Borsuczek Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Jak to Niko, cieszył się na nasz widok skakał,biegał wydawało się wszystko w porządku dziewczyna też ucieszona! Hahaha cały Szkczysław! morderca :loveu: A mama nadal się nie zgadza! Kurka wodna! :-( hahaha i wychodzi na to,że powinnam się roztyć! na wszelki wypadek gdyby Elbląg znowu nawiedziła taka wichuurra xd Quote
Aga3006 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Osz ty wredna Charly. Strzelam focha i już nie przyjdę (i tak bym nie przyszła bo od następnego tygodnia mam w soboty warsztaty w teatrze 6h- mieliśmy już nie mieć ale jednak będziemy:shake:) Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Natalio mam do Ciebie wielką prośbę; więc mama naszej Vitki poszyje kubraczki dla naszych bulków- ale nie ma wzorów. Czy dla Waszych bulków kupujecie gotowce czy masz może instrukcje jak takie ubranko uszyc? Quote
Valeur248 Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Vitka napisał(a):Jest. :) Ale dziś hardcore! :evil_lol: Podobało mi się. Te dźwięki, które można było usłyszeć idąc działkami... bezcenne! :cool3: Jak z jakiegoś filmu grozy. :diabloti::diabloti::diabloti: Te dźwięki... niezapomniane... Quote
deathgs Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Cześć, czy trafił do was szczeniakowaty psiak ok. pół roku (rano), owczarkowaty? Wczoraj go zobaczyłam późnym wieczorem ale nie mogłam złapać i zawieść do schronu, dzwoniłam od razu ale dopiero dziś mogli go zabrać. Widziałam co prawda samochód animalsa jadąc do pracy dziś i panowie powiedzieli, że złapali ale chciałam się upewnić czy dowieźli całego i zdrowego. Biedny pies ktoś go wyrzucił chyba bo robiłam rozeznanie. Podobno od paru dni dni go tam widzieli :placz:Szkoda, że dopiero wczoraj go zobaczyłam przeraźliwie chudego! Jak on się ma? Jak można w takich warunkach psa porzucić jeszcze taka pogoda... Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 deathgs napisał(a): (...) Jak można w takich warunkach psa porzucić jeszcze taka pogoda... Zdziwiłabyś się jakie to dla wielu ludzi proste... Quote
malkawil Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 deathgs napisał(a):Cześć, czy trafił do was szczeniakowaty psiak ok. pół roku (rano), owczarkowaty? Wczoraj go zobaczyłam późnym wieczorem ale nie mogłam złapać i zawieść do schronu, dzwoniłam od razu ale dopiero dziś mogli go zabrać. Widziałam co prawda samochód animalsa jadąc do pracy dziś i panowie powiedzieli, że złapali ale chciałam się upewnić czy dowieźli całego i zdrowego. Biedny pies ktoś go wyrzucił chyba bo robiłam rozeznanie. Podobno od paru dni dni go tam widzieli :placz:Szkoda, że dopiero wczoraj go zobaczyłam przeraźliwie chudego! Jak on się ma? Jak można w takich warunkach psa porzucić jeszcze taka pogoda... Suczka, czarna podpalana na jasny beż? Wczoraj już po nią panowie jeździli i dziś w końcu przywieźli, pewnie to ją masz na myśli. Dostała na imię Oktawia :) Ale przeraźliwie chuda wcale nie była...może to jednak nie ona...? Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 no ta raczej tlusta byla. w ogóle trafiają do nas takie "porzucone szczeniaczki, przygarnięte w ostatnim momencie"...tłuste i swiecące:roll: Quote
natalia_aa Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='Charly']Natalio mam do Ciebie wielką prośbę; więc mama naszej Vitki poszyje kubraczki dla naszych bulków- ale nie ma wzorów. Czy dla Waszych bulków kupujecie gotowce czy masz może instrukcje jak takie ubranko uszyc? 2 amstaffowe kubraczki powinnyście mieć (chyba, że Wam bullki zjadły :evil_lol:). Dawałam Ani J. na początku roku dla Bolo i Marqusa, o ile się nie mylę. Z nich mogłybyście sobie odrysować... Dla nas generalnie szyła dziewczyna z amstaffowego forum. Jak wyślecie jej kurtki i podacie wymiary to nie wiem, czy i w tym roku szyć nie będzie. Albo chociaż jeden by Wam na wzór uszyła... Tak wyglądają: A tu mój pies (tylko się nie śmiać!) Quote
kordonia Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 O ile pamiętam, poprzednia kierowniczka wspaniałomyślnie oddała jeden z kubraczków razem z Bolo do nowego domu... Bo w momencie adopcji miał go na sobie. Taki prezencik... A były bardzo fajne, bardzo miękkie i wygodne, nieprzemakalne... Quote
natalia_aa Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Kurcze szkoda... bo naprawdę rewelacyjne były te kubraki! A drugiego ni ma? Miałam wrażenie, że 2 dawałam. Jak chcecie to spytam, czy Monika, by Wam nie uszyła chociaż 1. Choć w zeszłym roku po prostu była zrobiona akcja szycia do różnych organizacji i schronisk ;) Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Jesteś pewna kordoniu? Mi się zdawało, że go nie miał. ;) Ale powinien być jeszcze jeden... tylko nie można go odszukać... :roll: Jakbym mogła prosić chociaż zdjęcia kubraczków. (obie strony) Ja już do kogoś z wątku o szyciu wysłałam PW. :) Quote
kordonia Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Jestem pewna, byłam przy tej adopcji- padły słowa: oczywiscie,z e ubranko idzie z Bolusiem. Nie szukaj drugiego, nie znajdziesz- jako szmata walał sie dawno temu w magazynku (przed lipcem) Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 a... :roll: Ale wiem, że drugi był bardzo zużyty... nosiła go Kama II, bo była bardzo chuda i taki delikatniś z niej był. :) Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 ..."przed lipcem" hehe:razz: Natalia kubraczki piękne:) Amstaffek może się w nim schować w zaroslach i prawie go nie widać:);) a Twój po prostu wymiata hahahahahhahah. Kubraczek z kołnierzykiem jest the best:D:D Quote
natalia_aa Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Więcej zdjęć naszych psiaków w kubrakach nie znalazłam... I tu Fryty kubrak, tylko ten akurat miał tylko po jednym guziku z przodu i nie było regulacji, więc widać, że lekko przyduży jest: Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 fajna ta amstaffka na drugim zdjęcu. ładniusia. Quote
natalia_aa Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Charly napisał(a):fajna ta amstaffka na drugim zdjęcu. ładniusia. Toć to samiec ;) Ładniusi był... cholernie podobny do mojej suki, kojarząc okolice, okoliczności, na 90% syn mojej Dory... nawet chciałam go adoptować, jako 2 psa, niestety psy, by się pozabijały... Tyson - tak miał na imię, mimo młodego wieku, bardzo szybko próbował nas zabić. Test "sztucznej ręki" włożonej kawałek dalej od jedzenia w trakcie jego posiłku, był przerażający... Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 uuu. to rozumiem ze już go nie ma...? ps. faktycznie sikawki nie zauwazyłam. Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Natalia, a nie masz gdzieś kubraczka żeby go sfotografować z obu stron? na leżąco? na podłodze? ;) Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 wlasnie. rozłóż kubraczek z kołnierzykiem plackiem i obfoć:multi: ej dziewczyny wlasnie wracam z mini spacerku. Moja ulica kończy się na Wyspie Skarbów- droga wiodąca do Galerii El już zablokowana. aaaaa Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Charly napisał(a):(...) ej dziewczyny wlasnie wracam z mini spacerku. Moja ulica kończy się na Wyspie Skarbów- droga wiodąca do Galerii El już zablokowana. aaaaa Co?! Aż tak zalane?! :crazyeye: Quote
Charly Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 wody nie widziałam. ale nie przepuszczali. może zeby ktos po ciemku nie wpadł do wody czy cos. amoże się podnosi. ja juz mam schizę taką, że zanim wychodzę na spacer, patrzę przez okno hihih Quote
Vitka Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Trzyłapka oczywiście pierwsza :lol: wiem, że wybitnie nieostre, ale zobaczcie jak zgrabnie wygląda :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.