Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Alicja']:multi: Basieńka
Wycałuj i wymiziaj Zuzolka :calus:
A mieszkanko gdzie ?? Też w stolicy ??
Basiu ja sie Zuzce nie dziwie ...ja sama mam obawy wychodzić z wagonu jak są stare sklady ;/

witaj Aluś :)
wycałuję i wymiziam:)
a mieszkanko pod W-wą , w stolicy są tak drogie, że może na kawalerkę 30 m2 byłoby nas stać (na kredyt oczywiście) - masakra z tymi cenami... najtańsze niby są na Białołęce - jakieś 5 tys/m2, ale stamtąd już teraz jedzie się 2-2,5 godz. bo takie korki; a jak ruszą pozostałe inwestycje, to będzie jeszcze gorzej, już teraz ludzie chcą tam sprzedać mnóstwo nowych mieszkań - pytanie, kto to kupi... poza Białołęką najniższe ceny to chyba 6500 za m2 - też masakra, co? dowiadywaliśmy się też na Bielanach - no tam to jest już koszmar... 8100-8900 za m2 :| developerzy na głowę chyba upadli... fakt - blisko metro, ale żadne mieszkanie nie jest warte takiej ceny!!! do tego tam są niezbyt ciekawe rejony tej dzielnicy (podobno po zmierzchu lepiej nie wyłazić...)
dlatego zaczęliśmy szukać poza W-wą, ale z dobrym dojazdem PKP, no i znaleźliśmy w Kobyłce :) :)

a co do starych pociągów... no ja w sumie też się trzymam czego się da, jak wysiadam...
więc Zuzki strachom się nie dziwię... tyle, że teraz to już trauma, której nic nie wyleczy


Posted

[FONT=Georgia]masakra z tymi cenami mieszkań :roll:
w mojej okolicy wahają się od 6 do 9 tys/m2....to jakaś totalna paranoja jest

no ale grunt że udało Wam się znaleźć coś fajnego za rozsądną cenę :)
jeśli dojazd dobry to same pozytywy w mieszkaniu poza centrum Warszawy :cool3:
[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]masakra z tymi cenami mieszkań :roll:
w mojej okolicy wahają się od 6 do 9 tys/m2....to jakaś totalna paranoja jest

no ale grunt że udało Wam się znaleźć coś fajnego za rozsądną cenę :)
jeśli dojazd dobry to same pozytywy w mieszkaniu poza centrum Warszawy :cool3:
[/FONT]
maaatko... u Was też takie ceny? myślałam, że tylko w W-wie taki koszmar
developerom się po*rało w mózgach normalnie!

my znaleźliśmy za 4 tys
no i właśnie ten dojazd jest ok - na pewno dojadę szybciej niż ludzie z Białołęki

p.s. czy ja widzę u Ciebie fajnego królisia? :>:)

Posted

oooooooooooooooooo odnalezli sie :multi::multi::multi:

no to sie Zuzka kłopotków narobiła :shake: ale moja Zuzola tez se pazura zerwała :shake:
Supciooo ze bedziecie miec swoje miejsce na ziemi :multi::loveu:...
faktem jest ze ceny nieruchomosci to jakas kompletna paranoja :angryy: za stare chcą niebywałe ceny a za nowe to juz totalny kosmos :roll::mad:....oni mysla ze ludzie zarabiają po kilka tysiecy tygodniowo :angryy:........

Buziamy mocniusio i mizianko dla chorutkiej Zuzoli przesyłamy :loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='zuzolandia']oooooooooooooooooo odnalezli sie :multi::multi::multi:
ano :)odnaleźli... troszeczkę wypełzli z ukrycia ;)

no to sie Zuzka kłopotków narobiła :shake: ale moja Zuzola tez se pazura zerwała :shake:
właśnie... te nasze futra i ich kłopotki :roll: to musi okrutnie boleć :shake:
a Twoja co zmajstrowała, że też się pozbyła pazura?:roll:
jeszcze ta moja sierota to musi sobie robić krzywdę parami, jeden pazur było mało... no to poszły dwa od razu

Supciooo ze bedziecie miec swoje miejsce na ziemi :multi::loveu:...
ja też się cieszę ogromnie :) jesteśmy teraz na etapie obmyślania, jak będzie wszystko wyglądało - jaki wystrój wnętrz, jaki sprzęt... kosztorys będzie trzeba zrobić... a potem tylko kredyt do końca życia
:grab: i wszystko urządzone:icon_roc:

faktem jest ze ceny nieruchomosci to jakas kompletna paranoja :angryy: za stare chcą niebywałe ceny a za nowe to juz totalny kosmos :roll::mad:....oni mysla ze ludzie zarabiają po kilka tysiecy tygodniowo :angryy:........
albo i że kilkanaście... :razz:

Buziamy mocniusio i mizianko dla chorutkiej Zuzoli przesyłamy :loveu::loveu::loveu:
buziamy Was również Kochani :loveu:
a Zuzolek to teraz bardziej symuluje niż faktycznie cierpi ;) jest nieźle
nawet już trochę fika z tą łapą

Posted

[quote name='basia2202']maaatko... u Was też takie ceny? myślałam, że tylko w W-wie taki koszmar
developerom się po*rało w mózgach normalnie!

my znaleźliśmy za 4 tys
no i właśnie ten dojazd jest ok - na pewno dojadę szybciej niż ludzie z Białołęki

p.s. czy ja widzę u Ciebie fajnego królisia? :>:)


[FONT=Georgia]niestety chyba wszystkie duże miasta mają ten sam problem :shake:
wiadomo im dalej od centrum tym taniej, choć też zależy w którą stronę...jeśli blisko morza to zapewne ceny też są z kosmosu wzięte

i będziecie mieli cisze spokój, na pewno znajdziecie w okolicy lepsze tereny do spacerowania z Zuzką :)

dobrze widzisz :evil_lol:
[/FONT]

Posted

wow , w Kobyłce :multi:
podobno urokliwa okolica , kiedyś jak jeździliśmy do Sarbinowa , przyjeżdżała tam też taka starsza pani z Warszawy koło 65-70 lat z wnuczką , wnusia własnie z rodzicami mieszkała w Kobyłce , nie wiem czy jeszcze tam mieszkają , bo mama Oli była chyba urologiem i mieli wyjechać do Norwegii
Życzę wam aby się dobrze mieszkało :cool2:

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]niestety chyba wszystkie duże miasta mają ten sam problem :shake:
wiadomo im dalej od centrum tym taniej, choć też zależy w którą stronę...jeśli blisko morza to zapewne ceny też są z kosmosu wzięte

i będziecie mieli cisze spokój, na pewno znajdziecie w okolicy lepsze tereny do spacerowania z Zuzką :)

dobrze widzisz :evil_lol:
[/FONT]
nie no... ja wiem, że generalnie w dużych miastach ceny mieszkań są b. wysokie, ale nie sądziłam, że gdzieś są równie wysokie, co w stolicy - myślałam, że chociaż z 1000-1500 niższe :| także pod tym względem ciut jestem w szoku
ale masz rację - duże miasta są oblegane... Trójmiasto, W-wa, Kraków... może jeszcze Wrocław albo Poznań - ale te 3 pierwsze chyba najbardziej

[quote name='Alicja']wow , w Kobyłce :multi:
podobno urokliwa okolica , kiedyś jak jeździliśmy do Sarbinowa , przyjeżdżała tam też taka starsza pani z Warszawy koło 65-70 lat z wnuczką , wnusia własnie z rodzicami mieszkała w Kobyłce , nie wiem czy jeszcze tam mieszkają , bo mama Oli była chyba urologiem i mieli wyjechać do Norwegii
Życzę wam aby się dobrze mieszkało :cool2:

i potwierdzam, że w Kobyłce jest super okolica:)
nie zwiedziliśmy jeszcze całej, byliśmy tylko w okolicy naszych przyszłych domków, ale już tam jest pięknie...
jak przyjechaliśmy pierwszy raz to nas urzekły odgłosy przyrody, stukający w drzewo dzięcioł, zapach palonego drewna... tak ja pisałam wcześniej - wiejsko-czarodziejsko :) i takie wiejskie zapachy trochę :)
następnym razem wybierzemy się do centrum Kobyłki, zobaczymy jak tam jest...
generalnie jest jedna główna droga przelotowa, tam to rzeczywiście dużo aut jeździ, nawet w weekend, w tygodniu pewnie są korki
jest też inna duża ulica, ale mniej nieco ruchliwa, a pozostałe to uliczki dojazdowe do domków, więc na takich uliczkach jest już naprawdę cicho
bliżej centrum są już bloki - takie niezbyt nowe z płyty, ale poza centrum to głównie niska zabudowa, więc nie trzeba oglądać takich blokowisk jak w W-wie
do tego są przedsiębiorstwa, małe firmy, jakieś balustrady robią, jest stacja diagnostyczna i jakieś inne punkty usługowe, a w centrum to wiadomo - różne sklepy i nie tylko
a domki to ładne takie, niektóre wypasione, okolica spokojna, cicha i w ogóle inaczej jakoś czas tam płynie...
dzieciaki na dworzu, na rowerach, rolkach... a jak byliśmy podpisać umowę, to dziecko właścicieli w ogóle inaczej chowane :) dla niego super prezentem nie były wypasione zabawki - na dzień dziecka chce dostać pieczątkę :) bo mama stempluje umowy, więc on też musi mieć swoją :)
a super rozrywką i fascynacją nie są dla niego gry komputerowe, tylko wiaderko i szlauch :)
mam nadzieję, że nasze dziecko też będzie takie normalne :) a nie zeschizowane i nakręcone na komputery;)


i dziękujemy:)
ale zamieszkamy pewnie nie wcześniej niż za rok;)

Posted

Kupić teraz mieszkanie bez zaciągania kredytów na milion lat graniczy niemal z cudem.Zresztą,wynajmowanie mieszkania to również nie lada wydatek,bo się właścicielom w tyłkach poprzewracało wywindowali ceny bez względu na standard i okolice.Żenujące.

Posted

[quote name='Lapeno']Kupić teraz mieszkanie bez zaciągania kredytów na milion lat graniczy niemal z cudem.Zresztą,wynajmowanie mieszkania to również nie lada wydatek,bo się właścicielom w tyłkach poprzewracało wywindowali ceny bez względu na standard i okolice.Żenujące.
dokładnie...
tak jak ceny mieszkań na Nowych Bielanaach w W-wie dochodzące prawie do 9 tys. za m2 - tylko nikt nie mówi potencjalnym lokatorom, że szumnie nazywane Nowe Bielany to dzielnice robotniczo-hutnicze, kiedyś dawali tam robotnikom mieszkania... i że pewne rejony Bielan to taki margines, że po zmroku lepiej nie wychodzić - koleżanka mieszka w tamtych okolicach, więc mam info z pierwszej ręki (sama aż tak dobrze W-wy nie znam)
i oczywiście developerzy biorą pod uwagę tylko to, że w okolicy jest blisko metro, ale że dzielnica jest b. niebezpieczna, to już jest ok

a za wynajem też się płaci koszmarne pieniądze - a np. nasze obecnie wynajmowane mieszkanie w odniesieniu do ceny wynajmu pozostawia wiele do życzenia - czasem mam wrażenie, że tam jest wszystko takie "popatrz na mnie a nie rusz" - jak się wprowadziliśmy, to najpierw musieliśmy kontakty ponaprawiać, bo działały dwa na całe mieszkanie... na szczęście nie było problemu z odliczeniem od czynszu, ale z drugiej strony remontować komuś mieszkanie... też bez sensu i za jakie grzechy w sumie... jeszcze około roku muszę tam wytrzymać

dziwne czasy się porobiły...
i zastanawiam się, skąd się w ogóle biorą takie ceny - a najgorsze, że ludzie na to przystają - jeszcze co do wynajmu, to często nie ma się wyboru, ale co do kupna... ja wolę dojeżdżać, zwłaszcza że dojazd spod W-wy jest niezły, niż kupić sobie mieszkanie-klatkę za koszmarne pieniądze...

Posted

[quote name='basia2202']

ZUza miała mały wypadek w samą Wielkanoc - wysiadaliśmy w Łodzi ze starego pociągu, a Zuzka boi się z nich wysiadać, bo jest za duża odległość między pociągiem a peronem... i do tego te strome ażurowe schodki... w dodatku raz kiedyś sobie nie wymierzyła odległości i prawie cała wpadła pod peron, no i teraz przy wysiadaniu ma okropnego stracha... chcieliśmy jej pomóc, zachęcić... no i jakoś wyskoczyła, ale... musiała chyba zawadzić łapą o te cholerne schodki, bo zerwała sobie 2 pazury w przedniej łapie :placz:łapa zakrwawiona, ona w szoku, ja w szoku, z bólu to nawet nic nie dała przy sobie zrobić... zawinęłam jakoś łapę w apaszkę, żeby nas do taksówki wpuścili i pojechaliśmy do naszej lecznicy (dobrze, że całodobowa i ze szpitalem)

Ło rany ! No teraz już wiem, co się stało ... :crazyeye:
Bidna Zuzia :-(
Życzę szybkiego wyzdrowienia ! :multi::multi:

Posted

[quote name='halgre']Ło rany ! No teraz już wiem, co się stało ... :crazyeye:
Bidna Zuzia :-(
Życzę szybkiego wyzdrowienia ! :multi::multi:

dziękujemy :)
Zuzka psychicznie i fizycznie to już na zdrową wygląda ;) i chętnie by pohulała...
szatan nie dziewczyna... :roll: :diabloti:
ale wszystko ma jeszcze delikatne i tylko częściowo wygojone, więc trzeba uważać

[quote name='zuzolandia']Semka koffana ;-)
moje gygy ..21579838

hej ho Zuzole :)
dzięki za gg :)

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]uraczysz nas jakąś fotką czy mamy sobie pomyśleć że zatraciłaś gdzieś Zuzkę :eviltong::evil_lol:[/FONT]
no jakbyś zgadła :eviltong: :p
zgrywałam wczoraj zdjęcia z telefonu... więc trochę wstawię (te lepsze, bo część ma jakość mniej niż kiepską :roll:)
tylko, że one takie średnio teraźniejsze, bo Zuzka z uwagi na tą łapę ma badziewne spacery i nie pstrykamy na dworzu... w sumie to dawno nie pstrykaliśmy :roll:
ale ma kilka fotek w domu:) to wieczorkiem zapodam może...

a tymczasem fotki z telefonu - trochę starszych, trochę nowszych - ale chyba żadnych nie wstawiałam;)




w oczekiwaniu na psacerek



pokazujemy, co mamy w paszczu :evil_lol:



takie tam... patrzenie w sufit...



i jeszcze prezentacja wypiętej klaty



a tak sobie jakiś czas temu w pociągu jechała...








Posted

kanapowe foty z pańciem... (być może je pokazywałam... nie pamiętam...:roll: ale są tak urodziwe, że nie mogłam się oprzeć :))












widać, kto ile miejsca zajmuje... :diabloti:


Posted

i jeszcze kanapowe, ale same Zuzkowe...
nigdy tego nie robi - ale wtedy sama wlazła i się rozgościła... :roll:
a że jakoś tak uroczo wyglądała, to okazałam dobre serce i pozwoliłam jej trochę poleżeć:siara:
normalnie to czeka na pozwolenie...
dodam, że prosić 2 razy nie trzeba :diabloti:















Posted

aktualne - butelkowe :)
Zuzka odkryła w sobie nową pasję... powołanie do recyclingu :evil_lol:
i taką kołderkę ma teraz... żeby miękko w doopkę było...:)



a to fotka ciut po wielkanocy, z obandażowanym łapkiem powypadkowym:roll:
trochę nieostre, ale tylko takie mam...



i jeszcze jak śpi w bandażowym buciku...



więcej fot na razie nie ma
ale będą :p

zapraszamy do oglądania:)
teraz mam trochę więcej czasu, to będę częściej prezentować naszego gałgana ;)

Posted

[quote name='Lapeno']ooo nie ma miejsca dla fotografa na łóżku :P
fotograf nawet nie próbował przycupnąć... :evil_lol:
oboje zajęli całą kanapę... a fotograf na podłodze :niewiem:
co za życie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...