Rekin88 Posted November 10, 2013 Posted November 10, 2013 (edited) Od 3-4 tygodni w Warszawie, w samym Centrum (okolice ronda przy Rotundzie i parkingu przed PKiN) kręci się mała sunia, ok. 5 kg. Sunia jest sprytna, nieufna i przestraszona. SM była wzywana bardzo często, ale przyjeżdżają po czasie i bez sprzętu. Sunia niestety codziennie przebiega przez Marszałkowską podobno w stronę Chmielnej. Przeszukałam ostatnio podwórka wieczorem, ale jej nie widziałam. Jutro też tam pójdę. Od początku listopada kilka osób stara się zaangażować różne fundacje/organizacje w łapanie suni, ale niestety narazie sunia nie została złapana. Od kilku dni prywatne osoby starają się złapać sunie na klatkę-łapkę, ale niestety sunia wchodzi do niej tylko przednimi łapkami, nie daje do siebie podejść. Sunia jest bardzo chuda, jest coraz zimniej, a dodatkowo codziennie walczy o przeżycie przebiegając przez ulicę, a czasami nawet rondo. Bardzo bardzo potrzebna jest doświadczona osoba w łapaniu sprytnej, malutkiej i bardzo nieufnej psiny i sprzęt do łapania: siatka, podbierak na psy itp. Edited November 17, 2013 by Rekin88 Quote
Rekin88 Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 up. Proszę potrzebna pomoc osoby doświadczonej w łapaniu takiego pieska albo sprzęt do wypożyczenia (wskazanie do kogo się odezwać, gdzie szukać sprzętu). Proszę sunia codziennie przez kilka godzin biega po ulicach, rondzie między samochodami i tramwajami Quote
malagos Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 Nie mam pomysłu, co poradzić. A TOZ nie ma takiego sprzętu i wprawy w łapaniu? Quote
mtf zalesie Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 zadzwon na paluch i porozmawiaj bezposrednio z dyrektorka,mozna kazdego psa palmerem od 30 m dopasc ale musisz znac miejsce gdzie bywa o stalych godzinach. wiem ze umowe na takie uslugi miasto ma /5 lat temu na poskarbinskiej wojowalysmy z urzedem m,st./ Quote
Rekin88 Posted November 12, 2013 Author Posted November 12, 2013 (edited) To jest Rondo Dmowskiego i ze względu na miejsce nie można użyć palmera dlatego potrzebny jest inny sprzęty i osoba, która ma doświadczenie w łapaniu nieufnego i sprytnego psiaka. Sunia jest malutka (wielkości kota) więc to dodatkowe utrudnienie. Edited November 13, 2013 by Rekin88 błąd Quote
mtf zalesie Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 wielkosc chyba mniej wazna- chyba najlepiej wysledzic gdzie sypia i tam sie zastawic. Quote
Rekin88 Posted November 12, 2013 Author Posted November 12, 2013 Dzięki. Póki co słyszałam o kilku miejscach, z których idzie rano więc jest spory kwadrat z dużą liczbą bram i zarośli do przeszukania. Jutro rano znowu ma spróbować Azyl. Boję się, że sunia wczoraj przez hałas gdzieś uciekła, bo jak byłam dzisiaj koło 17 w okolicy i pytałam Panów z prakingu to jej dzisiaj nie widzieli, ale też może zajęci byli pracą. SM dzisiaj z tej okolicy nie miała zgłoszeń, ale mógł nikt nie zadzwonić nawet widząc ją. Jedyne zgłoszenie w miarę z okolicy to mały piesek na Bankowym, ale nie znane umaszczenie i SM nie zlokaliwała go. Jeżeli sunia nadal jest w okolicy Rotundy i PKiN (mam nadzieję, że tak) to jutro wieczorem postaram się przejść każdy krzaczek, śmietnik i bramę bo z klatką łapką niestety idzie ciężko bo mała jest sprytna. Wielkość jest o tyle ważna, że jakby była dużym psem to zawsze można się na nią jakoś rzucić, a jednej Dziewczynie prawie między nogami uciekła bo jest malutka i sprytna więc trudniej złapać bez sprzętu. Quote
mtf zalesie Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 a jestes pewna ze to bezpanski pies bo moze jakis leniwy wlascciel ja wypuszcza zamiast wychodzic na spacer Quote
Rekin88 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Jestem pewna. Sunia jest tam od miesiąca. Podbiega do ludzi z siatkami od tyłu i wącha tak jakby kogoś szukała, ale jak tylko ktoś pokaże zainteresowanie nią to sunia ucieka. Nikt z bezdomnych, pracowników parkingu nie wie skąd wzięła się tam sunia. Wcześniej przychodziła z innej strony rano teraz z innej i w dzień przez kilka godzin biega po parkingu przed PKiN, między marszałkowską, Hotelem Forum, biega między samochodami i tramwajami. Dzisiaj Azyl próbował na sedalin, ale niestety spróbowała i odeszła. Okazało się, że codziennie jakiś Pan ją tam dokarmia, wiem, że jeden bezdomny czasami daje jej jeść, jedzenie ktoś zostawia dla kota, który tam jest więc obawiam się, że sunie tak trudno złapać bo niestety nie jest wystarczająco głodna :/ Quote
mtf zalesie Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 to dokooptuj do akcji dokarmiajacych, moze bezdomny za kase ja zlapie przy jedzeniu Quote
gosia7 Posted November 13, 2013 Posted November 13, 2013 z bezdomnym bym nie ryzykowała,jak ją przestraszy zamiast złapać to pozamiatane.Sunia nie podejdzie długo do nikogo. Może próbować na jedzenie w klatkę -łapkę. Z tamtej okolicy jest dziuniek -napisz PW może chociaż wypatrzy i da Ci cynk. Quote
Rekin88 Posted November 13, 2013 Author Posted November 13, 2013 Dzięki za pomoc! Sunia niestety do nikogo, nawet osoby, która ją karmi od miesiąca nie podejdzie bliżej niż na kilka metrów więc złapanie bez sprzętu nie wchodzi w grę. Jakikolwiek ruch nawet z daleka i sunia ucieka szybko i przez ulice/rondo. Na klatkę-łapkę od tygodnia starają się ją łapać bez rezultatu - wchodzi przednimi łapkami i jakikolwiek hałas nawet z ulicy i ucieka. Sunia kręci się w okolicy gdzie sporo jedzenia dla kotów ludzie zostawiają, jakiś Pan ją codziennie dokarmia od miesiąca więc nie jest głodna żeby wejść do klatki albo zjeść sedalin. Quote
mtf zalesie Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 moze mrozy ja zmobilizuja do szukania kryjowki Quote
gosia7 Posted November 14, 2013 Posted November 14, 2013 Jeśli wchodzi do klatki-łapki nawet trochę to dobrze.Grunt,żeby się nie przestraszyła (nie zapadła jej się zapadka z hukiem przed nosem).Jak zobaczy,że jest jedzenie i nic się nie dzieje nabierze zaufania i wejdzie dalej-tak łapane są koty. Może warto klatkę-łapkę nakryć np.kocem.prześcieradłem,wielkim ręcznikiem-może do takiej nory wejdzie. Próbujcie! Cierpliwości i nadziei,że się uda życzę. A do klatki na ścieżkę surową wołowinę,albo bardzo dobrą pachnącą puszkę proponuję,coś musi mocno wabić. Quote
Rekin88 Posted November 14, 2013 Author Posted November 14, 2013 Jutro Viva ma sprobowac. Wczoraj znalazlam miejsce gdzie myslalam, ze sunia nocuje. To teren prywatny firmy, a wczoraj bylam przed 23 dlatego wrocilam tam dzisiaj i szybko przeszukalam teren bo Panowie z firmy gdzies wyjezdzali i jak rozmawialam z Nimi i mieszkancami pobliskiego bloku to w okolicy jest bardzo duzo kotow (sa dokarmiane, maja budki z kocami) i Ci ludzie watpia by koty pozwolily suni tam mieszkac. Na terenie tej firmy jest duzo zakamarkow, w ktorych moze sie ukryc i niestety dzisiaj jej nie widzialam, ale postaram sie nad ranem z piatku na sobote poszukac suni skad wychodzi. Quote
mtf zalesie Posted November 15, 2013 Posted November 15, 2013 powodzenia - widze ze nie odpuszczasz Quote
malagos Posted November 15, 2013 Posted November 15, 2013 bardzo bym chciała, by się udało....... Quote
Rekin88 Posted November 16, 2013 Author Posted November 16, 2013 W skrócie: wczoraj Vivie nie udało się złapać. Dzisiaj tak jak w poprzedni weekend łapały Panie, które również przejęły się losem suni i udało się :):):):) Nie było mnie tam niestety, wiem tylko, że po kilku godzinach jedna z Pań złapała sunie za kark i włożyła do klatki. Zadzwonię dzisiaj i dam znać czego się dowiedziałam jak będę miała zdjęcia to wrzucę. Bardzo bardzo mocno dziękuję za rady!! Sunia bezpieczna :):):) P.S. Dzisiaj o 4 od Panów sprzątających ulice dowiedziałam się, że sunia często nocowała w kwiatkach na samym rondzie, ale dzisiaj jej tam nie widzieli. Sunia musiała mieć kilka kryjówek. Quote
malagos Posted November 16, 2013 Posted November 16, 2013 no własnie, moze nie do schroniska ,ale do dt? Quote
Rekin88 Posted November 16, 2013 Author Posted November 16, 2013 Sunia tymczasowo jest u jednej z tych Pań, które łapały. Sunia podobno wczoraj dała się pogłaskać Policjantom i te Panie widząc to poprosiły czy mogą pomóc w łapaniu, ale odmówili :/ Dzisiaj przed 8 tam były, nastawiły klatkę wypożyczoną z Vivy, ale suni nei było widać. Przed 11 jak się zbierały zobaczyły jak sunia jest przy tych Policjantach wtedy jedna z Nich podeszła i złapała sunie. Sunia podobno bardzo jest przerażona, chce kontaktu z człowiekiem i boi się, boi się ruchów. Te Panie znalazły DS okazało się, że to młoda Kobieta, którą dzisiaj po 5 spotkałam pod PKiN. Ta Pani bardzo chce przygarnąć sunie, mieszka w okolicy. Jest raczej typem samotnika i dziwaka, ale raczej nei wygląda na kogoś kto krzywdzi zwierzęta, ale ja mam jakieś dziwne przeczucia, którymi się podzieliłam i jeżeli sunia trochę dłużej będzie mogła zostać na DT gdzie jest obecnie to możliwe, że będzie szukany nowy DS. Quote
Awit Posted November 16, 2013 Posted November 16, 2013 Bardzo się cieszę. Tylko niech dt bardzo uważa, żeby sunia nie uciekła. Ciasno szelki, obroża, koniecznie adresatka. Dobrze by było zaczipować małą, w niektórych lecznicach jest darmowe. A może ona ma czipa, czy to było sprawdzane? Rekin jak macie przeczucia, to niech sunia czeka w tym dt na właściwy dobry dom stały. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.