Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
ecce

Pomocy- chory pies, proszę o rady

Recommended Posts

Witam,
mam problem z moim 13 letnim kundelkiem.
Zaczelo sie ok. 4 lat temu na wyciskaniu gruczolów, wszystko bylo dobrze do czasu gdy niecaly rok temu zaczal gryzc tylna lape, nie goila mu sie,
poszlismy z nim do weterynarza, który stwierdzil zmiany hormonalne i doradzil kastracje.
Przeszedl operacje, rany mu sie zagoily, lapa tez zaczela sie goic, ale bardzo powoli. Przypuszczam, ze podgryza ja i lize z nerwów.
jakies 3 miesiace temu przyszly powazne problemy z wypróznianiem, wedruje po domu, "nadyma sie" wydajac przy tym potepiencze odglosy, drepcze i nic.
Pije duzo wody, duzo sika, nie ma apetytu, kilka dni nic nie je. Jeśli mam wędlinę zjada z apetytem, ale nie mogę mu jej dawać. jedzenia z siemieniem nie rusza.
Lekarz stwierdzil przerost prostaty. Inny lekarz, który nie widzial psa, mówil o uchylku jelita grubego. Udam się jeszcze z nim do innego weterynarza.
Pies je siemie lniane(o ile cos je) dostaje czopki glicerynowe i lek ProstaDol.
Prostata jest podobno tej wielkosci, ze odchody spycha bo jakiejs torebeczki, pokazywal mi na rysunku. Blokuje wszystko, kal jesli jest, to jest bardzo maly.
Twierdzi, ze jest bardzo zle. Pytalem o mozliwosc operacji. Podobno tego typu zabieg jest w stanie wykonac tylko jeden
profesor w Warszawie ( 50km. od mojego miasta) i jest kosztowna(ok 1000 zl). Nie stac mnie na operacje, ale móglbym wziac kredyt, jesli jakis dostane, chcialbym zrobic cokolwiek.
Zabieg polega na wycieciu wszystkiego i rekonstrukcji jesli dobrze zrozumialem. Wet stwierdzil, ze chyba trzeba bedzie go uspic zeby sie nie meczyl.
Pies ma zdrowe serce jak na swój wiek, przypuszczam, ze jego ospalosc wynika z nieprzespanych nocy i zmeczenia choroba, ale mysle, ze mozna jeszcze mu pomóc.
Stad moje pytanie, powinnismy zebrac pieniadze i wykonac te operacje? Kojarzy ktos tego typu zabieg? ryzyko, badania jakie sa wczesniej potrzebne?
Nie chce go skazywac, moze pozylby jeszcze ze 2 lata. Byl ze mna odkad mialem 9 lat i nie wyobrazam sobie domu bez niego, ciszy bez jego dreptania, glaskania go, czy jedzenia
nie bedac pod jego czujnym, blagalnym okiem, by sie z nim podzielic. I nie wyobrazam sobie wyjscia z nim z domu,
przeciagniecia przez próg gabinetu weterynarza, do którego nie lubi chodzic i wyniesienie go stamtad martwego i zakopania w dole u kolegi na podwórki(sam mieszkam w bloku).
Wciaz ma w sobie zycie i zywe, madre oczy.
Chce miec swiadomosc, ze spróbowalismy wszystkiego.
Prosze o jakiekolwiek rady, dzielenie sie wlasnymi doswiadczeniami i z góry dziekuje.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie napisałeś kiedy ta kastracja się odbyła.jeśli dawno(np.3-6 m-cy temu)to prostata powinna się była obkurczyć].
jeśłi gryzie lub lize łape to moze ma problemy ze stawami-pies liżąc stara sie "znieśc"ból.spytaj lek wet o podawanie lactulozy (syrop jest tani)-ułatwi wypróznianie bez napinania sie.
co do dużego picia i sikania-jeśłi masz taka możliwość zanieś mocz do badania moze ma problem z nerkami,albo cukrzycą.pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję za odpowiedź.
Kastracja była ok. 8 - 9 msc temu. Nie wiem czy chodzi o prostate czy o ten uchyłek. Lekarz powiedział, że kał zbiera mu się i zalega w torebeczce i wyciągał mu go. Nie może się załatwić. Wybiore się do innego lekarza, zrobimy
badania, zdjęcie, bo ten wet, do którego chodze nie proponował żadnych badań. Mówił o operacji wycięcia i rekonstrukcji tamtych rejonów, ale jest kosztowna i można ją przeprowadzić najbliżej w Warszawie.
Wątpię by syrop pomógl, pies wypycha nawet czopki po 40 minutach w nietkniętej formie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego nie możesz mu dawać wędliny? To znaczy ja wiem, że to nie jest najzdrowsze jedzenie, ale czy jest konkretny powód.
Jeśli pies je bardzo mało, to nie bardzo ma czym się wypróżniać. Malutkie ilości gdzieś tam tkwią w kątach. Poza tym z wędliną zjadły może to siemię. Czym w ogóle karmisz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój pies miał przepuklinę jelitową (nie wiem czy to poprawna nazwa, to było kilka lat temu). Miał 3 operacje, każdorazowo po kilku miesiącach wszystko się odnawiało. Operacja ponoć jest bardzo ryzykowna, z tej właśnie przyczyny, że ten uchyłek może się zrobić ponownie i tak też było w przypadku mojego psa. Po 3 operacji również się odnowiło, ale nie zdecydowaliśmy się już na kolejną, pies był wtedy w wieku 17 lat.
Początkowo po rozpoznaniu choroby wet, poinformowała nas o ryzyku odnawiania po operacjach, dlatego na początku zdecydowaliśmy się na całkowitą zmianę diety.
Dieta pomagała chyba przez 8 miesięcy (nie pamiętam już dokładnie). Wszystko co mógł jeść mój pies miało być miękkie, zmielone, dodatkowo do każdego posiłku dodawaliśmy nasiona psyllium (są rewelacyjne, dużo lepsze niż len), buraki starte, błonnik (wtedy trzeba zwracać uwagę żeby pies dużo pił), olej parafinowy, siemie lniane. Oczywiście nie wszystko na raz - w 1 posiłku np. nasiona psyllium, do innego błonnik, buraki dawaliśmy zawsze. To były dodatki do mięsa - mielonego jakiegoś lekkostrawnego. Nie wolno dodawać żadnych wypełniaczy typu ryż.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×