lavinia Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Zoja to córeczka naszej buldożki Zuzi, znalezionej w zeszłym roku w lesie, w ostatnich dniach ciąży.Wszystkie szczeniaczki, a było ich 7, znalazły nowe, kochające domy. Zuzia też ma się świetnie, mieszka u Ani i Wioli i jest śliczną, zadbaną bulwką. Niestety, Zojka nie miała tyle szczęścia - została zaadoptowana przez jedną z dogomaniaczek, po długich rozmowach i namowach. Miałyśmy z Maupą wątpliwości, czy przy trybie życia prowadzonym przez tę osobę, suczka będzie miała właściwą opiekę, jednak ponieważ, dziewczyna zapewniała nas o swych dobrych intencjach i miałyśmy możliwość sprawdzania tego domu, Zojka poszła do adopcji. I tu zaczyna się problem. Dopóki mała była maleńkim, rozkosznym szczeniaczkiem, nie było tak żle. Jednak Zoja dorastała, potrzebowała ułożenia, ciepła, a przede wszystkim czasu poświęconego dla niej. Jej pani tego czasu Zoi nie dała. Sunia siedzi całymi dniami sama w domu, od rana do wieczora, z tęsknoty płacze, niszczy, gryzie. Kiedy jej pani jest w domu, nie ma z Zoją żadnego problemu. Kiedy mała zostaje sama, zaczyna się rozpacz, gryzienie butów i tym podobne. Pani Zoi zmienia swoje zycie, doszła więc do wniosku, że nie daje sobie z sunią rady i musi ją oddać. Nie będę tego komentowała, nie mogę. Napiszę tylko, że gdybyśmy wtedy powiedziały "nie", może mała Zojka miałaby lepsze życie. Mam ogromne wyrzuty sumienia, na naszą obronę dodam tylko, że pani Zojki pomogła nam w kilku buldożkowych adopcjach i miałyśmy nadzieję, że suńce, mimo naszych wstępnych wątpliwości, będzie u niej dobrze. Niestety, pomyliłyśmy się. Zojka ma 6 miesięcy, jest czarna i najbardziej "buldożkowata" ze wszystkich dzieci Zuzi. Jako szczeniaczek była najmniejsza, ale potrafiła walczyc o swoje. Szukamy dla Zojki domku najlepszego z możliwych. Ta sunia nie jest problematyczna, ona tylko potrzebuje tego, by ją zsocjalizować ( z tego co wiem, nie była uczona niczego :diabloti: ) i poświęcić jej dużo czasu i serca. Quote
pati Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 matko :( straszne bidna psinka ale jak ma siedzieć sama i się męczyc to najlepsze dla niej wyjście znależc innny domek. Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Zojeczko, nie płacz suńko, znajdziemy Ci dom :loveu: Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 to chyba moja wnusia nawet byla:( w gore bulwiaczku 90 procentowy Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 tak, Kostek, chyba Twoja.....Maupa bedzie wiedziała, ale gdzieś się zgubiła.... Maupa, gdzie jesteś ????:mad: Quote
iczing Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 dawać zdjęcia, czarna bulwa - na pierwszą !!!!!!!!!!!!!!11 Quote
Maupa4 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 oj babciu, babciu Lavinio ... to TWOJA wnuczka ... :mad: to ta najmniejsza i najczarniejsza ... zdjątka będą jak któreś dziecko wróci do domu ... ja przecież analfabeta informatyczny :oops: Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 lavinia napisał(a):tak, Kostek, chyba Twoja.....Maupa bedzie wiedziała, ale gdzieś się zgubiła.... Maupa, gdzie jesteś ????:mad: no to mow gdzie mala umieszczac?no i czy w ogole gdzies sobie zyczycie czy na przyklad nie wolicie szukac domu kanalami(tzn no tymi dobrymi oj no wiecie chyba co mam na mysli)? Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 no tak...rzeczywiście, to była moja wnusia :loveu: :loveu: Kostek - kanałami też szukać będziemy, poczekajmy na foty, to może ją gdzieś wrzucisz - dzięki Quote
pati Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 kostek to nie nasza wnusia była nasza była łaciata w góre mała słodka prawie bulwa domku poszukuje Quote
pati Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 kostek to nie nasza wnusia była nasza była łaciata w góre mała słodka prawie bulwa domku poszukuje Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 bo to chyba 2 Zoje byly ja juz nie wiem moge znowu zostac babciom,a co tam;) Quote
akucha Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Zojka??? Ta najmniejsza, ukochana wnusia Lavini?!! :-( Fotki sa, czy ja ich nie widzę? Dom potrzebny!!! Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 tak, ta najmniejsza kruszynka, śliczna czarna laleczka ...... Quote
akucha Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Szkoda malizny, taka urocza sunia. Trzeba ją poogłaszać. Quote
Kostek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 osz kurde ale mistrzowski gacus...babki i dzidki jesli takowych tu mamy,opis jakis potwora i gdzies mala wrzuce Quote
akucha Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Jaka sliczna :loveu: Lavinio, eklej fotke w swoim pierwszym poście. Domki, przybywajcie!!! Quote
lavinia Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Kostek, czy mozesz małą wrzucic na jakieś ogłoszenia ? dzięki :loveu: Quote
pati Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 w gore maleńka idzie i szuka domku bo takie cudo to w idealnym domku szybko musi się znależć Quote
Claud Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Lavino, przykro mi to czytać. Przykro, tym bardziej, że wyjaśniałam Ci powody, dla których muszę Zoykę oddać. Nie jest to dla mnie ani sprawa łatwa, ani bezbolesna... Żałuję też, że dopiero teraz dowiaduję się, że nie byłam odpowiednim domem dla psiaków. Znasz mnie i wiesz, że pomagałam przy buldożkach. To u mnie mieszkały : Sophie i Layla ( mimo, że nie były" rozkosznymi" szczeniakami, były psiakami po przejściach, które potrzebowały ciepła i opieki, którym pomagałam z całego serca), to u mnie wcześniej mieszkał Leon, psiak znaleziony we wsi i ja wreszcie wyciągałam ze schroniska buldożkę. Tylko dla dobra zwierząt, a nie dla własnej wygody... Jeżeli można kogoś potępiać za to, że życie czasem układa się inaczej niż sobie zaplanowaliśmy, to możecie mnie wszyscy potępiać za to, że się rozwiodłam i zostałam bez własnego mieszkania... I nie szukam dla Zoyki nowego domku, dlatego, ze mi się "znudziła", jak to określiłaś, tylko dlatego, że nie jestem jej w stanie zapewnić tyle czasu, żeby jej było ze mną dobrze. Chciałabym, żeby znalazła dom, ktory oprócz ogromu miłości, jaką ja Ja otaczam, zapewnił Jej też czas tylko dla NIej. Czasami ludzie nie mają wyboru albo muszą wybrać mniejsze zło. I w takiej sytuacji jestem teraz. Nie chcę być egoistką i pozwolić na to, zeby Zoyka siedziała sama przez 9 godzin tylko dlatego, ze Ją kocham. Zoyka kiedy zostaje sama zjada kable i buty. I jest to niebezpieczne dla tak małego zwierzaka. Jest sunią niezwykle pogodną, bardzo skoczną, chętną do zabawy. Potrafi spać na swoim posłanku, chociaż czasami zdarza jej się spać w łózku, jak na zdjeciu poniżej. Na spacerach podbiega do największych psów na osiedlu i równie szybko, jak podchodzi, ucieka od nich, z nadzieją, że zaczną Ją gonić. Pozytywnie nastawiona do życia, liże wszystko co znajduje się w zasięgu Jej języka:) Chciałabym móc z Nią zostać, ale niestety nie mam takiej szansy. Dlatego proszę, nie oceniajcie mnie źle, czasami okoliczności zmuszają człowieka do podjecia trudnej decyzji. Dużej odwagi wymagał ode mnie telefon do Lavinii i opowiedzenie o zmianach w moim życiu, miałam nadzieję, że będę mogła te zmiany zachować tylko dla siebie... Stało się inaczej:( Życzę wszystkim spokojnej nocy i pozostaję w nadzieji na dobry, słoneczny dom dla Zoyki. Claud(ia) Quote
iczing Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Kochana Claud serdecznie wspólczuję ci z powodu problemów w życiu osobistym, które zmuszają cię do rozłąki z ukochaną Zoyką. Wiem co może samotny pies... to dobrze, że szukasz dla niej nowego domku... my obecni na dogo czsami wysiadamy wobec zalewu "psiego nieszczęścia", każdy z nas ma przynajmniej 2 psy a chciałby pomóc jak największej ilości ... to przez tą ilość psów potrzebujących pomocy każdy kto chce oddać psa jest troszkę atakowany, ale jak emocje opadają ... po namyśle każdy przyzna ci rację, że dla dobra psa chcesz z niego zrezygnować ... jutro rozpuszczę wiadomość, że księzniczka Zoyka oczekuje nowego pałacu.... poczekamy i zobaczymy na raziesisniemartwigłowadogórywżyciuzdażająsiędołki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.