Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nikt coś nas nie odwiedza :(
Przychodzimy z nowymi foteczkami :D
1510383_454705804694905_8875010347220698
Takie by samowyzwalacz, ale takie piękne..


11193429_454574278041391_763815796681326
10314456_454574298041389_916040414181331
Pomniejszyłyśmy szelki.. Lepiej??

11036805_454497824715703_905814370388999
Zmęczony pieseł.. :D

11156234_454259038072915_294039403183398
Niuch, niuch..

Do zobaczenia!
N&X

Posted

A nie rozwazalas sterylizacji? Xena na zielonej trawce pieknie sie prezentuje.

Rozważałam, ale jednak zrezygnowałam.. Suka mojej znajomej po sterylce musiała mieć jeszcze jedną operacje, bo wet cos spierdzielił..
Guest TyŚka
Posted

Nie patrzyłabym na jeden przypadek. Po prostu poszłabym do innego, sprawdzonego weta i tyle. Ja mam za sobą naprawdę sporo sterylek, moja znajoma setki... i tylko 2x były jakies komplikacje, które minęły po podawaniu hormonów... Oczywiście sterylka to decyzja właściciela, ja swoje będę ciachać dla wygody, naprawdę trzeba mieć pecha, by po sterylce coś się działo. Wiadomo, pilnować trzeba przez 2tyg, by szwy się nie rozwaliły, ale te 2tyg pilnowania na rzecz lat pilnowania cieczkującej suki ;)

Wychodzenie na spacer z cieczkującą suką nie jest niczym dziwnym, ale dla mnie głupotą jest spuszczanie sucyz w tym stanie ze smyczy... Chyba, że chcesz mieć małe słodkie piesecki, które zwiększą populację bezdomnych maluchów.

Guest TyŚka
Posted

Też puszczam suki ze smyczy ;) a aktualnie cieczkuja obie. Tylko ze nie chodze w miejsca gdzie sa psy, tylko bujam sie wkolo, w lesie.

Nie no, na pustkowiu to może i tak. Jednak spuszczanie w miejscu, gdzie można spotkać inne psy jest głupotą. Chociaż ja wcale bym suki nie spuszczała bez całkowitej kontroli. Na lince to może i tak.

Guest TyŚka
Posted

Masz rację, ale masz pewność, że suczka Ci nie spieprzy. ;) Ja ogólnie mam złe wrażenia z cieczkującymi sukami, ludzie totalni nieogarnięci, przed którymi musze łapać swojego i jeszcze odprowadzić ich sukę, bo przecież jest tak posłuszna i odwoływalna, że chodzi za moim i nastawia tyłek... A potem tylko widzę ogłoszenia, że suka ma małe, ratunku, bo zaciupię siekierą, uśpię, zrobię coś im... a są też tacy, którzy specjalnie na nas idą, bo podobno mój pies ładny i posłuszny to szczeniaki byłyby ładne.

Oczywiście spuszczanie suczy to kwestia właściciela, ja należę do tych, któzy dmuchają na zimne. Ludzie, którzy biorą ode mnie suki bez sterylek też zobowiązują się do tego, że podczas cieczki będa trzymać je na smyczy i pilnować jak oka w głowie. ;) A potem je ciachną.

Posted

Mając 12 lat sukę zdecydowanie żałuję, że jej nie wysterylizowałam, ale byłam dzieciakiem i miałam jeszcze pustkę w głowie. W przyszłości swoje suki będę sterylizować od razu.

Posted

Fajnie zdjęcia :) To mi się podoba szczególnie

https://scontent-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/1510383_454705804694905_887501034722069856_n.jpg?oh=28c391be76aeadcde1013cf8c3d4c127&oe=55D0AB01

Uwielbiam takie klimaty. Człowiek i pies - razem przez życie. Piękne :)

 

Co do cieczki, to ja jak na razie mam za sobą tylko dwie. Jedna, pierwsza i ostatnia cieczka Viki i pierwsza (i nie wiem czy ostatnia) cieczka Cleo. W obu przypadkach puszczałam luzem jeśli w zasięgu wzroku nie było psów. Zapinałam jak się jakiś kawaler na horyzoncie pojawiał.

TyŚka ponieważ masz takie duże doświadczenie w kwestii sterylek będę miała do Ciebie pytanie, ale to napiszę u siebie w galerii, jak znajdę czas, żeby tu nie śmiecić :)

Guest TyŚka
Posted

Nie, nie mam dużego doświadczenia. Ja sterylizowałam tylko kilka kotek, no i radziłam w sprawie swoich tymczasów. Jednak opieram swoją wiedzę na doświadczeniu moich znajomych, ufam im akurat w tej kwestii, bo skoro siedzą od X-dziesięciu lat w bezdomniakach i przewinęło się przez ich domy setki psów to cóż... nie sposób im nie wierzyć ;)

Posted

A ja w przyszlosci chce psa :P

Ja też tylko i wyłącznie psa. Nuka jest moją pierwszą i ostatnią suką :P Wredne toto jak każda baba xD Bardziej odpowiada mi charakter psów.

 

Ja Nukę sterylizowałam jak miała 3,5 roku, ale jak miała cieczkę nigdy jej ze smyczy nie spuszczałam ponieważ ona to taka tykająca bomba, nie wiadomo kiedy jej coś odwali, kiedy poleci za rowerem albo ucieknie. Po prostu jest nieodwoływalna bez smyczy, za to z linką jak inny pies, nie wiem dlaczego mimo, ze linki w dłoniach nie trzymam prawie wcale :/ Przyjdzie zawsze jak ją wołam, słucha się, nie biega za ludźmi, a jakbym ją spuściła to myślę, że miałabym raczej już po psie bo by zwyczajnie uciekła -_- 

Posted

Wow, ile was tutaj. Ja Xenę spuszczam tylko przy jednym piesku - Dżekim, nie martwię się o to, czy będą szczen iaki, bo Xena nie pozwala psu wskoczyć na nią, warczy, a jak pies jest natrętny to jest gotowa dziabnąć.. Gdy widzę na horyzoncie inne psy niż Dżeki to oczywiście "Xena, do mnie!" i pies na smyczy. Gdy upewnię się, że ten piesek to sunia i nie będą się gryzły i nie ma innych psów w pobliżu to spuszczam.. Jestem bardzo ostrożna i nie pozwalam jej się oddalać, cały czas mam ja na widoku, więc nie martwię o się o ciążę, bo wiem, że do tego nie dojdzie.. Przy pierwszej cieczce jej nie spuszczałam, przy drugiej latała na lince, a teraz jest już na tyle posłuszna, że mogę jej zaufać na tyle, że mi nie zwieje, oczywiście spuszczam tylko wtedy, kiedy jest taka możliwość.. W dni płodne, kiedy garnie się do piesków jest cały czas na smyczy, bo wiem, że to są "te dni" i wolę nie ryzykować..

Ale, żeby nie było, że tylko piszę - wrzucam kilka fociałek..
11070661_456068224558663_628638965746208
11070167_455855874579898_356353774238872
Z Dżekim, naszym koleżką ^_^

11167803_455623621269790_552510320604319
Z Boni, jakość filmikowa..

11188166_455420967956722_853111466768767
Z pańcią, po dłuugasnym spacerze na rolkach :D

11113629_454707314694754_443675105987818
I taki happy pieseł :D

Do zobaczenia!

Guest TyŚka
Posted

Fajna wesoła taka ;)

 

 

Ostatnio przez przypadek znalazłam Cię na fjesiku :p

Posted
Angina, jak nie ma jak są? :D
TyŚka, ona jest zawsze taka wesoła :D
Ostatnio mniej wchodzę na fejsbuki.. Bardziej zajęłam się filmowaniem i montażem :D
pcheelkaa, mmmm.. :D

spring___by_xenusiowa-d8re299.jpg
Spring..

friends___by_xenusiowa-d8re1yw.jpg
With Dżeki :3

xena_among_the_clouds___by_xenusiowa-d8q
Among the clouds..

Do zobaczenia!
Posted

Psicę może i znasz, ale cieczka to specyficzny okres w jej życiu, gdzie moim zdaniem nie powinna być żadna suka spuszczana ze smyczy. Pies to nie robot, nie wiesz jak się zachowa, jakie psy się pojawią na waszej drodze. Nie mówię, że jesteś nieodpowiedzialna, bo piszesz, że ją pilnujesz, ale chodzi tu o rzeczy trudne do przewidzenia, a które mogą doprowadzić do przykrych skutków :)

A tak poza tym witam się, bo to mój pierwszy post w tym wątku :P

Guest TyŚka
Posted

Tak, ale nie oddala się teraz. Bo nie ma dni płodnych. Jednak nie wiesz czy w TE dni nie nastawi tyłka psu. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Co zrobisz, gdy psy (sory, że walę prosto z mostu) sie zaszczepią? Zaczniesz je rozdzielać ryzykując pogryzieniem? A co się stanie, gdy po tym suczka wróci z niespodzianką? Od razu polecisz do weta na zastrzyk poronny czy poczekasz aż bedzie widać ciążę - i czy odważysz się wykonać na niej sterylkę aborcyjną? albo uśpisz szczeniaki zaraz po porodzie? Bo w tej chwili nie ma miejsca na szczeniaki - niespodzianki, po wpadce...Niestety, ale ja nie wierzę w odwoływalność suk w czasie cieczki. Znam takie posłuszne, odwoływalne, "pani, ona nawet w czasie cieczki nie ucieka ode mnie", a potem widzę ogłoszenia "zaginęła", widzę sukę grubą jak beka bo zaciążyła ("nie wiem jak to się stało, chyba powietrze ją zapyliło, przecież ona nie ucieka"). I nie Ty pierwsza myślisz, że zdążysz, jakby coś się stało. Nie zdążysz. Psy w takich chwilach sa bardzo pomysłowe. Znałam taką posłuszną sukę. Nagle, wg jej właścicieli "coś jej odbiło" - zaczęło ją ciągnąć do psów. Musieli ją zacząć zamykać w kojcu na czas swojej nieobecności - wsadziła łeb między kraty i się udusiła. Innej suce kojcowej - duży pies odgiął METALOWE kraty i suka miała jak wystawić tyłek. Inną - dożycę zapłodnił pin mini, ot wszedł na schodek... chyba więcej wymieniać nie muszę... Akurat z instynktem nie wygrasz, więc chociaż w czasie rui, gdy ma sucz "ciągotki" to ją trzymaj na smyczy, bardzo Cię proszę.
I szczerze mnie nerwica bierze, jak widzę, że suka nastawia tyłek każdemu psu, a właściciel jej mówi, że suka jest posłuszna i odwoływalna. No krew mi się zalewa. Jeszcze rozumiem - na początku cieczki i pod koniec, można pozwolić ODWOŁYWALNEJ (a nie, że nam się zdaje, że jest odowływalna) spuścić sucz ze smyczy, ale nie, gdy ma dni płodne... Za dużo napatrzyłam i się nasłuchałam tych hisotryjek pt "to była wpadka, jej coś odbiło, bo zawsze się mnie słuchała".

Wierzę, że ją pilnujesz i jesteś odpowiedzialna. Jednak nie chcę byś musiała się przekonać na własnej skórze, że jednak to psy idąc za instynktem są mądrzejsze niż człowiek.

 

A filmik fajny. Najfajniejsze są zabawy z bulwą :D



 

  • Upvote 1
Posted

Dożyca + pin.. Ciekawe :lol:
Ale się zgadzam, w dni płodne pieseła nie polecam puszczac przy psach i nadal miec oczy do okola glowy :p kiedys poszlam z psami na smyczkowy spacer i doczepil sie do mnie pies.. Myslalam ze umre albo go zabije :p tak,to byly wtedy dni plodne!
no albo chodzic w miejsca gdzie nie ma zadnych psow :D aktualnie to praktykuje, ale po zabiegu bede mogla chodzic prawie normalnie. Prawie, bo i tak musZe mijac niektore psy :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...