mycha101 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 desdemona, a czy ty znasz Irminkę P.? Quote
mycha101 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 nie ma plamki, to i słabo z podbijaniem:oops: Quote
malagos Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 mycha101 napisał(a):desdemona, a czy ty znasz Irminkę P.? jakbyś mnie o to , Mycha, zapytała, odpowiem "nie" :evil_lol: a suczynka do domku! Quote
mycha101 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 malagos napisał(a):jakbyś mnie o to , Mycha, zapytała, odpowiem "nie" :evil_lol: zapytałam, bo mieszkają blisko siebie i I.P. dużo osób zna:diabloti: Quote
mycha101 Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Lotka się przypomina. Biedactwo, pewnie siedzi w budzie i czeka aż ktoś ją ze schronu zabierze. Quote
plamka Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 na wyjeździe udało mi się na chwilę dopaść netu, żeby przypomnieć,że w deszczowe dni lotka jeszcze bardziej potrzebuje domu - bo wtedy buda w schronie bardziej jej się zagęszcza a ona jest strasznie ciapowata i nieśmiała Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Pomimo tej ciszy ja wierzę, że Lotka znjadzie wreszcie dom. Quote
xxxx52 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 nurtuje mnie pytanie jak mozna tak umeczonego psa ,ktory liznal wolnosci oddac do schroniska,to bezdusznosc ,nie przyjmuje zadnych wytlumaczen:-( :shake: Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 xxxx52 napisał(a):nurtuje mnie pytanie jak mozna tak umeczonego psa ,ktory liznal wolnosci oddac do schroniska,to bezdusznosc ,nie przyjmuje zadnych wytlumaczen:-( :shake: to co, miała biegać po ulicach i się rozmnażać???????????? uwaga uwaga jestem BEZDUSZNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak wiele psiaków zgarnęłam z ulicy i zawiozłam do schronu, że chyba w niebie dla mnie miejsca nie będzie. Niedobra mycha!!!!! Quote
xxxx52 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 w polskich warunkach lepiej zeby pieskie psiaki ,czasami lataly na ulicach i ludzie dokarmiali ,niz przychodzily do schronisk i byly usypiane,zarazaly sie chorobami ,byly zagryzane,lub sie rozmnazalay!:angryy: nie wiem jakiemu super schronisku oddajesz,ale uwazam ,ze jezeli pieska bierzesz do domu ,to juz nie wolno Tobie oddawac do schroniska.W przypadku kiedy zabierasz prosto z ulicy i oddajesz do super polskiego schroniska to inna sprawa.Tego my nie czynimy,nawet gdy zabieramy ze schronisk pieski to dajemy do o wiele lepszych schronisk w Niemczech,albo najchetniej dajemy do rodzin zastepczych.Nigdy i to NIGDY z rodziny zastepczej nie dajemy do schronisk!!!!!!!!!!!!Ta rodzina zastepcza ,ktora by oddala z roznych przyczyn psa do schroniska nawet dobrego(np.ugryzienie ,nie zgoda miedzy psami)nigdy nie dostanie psa do siebie w opieke,i bedzie miala ogromne niepszyjemnosci ,wpisana bedzie na czarna liste!Podtrzymuje opinie o Tobie,ale moze kiedys zrozumiesz co znaczy oddac psa bedacego wpierw na tulaczce,pozniej w domowym cieple,a pozniej oddany do schroniska.Co to musi byc szok dla tej sieroty:placz: Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 xxxx52 napisał(a):w polskich warunkach lepiej zeby pieskie psiaki ,czasami lataly na ulicach i ludzie dokarmiali ,niz przychodzily do schronisk i byly usypiane,zarazaly sie chorobami ,byly zagryzane,lub sie rozmnazalay!:angryy: nie wiem jakiemu super schronisku oddajesz,ale uwazam ,ze jezeli pieska bierzesz do domu ,to juz nie wolno Tobie oddawac do schroniska.W przypadku kiedy zabierasz prosto z ulicy i oddajesz do super polskiego schroniska to inna sprawa.Tego my nie czynimy,nawet gdy zabieramy ze schronisk pieski to dajemy do o wiele lepszych schronisk w Niemczech,albo najchetniej dajemy do rodzin zastepczych.Nigdy i to NIGDY z rodziny zastepczej nie dajemy do schronisk!!!!!!!!!!!!Ta rodzina zastepcza ,ktora by oddala z roznych przyczyn psa do schroniska nawet dobrego(np.ugryzienie ,nie zgoda miedzy psami)nigdy nie dostanie psa do siebie w opieke,i bedzie miala ogromne niepszyjemnosci ,wpisana bedzie na czarna liste!Podtrzymuje opinie o Tobie,ale moze kiedys zrozumiesz co znaczy oddac psa bedacego wpierw na tulaczce,pozniej w domowym cieple,a pozniej oddany do schroniska.Co to musi byc szok dla tej sieroty:placz: Tak jest w Niemczech?Cóż za wspaniałe życie mają te psiaki i tylu cudownych ludzi tam mieszka. Zazdroszczę. Może zrozumiesz kiedyś, że nie każdy może u siebie na 29m2 trzymać dwa psy i kota, w tym pies własny duży. Może ten pies nie akceptuje innych? i co wtedy mają się zagryźć? za wszelką cenę zostawić drugiego psa i szukać dt, gdzie z góry wiadomo, że się go prędko nie znajdzie, jeśli wogóle się go znajdzie? Wydaje mi się, że nie doczytałaś dokładnie, ten pies spędził tam jedną noc. Czasami nie ma wyjścia, serce płacze, ale tak trzeba, bo inaczej człowiek mialby w domu schronisko. xxxx52 ważne, że ty masz wielkie serce i robisz w życiu tyle dobrego i zawsze, ale to zawsze bez wyjątku, możesz z czystym sumieniem stwierdzić, że jesteś taka wspaniała. Gratuluję. Quote
xxxx52 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 nie jestem wspaniala,nie robie zasze dobrze , chciala bym ,ale nie zawsze wychodzi,serce nie mam duze tylko chore;) Wydaje mnie sie ,ze dla zwierzat ciagle robie za malo.Niestety sa hamulce typu :finansowego,marudzaca rodzina,za maly dom,i mozliwosci,czesto kretynskie przepisy,brak zdrowia,nie te lata,nie zawsze na drodze spotkane osoby sa podobnie myslace,brak wspolpracy i kooperacji ,zle organizacje ,a co mnie boli to brak zaufania:oops: Quote
desdemona Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 mycha101 napisał(a):desdemona, a czy ty znasz Irminkę P.?jaka Irminke? zgubilam watek i nie moglam na niego trafic. Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 desdemona napisał(a):jaka Irminke? zgubilam watek i nie moglam na niego trafic. tak tylko zapytałam, bo jesteś z braniewa Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 xxxx52 napisał(a):nie jestem wspaniala,nie robie zasze dobrze , chciala bym ,ale nie zawsze wychodzi,serce nie mam duze tylko chore;) Wydaje mnie sie ,ze dla zwierzat ciagle robie za malo.Niestety sa hamulce typu :finansowego,marudzaca rodzina,za maly dom,i mozliwosci,czesto kretynskie przepisy,brak zdrowia,nie te lata,nie zawsze na drodze spotkane osoby sa podobnie myslace,brak wspolpracy i kooperacji ,zle organizacje ,a co mnie boli to brak zaufania:oops: sama widzisz, że taka idealna nie jesteś, nie posądzaj kogoś o bezduszność Quote
xxxx52 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 to co napisalam ,nie dotyczy bezdusznosci,gdyz nigdy bym psa do polskiego schroniska nie oddalam (na palcach jednej reki- dam na przetrzymanie jednemu prywatnemu),ja tylko zabieram i szukam dla nich domow.Moim zmartwieniem jest ,ze za malo psom polskim moge dac szanse nowego lepszego jutra,i za malo mam pieniedzy zeby wszystkim schroniskom pomoc i psom.To sa dwie odrebne sprawy!Ty dajesz do schroniska ,a ja zabieram! Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 xxxx52 napisał(a):to co napisalam ,nie dotyczy bezdusznosci,gdyz nigdy bym psa do polskiego schroniska nie oddalam ,ja tylko zabieram i szukam dla nich domow.Moim zmartwieniem jest ,ze za malo psom polskim moge dac szanse nowego lepszego jutra,i za malo mam pieniedzy zeby wszystkim schroniskom pomoc i psom.To sa dwie odrebne sprawy!Ty dajesz do schroniska ,a ja zabieram! U nas w schronie jest 220 do zabrania:shake: Mieszkam w Polsce i do polskiego schroniska mogę psa oddać. Te które tam zawożę sama rozgłaszam i szukam domków, innym oczywiście też. Quote
desdemona Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 szczerze mowiac mieszkam tu od niedawna i malo osob znam. nie znam Imrinki niestety. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.