Isabel Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Myślałam, że Fifi już w DS, jeśli nie, to oczywiście trzymam kciuki (bo tylko tyle mogę... :(), żeby szybciutko taki domek się znalazł!!! Quote
Jola_K Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Isabel napisał(a):Myślałam, że Fifi już w DS, jeśli nie, to oczywiście trzymam kciuki (bo tylko tyle mogę... :(), żeby szybciutko taki domek się znalazł!!! no niestety jeszcze nie zakonczyl leczenie i czeka na domek :) Quote
Jola_K Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 kotki - znajdki łakowe, w miare dobrze ale niepokoi mnie kocia mama, ma ogryziony ogon, sama sie okalecza w weekend zauwazylam u niej ropna wydzieline z pochwy, ale okazalo sie ze to jest zwiazane z ruja kotka dostaje szalu w lazience, mysle ze ona nigdy nie byla zamykana na tak dlugo w malym pomieszczeniu w sobote - gdy okaleczyl sie ten ogonek, odizolowalam ja od malych bo myslalam ze w szale co im zrobi, jak sie uspokoila, to polaczylam je ponownie cala rodzina ma kopalnie swierzbowca w uszach, sa do remontu generalnie wszystkie maluszki to dziewuszki :) Quote
Isabel Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 To obgryzanie ogona to na pewno stres w wyniku zamknięcia, coś w rodzaju klaustrofobii. Quote
Jola_K Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Isabel napisał(a):To obgryzanie ogona to na pewno stres w wyniku zamknięcia, coś w rodzaju klaustrofobii. wczoraj znowu rozmawialam z lekarzem, za duzo wskazan co to moze byc, na szybko znalezlizmy trzy powody: - stres - zmiana skorna (pasozytnicz?) ktora ja prowokuje do drapania - alergia na srodek odpchlajacy (dzien przed pogryzieniem ogona byl podany) ale nie bedziemy gdybac, tylko na dzisiaj umowilam sie na konsultacje gdyby maluszki byly wieksze zostalaby od razu na sterylke, ale szkoda nam je odstawiac, pomimo ze same juz cos jedza sa malutkie i opieka matki jest najlepsza dla nich w tym okresie wiec prawdopodobnie, po konsultacji i zaopatrzeniu jej w leki, kotka wroci ze mna do domu o streylce pomyslimy za ok 2 tygodnie Quote
Isabel Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ale gdyby to była alergia, czy zmiany skórne, to objawy nie ograniczałyby się chyba do samego ogona :roll: Quote
Jola_K Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Isabel napisał(a):Ale gdyby to była alergia, czy zmiany skórne, to objawy nie ograniczałyby się chyba do samego ogona :roll: ma zmiane na lapce, nie wielka co prawda i na szyi - co poczatkowo bylo wziete za strupka po kleszczu Quote
Jola_K Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 kotka byla na opatrzeniu ogonka, jednak nadal go atakuje dostaje teraz kropelki ziolowe na odstresowanie cala rodzina jest po odrobaczeniu, kotka raz tabletka, maluszki mialy 3dniowa serie z flubenolu powtarzamy za 2tygodnie codziennie maja tez czyszczone uszka, sa barrrrdzo cierpliwie i lubia te zabiegi :loveu: a czy pisalam ze wszystkie maluszki to dziewuszki?????? :) Quote
Iv_ Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Pisałaś Jolu, że dziewczynki :evil_lol: To dobrze, że dają sobie spokojnie robić zabiegi. Quote
Jola_K Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 no bo ja mam skleroze :roll: czyscimy uszy codziennie na poczatku wyciagalam cale grudki swierzba, normalnie mialy zaczopowane uszka :( bidulki, nie wiem, jak wiele one slyszaly kuracja jeszcze musi potrwac Quote
Jola_K Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 wkleje wam zdjecia ptaka, ktory ostatnio siedzial w okolicy naszego domu, bylo juz ciemno, podjechalam blisko samochodem i swiecilam reflektorami ptak sie nie sploszyl, moglam wysiasc z auta i zrobic mu zdjecia przepraszam za jakosc, ale w tej ciemnicy i z pewnej odleglosci - nic lepszego nie udalo sie uzyskac czy ktos wie, co to za ptak? byl wielkosci malej kury, wiec dosc spory nozki czerwone (sa u nas bociany, ale czy tak wyglada mlody bocian?) moze mloda czapla? hmm Quote
Isabel Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Nie wiem, nie znam się na ptakach, ale nie wygląda mi on ani na młodego bociana, ani na czaplę - nóżki ma za krótkie :roll: Quote
Agnieszka Co. Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Cześć Jolu. To gołąb domowy. Jesli się da złapać to najlepiej dać jakiemuś hodowcy gołębi w pobliżu. Quote
Jola_K Posted July 28, 2011 Author Posted July 28, 2011 Agnieszka Co. napisał(a):Cześć Jolu. To gołąb domowy. Jesli się da złapać to najlepiej dać jakiemuś hodowcy gołębi w pobliżu. duzy okaz ale ja sie nie znam na ptakach, jak widac... :roll: czaple i bociana to w sumie podsunal mi tesciu, jak mu pokazalam zdjecie kompletnie sie nie znam na ptakach :oops: nie widuje juz tego osobnika, w ogole pierwszy raz go widzialam dzis na sterylke pojechala kotka dostala na imie Gajka, ta sterylka to przyspieszona jest ze wzgledu na ogon, ktory sobie rani, bo ja juz dalam za wygrana, wczoraj wpadla w taki szal, ze mojej mamie na bok wyskoczyla i wczepiona w skore zawisla dobrze ze to nie mojego brzucha sie uczepila, mogloby byc nie ciekawie.. jak ma atak to zaraz do niej biegne i probuje uspokoic (nawet jak to jest 2 w nocy) boje sie ze w zlosci cos zrobi maluszkom sterylke miala wieczorem jak dzwonilam byla juz przytomna i bardzo wyciszona ma zalozony kolnierz, opatrzony ogonek i uszka lekarz zaproponowal by zostala do niedzieli, beda ja obserwowac, jej zachowanie w stosunku do ogona, jednak licza, ze ze wzgledu na kolnierz dostep do niego bedzie miala utrudniony dostala lek, ktory ma jej pomoc zapomniec o ogonku (jakis hormon o ile sie nie myle) proponowali kilka badan, ale poprosilam by leczono ja objawowo, bo nie wydole finansowo - sterylka, pobyt kotki no i maluchy trzeba zaszczepic :? maluszki za to staly sie bardziej towarzyskie, nie ma mamy i to ja teraz pelnie jej funkcje przychodza sie miziac, tula sie do rak i nog, chca byc brane na rece, terkocza tak slodko :iloveyou: zrobilysmy z uszkami, dostaly jedzonko i poszly spac, jak na grzeczne kotki przystalo 8) Quote
Jola_K Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 Gajka jest juz w domu, do dzisiaj byla na obserwacji lekarz przyznal ze jej zachowanie jest nietypowe, ma nagle napady agresji na ogon, ktorego aktualnie dostac nie moze ze wzgledu na kolnierz maluchy szaleja i podobno podrosly jeszcze imion nie maja, a mnie weny brak rachunek za sterylke, kilkudniowy pobyt w lecznicy, stronghold, szczepienie to 208zl :( przy wyjsciu zostala zaszczepiona prewencyjnie p/wsciekliznie m.in. z tego powodu jest w klatce i nie moglam jej polaczyc z kociakami nadal ma kolnierz, widze ze duzo odpoczywa kupilam jej pyszne jedzonko, by jakos umilic jej powrot i stres podrozy maluchy aktualnie mnie uznaja za mame :) gdy do nich wchodze, musz eprzykcnac, wtedy wszystkie laduja mi sie na kolana, mrucza i domagaja peszczot, szczegolnie dwie biale kotki zdjecia mam zrobione, ale z czasem u mnie kiepsko wiec nie mam kiedy ich wstawic :roll: dostalam pieniazki na jedno szczepienie dla kociakow (Joasiu dziekuje :iloveyou: ) szukamy sponsorow dla pozostalych maluszkow i dla mamy Quote
Jola_K Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 po paru dniach nieobecnosci spiesze z wiesciami nie sa dobre :( mam zmartwienie jedna z malutkich kotek wymiotuje i ma kredowe kupki zaczelo sie we wtorek, ale ze male szlaaly jak pijane zajace to uznalam to za epizod w srode powtorzylo sie, wymiotow bylo wiecej, ejdna z kote byla spokojniejsza, uznalam ze to wlasne ona ma jakies klopoty i zaczelam ja obserwowac od sody wieczorem dostawala convalescence, bo apetyt jej zmarnial na szczescie od nocy wymiotow nie bylo, wiec juz mysallam ze sie uspokoilo i w czwartek wszystkie dostaly pyrantelum na robaki byl spokoj do popoludnia... zwrocila i srodek i to co zjadla kicia od czwartku w lecznicy, wymiotowala i kupy byly rzadkie, uznalam ze odwodnienie u tak malego kotka przebiega blyskawicznie, zawiozlam ja do weta, a ten uznal ze kroplowka jest wskazana i zlecil hospitalizacje jej stan byl zadawalajacy, szybka reakcja spowodowala ze sie nie wycienczyla aha, kotki dostaly swoje imiona :) biala kotenka ma na imie Nina :) wczoraj powtorzyly sie wymioty, jest tez brzydka kupa Nina jednak sama pije i je wiec odlaczono jej kropowke, lekarze mowia, ze wymioty i kupy nie sa non stop i cos jej w brzuszku zostaje mam dzwonic dzisiaj po 12 po kolejne wiesci trzymajcie kciuki a jej mama szaleje :( po paru dniach spokoju znowu atakuje ogon, dodam ze ma kolnierz wiec nie jest to takie proste grozi jej jego amputacja, skoro ciagle sie rani, nie moze tak byc dostaje amitryptiline ale to nie pomaga juz nie wiem co z nia robic :( Quote
Isabel Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Może to gryzienie ogona ma jednak podłoże psychiczne? Kotka moich przyjaciół od jakiegoś czasu też zaczęła dziwnie się zachowywać, też gryzie ogon, nagle zaczyna warczeć, szaleć, zupełnie bez powodu. Wet zalecił jakieś środki psychotropowe, ma je brać przez jakiś czas. Teraz jest lepiej, ale jak to się dalej potoczy, to nie wiadomo. A za malutką trzymam kciuki :thumbs: Quote
Jola_K Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 malutka dzisiaj nie wymiotowala ale w kuwecie po nocy byla brzydka, biegunkowa kupa ona codziennie pyrantelum dostaje (to juz 5dzien i chyba ostatni) kotka miala rtg brzuszka z kontrastem, jest drozna przez caly przewod pokarmowy od jutra maja wlaczyc jakies nowe leki Nina jest w dobrej kondycji, zawsze zaczepi lekarza jak przechodzi w poblizu, chce sie bawi mam nadzieje ze wkrotce zabiore ja do rodzenstwa Quote
halbina Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Jolu, z okazji urodzinek życzę Ci wszystkiego wymarzonego! A Twoim kotom zdrowia i najlepszych domków! Quote
Jo37 Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 halbina napisał(a):Jolu, z okazji urodzinek życzę Ci wszystkiego wymarzonego! A Twoim kotom zdrowia i najlepszych domków! I ja dopisuję się do tych życzeń . Quote
Isabel Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Ja również się dołączam :) WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE :Rose: Quote
Jola_K Posted August 8, 2011 Author Posted August 8, 2011 halbina napisał(a):Jolu, z okazji urodzinek życzę Ci wszystkiego wymarzonego! A Twoim kotom zdrowia i najlepszych domków! Jo37 napisał(a):I ja dopisuję się do tych życzeń . Isabel napisał(a):Ja również się dołączam :) WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE :Rose: ojej, ale niespodzianka :) dziekuje serdecznie!! :loveu: Quote
magda z. Posted August 8, 2011 Posted August 8, 2011 Buziale Jolu:) Dużo wytrwałości, bo jesteś niesamowitą osobą. ps. Kociaki wisza na allegro z Twoimi danymi. Quote
Jola_K Posted August 10, 2011 Author Posted August 10, 2011 [quote name='magda z.']Buziale Jolu:) Dużo wytrwałości, bo jesteś niesamowitą osobą. ps. Kociaki wisza na allegro z Twoimi danymi.[/QUOTE] dziekuje :loveu: mala Nina wczoraj wrocila do domu cala droge tulila sie, troche spala, troche miauczala... po przyjezdzie dolaczylam ja do rodzenstwa pozostala trojka dokladnie ja obwachala, co ja troche irytowalo byla wycofana, ale ciekawa, juz sie troche zapomnialy :( ale po godzinie zaczepialy sie do zabawy i mysle ze po nocy juz wszystko wrocilo do normy przed poludniem jade z nimi na szczepienie za to z mama Gajka mam mega problem wczoraj zdjelam jej kolnierz, ok 10dni w nim byla byl juz zabrudzony a i ona od tych kilku dni sie nie myla, wiec pomyslalam ze na pare godzin zrobie jej przerwe w noszeniu i jesli bedzie ok, to juz jej nie zaloze w tym czasie pojechalam po Nine do lecznicy.. jak wrocilam to myslalam ze siade i bede plakac :( Gajka spala w kuwecie cala klatka w zwirku i rozwalonuch kupach, ona wysmarowana w kupie dokladnie smierdzaca, z zadrapanym do krwi ogonem dostala kolnierz ponownie tak nie moze byc, to nie jest normalne lekarz sugerowal amputacje ogona jesli sytuacja sie nie unormuje nie wiem czy to reakacja na zamkniecie, bo nie miala takiego ogona jak zostala zlapana, dopiero po ok tygodniu zaczela go atakowac, to byl jeden wieczor byla bezpieczna, sama z kociakami, zaden kot im nie dokuczal, nie wiem dlaczego to sie zaczelo na cito potrzebny dom, byc moze z mozliwoscia wyjscia u mnie nie ma takiej mozliwosci, mieszkam przy ruchliwej drodze, zaden moj kot nie wychodzi do tego za 2dni mam porod.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.