Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzien dobry:grins:
o rzeczach ukrytch w lesie pod lisciami i na polanach wole sie nie wypowiadac...a raczej o ludziach,ktorzy je tam zostawiaja:cool1:Dili rozwalil lape na przepieknej polanie bo ktos wodeczke wypil ale butelki nie zabral ze soba:angryy:

Posted

[quote name='agbar']Dzien dobry:grins:
o rzeczach ukrytch w lesie pod lisciami i na polanach wole sie nie wypowiadac...a raczej o ludziach,ktorzy je tam zostawiaja:cool1:Dili rozwalil lape na przepieknej polanie bo ktos wodeczke wypil ale butelki nie zabral ze soba:angryy:

ludzie nie mają wyobraźni i tyle :angryy::angryy:

cześć :multi::loveu:

[quote name='Izabela124.']Hej
Salsa nie probuje zdjac tego czegos hihi z lapki?

hej hej hej :multi::loveu:

nie próbuje co mnie bardzo dziwi...ale widać że ją łapka boli, jest taka przygaszona, leży cały czas a jak idzie to tak wolniutko i spokojnie...co do niej po prostu jest niepodobne...zawsze skacze po meblach, skacze nas i uwielbia być w centrum uwagi. Była u mnie dzisiaj moja koleżanka, którą Salsa uwielbia i nigdy nie daje jej spokoju, wchodzi na nią, skacze itd. Dzisiaj tylko obwąchała, zamerdała ogonkiem, polizała rękę i poszła na posłanko....no nie ten pies :roll:
dzisiaj kuleje...widać środki przeciwbólowe przestały działać
zmieniłam jej opatrunek bo tamten przesiąkł :roll: jak zmieniałam to krew nie leciała ale nawet nie patrzałam jak to wygląda...chciałam jak najszybciej jej to zabandażować i dać spokój jej bo pewnie ją bolało jak dotykałam.

Posted

[quote name='jonQuilla']
ludzie nie mają wyobraźni i tyle :angryy::angryy:

cześć :multi::loveu:



hej hej hej :multi::loveu:

nie próbuje co mnie bardzo dziwi...ale widać że ją łapka boli, jest taka przygaszona, leży cały czas a jak idzie to tak wolniutko i spokojnie...co do niej po prostu jest niepodobne...zawsze skacze po meblach, skacze nas i uwielbia być w centrum uwagi. Była u mnie dzisiaj moja koleżanka, którą Salsa uwielbia i nigdy nie daje jej spokoju, wchodzi na nią, skacze itd. Dzisiaj tylko obwąchała, zamerdała ogonkiem, polizała rękę i poszła na posłanko....no nie ten pies :roll:
dzisiaj kuleje...widać środki przeciwbólowe przestały działać
zmieniłam jej opatrunek bo tamten przesiąkł :roll: jak zmieniałam to krew nie leciała ale nawet nie patrzałam jak to wygląda...chciałam jak najszybciej jej to zabandażować i dać spokój jej bo pewnie ją bolało jak dotykałam.
Ujć nie fajnie:shake:................całuje moćno w nofalek:loveu:

Posted

[quote name='Selket']Cześć :multi: :multi: :multi:
Miziaj nadal Salsę ode mnie ;)

cześć :multi::loveu:
miziam, miziam....właśnie leży mi na pufce, na której trzymam stópki i grzeje swoim sadełkiem :loveu:

[quote name='Izabela124.']Oj:-( Ale zobaczysz z dnia na dzien bedzie jej coraz to lepiej, trzeba tylko czasu:calus:

musi być lepiej bo jak nie to rozwalę wszystkich dookoła ;) :diabloti:


[quote name='evaxon']hej promyczki:loveu:t:loveu:rzymajcie sie cieplutko
Salsuchna odpoczywaj sobie:razz:

cześć :multi::loveu:

Posted

Cześć siostrzyczko:loveu:

Sorki ze sie tak długo nie odzywam, bylam , czytalam o łapuni salsuchny, widziałam fotki ino leń w doopalona mi wlazł i nie chciało mi sie pisac:oops:

Ale juz jestem i pisze:multi:

Jak tam salsa?:razz:

Posted

[quote name='Selket']Jakim sadełkiem?? dziewczyna ma taką figurę, że aż po zazdrościć, a Ty o jej sadełku piszesz...Stydaj się :evil_lol:


[quote name='Izabela124.']Hejka
No wlasnie jakie sadelko?


ale się uczepiłyście tego sadełka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
wiem że Salsa nie ma sadełka bo to chudzielec więc na pocieszenie sobie mówię że ma troszkę sadełka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

cześć Wam :multi::loveu:

[quote name='emdziolek']Cześć siostrzyczko:loveu:

Sorki ze sie tak długo nie odzywam, bylam , czytalam o łapuni salsuchny, widziałam fotki ino leń w doopalona mi wlazł i nie chciało mi sie pisac:oops:

Ale juz jestem i pisze:multi:

Jak tam salsa?:razz:


cześć leniwa siostrzyczko :multi::multi::loveu:

a ja już myślałam że o mnie zapomniałaś :roll:
no ale wybaczam :loveu:

Salsa hmm...zaczęła grzebać przy opatrunku, wczoraj sobie zdjęła ale założyłam nowy i póki co nic przy nim nie grzebała :)
z rany się cały czas coś sączy ale już w małych ilościach....nie przesiąkają opatrunki
już troszkę bardziej się rozfikała...jest bardziej radosna :loveu:

Posted

[quote name='apple']

Berek Siska pohopamy?:razz:
:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:



cześć Sisko .... :loveu::loveu::loveu::loveu:
a jak myślisz


:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:




[quote name='agbar']berek dzien doberek:multi:

doberek dzień berek :multi:

Posted

.................bidoczka:loveu::loveu::loveu:

ale będzie dobrze.szybko się zagoji i jeszcze zatęsknisz za spokojniutką Salsa.........

nam się tfu tfu takie rzeczy nie zdarzają.......... no ale my wsiowe baby jesteśmy po lasach się szlajamy:diabloti::diabloti:

Posted

witanko....

ałć... dopiero dotarłam a tu sie krwia lała :-( .... wymiziaj Salsunie...

co do syfu w lasach to przemilcze... dawałam już nie raz foty jak u nas wyglądają płuca w centrum miasta... czekam tylko kiedy Kloc wpadnie na jakieś szkła których tam więcej niż kwiatów.... :angryy::angryy: urwałabym łeb z kablami tym menelom co tam koczują.... i nie tylko im....ja rozumie... bezdomni- ale do jasnej anielki jak se tam koczują to po cholere robią syf wokół siebie.... aaaa pierwsze zwłoki na menelowni odnaleziono pare dni temu.... :cool1:

Posted

Witasko :multi::loveu:

wymiziaj Salsunię :loveu:...teraz już będzie dobrze;)....Ozzy co rusz z lasu wraca z rozwaloną łapką , dlatego wolę wrzucić go do auta i jechać na bezludzie ...tam póki co jeszcze nikt mi nie natrzaskał szkła :mad:..a w Naszym lasku :roll:..Kronos boxer już wyjechał na sygnale bo by się chłopak wykrwawił , miał fatalną ranę :shake:

Córcia kiedy u Was rozdanie świadectw :)

Posted

[quote name='BeaC'].................bidoczka

ale będzie dobrze.szybko się zagoji i jeszcze zatęsknisz za spokojniutką Salsa.........

nam się tfu tfu takie rzeczy nie zdarzają.......... no ale my wsiowe baby jesteśmy po lasach się szlajamy


też tak sądzę że będę tęsknić za tym że jest taka potulna, nie skacząca i grzeczna :evil_lol::evil_lol:
we wsiowych lasach nie ma tyle syfu....a tutaj centrum miasta i całe ścierwo idzie sobie robić pochlej party do lasu :angryy:

[quote name='clockwork']witanko....

ałć... dopiero dotarłam a tu sie krwia lała .... wymiziaj Salsunie...

co do syfu w lasach to przemilcze... dawałam już nie raz foty jak u nas wyglądają płuca w centrum miasta... czekam tylko kiedy Kloc wpadnie na jakieś szkła których tam więcej niż kwiatów.... urwałabym łeb z kablami tym menelom co tam koczują.... i nie tylko im....ja rozumie... bezdomni- ale do jasnej anielki jak se tam koczują to po cholere robią syf wokół siebie.... aaaa pierwsze zwłoki na menelowni odnaleziono pare dni temu.... :cool1:


cześć :multi::loveu:

a no widzisz co Cię ominęło :)
sącząca się łapa Salsy :eviltong:

widziałam zdjęcia, u Nas aż takiego syfu na szczęście nie ma...ale o szkła i puszki nie trudno :roll:

[quote name='Alicja']Witasko

wymiziaj Salsunię ...teraz już będzie dobrze....Ozzy co rusz z lasu wraca z rozwaloną łapką , dlatego wolę wrzucić go do auta i jechać na bezludzie ...tam póki co jeszcze nikt mi nie natrzaskał szkła ..a w Naszym lasku ..Kronos boxer już wyjechał na sygnale bo by się chłopak wykrwawił , miał fatalną ranę

Córcia kiedy u Was rozdanie świadectw


cześć Mamcia :multi::loveu:

świadectwo odbieram jutro :multi:

gdybym miała autko to też bym wrzucała do niego Salsę i jechała gdzieś gdzie jest lasek i jeziorko coby baba mogła pobiegać :eviltong:



***
Wróciłyśmy właśnie od weterynarza :)
Dostała sunia dwa zastrzyki i już wsio....więcej kucia nie powinno być :multi:
W sobotę mamy przyjść na kontrolę łapki i jeśli będzie coś nie tak to jeszcze dostanie jakiś zastrzyk ale to mało prawdopodobne.
Salsa się już boi weterynarza :evil_lol:
Wcześniej jak tam szła to była zadowolona, cieszyła się że ktoś ją dotyka i do niej mówi...a teraz już do gabinetu za bardzo wejść nie chciała, podkuliła ogon, dostała trzęsawki i już nie był z niej taki chojrak :)

Dzisiaj była też druga pani weterynarz, która od razu "o to ten piesek który zakrwawił całą ścieżkę do nas i placyk przed wejsciem?" :evil_lol:
Do teraz są wszędzie ślady jej krwi a przed samym weterynarzem spora pozostałość po kałuży.

Sunia nie musi już mieć opatrunku, jedynie jak idzie na dwór to mam jej coś na tą łapkę zarzuci. Nic nie leci już z ranki więc jest oki :multi:
Teraz Salsa ma zajęcie...leży i liże łapę.


A tak wygląda szycie ...










Posted

[quote name='Alicja']buuuu to ja myślę że to była jakaś butelka albo metal :angryy::angryy::angryy:

biduleczka , dobrze że nie uszkodziło nerwu ani ścięgna


jak to zobaczył weterynarz to mówił że prawdopodobne że właśnie ścięgna poszły jakieś...ale na szczęście nie :multi:

Posted

[quote name='jonQuilla']
jak to zobaczył weterynarz to mówił że prawdopodobne że właśnie ścięgna poszły jakieś...ale na szczęście nie :multi:

uffffff.......
najwazniejsze ze Salsidlo ma sie lepiej:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...