Dodwig Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 :niewiem:Proszę o radę jakich argumentów mam uzyć tłumacząc:agrue: sąsiadowi, że aby nauczyć szczeniaka czytości w domu to nie wkładanie jego mordki w odchody i wyrzucanie go na dwór. Sasiad twierdzi, że tak mu radził jakiś treser :shake: :stupid: i już dwa psy (jamnikopodobnego i owczarka niemieckiego) w ten sposób nauczył czystości, teraz planuje nabycie kolejnego psa (owczarek niemiecki - BINGO zdechł ze starości) i boję się, że w ten sam sposób będzie "szkolił" tego szczeniaczka:errrr:. Ja mu opowiadam o innych - bardziej humanitarnych - metodach, np w jaki sposób ja uczyłam Zoję czystości, ale żadnemoje argumenty do niego nie trafiają. Quote
puli Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Powiedz mu,ze moze doprowadzic do tego, ze pies po narobieniu sam bedzie wkładał mordke w odchody a czystosci sie nie nauczy. (Taką sytuacje opisywał już w swojej książce Smyczyński 30 lat temu) Quote
Glutofia Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Hmmm a moze sąsiad sam na sobie by zastosował...wówczas bedzie mógł ocenić czy odechciało mu sie siku po takich praktykach Quote
Marta i Wika Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Ja znam taki dowcip, jak facet po zastaniu kałuży wkładał psu pysk w kałużę i wyrzucał go przez okno, po czym pies na widok właściciela nauczył się wkładać pysk w kałużę i wyskakiwać przez okno... Niestety, są ludzie, którzy "wiedzą swoje" i żaden argument do nich nie trafi. Może gdyby powiedział to jakiś autorytet, to by trafiło. Może daj sąsiadowi jakiś artykuł w gazecie o uczeniu psa czystości? Czasem jest tak, że jak ktoś coś mówi to nieważne, ale jak "w gazecie napisali", to co innego... Było chyba w którymś "Moim Psie". Quote
Anuśka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Ja uważam, że ten facet nie zmieni swojego zdania. Pewnie uważał, że skoro takie traktowanie przynosi oczekiwane rezultaty to po co zmieniać coś co jest dobre. Nie będzie mu się chciało bawić w niańczenie i na pewno Cię nie posłucha. Szkoda, że są tacy ludzie i, że posiadają psy, które potem mszczą się na całym świecie. Tak było jest i będzie. Apropo tego kursu darmowego w internecie. Nie podoba mi się on. Strasznie rzadko przychodzą maile i nie ma w nich nic konkretnego. Są krótkie i ogólnikowe, jeszcze rzadnych porad nie dostałam a minęło już kilka dni. Szkoda, że nie można dostać całego kursu naraz. pozdrawiam Quote
WildH Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Można postraszyć kogoś takiego trochę i mówić np. że jest taka choroba, którą może dostać pies od maczania nosa w moczu. Że ta choroba jest droga w leczeniu i że mówi tak wet. Często wyjścia finansowe bardziej do ludzi trafiają... Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Anuśka']Apropo tego kursu darmowego w internecie. Nie podoba mi się on. Strasznie rzadko przychodzą maile i nie ma w nich nic konkretnego. Są krótkie i ogólnikowe, jeszcze rzadnych porad nie dostałam a minęło już kilka dni. Szkoda, że nie można dostać całego kursu naraz. [/quote] Nie ma czego żałować. Po kursie dostaniesz jeszcze parę reklam. Quote
Anuśka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Jakich reklam?? Nie zabardzo rozumiem o co wogóle chodzi z tym szkoleniem. Dostałaś całe to szkolenie? Warte jest czekania? Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Nie jest warte czekania ani trochę. Zbiór banałów i nic więcej. A potem przychodzą reklamy jakichś książek, nie wiem ile bo się czym prędzej wypisałam. Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Na dole powinnaś mieć podany adres strony, gdzie można się wypisać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.