Jump to content
Dogomania

Raksa - 8 kg strachu z przytuliska 'G'. Ratujemy! W DT w W-wie.


Bonsai
 Share

Recommended Posts

Przepraszam Was bardzo, że musiałyście tyle czekać na wieści, ale potrzebowałam trochę czasu. Nie spodziewałam się tego, ale jednak rozstanie z Raksą i ja, i Kuba przeżyliśmy dość mocno...

Zawiozłam Czarną w poprzednią sobotę do nowego domku. Wcześniej pojechaliśmy nad Świder na ostatni spacerek, chwile beztroski przed dużymi zmianami w jej życiu :) (filmik z ostatnich godzin z Raksą, co prawda na fb, ale jest udostępniony jako publiczny, więc powinien otworzyć się każdemu, nawet bez konta na facebooku:) 

https://www.facebook.com/qbutek.wojda/videos/1073632106030952/

Prosto z nad Świdra pojechaliśmy na Gocław, gdzie panienka teraz mieszka :) Wypakowałam dziewczyny z samochodu, Raksa bardzo ładnie poradziła sobie w zupełnie obcym miejscu z większym natężeniem ruchu, ludzi i innych bodźców. Była oczywiście trochę przejęta, ale myślałam, że będzie gorzej. Wyszła po nas Olga (nowa pani Czarnej) z Fili (Ruda, aktualna psia towarzyszka). Raksa była trochę zdziwiona, że w zupełnie nowym, obcym miejscu spotkała kogoś znajomego, ale było to pozytywne zaskoczenie, ucieszyła się na ich widok i bardzo ładnie i entuzjastycznie przywitała się :) Udaliśmy się w kierunku bloku, weszliśmy do środka. Na początku nowe miejsce było straszne. Dość wąski korytarz, winda, nowe mieszkanie, napotkani ludzie w bloku. Ale Raksa radziła sobie i tak lepiej niż przewidywałam ;) 

Zanim ją tam zostawiłam siedziałam z nią prawie 6h. Nie chciała za bardzo zwiedzać mieszkania sama, raczej trzymała się blisko mnie. Poszliśmy też na wspólny spacerek poznać okolice. Po powrocie do mieszkania Czarna dostała kolacyjkę, którą zjadła, więc stwierdziłam, że skoro je to nie jest tak źle. Po jedzeniu położyła się na legowisku, spała raczej niewiele, bardziej był to tryb czuwania. W końcu zaczęło robić się już późno, nie chciałam też tego przeciągać w nieskończoność. Starałam się to zrobić tak aby jak najmniej się przy tym pobudzała, tzn. pozbierałam powoli swoje rzeczy, wróciłam na fotel, posiedziałam kilkanaście minut, założyłam buty, znowu siedziałam, potem kurtka, siedzenie. Chciałam przemknąć się jak najdyskretniej przez drzwi, nie do końca jednak się to udało, bo kiedy Czarna zorientowała się, że wychodzę była pierwsza przy drzwiach. Miałam nadzieję, że uda się to zrobić tak, żeby jak najbardziej ograniczyć jej stres, w końcu jednak Olga musiała ją po prostu przytrzymać, żebym mogła wyjść. Kiedy zamykałam za sobą drzwi, ostatnie zdanie jakie powiedziałam brzmiało po prostu "przepraszam, Raksa". Żadnego "cześć", "do zobaczenia", po prostu przepraszam. Cieszyłam się, że ma w końcu swój dom, wiedząc jednocześnie, że ona nie rozumie tej sytuacji i nie wie dlaczego ją tam zostawiłam. Jakieś 10-15 minut po wyjściu dostałam sms: "Wyszła zza fotela, przytula się i popłakuje". 

A ja wróciłam do domu, zapaliłam światło i zaczęłam płakać... Szczerze mówiąc zupełnie się tego po sobie nie spodziewałam. Zawsze uważałam, że to zupełnie nie jest pies, który do mnie pasuje. Ale okazało się, że dom bez niej jest strasznie pusty i cichy. Kiedy wydawało mi się, że już się uspokoiłam, weszłam do swojego pokoju, patrzę na róg łóżka, w którym zazwyczaj spała i znowu płacz. Pierwszej nocy, po kilku godzinach w domu zaczęłam nawet pisać post na dogo... ale nie dałam rady. A dopiero teraz, już na spokojnie mogę Wam opisać co i jak. 

Z domem Raksy jesteśmy w stałym kontakcie, Olga dzwoni do nas przynajmniej 2 razy dziennie i zdaje relacje co tam u dziewczyn. Oni radzą sobie z nią bardzo dobrze, Raksa niestety trochę gorzej. Tzn. Bardzo ładnie odnalazła się w mieście. Z blokiem, windą, klatką schodową też całkiem szybko sobie poradziła. Z Fili dogaduję się bardzo ładnie, z psami napotkanymi na spacerach również. Problem wygląda tak, że nadal za nami tęskni. Na spacerach wypatruje młodych ludzi, próbuje do nich podbiegać z dużym entuzjazmem, jednak mniej więcej 5m przed celem, kiedy okazuję się, że to nie my wraca zrezygnowana, już bez żadnego entuzjazmu. Dodatkowo podobno lepiej czuję się, kiedy p. Wiesława (jej nowy pan) nie ma w domu. Pan Wiesław jest dużym, postawnym człowiekiem z donośnym głosem. Stara się jak może, jednak nie ma doświadczenia w zachowaniu przy lękliwych psach, do tej pory miał tylko rasowe labki, więc jeszcze trochę musi się nauczyć ;) Na spacerach jest ok, Raksa bardzo ładnie z nim wychodzi, bawi się patyczkami (podobno Czarna bardzo szybko nauczyła pana Wiesława biegać za patyczkami :P ), problem jest tylko w mieszkaniu. Raksa teraz potrzebuje przede wszystkim czasu, żeby odnaleźć się w nowej sytuacji jednak jestem dobrej myśli :) 

Na razie nie możemy spotkać się z nią, żeby nie  robić jej zbytniej huśtawki. Była u nas prawie 15 miesięcy, więc potrzebuje teraz czasu, żeby trochę o nas zapomniała i przyzwyczaiła się do nowego życia. W związku z tym informacje o niej na razie mam tylko telefonicznie, nie mogę podjechać i zobaczyć jak sobie radzi, chociaż bym chciała. 

Mam straszne wyrzuty sumienia w stosunku do Raksy. To pies, który nigdy wcześniej nie ufał żadnemu człowiekowi. Nam zaufała i mam poczucie, że bardzo ją zawiedliśmy. Nie rozumie dlaczego ją oddaliśmy. Mam nadzieję, że poradzi sobie z tą sytuacją i nowych właścicieli pokocha równie mocno :)

Przepraszam, że taki chaotyczny ten post, mam nadzieję jednak, że zrozumiały. :) 

Dorzucam zdjęcia z nowego domu :) A wątek można przenieść do szczęśliwie zakończonych, bo nawet jeśli byłyby z Raksą jakieś problemy nie do przeskoczenia (tfu tfu) po prostu wróci do nas i zostanie na stałe :)

 

13100985_1083379271719433_1975094537_n.jpg

13101484_1083379341719426_1317645808_n.jpg

13140534_1083379285052765_1959906857_n.jpg

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem Ciebie i sama się poryczałam.

Raksunia rozkwitła u Was i nauczyła się życia. Wygląda na to ,że poradzi sobie .Na pewno jest zdezorientowana , to normalne. Nie miej wyrzutów sumienia, bo spotkało ją coś najlepszego.Ma swój dom.

Link to comment
Share on other sites

Chyba wszyscy się wzruszyli, czytając wieści o Raksie. Ona na pewno przywyknie do nowych opiekunów, tylko potrzeba trochę czasu. A Was doskonale rozumiem. Tylko raz byłam domem tymczasowym. Lilka została u mnie na zawsze :-) 

Zorientowałam się dziś, że nie poszła maja stała deklaracja w kwietniu. Opłacilam zaległośc. Za maj też już poszła. A od czerwca wstrzymuję płatności.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Raksa jest znowu u Sylwii. 

Jej aklimatyzacja w nowym domu szła bardzo dobrze do momentu, aż jej opiekun złamał nogę. Raksa na widok kul, dziwnie poruszającego się opiekuna reagowała panicznie, chowała się za kanapą i żadne siły nie były w stanie jej przekonać do wyjścia. Opiekunowie wspólnie z Sylwią postanowili, że Raksa wraca. Czy na stałe, czy na czas rehabilitacji opiekuna? Trudno powiedzieć, nikt nie chce robić Raksie wody z mózgu, więc zobaczymy po prostu za jakiś czas czy zostaje u Sylwii i Kuby na zawsze - już jako ich pies, czy u nowych właścicieli. Tak czy inaczej Raksa ma dom i nikt jej nie da zrobić krzywdy. :) 

Link to comment
Share on other sites

została jeszcze kwestia rozliczenia Raksy. Na jej koncie zostało trochę nadprogramowych wpłat. Czy macie coś przeciwko, żeby pieniądze te zasiliły konto Felusia, też z przytuliska w G., obecnie w hoteliku u Lilutosi? 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Rozliczenie konta Raksy na dzien 27.06.2016

Czerwiec
Rolandde          2016-06-01          25,00
Razem: 25,00

Maj
Mudiczka                  2016-05-12           5,00
Mela Jakimiuk          2016-05-06          20,00
Agnieszka103          2016-05-05            5,00
Lida                         2016-05-04          20,00
Rolandde                 2016-05-02          25,00
rutta                         2016-05-02          50,00
Razem: 125,00

Kwiecień
Lida                    2016-05-02          20,00
mdk8                  2016-05-02            5,00
Wiga                   2016-04-20          20,00
moca35              2016-04-13          15,00
dorota1              2016-04-13          10,00
Mela Jakimiuk    2016-04-11          20,00
Mudiczka            2016-04-11            5,00
Agnieszka103    2016-04-06            5,00
Poker                 2016-04-01          20,00
rutta                   2016-04-01          50,00
Razem: 170,00
 

Ostatnia płatność za DT była za kwiecień. Suma wydatków do konca kwietnia wynosi 3.500,00 zł a wpłat 3.400,00 zł. Saldo -100,00 zł i tutaj uznaję, że Raksa jest na zero. 

Pytanie co z majem, czerwcem i kolejnymi miesiącami, w których status Raksy nie będzie określony? Czy mogę rozliczyć konto Raksy?

Poker i dorota1 zdeklarowały, że ich wpłaty za maj, mogą zasilić konto Felusia z tego wątku: 

Swoją wpłatę i deklarację chciałabym również przenieść na niego.

Bardzo proszę o informację czy pozostali deklarowicze zgadzają się, aby majowa (w przypadku Ronaldde rowniez czerwcowa) wpłata wspomogły Felka.

 

Pozdrawiam 

rutta

Link to comment
Share on other sites

Raksa nie będzie potrzebowała już wpłat za maj, czerwiec ani jakikolwiek inny miesiąc. Rozmawiałam z Sylwią - nie chcą już jej nikomu nigdy oddać. :) Co trochę głupio wyszło, bo rodzina, która Raksę adoptowała też ją chce. ;) Ale w sumie rozumieją niechęć rozstania się z nią, a Raksie jednak nigdzie nie będzie tak dobrze, jak u Sylwii i Kuby.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Bonsai napisał:

Raksa nie będzie potrzebowała już wpłat za maj, czerwiec ani jakikolwiek inny miesiąc. Rozmawiałam z Sylwią - nie chcą już jej nikomu nigdy oddać. :) Co trochę głupio wyszło, bo rodzina, która Raksę adoptowała też ją chce. ;) Ale w sumie rozumieją niechęć rozstania się z nią, a Raksie jednak nigdzie nie będzie tak dobrze, jak u Sylwii i Kuby.

Bardzo dobra decyzja. Ogromnie się cieszę. Jak już wspomniałam jestem za tym, by wspomóc Felusia.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...