Ali26762 Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Wrzuć w google "lecznica szczecin". Na pewno wywali Ci większość. Ustalenie które z nich są prawobrzeżne nie sprawi Ci chyba wiele kłopotu :) Quote
Inez Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Ja bym od razu zaczeła szukac dla niego nowych wlascicieli a nie szukac poprzednich. Piesek przeszedł 2-tygodniową kwarantanne, to wystarczająco dużo czasu żeby przypomnieć sobie że sie psa zgubiło. Jeśli ktos by go szukal to napewno by znalazł. Quote
doris_day Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa napisał(a):Czy jest ktoś ze Szczecina na dogo z prawobrzeża? Terierek został przywieziony z ulicy Walecznych, może ludzie go szukają, wątpię, czy wpadli na pomysł,żeby szukać tak daleko w schronisku na lewobrzezu. Czy mógłby ktoś porozlepiać ogłoszenia w tamtej okolicy? Może ktoś za nim płacze? Jest zadbany, zdrowy, nie jest wychudzony, niemożliwe,żeby był bezpański.... dziewczyny, ja mieszkam na Prawobrzeżu, obok ulicy Walecznych i nie widziałam tutaj takiego psa :crazyeye: .... Może przybląkał się w te rejony... ale nie ma problemu - ogłoszenie moge zawiesić u wet i pogadać z nim, że jak ktoś będzie go szukał to, żeby dał znać Quote
doris_day Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa, możesz podać mi kontakt do siebie ? Moge podam nr na ogłoszeniu jeśli nie masz nic przeciwko? Quote
Ali26762 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Inez napisał(a):Ja bym od razu zaczeła szukac dla niego nowych wlascicieli a nie szukac poprzednich. Piesek przeszedł 2-tygodniową kwarantanne, to wystarczająco dużo czasu żeby przypomnieć sobie że sie psa zgubiło. Jeśli ktos by go szukal to napewno by znalazł. Wiesz, naprawdę różnie bywa w życiu. Piesek mógł się w tej okolicy znaleźć przypadkiem i właścicielowi do głowy by nie przyszło, żeby tam go szukać. Aczkolwiek masz rację, właściciel powinien poruszyć niebo i ziemię. Quote
iwop Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Przez miesiąc włascicielowi nie przyszło do głowy zeby schron sprawdzić?:shake: Nie przesadzajcie. Trzeba mu szukac nowego domu zanim umrzez w tej depresji...:-( Quote
amelka0 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 [quote name='doris_day']dziewczyny, ja mieszkam na Prawobrzeżu, obok ulicy Walecznych i nie widziałam tutaj takiego psa :crazyeye: .... Może przybląkał się w te rejony... ale nie ma problemu - ogłoszenie moge zawiesić u wet i pogadać z nim, że jak ktoś będzie go szukał to, żeby dał znać Doris i Gowa,myślę,że zrobić ogłoszenia nie zaszkodzi,owszem,ja też myślę,że właściciel powinien poruszyć niebo i ziemię aby psa znaleźć,ale z drugiej strony nie wiemy w jakich oklicznościach zaginął,może np.właściciele wyjechali i został pod opieką sąsiada,a temu aż tak nie zależy na szukaniu....może pochodzi z jakiejś wsi,czy działek a tam wiadomo jakie jest myślenie"poszleje,pochodzi za suczkami i wróci"Nie możemy zapominać,że do naszego schronu przywożą psy nie tylko ze Szczecina,ja już opowiadałam raz o pani ze Stargardu(co szukała co dzień swego psa w Stargardzkim schronie)a jak przyjechała do Szczecina to u nas już go nie było-ja nigdy nie zapomnę jak ona płakała.A już nigdy nie zapomnę psa w totalnej depresji Miśtka-Pupila przez wiele miesięcy szukaliśmy mu na dogo domu,został wykupiony do hotelu bo w schronie umierał,i ....wydarzył się CUD,jak go pokazali w tv-to jego Państwo-dziadkowie z zupełnie innego miasta go rozpoznali i wyli ze wzruszenia jak do nich wrócił a my dogomaniaczki razem z nimi.Tu jest jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=46696 Może pan tego pieska faktycznie nie jest go wart a może nie....tego nie wiemy,ale dla spokojnego sumienia jak dziewczyny chcą robić ogłoszenia,to niech sprubują, Doris lub Gowa jak będziecie miały ogłoszenie prześlijcie mi jedno-ja go dam do gazety. Quote
rita60 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa moze by go jakos nazwac,bo on taki bezimienny:roll:moze Terry/od teriera/:oops: co wy na to cioteczki:roll: Quote
Inez Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Zrobicie tak jak uwazacie, ja bym nie szukała poprzednich właścicieli tylko juz domku stałego żeby psiak sie zabardzo nie przyzwyczaił. Rozumiem wasze "ale" tylko że wszystko wskazuje na to że ten pies zostal po prostu porzucony. Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Może być Terry, jakoś żadne imię mi nie pasuje do niego na razie. Jest spokojny i grzeczny, choć sprawia wrażenie ,że nikt go nie uczył nawet przychodzenia na zawołanie.Chociaż szybko się uczy. Jest taki nieobecny, żyje we własnym świecie. Może to to,że wszystko dla niego jest nowe... Mojej Foksi nie zauważa, a gdy ta usiłowała zaprosić go do zabawy, zaczął na nią warczeć. Foksia sie obraziła, leży na swoim posłaniu i jest smutna. Patrzy na mnie z wyrzutem, co ja przyprowadziłam do domu.... Mój TZ twierdzi,że stresuje własnego psa i jestem nieodpowiedzialna. Foksia ma delikatną psychikę (tez jest ze schronu) i boi się wielu rzeczy, a na pewno warczących psów. Myślałam,że będzie szczęśliwa mając kumpla do zabawy. No niestety.... Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Zdjęcia będą, jak Ali będzie tak kochana i wklei :lol: Quote
Ali26762 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa napisał(a):Zdjęcia będą, jak Ali będzie tak kochana i wklei :lol: Chyba prorok jestem, cy cuś :D Na spacerze z Derysiem byłam :) Cudny chłopak, zmienił się baaaardzo. Szkoda, że z Twoją foksią nie łapie kontaktu, ale ja myślę, że to chwilowe. Nie da się złych przeżyć zostawić w schronisku, one wyszły wraz z chłopaczkiem i jeszcze trochę mu potowarzyszą. Mam nadzieję, że szybko zapomni o tym koszmarze i stanie się na nowo łobuziakiem, jak na walijczyka przystało :) Quote
iwop Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 ja mam wrażenie, że to chwilowe. Moja onka jest wybitnie zazdrosna i histeryczna (po przejściach, zabrana od hycla) i z kazdym tymczasem przez pierwsze dni jest tragedia, potem jej przechodzi. :p Twoja foksia musi się przyzwyczaic do nowej sytuacji...:oops: Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Terry nie brudzi w domu, wszystko załatwia na spacerze. Dużo siusia, ale może chłopcy tak mają, ja od 15lat miałam same suki i nie pamiętam jak jest z samcami. Przypomniało mi sie jeszcze coś, o czym chciałam opowiedzieć. Otóż w schronie jeden z pracowników jest zapalonym myśliwym. Gdy oglądałam psa w klatce, powiedział,ze to pies TYLKO dla myśliwego i ze on go nikomu innemu nawet nie wyjmie z boksu :crazyeye:To znaczy,że może nawet sie nim ktoś interesował ale pan prowadzi własną politykę. To jakaś paranoja- schron trzeszczy w szwach... lepiej żeby zgnił w klatce,niz poszedł do normalnych ludzi ...A psiak nie jest morderca, myśliwy musiałby go "zaostrzać"...a to dobry pies, szkoda by było. Quote
rita60 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa to jakis kretyn,wszyscy moi znajomi majacy welsze nigdy nie polowali z nimi,ja sama miałam takiego pieska przez 15 lat. Owszem sa mysliwi,ktorzy tresuja welsze w tym kierunku,ale to jednostki. Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Terry zjadl obiadek, je delikatnie, nie rzuca się na michę. Foksia przy nim to odkurzacz, zjadła szybko swoje i zaglądała do niego:razz: To dobry psiak, trochę pokasłuje. Jutro idziemy na kolejny zastrzyk z antybiotyku. Szukamy dobrego domu dla terierka! Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Wychodzi terierowaty charakterek Terrego i zazdrość o panią:cool3: Leży przy mich nogach i gdy Foksia próbuje sie zbliżać -warczy.... Staram sie po równo wydzielac głaski i zainteresowanie, ale jemu to nie wystarcza, on chciałby więcej ...najlepiej pana na własność ! Lubi chłopców, na spacerze podbiega do nastolatków płci męskiej, może należał do jakiegoś chłopaka ? Jest bezstresowy, nie boi się ruchu ulicznego, obcych, odwrotnie niż moja Foksia. Quote
rita60 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Sama mowiłas,ze nie wyglada na zaniedbanego,moze jak dziewczyny zrobia jakies ogłoszenia,jego pan odezwie sie:roll:oby/zbozne zyczenia/. Jesli to jakis nastolatek,to moze allegro,małolaty to lubia:cool3: Quote
justine. Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 oooooo chwile mnie nie bylo a tu takie zmiany. terry wyglada sliczne po strzyzeniu. Gowa kochana kobieto :loveu: to teraz szukamy malemu domek, w jakim on wieku? Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Po zębach określili go w schronie na 4 lata. Ja mu więcej nie daję niż 2-3. Dorota wywiesi ,kochana dziewczyna, ogłoszenia na prawobrzeżu jutro. Ja dam do lecznic na tej stronie miasta. Może ktoś może dać do gazety, Kuriera albo Wyborczej ? On został przywieziony miesiąc temu prawie, nie wiem czy wszyscy ludzie tak długo szukają swoich psów ? Quote
rita60 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 GoWa napisał(a):Po zębach określili go w schronie na 4 lata. Ja mu więcej nie daję niż 2-3. Dorota wywiesi ,kochana dziewczyna, ogłoszenia na prawobrzeżu jutro. Ja dam do lecznic na tej stronie miasta. Może ktoś może dać do gazety, Kuriera albo Wyborczej ? On został przywieziony miesiąc temu prawie, nie wiem czy wszyscy ludzie tak długo szukają swoich psów ? Mysle,ze jak komus zalezy to szuka do skutku:roll:GoWa ile jest schronisk w Szczecinie ? Quote
Inez Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Ritka, jest tylko jedno schronisko w Szczecinie ;) Quote
BoWa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Jedno, ale z prawobrzeża to ponad 15km i rzeka i kanały przedzielają miasto. Mogli pomyśleć ,ze pies tak daleko sam nie poszedł. Prawdę mówiąc ja też nie myślałam(właściwie nie wiem dlaczego),że schronisko nie jeździ na drugą stronę do interwencji. Stamtąd to chyba tak samo daleko jak do Stargardu- tam też jest schron. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.