Irkowa Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Zadzownila przed chwila kobieta , znalazla nad Wisla psa Pies jest stary , duzy , wyzłowaty . lezy i nie ma sily wstac. Pilnie potrzebuje leczenia. moze babeszja? telefon do kobiety : 669 413 935 ja niestety nie mam zadnego pomyslu ... jesli mozecie jakos pomoc , zadzwoncie prosze... kobieta dysponuje autem siedzi nad psem , nie wie co robic Quote
basia0607 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Dzwonilam do Lami ,Oli podalam namiary. One są w pracy a ja miaszkam na Mazurach ! Gdybym była bliżej na pewno pomoglabym,ech...Nie zostawiajcie go bez pomocy !! Quote
plamka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 straż miejska, paluch - warszawiacy podajcie numery, zawiadomcie Quote
jola od jadzi Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 A może ten psiak po prostu zasłabł z upału,koniecznie trzeba mu pomóc,cioteczki z okolic odezwijcie się! Quote
asiaf1 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Chrupek napisał(a):Zadzownila przed chwila kobieta , znalazla nad Wisla psa Pies jest stary , duzy , wyzłowaty . lezy i nie ma sily wstac. Pilnie potrzebuje leczenia. moze babeszja? telefon do kobiety : 669 413 935 ja niestety nie mam zadnego pomyslu ... jesli mozecie jakos pomoc , zadzwoncie prosze... kobieta dysponuje autem siedzi nad psem , nie wie co robic Może niech zawiezie psa na Strzeleckiego tam nie powinni odmówić jej pomocy (przynajmniej tak mi się wydaje). Quote
jola od jadzi Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 W pierwszym poście jest podany nr tel. do kobiety, która znalazła tego psa, jeśli wiecie, gdzie ma go zawieźć to proszę zadzwońcie do niej i jej to powiedzcie! Quote
basia0607 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Ponoć kobieta zostawila psa i odjechała. Lamia2 dzwonila do niej z prosbą ,aby wrocila i zawiozla psa do lecznicy ! Nie wiem ,czy ta pani to zrobiła ? Macie namiary nich ktos to sprawdzi.Pieniądze się znajdą ! Quote
Irkowa Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 namiary na kobiete sa w 1 poscie ja dostalam od tej Pani taka wiadomosc piesek jest w szpitalu na SGGW w ciagu 2 nastepnych godzin maja powiedziec czy ma jakies chorobsko i co wynika z krwi, Quote
Koperek Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Ufff... Już mnie ciarki przeszły, że mogla go tak zostawić:roll: Ale widać, że ta pani nie jest obojętna na cierpiące zwierzaczki!;) Trzymam kciuki za psiaka!:kciuki: :kciuki: :kciuki: Oby to nie było coś poważnego!!! Quote
Irkowa Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Niestety psiaka nie udalo sie uratowac mial mocznice.... ["] Quote
Kasia Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Piesku [*] :-( Czy to był bezdomniak? Porzucony...? Quote
lamia2 Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Psiak nie przeżył niestety, ale Pani była tak wzruszona interwencją i zainteresowaniem psiakiem, że postanowiała pomóc i zadeklarowała się zawieźć Olce dwa uratowane psiaki do hoteliku u Mosi pod Częstochową. Olka bardzo długo szukała dla nich transportu. Dziękujemy z całego serca za urtowanie 2-ch kolejnych bid. I dziękujemy AFN która pokryje koszt pobytu nieżyjącego pieska w lecznicy. Basia dziękujemy za informację :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.