Jump to content
Dogomania

Trzeba było tak od razu. Marmur zostaje u pani Basi jako 15-sty rezydent!!


Recommended Posts

Posted

Nienawidzę adoptować zwierząt, nad którymi nie mam pełnej kontroli. Dzisiaj trzeba było odwołać sterylkę, pani Basia się popłakała, że to wszystko kosztuje tyle pieniędzy i ona ma dług wdzięczności, druga pani-czarnowidzka uparła się że zapłaci za wszystko i rozsnuwa przed p.Basią coraz czarniejsze scenariusze, ja chyba z tymi kobitami zwariuję.

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja juz całkiem nie nadążam za Marmurkiem tzn za Salem, bo czytam jak się dorwę w biurze do kompa i co post to ciągle coś nowego i nijak nie wiążącego się z poprzednim:evil_lol: Niech on już osiądzie na dobre w swoim domu to odetchnę. Dziewczyny, nie zazdroszczę Wam tego wszystkiego na miejscu, bo ja z daleka i tęsknię za monotonią a co dopiero być w centrum tych wydarzeń:razz:

Posted

[quote name='Puchatek']Też niepijący jestem :evil_lol:
Chlapnij sobie szklankę mleka, albo i dwie.
Jak nie lubisz (a podobno są tacy :crazyeye: ) to karton soku. :eviltong:

PS. Myślałem że Lemoniada to jednak lemoniadę ...
Ile razy już ten tekst słyszałam to nie zliczę:evil_lol:
A kciuki za Salema trzymam cały czas.

Posted

Sal jest ładny, miły, spokojny, już dobrze się czuje po zabiegu, zupełnie się wybudził. Jest jeden problem. O ile w tej piwnicy w której siedział sikał do kuwety, to w domu obsikuje kąty. Nie wiem czy to jest związane z tym, że tam mieszka 14 innych kotów, czy jest jakiś inny powód. To mnie martwi, bo taki sikający kot to kłopot raczej. Może ktoś się wypowie o co chodzi. Podobno męskie hormony utrzymują się w tkance tłuszczowej jeszcze miesiąc po kastracji. Czy będzie sikał miesiąc?
Sie martwie...

Zrobiłam zdjęcia, kotom p.Basi też, ale dzisiaj już nie mam siły wstawiać. Jutro...

Posted

Wiesz co, jak on tam sika to nie zazdroszczę. Podobno tego się w żaden sposób "zabić" nie da. Będzie "jechało" w mieszkaniu nawet po malowaniu. Tak słyszałem. Zresztą po to się m.in. kocury kastruje żeby nie sikały po domu. A oczywiście poziom hormonów nie spada nagle po kastracji tylko powoli się zmniejsza.

Posted

Tweety napisał(a):
a Sal mieszka z 14 kotami?



Sal do tej pory mieszkał w piwnicy. po zabiegu pani basia zabrała go do domu , gdzie ma własnych 14 kotów. Wzięła go żeby nie był takim dzikuskiem jak pojedzie do domu stałego. Może mu to przejdzie, mam nadzieję, jeżeli nie to dość czarno to widzę.
Może ktoś miął takie doświadczenia z kocurem, błagam dowiedzcie się!

Posted

Agata, ja wzięłam kocura ok. 2 letniego, został wykastrowany, nigdy nie zauważyliśmy żeby cokolwiek obsikał. Ale on zapewne nie miał tego nawyku!
Natomiast mój obecny kocur choć został wykastrowany standardowo w wieku 8 mies. i obsikuje każdą nową rzecz na swoim terenie! Lekarze wzruszają ranionami i myślą że zwariowałam. Na szczęście, jego mocz nie ma tego zabójczego kociego aromatu!
Jeśli Marmur ma ten nawyk to kastracja pewnie niewiele zmieni. On osikując składa swój autograf! Fakt, nie będzie się włóczył w poszukiwaniu miłosnych uniesień... I nie będzie pokiereszowany przez kocie amory.

Posted

wypowiedzieć się mogę tylko problem, że nie miałam nigdy kocurków tylko zawsze kocie panny (teraz juz lekko podstarzałe panny:evil_lol: ) Kocurki mam tymczasowe ale maja 3,5 miesiąca więc gówniarze rządzą się swoimi prawami. Ściągnę tutaj GreenEvil, ona ma dwa kocury, może da jakis mądry głos. Nie wiem czy Sal skoro dostał sie do grupy kotów to nie chce zaznaczyć swojego terytorium tj. odtąd dotąd moje i ja tu (przynajmniej chciałbym) rządzę. Ale to może być jakaś moja luźna teoria:oops:

Posted

Przybywam na wolanie ;)
Tzn napewno to jest znaczenie a nie nerki?
Kastracja napewno mu pomoze.
Nie bez znaczenia jest to, ze mieszka z 14 kotami teraz - czuje sie niepewnie w nowym stadzie i walczy o swoje ;)
Ale takie znaczenie moze mu w jakims stopniu zostac - moj Sil nagminnie leje w brudne ciuchy, jesli je poloze w lazience na podlodze, Teraz jeszcze zaczal podsikiwac w ramach walki o pozycje w stadzie.. ale jest juz coraz lepiej ;) I faktycznie, jego mocz nie capi tak intensywnie jak kocura niekastrowanego, wiec pewno czasem nawet nie zauwaze, ze cos oznaczyl ;)
Znaczenie u kocurow kastrowanych zdarza sie u kotow dominujacych, jesli nie sa same w stadzie, u kotow zdenerwowanych i z blizej nieokreslonego powodu (tak jak posikiwanie Sila na ciuchy) :mad:
Dostepne sa takie psikacze odstraszajace - troche sie sprawdzaja kota znaczacego mozna tez poslac do behaviorysty (droga zabawa) albo sprobowac z kroplami Bacha (tansza zabawa, ale nie zawsze sie sprawdza) ;)

Mam nadzieje, ze mnie zrozumialyscie ;)

pzdr
GreenEvil

Posted

To ja też podpowiem. Pierwszy kot został wykastrowany kiedy juz dorósł. Znaczenie mu zostalo ale po pierwsze bez zapachu a po drugie tylko jak się trafił w okolicy jakiś drugi kocur.
Mlodego wykastrowaliśmy wcześniej i nie znaczy zupełnie. Podejrzewam że nie zdążył wykształcic odruchu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...