Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Ty$ka']Jaki słodziak, w dodatku nie wygląda na zestresowanego :D
Pokaż całą klatkę, ciekawie wygląda ;)[/QUOTE]

Cała klatka ;) To klatka po króliku, owleczona siatką ;) [IMG]http://i60.tinypic.com/2eoidcx.jpg[/IMG]

Edited by marta1624
Posted

Lucek opiekun nie odstępuje Abika nawet na sekundę :D Bliższe zapoznanie będzie jak już chomiś się zadomowi, bo na razie to w klatce czuje się jak ryba w wodzie (tylko nie wie do czego służy piasek i kołowrotek ;)) ale dłonie są mu obce (nie ucieka, ale boi się ;)). Z wszystkich chomików najbardziej mi się inny podobał, ale to była samiczka, no i ten mnie uszkiem rozczulił (bo ma takie jakby przezięte troszkę ;))

Posted

[quote name='marta1624']Lucek opiekun nie odstępuje Abika nawet na sekundę :D Bliższe zapoznanie będzie jak już chomiś się zadomowi, bo na razie to w klatce czuje się jak ryba w wodzie (tylko nie wie do czego służy piasek i kołowrotek ;)) ale dłonie są mu obce (nie ucieka, ale boi się ;)). Z wszystkich chomików najbardziej mi się inny podobał, ale to była samiczka, no i ten mnie uszkiem rozczulił (bo ma takie jakby przezięte troszkę ;))[/QUOTE]

Przyzwyczai się i do brania na ręce :lol: tylko żeby go Lucek prędzej nie zjadł :evil_lol:

Posted

[quote name='dOgLoV']Przyzwyczai się i do brania na ręce :lol: tylko żeby go Lucek prędzej nie zjadł :evil_lol:[/QUOTE]
Nie zje, on nie umie klatki otwierać :D Ale tak na serio to poprzedni chomik też miał tak przerąbane, takiego obrońcę. A już zwłaszcza przy sprzątaniu :D Ale Luc rozróżnia zwierzęta "swoje"- tych nie rusza ;) Obce już są złe i trzeba je unieszkodliwić ;/ Więc czekam aż Lucek uzna Abika za swojego ;) A Kaja, jak to Kaja, nawet nie widziała :D

Posted

[quote name='marta1624']Nie zje, on nie umie klatki otwierać :D Ale tak na serio to poprzedni chomik też miał tak przerąbane, takiego obrońcę. A już zwłaszcza przy sprzątaniu :D Ale Luc rozróżnia zwierzęta "swoje"- tych nie rusza ;) Obce już są złe i trzeba je unieszkodliwić ;/ Więc czekam aż Lucek uzna Abika za swojego ;) A Kaja, jak to Kaja, nawet nie widziała :D[/QUOTE]

Ale mi chodziło żeby go nie zjadł przy próbie oswojenia ich ze sobą , pamiętam Jak Iza od Ptysia i Astry wstawiała wspólne zdjęcia psów ze szczurkami :lol:

Posted

[quote name='Talia']Ja jak miałam chomiczka to mówili że lepiej nie dawać żadnych pięterek, bo może sobie zrobić krzywdę. Trzymałam go w klatce typu diuna, miał domki, tunele, dużo trocin i kołowrotek.
W sklepach niestety dalej sprzedają klatki wielopiętrowe dla chomisiów, a nie są one tak zwinne jak myszki czy szczurki. I kołowrotki też często dają za małe i w dodatku niezakryte.[/QUOTE]
wszystkie moje chomiki mialy klatki pietrowe i nic sobie nie zrobily :p
Smiech mieszka w akwarium, gdyz pietra moga w jego wypadku serio byc niebezpieczne:-D

Posted

[quote name='Angi']wszystkie moje chomiki mialy klatki pietrowe i nic sobie nie zrobily :p
Smiech mieszka w akwarium, gdyz pietra moga w jego wypadku serio byc niebezpieczne:-D[/QUOTE]
On ma wybaczone ;)

Posted

[quote name='dOgLoV']jak tam ? mama jeszcze nie wyczaiła nowego mieszkańca ? :cool3:[/QUOTE]
Powiedziałam jej :D
Zachwycona nie była, pogadała sobie, potem foch, a teraz luzik ;)

Ale miałam dzisiaj historię- szlam po tatę, od sąsiadów uciekł labek czarny, i poleciał w pola. Myślę ok, gonić nie będę. I w drodze po tatę przy ruchliwej ulicy patrzę, a Czarny za nami biegnie :O No to na smycz go zapięłam, poszłam po tatę (ale mnie z Luckiem wyszarpały :angryy:), a potem odprowadzić go z tatą i do domu ;) Najlepszy tekst taty- ty to lepiej nie wychodź po mnie, bo z tobą to wszystkie jaszczurki, myszy, motyle chodzą a potem jest problem co ze znajdami robić :D Oczywiście było to w kontekście psa, bo wiele razy znajdywałam jakiegoś :D


PS. Abik ogarnął kołowrotek i trochę rzadziej skacze na główkę :D Jeszcze piasku nie ogarnia ;)

Posted

Wyjdź, robisz mi smaka na chomika. Nawet dzisiaj zaczęłam zachwycać się nad klatkami :(

Hehehe, to dobrze, że mama w miarę wyrozumiała i nie kazała Ci chomika oddać.
No z tymi psami to ja mam też podobnie. I jak się czułaś, mając chwilowo laba? :p

Posted

[quote name='Ty$ka']Wyjdź, robisz mi smaka na chomika. Nawet dzisiaj zaczęłam zachwycać się nad klatkami :(

Hehehe, to dobrze, że mama w miarę wyrozumiała i nie kazała Ci chomika oddać.
No z tymi psami to ja mam też podobnie. I jak się czułaś, mając chwilowo laba? :p[/QUOTE]
Ty$ kupuj :D Moja kol ze mną była wczoraj, a dzisiaj już mi pisała że ona by może też choma kupiła :D
Nie, moja mama aż tak to nie ;) Tylko gadki są, ale nie boję się że każe oddać albo wyrzuci ;) Trzeba cierpliwie wysłuchać i można nową gadzinę do domu sprowadzać :D

A z labkiem..... Ciągnął jak parowóz, na imię nie reagował, szedł z prawej na lewą.... No taki Lucek, porażka :D Jeden w jednej ręce, drugi w drugiej, co chwilę wymiana stron, podburzanie przez Lucka (który wskakiwał na laba), dobrze że Kaja szła normalnie przy nodze :D

Posted

Tylko, że teraz choruję na chomika w akwa w takim z prawdziwego zdarzenia, a pewnie by mnie zabili, bo przecież mam big klatkę. Mają chomisie, nie wiedziałam, że takie nie nadają się na te gryzonie i czułam sie dumna, że moje mają tunele, pięterka i sratytaty... :p
No i postanowiłam, że więcej gryzoni mieć nie będę, ale się zobaczy.

To super, że tak to się kończy. U mnie mama jest najtwardsza jeśli chodzi o kolejne zwierzę, będzie marudzić, ostatnio obraziła się śmiertelnie na mnie do czasu aż psa nie oddałam, ale to tato jest np. najbardziej stanowczy, że pies w domu mieszkać nie będzie. Także mam środowisko niesprzyjające, więc musiałabym brać w konspiracji, licząc że im przejdzie :D

Przyzwyczajaj się, że jesteś workiem kartofli :siara: Nie no, żartuję, ale papisie lubią brać przykład ze straszych psów, co ciekawe, tylko te złe nawyki szybko wpajają, te dobre jakoś nie chcą... więc prawdopodobieństwo, że labuś weźmie przykład z Lucka, a nie z Kai jest spora :p hyhy.

Posted

Też bym chciała kolejnego choma. Poprzedni była tylko na DT, który trwał chyba pół roku, tzn do czasu aż mamie się przypomniało że miałam mu szukać nowego domu i truła mi tyłek.
Tylko obiecałam sobie że już żadnych zwierzaków które ciężko zabiera się w podróż.

Posted

Hejka ;) Marta ja mu dam chrapkę :mad: Karmę niech je :D

Ty$ no mnie się marzy akwarium 112l z chomikiem, ale.... Dla moich rodziców już ta klatka jest za duża przynajmniej o połowę (a ma 60x40x40), a co dopiero takie akwa.... No ale może kiedyś, jak już zamieszkami sama, to takie będę mieć ;)

U mnie rodzice to tylko marudzą, ale żeby coś więcej to nie ;) Pomarudzą i zaakceptują :D I mój przyszedł w konspiracji przed mamą, a tacie po prostu oznajmiłam :D

Ty$ właśnie boję się, że jak kiedyś labek przyjdzie (bo KIEDYŚ na pewno ;)), to będzie drugim Luckiem ;) Ale to byśmy wypracowali, bo zawsze jakiś spacer byłby z nim samym (tak jak z Kają, ma 1 spacer dziennie tylko ze mną ;)). Ostatnio na osiedlu się jeden wprowadził, super suczka czarnego laba, śliczna :loveu: Z Kajką pobiegała, ale najbardziej zakochana w patykach :D

Talia no z chomikiem w podróż jest na pewno inaczej niż z psem. W teorii to tylko wpakować klatkę, ale w praktyce to jest uciążliwe ;) Ale takie maleństwo w domu, te "guziczki" (oczy :D)- bezcenne :D

Posted

dOgLoV napisał(a):
Hahahaha fajna historia :lol: ale tekst taty najlepszy :evil_lol:

Mój tata niedługo będzie się diwił że nic nie przywlokłam do domu :D Ale na serio mam właściwości przyciągające- zawsze lata za mną stado psów, kiedyś leciała mysz przyzwyczajona że ją karmię- urodziła się w szopce, od małego lgnęła do człowieka, a potem nieraz spacerowała za mną (:mdleje:), koty wylatują na mój widok :D A już o ptakach nie wspomnę- rocznie ok 10 :D No i ostatni hit- mały jeżyk, ale krótko ;)

Posted

Marta, zaklinacz myszy :lol:

Jakbym miała już budować willę dla gryzonia, to już dla szynszyli. Mają ten plus, że nie śmierdzą i żyją długo. A po swoich chomikach zawsze ryczę jak bóbr. No, ale pomarzyć dobra rzecz, nie planuję poszerzenia grona gryzoni jak na razie, ku uciesze rodzinki :lol:
Konspiracja... dobra rzecz. Chyba tak z drugim psem zrobię. W sumie tak robię - jak jakiś się przypałęta to po prostu przyprowadzam do domu.
Jakie już plany, hoho. Tak, ale to ważne, by chociaż jeden spacer psy miały oddzielnie. Inaczej działa stado, inaczej jak się jest samemu. Kibicuję Twoim planom labkowym :D. Umawiacie się z nową sąsiadką labczycą na spacery? ;p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...