Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, 

 
3 tyg. temu zdecydowalismy się na adopcję małego psa (kundel, ok. 6-8 lat, 40 cm wzrostu, 8kg wagi), który co najmniej 4-5 ostatnich lat spędził na metrowym łańcuchu. Pies nas znał, często odwiedzaliśmy go i dokarmialismy.
 
Po przybyciu do nas na podwórko (biega luzem) zachowywał sie wręcz wzorowo: grzecznie obwąchał koty (4 sztuki), z dziećmi wesoło się bawił, biegał po podwórku nikomu nie przeszkadzająć.
Od kilku dni obserwujemy u niego rosnącą agresję zarówno w stosunku do kotów, jak i do dzieci.
Kilka razy rzucił się na nich (koty i dzieci) warcząc. Na szczęscie nic złego nikomu sie nie stało, ale w nas zaczął narastać niepokój o bezpieczeństwo dzieci i kotów.
 
W jaki sposób można temu psu pomóc w socjalizacji? Nie chciałabym , aby jego wolnośc skutkowała ograniczeniem wolności na podwórku dzieci lub kotów.
 
Doraźne rozwiązanie to trzymanie go na uwięzi w ciągu dnia - ale to chyba wątpliwy kierunek.
 
Będę wdzięczna za wszelkie sugestie w tym temacie.
 
Pozdrawiam
Posted

Tutaj nie ma sie co wypowiadać, psa w akcji powinien zobaczyć jakis szkoleniowiec. Najprawdopodobniej pies uznał terytorium za swoje, przestał czuć się niechcianym gościem, poczuł że to jego teren i "zaczął robic porządki". To tak uczłowieczając jego zachowanie. Taka zmiana zachowania jest częsta, innym jej przejawem może byc atakowanie innych psów, z którymi przez pierwsze dni, tygodnie adopcji pies się bawił lub przynajmniej akceptował.  

Trzeba zająć psa czymś innym, nauczyć wykonywania jakis poleceń, sztuczek, zabaw z dziećmi, za które będzie przez nie nagradzany, a problem powinien zniknąć. Ale sprawa jest zbyt poważna na dawanie rad przez internet. Trzeba w realu zobaczyć czy problem jest w psie, czy w fatalnej komunikacji na linii pies - ludzie.

Posted

Tak jak pisze Brezyl- pies sie zaadoptowal do nowych warunkow, poczul sie panem na wlosciach i zaczal ustawiac towarzystwo. 

czesto sie to zdarza u adoptowanych psow, zwlaszcza jesli od poczatku nie okresli sie ostrych granic i zasad ktorych cala rodzina sie trzyma

 

 

warto pomyslec o kontakcie z kims doswiadczonym, kto pokaze wam jak reagowac. generalnie w takich sytuacjach dziala sie na wielu plaszczyznach- karci psa za zle zachowanie, chwali za poprawne, cala rodzine wciaga w opieke nad psem (nie ma ze jedna osoba daje jesc i jedna wychodzi na spacery, uczy psa sztuczek itd)

  • 3 weeks later...
Posted

też tak mysle.na dzień dobry wygląda to na sytuacje, kiedy domownicy sa na każde zawołanie psa i "wynagradzają" u lata cierpien.  nie pokazują od początku, co pies może, a czego nie. choć czasem myśla, że pokazują. no i psiak zaczyna myśleć, że rządzi, bo  w końcu wszyscy się zachowują, jakby był najważniejszy. więc zaczyna rządzić - po psiemu. \nie szukajcie złych intencji u niego. Trzeba go ogarnąć,  tyle.

ale - to naprawdę kwestia niuansów, ktoś musi zobaczyć, jak się zachowujecie na co dzień, jak pies się zachowuje, powiedzieć wam, co robicie dobrze, a co źle. Nie ma co się stresować, bo jak wyżej napisane, tak się zdarza przy nawet drobnych błedach w podejściu do psa, ale - nie można olać, że "się ułoży", bo przy złych wiatrach zrobi się spory problem, Samo nigdy sie nie układa.

Skąd jesteście?> Szkoleniowca lepiej nie wybierać na łapu capu po internetach, sporo sie narobiło cudotworców po "telefonicznych kursach spawania podwodnego w weekend" ;-).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...