lucky23 Posted April 24, 2015 Author Posted April 24, 2015 Nikt coś nas nie odwiedza :( Przychodzimy z nowymi foteczkami :D Takie by samowyzwalacz, ale takie piękne.. Pomniejszyłyśmy szelki.. Lepiej?? Zmęczony pieseł.. :D Niuch, niuch.. Do zobaczenia! N&X Quote
Katoshi Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 A nie rozwazalas sterylizacji? Xena na zielonej trawce pieknie sie prezentuje. Quote
lucky23 Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 A nie rozwazalas sterylizacji? Xena na zielonej trawce pieknie sie prezentuje. Rozważałam, ale jednak zrezygnowałam.. Suka mojej znajomej po sterylce musiała mieć jeszcze jedną operacje, bo wet cos spierdzielił.. Quote
Guest TyŚka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Nie patrzyłabym na jeden przypadek. Po prostu poszłabym do innego, sprawdzonego weta i tyle. Ja mam za sobą naprawdę sporo sterylek, moja znajoma setki... i tylko 2x były jakies komplikacje, które minęły po podawaniu hormonów... Oczywiście sterylka to decyzja właściciela, ja swoje będę ciachać dla wygody, naprawdę trzeba mieć pecha, by po sterylce coś się działo. Wiadomo, pilnować trzeba przez 2tyg, by szwy się nie rozwaliły, ale te 2tyg pilnowania na rzecz lat pilnowania cieczkującej suki ;) Wychodzenie na spacer z cieczkującą suką nie jest niczym dziwnym, ale dla mnie głupotą jest spuszczanie sucyz w tym stanie ze smyczy... Chyba, że chcesz mieć małe słodkie piesecki, które zwiększą populację bezdomnych maluchów. Quote
angineuuka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Też puszczam suki ze smyczy ;) a aktualnie cieczkuja obie. Tylko ze nie chodze w miejsca gdzie sa psy, tylko bujam sie wkolo, w lesie. Quote
Guest TyŚka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Też puszczam suki ze smyczy ;) a aktualnie cieczkuja obie. Tylko ze nie chodze w miejsca gdzie sa psy, tylko bujam sie wkolo, w lesie. Nie no, na pustkowiu to może i tak. Jednak spuszczanie w miejscu, gdzie można spotkać inne psy jest głupotą. Chociaż ja wcale bym suki nie spuszczała bez całkowitej kontroli. Na lince to może i tak. Quote
angineuuka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Bo jak pues sie doczepi to smycz nie pomoze nawet :p ale nie wazne, tak na serio to wszystko zalezy od wlasciciela suki ;) Quote
Guest TyŚka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Masz rację, ale masz pewność, że suczka Ci nie spieprzy. ;) Ja ogólnie mam złe wrażenia z cieczkującymi sukami, ludzie totalni nieogarnięci, przed którymi musze łapać swojego i jeszcze odprowadzić ich sukę, bo przecież jest tak posłuszna i odwoływalna, że chodzi za moim i nastawia tyłek... A potem tylko widzę ogłoszenia, że suka ma małe, ratunku, bo zaciupię siekierą, uśpię, zrobię coś im... a są też tacy, którzy specjalnie na nas idą, bo podobno mój pies ładny i posłuszny to szczeniaki byłyby ładne. Oczywiście spuszczanie suczy to kwestia właściciela, ja należę do tych, któzy dmuchają na zimne. Ludzie, którzy biorą ode mnie suki bez sterylek też zobowiązują się do tego, że podczas cieczki będa trzymać je na smyczy i pilnować jak oka w głowie. ;) A potem je ciachną. Quote
phase Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Mając 12 lat sukę zdecydowanie żałuję, że jej nie wysterylizowałam, ale byłam dzieciakiem i miałam jeszcze pustkę w głowie. W przyszłości swoje suki będę sterylizować od razu. Quote
BlackDream Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Fajnie zdjęcia :) To mi się podoba szczególnie https://scontent-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/1510383_454705804694905_887501034722069856_n.jpg?oh=28c391be76aeadcde1013cf8c3d4c127&oe=55D0AB01 Uwielbiam takie klimaty. Człowiek i pies - razem przez życie. Piękne :) Co do cieczki, to ja jak na razie mam za sobą tylko dwie. Jedna, pierwsza i ostatnia cieczka Viki i pierwsza (i nie wiem czy ostatnia) cieczka Cleo. W obu przypadkach puszczałam luzem jeśli w zasięgu wzroku nie było psów. Zapinałam jak się jakiś kawaler na horyzoncie pojawiał. TyŚka ponieważ masz takie duże doświadczenie w kwestii sterylek będę miała do Ciebie pytanie, ale to napiszę u siebie w galerii, jak znajdę czas, żeby tu nie śmiecić :) Quote
Guest TyŚka Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Nie, nie mam dużego doświadczenia. Ja sterylizowałam tylko kilka kotek, no i radziłam w sprawie swoich tymczasów. Jednak opieram swoją wiedzę na doświadczeniu moich znajomych, ufam im akurat w tej kwestii, bo skoro siedzą od X-dziesięciu lat w bezdomniakach i przewinęło się przez ich domy setki psów to cóż... nie sposób im nie wierzyć ;) Quote
vege* Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 A ja w przyszlosci chce psa :P Ja też tylko i wyłącznie psa. Nuka jest moją pierwszą i ostatnią suką :P Wredne toto jak każda baba xD Bardziej odpowiada mi charakter psów. Ja Nukę sterylizowałam jak miała 3,5 roku, ale jak miała cieczkę nigdy jej ze smyczy nie spuszczałam ponieważ ona to taka tykająca bomba, nie wiadomo kiedy jej coś odwali, kiedy poleci za rowerem albo ucieknie. Po prostu jest nieodwoływalna bez smyczy, za to z linką jak inny pies, nie wiem dlaczego mimo, ze linki w dłoniach nie trzymam prawie wcale :/ Przyjdzie zawsze jak ją wołam, słucha się, nie biega za ludźmi, a jakbym ją spuściła to myślę, że miałabym raczej już po psie bo by zwyczajnie uciekła -_- Quote
lucky23 Posted April 28, 2015 Author Posted April 28, 2015 Wow, ile was tutaj. Ja Xenę spuszczam tylko przy jednym piesku - Dżekim, nie martwię się o to, czy będą szczen iaki, bo Xena nie pozwala psu wskoczyć na nią, warczy, a jak pies jest natrętny to jest gotowa dziabnąć.. Gdy widzę na horyzoncie inne psy niż Dżeki to oczywiście "Xena, do mnie!" i pies na smyczy. Gdy upewnię się, że ten piesek to sunia i nie będą się gryzły i nie ma innych psów w pobliżu to spuszczam.. Jestem bardzo ostrożna i nie pozwalam jej się oddalać, cały czas mam ja na widoku, więc nie martwię o się o ciążę, bo wiem, że do tego nie dojdzie.. Przy pierwszej cieczce jej nie spuszczałam, przy drugiej latała na lince, a teraz jest już na tyle posłuszna, że mogę jej zaufać na tyle, że mi nie zwieje, oczywiście spuszczam tylko wtedy, kiedy jest taka możliwość.. W dni płodne, kiedy garnie się do piesków jest cały czas na smyczy, bo wiem, że to są "te dni" i wolę nie ryzykować.. Ale, żeby nie było, że tylko piszę - wrzucam kilka fociałek.. Z Dżekim, naszym koleżką ^_^ Z Boni, jakość filmikowa.. Z pańcią, po dłuugasnym spacerze na rolkach :D I taki happy pieseł :D Do zobaczenia! Quote
angineuuka Posted April 28, 2015 Posted April 28, 2015 Bo nie ma dni płodnych ;) Fajna obrozka ???? Quote
Guest TyŚka Posted April 28, 2015 Posted April 28, 2015 Fajna wesoła taka ;) Ostatnio przez przypadek znalazłam Cię na fjesiku :p Quote
lucky23 Posted April 28, 2015 Author Posted April 28, 2015 Angina, jak nie ma jak są? :DTyŚka, ona jest zawsze taka wesoła :D Ostatnio mniej wchodzę na fejsbuki.. Bardziej zajęłam się filmowaniem i montażem :Dpcheelkaa, mmmm.. :D Spring.. With Dżeki :3 Among the clouds.. Do zobaczenia! Quote
angineuuka Posted April 28, 2015 Posted April 28, 2015 http://psylabradory.blog.onet.pl/wszystko-o-cieczce-pierwsza-i-cicha-rujaobjawyfazy-dlugosc-trwania-cieczkizachowanie-suk/:p Wiec radze potem pilnowac :lol: Obroza to omd? Quote
Leokadia Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 Psicę może i znasz, ale cieczka to specyficzny okres w jej życiu, gdzie moim zdaniem nie powinna być żadna suka spuszczana ze smyczy. Pies to nie robot, nie wiesz jak się zachowa, jakie psy się pojawią na waszej drodze. Nie mówię, że jesteś nieodpowiedzialna, bo piszesz, że ją pilnujesz, ale chodzi tu o rzeczy trudne do przewidzenia, a które mogą doprowadzić do przykrych skutków :) A tak poza tym witam się, bo to mój pierwszy post w tym wątku :P Quote
lucky23 Posted April 29, 2015 Author Posted April 29, 2015 Angina, ta różowa ze wzorkiem to tak, ta jasnoróżowa to macleather :)Leokadia, spokojnie, Xena nie oddala się ode mnie na więcej niż parę metrów więc zdążę zareagować :D A my witamy was :) Dziś przychodzę do Was z filmem :Dhttps://www.youtube.com/watch?v=H3A7VRJMZng&feature=youtu.be Włączcie sobie HD! Quote
Guest TyŚka Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 Tak, ale nie oddala się teraz. Bo nie ma dni płodnych. Jednak nie wiesz czy w TE dni nie nastawi tyłka psu. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Co zrobisz, gdy psy (sory, że walę prosto z mostu) sie zaszczepią? Zaczniesz je rozdzielać ryzykując pogryzieniem? A co się stanie, gdy po tym suczka wróci z niespodzianką? Od razu polecisz do weta na zastrzyk poronny czy poczekasz aż bedzie widać ciążę - i czy odważysz się wykonać na niej sterylkę aborcyjną? albo uśpisz szczeniaki zaraz po porodzie? Bo w tej chwili nie ma miejsca na szczeniaki - niespodzianki, po wpadce...Niestety, ale ja nie wierzę w odwoływalność suk w czasie cieczki. Znam takie posłuszne, odwoływalne, "pani, ona nawet w czasie cieczki nie ucieka ode mnie", a potem widzę ogłoszenia "zaginęła", widzę sukę grubą jak beka bo zaciążyła ("nie wiem jak to się stało, chyba powietrze ją zapyliło, przecież ona nie ucieka"). I nie Ty pierwsza myślisz, że zdążysz, jakby coś się stało. Nie zdążysz. Psy w takich chwilach sa bardzo pomysłowe. Znałam taką posłuszną sukę. Nagle, wg jej właścicieli "coś jej odbiło" - zaczęło ją ciągnąć do psów. Musieli ją zacząć zamykać w kojcu na czas swojej nieobecności - wsadziła łeb między kraty i się udusiła. Innej suce kojcowej - duży pies odgiął METALOWE kraty i suka miała jak wystawić tyłek. Inną - dożycę zapłodnił pin mini, ot wszedł na schodek... chyba więcej wymieniać nie muszę... Akurat z instynktem nie wygrasz, więc chociaż w czasie rui, gdy ma sucz "ciągotki" to ją trzymaj na smyczy, bardzo Cię proszę. I szczerze mnie nerwica bierze, jak widzę, że suka nastawia tyłek każdemu psu, a właściciel jej mówi, że suka jest posłuszna i odwoływalna. No krew mi się zalewa. Jeszcze rozumiem - na początku cieczki i pod koniec, można pozwolić ODWOŁYWALNEJ (a nie, że nam się zdaje, że jest odowływalna) spuścić sucz ze smyczy, ale nie, gdy ma dni płodne... Za dużo napatrzyłam i się nasłuchałam tych hisotryjek pt "to była wpadka, jej coś odbiło, bo zawsze się mnie słuchała". Wierzę, że ją pilnujesz i jesteś odpowiedzialna. Jednak nie chcę byś musiała się przekonać na własnej skórze, że jednak to psy idąc za instynktem są mądrzejsze niż człowiek. A filmik fajny. Najfajniejsze są zabawy z bulwą :D 1 Quote
angineuuka Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 Dożyca + pin.. Ciekawe :lol: Ale się zgadzam, w dni płodne pieseła nie polecam puszczac przy psach i nadal miec oczy do okola glowy :p kiedys poszlam z psami na smyczkowy spacer i doczepil sie do mnie pies.. Myslalam ze umre albo go zabije :p tak,to byly wtedy dni plodne! no albo chodzic w miejsca gdzie nie ma zadnych psow :D aktualnie to praktykuje, ale po zabiegu bede mogla chodzic prawie normalnie. Prawie, bo i tak musZe mijac niektore psy :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.