Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dzisiaj tez dzwonila do mnie pani i powiedziala krotko:"moze mi pani oddac tego pieska" jak jej powiedzialam ze to nie takie hop-siup tylko trzeba sie spotkac,powiedzialam jej o umowie to miala napisac do mnie emaila i mialysmy sie umowic i cisza...
to sa wlasnie nieodpowiedzialni ludzie,jak slysza o umowie to odrazu sie wycofuja

  • Replies 228
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MARTYNKA146 napisał(a):
dzisiaj tez dzwonila do mnie pani i powiedziala krotko:"moze mi pani oddac tego pieska" jak jej powiedzialam ze to nie takie hop-siup tylko trzeba sie spotkac,powiedzialam jej o umowie to miala napisac do mnie emaila i mialysmy sie umowic i cisza...
to sa wlasnie nieodpowiedzialni ludzie,jak slysza o umowie to odrazu sie wycofuja


taaaak
domownicy wszyscy powinni tez sie przedstawic, wszak razem beda z psiakiem zyc przez wiele lat


martynko bardzo bardzo dobrz ze jestes czujna
pamietaj w razie czego o kontaktach z Mapy pomocy Dogo, nie tylko w watku Vademecum adopcyjnego tam sa osoby ze Slaska bardzo doswiadczone w adopcjach i chetnie ci pomoga

Posted

dlatego wlasnie napisalam tej pani ze ktos doniej przyjdzie na taka wizyte poniewaz ja niedam rady dojechac,i tu wlasnie zaczely sie "schody" ze po co robic takie problemy skoro ona chce pomoc i wogole,probowalam wytlumaczyc ze to niejest tak ze poprostu to jest po to zeby uniknac pozniej przykrych sytuacji jakich tu wiele gdzie pies trafia w nieodpowiedznie rece,i wogole stwierdzila ze powinnam jak najszybciej go oddac zeby sie do niego nieprzyzwyczaic,a na koniec dodala ze albo ta osoba przyjedzie na wizyte z psem albo mi dziekuje i przeprasza za klopot.
Brak slow.....:shake:

Posted

czy umiescilas w innych ogloszeniach czy tylko na allegro
zalecam przeczytanie watku Mefimej , w stalych przyklejonych pt darmowe ogloszenia
moze jeszcze wyluskasz miejsce gdzie mozna go oglosic

p.s. dzieki za zgloszenie do Mapy Pomocy Dogo
wpisalam do czesci III woj slaskiego

Posted

pixie napisał(a):
p.s. dzieki za zgloszenie do Mapy Pomocy Dogo
wpisalam do czesci III woj slaskiego


niema za co bardzo chetnie bede pomagac jak tylko bede mogla

Posted

wiec tak:dzisiaj odezwala sie ponownie ta pani i powiedziala ze zgadza sie na wizyte przedadopcyjna kogos,i to jest tak ze musze sie zwrocic z prosba o pomoc bo ja niemam jak dojechac,ta pani jest z Żor ale niewiem nic dokladnie.
Niewiem tez czy to ze tak bardzo jej zalezy to dobry znak,mam nadzieje ze poprostu jej sie Aresik spodobal i tyle

Posted

Zory swietnie!
swietnie!

Trzeba zwrocic sie do Marmar o wizyte przedadopcyjna
napisz do niej PW, popros by zapoznala sie z watkiem

Dawno jej juz nie widzialam ale moze tez i dlatego, ze dawno mnie na dogo nie bylo tzn jesli bylam to 5 minut

Posted

marmar napisał(a):
Witam,wiec dostałam pm,bardzo chetnie pomoge i przeprowadze wizyte przedadopcyjna,bede dzis dopiero po 17 z pracy.



bardzo ci dziekuje za chec pomocy ale to juz nie aktualne.Ta pani napisala ze:"bardzo mi przykro ale rezygnujemy bo wlasnie dzwonil maz ze dostal szczeniaka od znajomego i bedziemy mieli go juz dzis"
szkoda tylko ze taka szybka zmiana nastapila nagle po tym jak wyslalam jej wzor umowy adopcyjnej poniewaz mnie o to poprosila,pewnie za niedlugo ja tu zobaczymy w poszukiwaniu szczeniaka,ale to tak natychmiast,"na wczoraj"
brrrrr :angryy:

Posted

W jakims watku przeczytalam ze mozna poprosic tutaj o ogloszenie psa na stronach adopcyjnych i itp. przez osoby tam zalogowane,czy tak jest??bo jesli tak to ja bardzo bardzo prosze :modla:

Posted

no niestety czas malego zostal ograniczony,nie moze u nas zostac poniewaz nikt niebedzie pilnowal mi dwoch psow podczas mojej nieobecnosci
I jeszcze jedno-wkrylam u niego pod pacha takie dziwne chrostki tak jak wygladaja u czlowieka miejsca po ugryzieniu komara tylko te sa czerwone i niektore to w sumie juz stropki.Niemam pojecia co to jest

Posted

MARTYNKA146 napisał(a):
no niestety czas malego zostal ograniczony,nie moze u nas zostac poniewaz nikt niebedzie pilnowal mi dwoch psow podczas mojej nieobecnosci
I jeszcze jedno-wkrylam u niego pod pacha takie dziwne chrostki tak jak wygladaja u czlowieka miejsca po ugryzieniu komara tylko te sa czerwone i niektore to w sumie juz stropki.Niemam pojecia co to jest



Martynko rzadko bywam, nie mam stalego lacza teraz
Do kiedy maluch jest bezpieczny u Ciebie? Zaraz napisze do Pidzej by Ci pomogla w tych stronach?
Trzeba bardzo pilnie znalezc mu dom! Moze Pidzej na gg rozesle watek w moim imieniu, do Wandul i innych ze Slaska io nie tylko
moze z adopcji po ogloszeniu na allegro szczeniaka pozostaly jakies chetne osoby?
nie wiem czy takie byly, moze Supergoga ma cos w zanadrzu

poprosze Pidzej, by Ci pomogla, choc ona bidulka miala tez ostatnio problemy z netem

pozdrawiam

Posted

Czekam na odpowiedzi na powyższe pytania. Szczeniaka powinien obejrzeć wet... jeśli nie może u Ciebie zostać, zaszczep go przynajmniej. I w razie konieczności td... trzeba zorganizować transport do Zabrza... :roll:

Posted

narazie zaczely sie problemy w kwesti pilnowania go probuje jakos lagodzic sytuacje ale naprawde ciezko jest bo i tak zawsze musze prosic zeby mi ktos scoobiego wyprowadzil jak jestesmy w pracy z allegro byla jedna osoba ktorej niepodobal sie pomysl z wizyta przedadopcyjna a pozniej ponoc juz maz dostal pieska, a druga pani miala sie odezwac i cisza

Posted

trudno jest mi okreslic ile np.dni przeciez go nie wyzuce tylko chodzi o to ze to zaczyna sie robic bardzo pilne,po pierwsze niewiem czy za kilka dni ktos mi nie odmowi zostania z nim po drugie jest jeszcze przywiazywanie sie psa do nas i odwrotnie

Posted

ja już online, Martyna możesz mi wysłać na priv namiary na siebie i krótki tekst o piesku do ogłoszeń? powstawiam go wtedy w net. A zdjęcia te z pierwszej strony tak? i skąd jesteś?

Posted

Wiem o psiaku już od dzisiaj. U siebie mam dobermanke na tymczasie i kotke. Wiecej nie dam rady. Ale miejsca szukam. Sadzac po łapkach to on raczej wiekszy bedzie. Moze zapytaj kogos, kto sie na tym zna?

Posted

jotka napisał(a):
Wiem o psiaku już od dzisiaj. U siebie mam dobermanke na tymczasie i kotke. Wiecej nie dam rady. Ale miejsca szukam. Sadzac po łapkach to on raczej wiekszy bedzie. Moze zapytaj kogos, kto sie na tym zna?


Dzieki Janeczko, habinko, pidzej...dzieki!
Martynko, pisalam o ogloszeniach z allegro nie o Twoich, lecz o inncyh ogloszeniach poszczeniecych...tzn jesli ogloaszany byl szeczeniak i znazla dom, czesto bywa ze ludzie zglaszaja sie jeszcze przez jakis czas i o to pytalam

A to, zy bedzie duzy, hmmm jak bedziesz u weta , z doswiadczeniem, moze Formica jest niedaleko z gabinetem...to Bytom? zabrze? czy nie tak? moze ona powie co i jak no i koniecznie odrobaczyc i zaszczepic, i pamietac o kleszczach!

co do wyprowadzania przez obcych, uczulam bardzo na jeden fakt, ktory mial miejsce dwa dni temu w warszawie

Sunia schroniskowa, wyadoptowana do wspanialej rodziny przez asiaf byla wyprowadzana przez sasiadke...gdy ludzie byli w pracy Pech chcial, ze wystraszyla sie taki bardzo psow, ktore wlasnie gryzyly sie na podworku, ze wyrwala sie kobiecie z rak i uciekla ze smycza.
...ADRESATKA, OBROZA z nr telefonu..uczulam na to!
pies wrocil szczesliwie do domu po 12 godzinach...

to tak na marginesie, poniewaz nie jestesmy w stanie zabezpieczyc do konca sami...i nie pisze dlatego, ze nie ufam osobom ktorzy wyprowadzaja szczeniaczka...lecz pisze, by zabezpieczyc go jakims ntr tel. w razie czego - moze juz to uczynilas

czy finansowo dacie rade na te wizyte u weta i szczepienia?
pozdrawiam
jeszcze raz dziekuje serdecznie halbince za DTymczasowy w razie awaryjnej sytuacji

Posted

pixie wyprowadza go moja mama zawsze na smyczy,ja z nim wychodze bez i nigdy jeszcze nie odszedl dalej niz kilka metrow.Zostal juz odrobaczony,a ze szczepieniem to wlasnie narazie bedzie problem bo finansowo nie stoje zbyt dobrze.A obawiam sie ze szczepienie malego to niebedzie jedyny wydatek u weta bo tak jak juz pisalam te chrostki nawewno tez beda wymagaly leczenia-niewiem co to moze byc-niewiem zdjecie zrobic???wy moze widzieliscie juz kiedys cos takiego.Niby nie wyglada jakby byl chory jest radosny i wesoly ale podsumowujac to:
-te dziwne chrostki
-brudne uszy
-i tylne lapki tez mnie niepokoja bo dziwnie sa ulozone-jak dlamnie to sa takjakby krzywe
Chcialabym z nim najpierw jechac do weta zanim znalazlby sie "chetny" wziecia go bo wtedy byloby wszystko jasne ale boje sie ze jak mi wystawi rachunek to zemdleje

Posted

MARTYNKA146 napisał(a):
pixie wyprowadza go moja mama zawsze na smyczy,ja z nim wychodze bez i nigdy jeszcze nie odszedl dalej niz kilka metrow.Zostal juz odrobaczony,a ze szczepieniem to wlasnie narazie bedzie problem bo finansowo nie stoje zbyt dobrze bo niedawno scooby mial komplet szczepien,i leki na zatrucie bo cos mu szaszkodzilo i wymiotowal.A obawiam sie ze szczepienie malego to niebedzie jedyny wydatek u weta bo tak jak juz pisalam te chrostki nawewno tez beda wymagaly leczenia-niewiem co to moze byc-niewiem zdjecie zrobic???wy moze widzieliscie juz kiedys cos takiego.Niby nie wyglada jakby byl chory jest radosny i wesoly ale podsumowujac to:
-te dziwne chrostki
-brudne uszy
-i tylne lapki tez mnie niepokoja bo dziwnie sa ulozone-jak dlamnie to sa takjakby krzywe
Chcialabym z nim najpierw jechac do weta zanim znalazlby sie "chetny" wziecia go bo wtedy byloby wszystko jasne ale boje sie ze jak mi wystawi rachunek to zemdleje


nie wiem jak czesto bywa Formica na dogo, pracuje gdzies niedaleko na pograniczu Zabrze/Bytom...moze zrob zdjecia, weterynarzy na dogo wpisanych nawet do mapy jest kilkunastu
chocby w ten sposob sprobujemy to skonsultowac
Formica, Malagos, Mrowa,siostra slapcio..nie pamietam jej nicku i jeszcze wielu innych sa lek. wet.
na pewno coskolwiek powiedza, byc moze nawet to ze trzeba koniecznie nim pojsc do weta, ze bez tego sie nie obedze
gorzej jesli zacznie sie paskudzic...
mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze - widze taka troske w Twoich postach i poczynaniach, ze na ile bedziemy mogli pomoc, na tyle pomozemy

Posted

witam. Bywam ,bywam , ale nie zawsze tam gdzie o mnie pisza :diabloti:
prosze skonkretyzowac pytania chetnie odpowiem, najlepiej na pw bo nie zawsze jestem w stanie kontrolować watków.

Posted

niestety nie udalo mi sie zrobic zdjec bo maly bardzo sie wierci i jak juz zrobilam to nic na nich nie bylo widac,wiec moge tylko opisac te chrosty ale watpie zeby to cos dalo

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...