Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z tym domkiem Łatusia to tak do końca nie wiadomo. Niby był, kiedy potrzebny był pies do odstraszania lisów...potem się okazało,że pies nie jest potrzebny.

Łatuś faktycznie dobrze wygląda, nie tylko u mnie się posila. Jest zdecydowanie typem wędrownika. Dzisiaj po obiedzie zdemolował mi ganek, tak chciał się wydostać z domu. Wył przy tym i szczekał,aż dziw bierze skąd w takim niedużym ciałku tyle energii. Przy wieczornym sikaniu zwiał z podwórka. Wczoraj spał jeszcze z jednym amantem u koleżanki na działce. Ona ma tam małą altankę, w której urzęduje kot, no ale Łatuś z kumplem urządzili sobie w niej bazę. Byłyśmy na działce z Misiunią, bo szefowa lubi spacery po nowych terenach. Łatuś jakoś niespecjalnie się ucieszył na nasz widok i szybko się ewakuował.

Posted

Żeby było śmieszniej to Łatuś nie wrócił sam tylko go przyniosłam. Byłyśmy z Misią na spacerku i piesio podążał za nami przez jakiś czas, potem mu się chyba znudziło i zawrócił. Przyprowadziłam dziewusię do domu i poszłam na osiedle, oczywiście Łatuś biegał z nosem przy ziemi i nie reagował na moje wołania.  Łaziłam za nim i w końcu podszedł, no to go pod pachę i przyniosłam, nawet się nie wyrywał. Zjadł wszystko z misek i zaczął koncertować. Wieczorem uciekł i już wiem którędy. Aż mi się wierzyć nie chciało, że przeciśnie się pod siatką w tym miejscu a jednak.

Posted

Łatuś dzisiaj rano był koło mojej bramki, wpuściłam go i został do tej pory. Był nawet z nami na spacerku, a że sprinter z niego niezły to i Misiunia podbiegała co chwilę. Chyba przydałby się szefowej taki kumpel do treningów, że o swojej skromnej osobie nie wspomnę....

Posted

No niestety sprawa nie jest taka prosta. Okazuje się, że Łatuś ma jednak tzw. właściciela, nie jest psem bezpańskim. Jaki to właściciel skoro psiak prawie od miesiąca się pląta....

Posted

Nie wrócił do siebie.. Wczoraj całe popołudnie kręcił się koło mojej bramki. Jak wyszłam z Misią na spacer, to poszedł z nami, a potem powędrował w stronę bloków. Wieczorem położył się koło bramki, więc go wpuściłam, nakarmiłam, wpakował się na fotel i przespał do rana.Poranne siku i Łatusia nie ma.Wróciłam dzisiaj późno, piesio leży na deszczu pod bramką....teraz śpi na fotelu, Misiunia w pościelach. Koleżanka spróbuje porozmawiać z właścicielem, ale przydałoby się kiedy jest trzeźwy, a z tym jest problem.

Posted

Łatuś przedwczoraj zdemolował mi w nocy kuchnię i pokój. Pojawił się popołudniem późnym, więc dostał jedzenie i potem do wieczora kręcił się po domu.  Poszliśmy przed spankiem na podwórko. Łatuś koniecznie chciał uciekać, ale mu się nie udało. Cały czas piszczał, skakał na drzwi, no a po północy odstawił taki koncert wycia, skakał po meblach, pozwalał mi wszystko z parapetów, a mam tam sporo bibelotów...powywalał kwiatki. Wypuściłam go na podwórko, a Łatuś wywalił dziurę w przęśle drewnianym i poszedł...Wczoraj był koło bramki, ale nie wszedł na podwórko...

  • 2 weeks later...
Posted

Pozdrawiamy z Misiunią. Ależ nam się ta dziewusia udała. Przekochana jest z tymi swoimi humorami i zarzucaniem grubym dupskiem. Króluje niepodzielnie w sypialni i ma tam główne stanowisko dowodzenia. Łatuś jeszcze nie zadomowiony, ale spędza z nami coraz więcej czasu, więc może jednak będzie kumplem Lady.

  • 3 weeks later...
Posted

Pozdrawiamy razem z Misiunią. Łatek nazywany Łatusiem -Tusiem od wczoraj u nas, może jednak coś będzie z tej naszej miłości. Dziewusia urocza jak zawsze, przytulaśna kochana bambaryłka i zezol niesamowity.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...