Iwona&Wiki Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 No wszystko prawda Akitko. Ale jakos łatwiej, gdy pomyślę, że gdzieś jest ktoś kto szukał Masumiego i ciągle na niego czeka. Bo życie bardzo róznie sie plecie.:p Wiem, że może to dziecinne.:oops: Cavallo, wydaje mi się że tak naprawdę to, to wszystko przede wszystkim determinuje działanie Morisowej. I w tym działaniu jest dobra. No pewnie - czasem ciężko.:p Morisowa, trzymaj się Malutka i dzięki. Też mam nadzieję, że może nie bedzie takiej potrzeby.:roll: Ja tu gadu gadu, a tak naprawdę to wpadłam, bo dzisiaj sobota i jego wyczekane 40 minut i może jeszcze coś. Kasiu, pamiętaj, wyściskaj Misiaka ode mnie i powiedz, że gdzieś tam są ciotki, które o nim myslą. No Masumi, trzymaj się kochanieńki! :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Iwona&Wiki Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 Kasiu, byłaś dzis u Masumiego? Przepraszam, że tak naciskam.:oops: Ale cały dzień myśle o Was. I regularnie, co jakis czas wpadam na moment, żeby zobaczyć, co tam nowego? No i co w ogóle u Misiaka? Sama nie wiem, ale jakis taki strasznie dłuuuuuuuugi ten dzień.:shake: Ciągnie mi sie niemożliwie:p Quote
Bromba-Kasia Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Już wróciłam z Palucha i piszę Zaiteresowany adopcją Pan, nie dojechał. Dzwonił do mnie rano przepraszając i zapowiedział się na Paluchu jutro. Także wszystko nadal w zawieszeniu. Pan wydaje się naprawdę zainteresowany, no ale niestety poczekamy, zobaczymy... Z Masumim pobiegaliśmy troszkę w deszczu, pomizialiśmy sie trochę (no właściwie to ja miziałam), troche spacerowalismy. I zaraz wkleję zdjęcia Quote
Akitka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Bromba-Kasia napisał(a):Już wróciłam z Palucha i piszę Zaiteresowany adopcją Pan, nie dojechał. Dzwonił do mnie rano przepraszając i zapowiedział się na Paluchu jutro. Także wszystko nadal w zawieszeniu. Pan wydaje się naprawdę zainteresowany, no ale niestety poczekamy, zobaczymy... Z Masumim pobiegaliśmy troszkę w deszczu, pomizialiśmy sie trochę (no właściwie to ja miziałam), troche spacerowalismy. I zaraz wkleję zdjęcia Czekamy... :cool3: Quote
Bromba-Kasia Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Dzisiaj fotki mało wesołe. Masumi i miejsce gdzie obecnie mieszka Quote
Akitka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Bromba-Kasia napisał(a):Dzisiaj fotki mało wesołe. Masumi i miejsce gdzie obecnie mieszka Uhm... :roll: Oby jak najszybciej Misiek się stamtąd wyprowadził... :cool3: Quote
cavallo Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 To czekamy do jutra! Oby się udało!!!!! Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
Iwona&Wiki Posted June 2, 2007 Author Posted June 2, 2007 No ale najważniesze, że Ty, Kasiu, byłaś. Bo przecież Masumik to o panu nic nie wie.:roll: Kurcze, ten jego boks jest otwarty z dwóch stron i tak zastanawiam się, że też nikt nie zauważył, że Masumi gryzie swój ogon:p Czy może wtedy był w innym? Kasiu, pewnie od kiedy zajmujesz sie Misiakiem jest spokojniejszy, prawda? To jutro pan będzie sam oglądał psiaka? Ale chyba nie będzie możliwości sprawdzić jak Masumi zareaguje na jego sunię? Jak sie umówiłaś z tym panem? A panie nie odzywały się więcej? Quote
Bromba-Kasia Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Panie się nie odzywały. Pan ma zamiar przyjechać z sunią i na spacerze poza schroniskiem sprawdzic reakcje Masumiego. Ja niestety jutro na Paluch nie dojadę i Pan będzie zdany na siebie i na pracowników. Akurat w sektorze, gdzie jest Masumi zwykle jest bardzo fajny opiekun. Taki co jest na miejscu i chwali "swoje" psy. Z tym ogonem to też nie taka prosta sprawa. Wiadomo,że opiekun powinien był zauważyć, ale na Paluchu jest 1500 psów, tam Ci z opiekunów, którzy traktują swoją pracę poważnie, mają pracy :shake: albo i wiecej. No i chciałabym napisać, że jest misiu spokojniejszy, odkąd chodzimy na spacery, ale tak naprawde, w klatce, to On cały czas jest strasznie smutny Ale jutro, jesli Pan do mnie nie zadzwoni, to ja zadzwonię do niego, i wieczorem, jak tylko będę miała dostęp do netu dam znać. Trzymajmy wszyscy kciuki Quote
Akitka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Bromba-Kasia napisał(a):Panie się nie odzywały. Pan ma zamiar przyjechać z sunią i na spacerze poza schroniskiem sprawdzic reakcje Masumiego. Ja niestety jutro na Paluch nie dojadę i Pan będzie zdany na siebie i na pracowników. Akurat w sektorze, gdzie jest Masumi zwykle jest bardzo fajny opiekun. Taki co jest na miejscu i chwali "swoje" psy. Z tym ogonem to też nie taka prosta sprawa. Wiadomo,że opiekun powinien był zauważyć, ale na Paluchu jest 1500 psów, tam Ci z opiekunów, którzy traktują swoją pracę poważnie, mają pracy :shake: albo i wiecej. No i chciałabym napisać, że jest misiu spokojniejszy, odkąd chodzimy na spacery, ale tak naprawde, w klatce, to On cały czas jest strasznie smutny Ale jutro, jesli Pan do mnie nie zadzwoni, to ja zadzwonię do niego, i wieczorem, jak tylko będę miała dostęp do netu dam znać. Trzymajmy wszyscy kciuki W takim razie dalej czekamy na wieści... :cool3: Quote
Iwona&Wiki Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 Smutny, bo czeka, ale jak się już doczeka to pewnie się cieszy jak cholera.:roll: :-) To chyba do Ciebie, Kasiu,:loveu: na ostatnich zdjęciach tak ślicznie się usmiecha.:razz: To dobrze, że sprawdzi. I widać, że podchodzi do sprawy powaznie.:multi: Martwię się jednak, bo tu nie chodzi o chwalenie. A tego opiekuna to chyba Masumi dobrze zna? Bo jeśli wszyscy by byli obcy, to tak sobie a Masumi nie będzie się czuł bezpiecznie.:p Jej, jej, jak to wszystko się skończy?:shake: No, kurcze, szkoda, że nie możesz być.:-( Byłabym spokojniejsza. No to mocno :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: jaka szkoda, że tylko możemy tak pomóc:shake: :niewiem: Quote
Bromba-Kasia Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Nie udało się Decyzję podejmowała Pani i mimo, że Pan namawiał na akitę, do nowego domu pojedzie inny psiak. Za to Pan rozmawiał z lekarzem i dzięki temu wiem, że konsultacja ortopedyczna, cały czas jeszcze przed Masumim. Ten lekarz typował, ze kulawizny niuńka biorą się z jakichs zwyrodnień kręgosłupa, ale mówił też,że nie jest tego w 100 % pewien. Powiedział też, że w chwili przyjmowania na Paluch nie zaobserwowano problemów z łapami. Ja trochę w sobotę obserwowałam Masumiego w klatce. Jak miś wchodzi na tę swoją budę, to najpierw kładzie się na niej brzuchem, a potem podciąga siłą przednich łap. Kiepsko to wygląda :shake: Dziewczyny, a za te ogłoszenia w prasie, co je Magda ma dać to coś sie płaci? Bo jak tak to ja bym się dorzuciła Chyba jestem w fazie zamartwiania się Quote
Iwona&Wiki Posted June 3, 2007 Author Posted June 3, 2007 No to szkoda.:p A rozmawiałaś, jak czy było spotkanie z sunią? Jeśli tak, to jak sobie Chłopak poradził? To może cos takiego jak u Pytii Kariny? Sama nie wiem, ale dysplazja wykluczona? A w ogóle było jakieś prześwietlenie? Bo bez, to chyba trudno cos wnioskować.:shake: Uszy do góry, Kasiu, musimy pomyśleć, co jeszcze można zrobić? Quote
Bromba-Kasia Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Nie było spotkania z sunią, bo nie było w ogóle spacerku, może gdybym była na miejscu, wszystko potoczyłoby się inaczej... Dysplazja nie jest też wykluczona, nikt Masumiego nie prześwietlał, nie wiem czy na Paluchu są na to jakieś szanse... Quote
morisowa Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 fajnie, że jest taki przepływ informacji... 12.00-14.00- były Gosia z Martyną, a po 14tej ja, to tak z sobotniej ekipy, więc spacer nie byłby problemem, jeśli chodziło tylko o wyprowadzenie psa Quote
Iwona&Wiki Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 Kasiu, tylko mi tutaj nie zaczynaj mieć wyrzutów sumienia. Robisz wszystko,co tylko mozliwe. Przepraszam, że tak drążę ten temat, ale czy wiesz, czemu ten pan zrezygnował? Dlaczego nie Masumi? Czy powodem nie była moze ta niesprawność Masumiego? Czy spodobał się inny pies? Jesli facet jest w porządku, to z odpowiedzią nie powinno byc problemu. A jak nie to nie. Inna sprawa, że rzeczywiście z tymi łapami jest źle. Trzeba sprawdzic koniecznie, dlaczego? Ludzie moga rezygnować, bo nie chca mieć problemu. Myśle, ze koniecznie trzeba prześwietlic Misiaczka. Powiedz, Kasiu, jeśli znajdziemy kasę, czy prześwietlenie będzie mozliwe? No i trzeba do weta, który będzia umial to ocenić. Quote
morisowa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Bromba-Kasia napisał(a): Dysplazja nie jest też wykluczona, nikt Masumiego nie prześwietlał, nie wiem czy na Paluchu są na to jakieś szanse... odpowiedzieć może Ci pani dyrektor Palucha, a nie dogo ;) po prostu porozmawiaj, spytaj. A rozmawiałaś już z lekarzem na Paluchu o tym? Quote
Bromba-Kasia Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Rozmawiałam na Paluchu z lekarzami o Masumim dwukrotnie, uzyskałam wpisanie do karty zalecenia konsultacji ortopedycznej, to było jakis miesiąc temu, konsultacji nadal nie było. Masumi ma tylko wpisane, że jest pod obserwacją. Pewnie powinnam chodzic do gabinetu co tydzien i prosić o przyśpieszenie sprawy, ale chyba brakuje mi asertywności :oops: Ale poprawię się w najbliższą sobotę, może cos uzyskam i zapytam o to prześwietlenie. A ze spacerem to nie wynik braku komunikacji między nami. Akity kocha Pan, a pies miał byc dla Pani, Pani przeraziła się trochę wielkości Masumiego i nie ujął jej jego spokój. Pan mówił, że miał ogromną ochotę nalegać, ale musiał pozwolić podjąć decyzję Pani, a Pani chciała iść na spacer z innym pieskiem. Quote
morisowa Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 co do spaceru - to źle zrozumiałam, myślałam, że był problem, bo nie miał kto im psa wyprowadzić, a tak to nic na siłę, trzeba szukać dalej... co do lekarzy - porozmawiaj z panią dyrektor; to lepsze niż co tydzień wizyta u weta ;) Quote
Iwona&Wiki Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Nic nie moge zrozumieć, o co chodzi z tymi spacerami.:niewiem: Masumi powinien od razu trafić do dobrego ortopedy. Bo nawet jeśli chodzi o prześwietlenie, to też powinien chyba je zrobić wet-ortopeda i rozumiem, Kasiu, że porozmawiasz o tym z dyrektorką Palucha przy jak najbliższej okazji. I namawiaj na wszelkie mozliwe sposoby, co do kosztów, to już pisałam, ale pozostaje kwestia transportu.:p Własnie przedłużyłam Masumiemu Allegro na kolejne 6 dni. Ale dopiero teraz pomyślałam, :oops: że może wstawić tam jeszcze któreś z tych zdjęć w klatce? Kasiu, czy przy okazji coś zmienić w opisie? Morisowa, sooorry, wiem, że masz dość kłopotów ze swoimi ale proszę pamiętaj o tym ogłoszeniu dla Masumiego.:modla: :modla: :modla: Czy Ci jeszcze o tym jakoś przypominać? Quote
cavallo Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Nie mogę patrzeć na tego biedaka za kratami....Dziewczyny, jak będą potrzebne pieniądze na badania i leczenie, powiedzcie! Pozdrawiam, Agata&Alpa Quote
Akitka Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 cavallo napisał(a):Nie mogę patrzeć na tego biedaka za kratami....Dziewczyny, jak będą potrzebne pieniądze na badania i leczenie, powiedzcie! Pozdrawiam, Agata&Alpa Też się postaram coś dorzucić.... Quote
morisowa Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 [quote name='Iwona&Wiki'] Morisowa, sooorry, wiem, że masz dość kłopotów ze swoimi ale proszę pamiętaj o tym ogłoszeniu dla Masumiego.:modla: :modla: :modla: Czy Ci jeszcze o tym jakoś przypominać? chodzi o wyborczą? ok, będzie w ten piątek Quote
Iwona&Wiki Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Dzięki! Tak, chyba o wyborczą. Tam, gdzie dawałaś Bobcia Marysi. Akitko, Cavallo, wspaniale, że chcecie pomóc Chłopakowi! Bo pewnie bez wsparcia kasowego się nie obejdzie. Ja, oczywiscie, też się dokładam. Quote
Iwona&Wiki Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 [quote name='Bromba-Kasia']Ale poprawię się w najbliższą sobotę, może cos uzyskam i zapytam o to prześwietlenie. Kasiu, Kasiu, co tam nowego? :oops:, nie miałam możliwosci wczesniej zapytać, ale jestem baaaaaardzo, ale to bardzo ciekawa, co udało Ci się wczoraj załatwić? Z wielką niecierpliwoscia czekam na wiadomości. Mam nadzieję, że i bez mojej prośby wyściskałaś naszego Chłopaka:loveu:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.