atrakcyjne zabawki ??:diabloti: Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Wychodziłam na spacer z nim i z Rudzią.Majstruje przy zamku, nagle patrzę, Rudzia samodzielnie podąża w stronę schodów.. Charlie przegryzł jej smycz! Wzrok w bok na niego, teraz trzyma w zębach swoją :mad: :mad: !! Na szczęście udało się ją uratować.. :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.