Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

cześć tu hany, jestem u bumerang dlatego piszę jako ona(nie umiem się przelogować:/ ). Odpowiadając na pytanie, to właśnie od niej dowiedzieliśmy się "dogomanii" i o kompasie. Jesteśmy po sąsiedzku. Przez 9 lat mieliśmy kochaną leonbergerkę Mazdę ale dwa lata temu zachorowałą ciężko i trezba było ją uśpić. W domu brakowało nam bardzo "żywego stwora", ale z różnych względów nie decydowaliśmy się na kolejnego.
I teraz najważniejsza informacja: KOMPAS ZOSTAJE U NAS NA STAŁE!!!
Od początku miałam nadzieję, że Kompas znajdzie u nas jednak stały dom, dlatego przyznam się szczerze, nie robiłam nic , by znaleźć dla niego inny dom. Wiedziałam, że trzeba by plakaty porozwieszać, dać ogłoszenia (jak ktoś sugerował) i przede wszystkim popytać znajomych, ale postanowiłam poczekać do ostatecznej decyzji, czy zostawiamy go, czy nie. No i dziś zadecydowaliśmy:multi:
Przy okazji chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Kompas się u nas znalazŁ, a zwłaszcza Bumerangowi-WIELKIE DZIĘKI!!!:lol: :lol: :lol:

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i jeszcze takie same ogromne dzięki dla wędkoholika oczywiście;)
I ostatnia kwestia: jedną z przyczyn, dla których długo zastanawialiśmy się, czy Kompas ma zostać są finanse-niestety. Mam więc nadzieję, że w razie wyjątkowej sytuacji, jak np. ciężka choroba (o by się nigdy nie przydażyła), będziemy mogli na Was liczyć.
Póki co, najważniejsze jest, by psiak zupełnie się uspokoił. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jeszcze raz dziękuję:)

Posted

Haniu, nawet nie wiesz jak ja się cieszę. A że Kompas u Was zostanie wymyśliłam dzisiaj w nocy o czy poinformowałam już Bumerang na priv. Tylko nie sądziłam , że tak to szybko pójdize. Haniu, możesz zawsze na mnie liczyć, tylko pisz na priv. Od dzisiaj zaliczam ciebie i twoją rodzinę do bliskich znajomych. pozdrowienia Agata

Posted

No nie :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: wchodze na watek, zeby go podniesc, a tutaj juz domek jest :klacz: :klacz: :klacz:
Przewspaniala wiadomosc :multi: :multi: :multi:
Bardzo sie ciesze, w poniedzialek pies wyciagniety ze schronu, w piatek, wlasciwie juz w czwartek ma DOM :fadein:


Wedkoholiku,
czy podpisywales jakas umowe w schronisku? Bo jesli nie to trzeba by podac namiary na nowych Panciow Kompasika do p.kierownika, zeby wypisal umowe adopcyjna. Napisz prosze jak to wygladalo 'administracyjnie'.

Posted

Ja mam cały czas mokre oczy :placz: ale z radości:multi: :multi:
przed chwilka wyszły o demnie dwie pańcie i Kompas - właśnie oznajmiając
tak wspaniałą nowinę :loveu::loveu:
Teraz mogę spokojnie pojechać w Bieszczady :lol::lol:
Oby wszystkie pieski tak trafiałY:crazyeye: to dopiero byłyby szczęśliwe :loveu::loveu:

Posted

ale dobre wiesci :p

oby wszystkie akcje adopcyjne przebiegały tak sprawnie i były takie udane :multi: :multi: :multi:
Hany liczymy na dalsze wiesci i zdjęcia ;) Kompasa !!

Posted

Super, ze Czeko znalazl tak dobry domek....:multi: :multi: :multi:

Szkoda tylko, ze wedkoholik zostal zbanowany :angryy: Normalnie nie do uwierzenia :shake: :shake: :shake: modzi sa jak bogowie, trzeba sie ich tylko bac i bic poklony :modla:

Posted

Kompas z dnia na dzień czuje sie coraz lepiej:lol: już sam wychodzi na balkon, a jako że codziennie chodzimy na długie spacery, to apetyt mu rośnie:p jest radosny i ciekawski, ale gdy próbuję mu rzucać patyk/piłkę/bawić sie sznurem, to patrzy na mnie jak na wariatkę, jak by mówił "a co ja niby mam z tym zrobić? jak chcesz to sama sobie coś pogryź"
W środę lub czwartek powinny być zdjęcia

Posted

Super wieści :multi: Nie było mnie od czwartku na dogo wróciłam wczoraj późnym wieczorem i nadrabiam zaległości. :p
Bardzo się ciesze, ze Kompas zostaje u Was Haniu. Pisz i wklejej foty z wiadomościami co nowego u Was. Nabiera chłopak pewności czy jeszcze dalej taki lekko strachliwy? Jeśli byś miala problemy techniczne z fotami to napisz do mnei pw a z checia pomogę.:lol:

Posted

No dobrze, nie potrafię umieścić zdjęć na forum, ale dzięki pomocy życzliwego człowieka mogę umieścić linki. Tak wyglądał wczorajszy spacer:
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_25.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_28.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_26.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_27.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_29.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_30.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_31.jpg
http://www.setery-adopcje.net/fot_dom/czeko_32.jpg
Jak widać na jednym ze zdjęć, Kompas zaczyna odkrywać, do czego może służyć patyk. Nadal jednak nie szczeka, co może świadczyć, że albo się jeszcze do końca nie zaaklimatyzował(i w sumie nie ma się czemu dziwić), albo po prostu nie ma w zwyczaju szczekać. W domu zachowuje sie super: niczego nie niszczy, cieszy się, gdy ktoś wraca i wie, gdzie są jego przysmaki;) Ponadto swobodnie kładzie się na boku i tak zasypia(czyli, czuję sie już u siebie?) . Jednak na spacerach bywa jeszcze płochliwy, zwłaszcza gdy przechodzimy przez ulicę-boi się dużych samochodów(niestety to jedyna droga do lasu i nad jezioro, gdzie chodzimy na spacery)

Posted

Zapomniałam jeszcze dodać, że Kompas potrafi być bardzo komiczny:lol: Raz np. przez kwadrans ścielił sobie posłanie, aż uformował z kocyka małą budkę. Następnie położył się obok, a pod tę "budkę" schował mordkę i tak leżał:loveu:

  • 2 months later...
Posted

Chciałam donieść ale tym bardziej prosić o pomoc!
otoż Kompasik całkowicie sie już otworzył na nowy domek!
ale od paru dni gdy zostaje sam rozrabia:lol:
potrafi zsciągać koce poduszki nawet robi z nich sobie śnierzek czyli potrafi
je porozrywać nawet ostatnio wywalił z okna doniczke z kwiatkiem:cool3:
ostatnio też jak pani poszła do łazienki to w pokoju pościągał wszystko co było na lożku! nie wiem czy to z nudow czy złośliwie:razz:
jak sie na niego zwraca uwagę, to piesek jest poprostu przekochany:loveu:
wszyscy go kochaja ale do pracy i na uczelnię chodzą.
Druga sprawa raz po raz ma biegunki - 2 razy nie wytrzymał i zrobił na lożko.
Byliśmy z nim u weta dostał 2 zastrzyki i kryształki do mieszania w jedzenie
wszystko było dobrze i wczoraj znowu:crazyeye:
ale leki skonczyły !właśnie chcemy iść do weta sprawdzić od czego to jest
martwimy się:placz: nie wygląda na chorego - sierść ładna błyszcząca
on w zachowaniu wesoły - nie wiem co myśleć:shake:
Czekam na sugestie i pomoc !

Posted

A moze Czeko cos zjadl na spacerku? Moja starsza suczka tak czasem ma, ze lapnie cos gdy nie widzimy, a potem sensacje zoladkowe przez cala noc, biegunka, biegunka. Dlatego tez bardzo ja pilnujemy, nie zmieniamy jej karmy, trzymamy scisla diete. Ma bardzo wrazliwy uklad pokarmowy, nie ma mowy o jedzeniu codziennie innym jak daja ludzie np. raz mieso z ryzem, raz z makaronem.

A co do niszczycielstwa, to polecam ostatni numer Mojego Psa, tam jest opisany przypadek kundelka, ktory bardzo niszczyl w domu, gdy zostawal sam. Pan Andrzej Klosinski daje dosc fajne rady, mozna poczytac i dostosowac do Kompasa tez najbardziej pasujace.

Moja poprzednia suczka Wenus miala takie sklonnosci do niszczycielstwa, ale jak byla niewybiegana. Wtedy w ruch szly chusteczki higieniczne, papier toaletowy, kostka masla (zostawiona w kuchni), doniczki z kwiatkami z parapetow, gazety, pilot, wszystko w zasiegu wzroku. Sposobem na nia bylo godzinne (co najmniej) bieganie bardzo intensywne za rowerem lub z innym psem.

Posted

dzięki ! właściciele twierdzą że nic nie zjada na spacerze je rano po spacerze suche a wieczorkiem ryż z mięskiem - martwię się bo rozwolnienie pojawiło się
zaraz po skończeniu się lekow, jestem zapisana do weta na 17-tą dziś
zobaczymy co powie!

Posted

Czekamy rowniez na wiesci co powie weterynarz bo tak na odległośc trudno wyrokować co sie dzieje .......aczkolwiek jak tak narozrabia w domu i poszarpie rozne rzeczy to moze tez czasem i to mu zaszkodzic zawsze cos tam moze trafic do zoładka - wystarczy zeby kawałeczek worka foliowego czy plastiku sie zawieruszy w pysku i problem gotowy :oops:

Posted

właśnie tak mi się kłębią myśli ale nie chcę tego głośno wymawiać:shake:
dziś poproszę o pobranie krwi choć jego wygląd sierści i zachowanie na to nie wskazuje! od samego początku coś z tym załatwianiem nie było tak jak
należy ale myślałam że to wynik stresu:shake:
no zobaczymy choć cała w strach jestem:crazyeye:
trzymajcie kciuki bardzo mocno - od wczoraj jestem cała w nerwach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...