Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Relacja Germaine ze strony Fundacji SOS Bokserom:
Rico jest nadal w ciężkim stanie, bokser jest bardzo słaby, ma złe wyniki krwi oraz obniżoną temperaturę.
[LEFT]Opis badania:[/LEFT] Pies wychudzony i odwodniony, na zdjęciu rtg klatki piersiowej cechy zapalenia płuc, z tego powodu został podany antybiotyk.
Toaleta rany, nie ma już larw w ranie, ziarninuje prawidłowo.
Relacja Germaine:
"Rico jest bardzo smutnym i zrezygnowanym psem, cały czas leży, nie chce podnosić głowy, nie patrzy w oczy. Wydaje się, że się poddał i już nie chce walczyć, jakby nie spodziewał się niczego dobrego od życia. Potrzebuje dużo miłości i człowieka, dzięki któremu zacznie wracać do zdrowia."

Posted

[h=5]Relacja z Domku Tymczasowego od Pani Małgosi :loveu::
"Wiadomości z dziś:
Wczoraj faflak wciągnął dwie michy suchej karmy zmieszanej z miksowanym sosem kurczak+marchewka. Dzisiaj rano szukał jedzenia po miskach i był bardzo rozczarowany, że jedzie bez śniadania do lecznicy. Sika, robi kupę, tu wszystko gra.
W lecznicy na widok bokseropodobnej suczki dupka chodziła, az miło! Z dziadunia straszny lowelas, jak bokseropodobna poszła z lecznicy, podrywał labradorkę
Dzisiaj nie dostał kroplówki, tylko antybiotyk i... do domu. Jako, że ma dość kiepskie próby wątrobowe dostal osłonowy lek. Mam tez mu dać resztę Royal Caniny Hepatic, która został po moim Grubciu. Rana dalej straszy, ale dzisiaj usłyszałam, że mam ją przemywać 2 x dziennie i czekać do piątku. Generalnie chyba zdrowieje."

No i pojawia się słoneczko na niebie Ricusia :)[/h]

Posted

Kolejny dzień z życia Ricusia! ♥
Dzisiejsze wieści od Pani Aleksandra :)
"Rozpoczynamy codzienną walkę o zdrowie - 2 x dziennie antybiotyk, przemywanie rany, 3 x dziennie gotowane jedzonko w małych porcjach i sucha karma w drugiej misce "jakby mi się zachciało". A, nawiasem mówiąc, zachciało się dzisiaj koledze pochrupać o 3 w nocy.
Dzisiaj to ja dostąpiłam zaszczytu spania w łóżku boksia. Nie był tym jakoś specjalnie zachwycony, ale przyjął do wiadomości, że ludzie w łóżku czasami się zmieniają.
Rico lubi przebywać na zewnątrz. Chętnie chodzi po terenie (wypuszczam go na zmianę z moimi psami), a jak wezmę smycz do ręki natychmiast jest gotowy do spaceru - jak mocno by nie spał, w ciągu kilku sekund jest przy drzwiach. Nie ma co prawda siły na dłuższe wyprawy, ale przynajmniej po najbliższej okolicy sobie pochodzi. Wszystko go interesuje, wszystko musi obwąchać i obsikać
Chodzenie utrudniają mu nieco wyrośnięte pazury. Jak już wyzdrowieje będzie to następna sprawa do zadbania.
Jedna rzecz mnie zaniepokoila - w dzisiejszej kupie widoczny był śluz, tak jakby nabłonek z jelit. Sprawdzę, czy to się powtórzy, a w razie czego zwiozę o lecznicy, żeby sprawdzili co to.
I to tyle na teraz.
Pozdrawiamy."

Widzę to oczami wyobraźni i mam straszną ochotę go wytulić! :) Myślę, że Wy też :)

Posted

Witam, Witam i o zdrowie Ricusia pytam ;-))
Z tej okazji, ogłaszam Aukcję dla fanatyków boksu!!!
Koszulka SOS BOKSEROM z autografem od samego Andrzeja Gołoty, który , postanowił wesprzeć Boksery na czterech łapach z fundacji SOS BOKSEROM.Panie Andrzeju - Dziękujemy.Podziękowania należą się również Panu Pawłowi Krotnemu, który zorganizował akcję z autografem;-))) BRAWO!!! Licytacja dotyczy koszulki z logo Fundacji, na której widnieje autograf Andrzeja Gołoty + Kubek fundacyjny. STARTUJEMY DZISIAJ, koniec aukcji 28 lipca o godz 22:00. ZAPRASZAMY - rozsyłajcie link do aukcji gdzie się da, może natrafimy na Wielkiego FANA BOKSU;-))

Taka koszulka świetnie nadaje się do gabloty bądź antyramy ;-)) Licytacja na FB

RICO zjadany przez larwy. Potrzebna POMOC! Wydarzenie Fundacji Sos Bokserom








Posted

kkasiiiar :buzi: Bardzo dziękujemy za bazarek :loveu:


A tutaj kolejne wieści :)

Uwaga! Wieści od Pani Aleksandry :)))
"Dzisiaj krótko: Duch ochoczy, ale ciało mdłe.
Boksioł sprawił nam niespodziankę - na widok mojego syna po raz pierwszy powachlował dupką Na mnie jeszcze tak nie reaguje, zaczynam być zazdrosna. Ale za to nadstawia tył do wyklepania, przychodzi, żeby go wymiziać, a wczoraj położył mi się na stopach (a tam położył - ROZWALIŁ) z poleceniem "głaskać!".
Widzę, że jest ciekaw pozostałych psów i chętnie by dołączył do reszty czworonogów - a i mnie wtedy byłoby dużo łatwiej ogarnąć to całe stado - ale to jeszcze nie ten czas. Rico jednak wciąż jest słaby, chodzi powoli i z pewnym trudem, a dziura dalej prowokowała by do lizania (chociaż z drugiej strony dziursko wygląda zdecydowanie lepiej, niż na początku). To by było na tyle, idziemy gotować obiadek."

Aż miło się to czyta :) Nasz Kochany Ricuś ♥
:loveu::loveu::loveu:

Posted

I kolejna relacja z DT Pani Małgosi świeżutka :razz:


[h=5]Teraz ta ważna bo pozabiegowa :)))
"Już wróciliśmy.
Faflak wyrwał z lecznicy kłusem godnym najlepszego wierzchowca, zrobił siku i natychmiast wskoczył do samochodu. Pod domem oświadczył, że idzie na spacer. I poszedł. Ja po operacji nie mogłabym tak zasuwać, jak on. Ledwo go przekonałam do powrotu do domu. No a w domu rozczarowanie: dzisiaj tylko woda, michy nie ma. Jest mocno wkurzony, cały dzien o suchym pysku. Dopiero jutro będzie śniadanko.
To tyle. Idę go jakoś ugłaskać."[/h]
Ricuś zaczyna fochy stroić :multi::loveu:więc mam nadzieję że będzie dobrze, szkoda tylko że ta cudna Pani Małgosia :loveu:nie jest DS :placz:

Posted

I kolejna juz relacja od Pani Małgosi:

[h=5]Relacja od Pani Aleksandry! :)
"Witamy serdecznie.
Rico jest u nas już dziewiąty dzień. Przez ten czas bardzo się zmienił - z głównie leżącego i warczącego starego pierdziela w żywe merdające sreberko. Jest bardzo kontaktowy, wesoły i naprawdę fajny. Na spacerkach Rico jest niebywale grzeczny. Nie interesują go agresywne psy rzucające się na niego czy to przez ogrodzenie, czy na smyczy, olewa rowerzystów i rolkarzy, nie ciągnie, i w ogóle jest super. Wypuszczony na teren chętnie sobie biega i szpera po zakamarkach, ale co jakiś czas sprawdza, gdzie jest człowiek. Sam na zewnątrz nie chce zostawać.
Przez dziewięć dni ten zdolny pies już zdążył nauczyć swoją opiekunkę polecenia "daj jeść, jestem głodny". Staje, patrzy w oczy i wykonuje jednoznaczny, głośny i wyraźny "mlask". Gdy zostanie zignorowany nie odpuszcza, tylko ponawia procedurę bardziej stanowczo "MLASK!". Reakcja w stylu "jesteś głodny? chcesz jeść?" powoduje zaprzestanie mlaskania, rozpoczęcie kręcenia zadem na znak potwierdzenia i oczekiwanie na pełną michę.
A propos jedzenia - powoli, drobnymi kroczkami, przeszliśmy od jedzenia głównie gotowanego z niewielkimi dodatkami suchej karmy do jedzenia głównie suchej karmy z niewielkimi dodatkami gotowanego.
Leki bierzemy jak przykazano, szwy wyglądają jakby się goiły, w ogóle chyba idzie ku lepszemu.
Pozdrawiamy."[/h]

Posted

Trudno się dziwić, że tak się zmienił - czuje się o niebo lepiej, jest bezpieczny, ma troskliwą opiekę, więc z "głównie leżącego i warczącego starego pierdziela" - w dodatku chorego i przerażonego - zrobił się z niego 10000000% boksio :) Tak trzymaj, Ricusiu :)

Posted

Stale na Panią Aleksandrę mówię Pani Małgosia :mad::mad::mad:Ona sama nawet się zdenerwowała :diabloti:
Co do Ricusia to trafił na cudny DT taki jaki u Nutusi jest :loveu::loveu::loveu:taki prawdziwy faflunkowy :loveu::loveu::loveu:

  • 2 months later...
  • 3 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...