MonikaP Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Chenti napisał(a):Dzięki Agata za odnalezienie tej Pani. Ona dzwoniła zaraz po Tobie i była ok. Dzięki bardzo:lol: Monika P tylko nie mów ,że ten tybetan jeszcze jest w schronisku?:cool3: Och, nie, ale swoje wysiedział - był ze dwa miesiące albo i dłużej. Wprawdzie nie jestem pewna, czy dobrze trafił, ale na to już wpływu nie mam :shake: . Natomiast pochodził z tej samej hodowli, co Lady i w czasie, gdy szukałam jego prawowitego właściciela, hodowca ani się nie przejął tym,że to uciekinier, ani tym, że piękny pies z jego hodowli "kwitnie" w ciasnym schroniskowym boksie. A kontaktu do właściciela oczywiście nie miał :roll: . Quote
bigos Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Bardzo się cieszę:p:p:p Chociaż zastanawia mnie fakt podejścia właścicielki, poszukiwań. Wiem, że ona z Suchego Lasu, ale wiadomo, że każdy z nas stanąłby na głowie by odnaleźć zwierzaka. Ewka dzwoniła na Bukowską i nikt takiej suni nie szukał...:roll: Quote
Agata_Emi Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 bigos napisał(a):Ewka dzwoniła na Bukowską i nikt takiej suni nie szukał...:roll: nie poznamy prawdy, ale podobno Pani Iwona od pierwszego dnia dzwoniła na Bukowską, gdzie codziennie mówili jej, że żadnej Goldenki u nich nie ma i że ma się dowiadywać codziennie. Jak chciała zostawić namiar na siebie, to powiedzieli jej, że oni nie mogą oddzwaniać i to ona ma dzwonić do nich :-( Nie wspomnieli nic o Swarzędzu :-((( Podobno w suchym lesie były porozwieszane ogłoszenia o zaginięciu Lady a cała rodzina codziennie jej szukała po okolicy. Quote
bigos Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 oki, nie ma co już dyskutować W każdym razie, ja ostatnio zostawiłam na B. info o znalezionym psie i dwa razy sami do mnie oddzwonili i się interesowali:cool1: Quote
MonikaP Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Wrrr....bardzo też możliwe,że powiedzieli,że oni biorą tylko psy z obrębu miasta Poznania, a Suchy Las jest już poza nim :angryy: . Tak, jakby pies nie mógł przebiec tych paru kilometrów :roll: . Tak się właśnie zdarzyło jakiś rok temu - napisała do mnie dziewczyna, która na zdjęciu na stronie schroniska rozpoznała swojego psa, który jej uciekł właśnie w Suchym Lesie...Gdy dzwoniła zbyli ją twierdząc, że pies nie mógł do nich trafić, skoro jest z Suchego Lasu, nie chcieli nawet przyjąć zgłoszenia....Po paru miesiącach dziewczyna zobaczyła swojego psa w galerii (był tam już od dawna) - gdy pojechała do schroniska, okazało się,że parę dni wcześniej ktoś go adoptował...Oczywiście kontaktu do nowych właścicieli nie dostała... Quote
Chenti Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Ech powinna być jakaś współpraca między schroniskami. Parę razy jak dzwoniłam na Bukowską to udało się odnaleźć jakiegoś właściciela, ale zdarzyło się też tak jak teraz...No nic, ważne ,że się dobrze skończyło i tybetanem też:lol: Quote
MonikaP Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 [quote name='Chenti']Ech powinna być jakaś współpraca między schroniskami. Parę razy jak dzwoniłam na Bukowską to udało się odnaleźć jakiegoś właściciela, ale zdarzyło się też tak jak teraz...No nic, ważne ,że się dobrze skończyło i tybetanem też:lol: Bo Ty nie do schroniska dzwoń, tylko pisz do mnie ;-) [email protected] Quote
Chenti Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Oki:lol: a Ty jak możesz to zaglądaj czasem na naszą stronkę ,bo też może się ktoś odlaleźć. Quote
Reno2001 Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Najważniejsze, że psiak wrócił do domu :p . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.