Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 88
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosia napisała że ma iść z nim w tym tygodniu na diagnostykę. Jednak pewnie dowiem się dokładnie wszystkiego i ewentualnie ile to wyszło, jak go do mnie przywiezie na majówkę ;)

Posted

Jaśminek jest u mnie od wczoraj. Niestety miał ostrą biegunkę i zdarzyły się wymioty... Jak jutro będzie nie tak to będzie trzeba odwiedzić lekarza... Potrzebujemy kasę...;(

Posted

radzimy!
cały jeden dzień miał biegunkę i wymiotował, ale poradziliśmy sobie domowymi sposobami. obyło się bez weta.teraz czuje się dobrze, na spacerach tak śmiesznie tupta :-D apetycik ma spory, nawet wyżera moim psom, śpi, chodzi, przychodzi się pogłaskać.
wytrymowałam go i wyczyściłam uszyska - trochę sierściuchy wyszło, a uszy były masakrycznie brudne...
pojutrze wraca jego pańcia :-D
niestety fotek z pobytu u mnie nie będzie, bo psy skonsumowały mój aparat : ]

Posted

jakby to rzec... dziś gorzej...
od rana jakoś dziwnie zamulał, nie chciał jeść, taki jest ospały, ropa mu leci z penisa... teraz coś mu wmusiłam, jest trochę lepiej, ale nie jestem zadowolona z jego stanu.

Posted

Martuchny napisał(a):
dziś zachowuje się lepiej, ale nie chce jeść.
jego opiekunka powiedziała, że odwiedzi z nim weta jutro, choć miała zrobić to miesiąc temu.
szkoda, że zwleka, ale nie mamy na to wpływu :/

Posted

niestety.
nie tak się z nią umawiałam. umawiałam się z nią, że zostawia mi zdrowego, zbadanego psa.przywożąc mi psa, poinformowała mnie, że nie był u weterynarza. ale chyba miała gdzieś że ja też mam psy w tym jeden staruszek i że może się zarazić. to moja koleżanka, a potraktowała mnie trochę nie fair. przez to wszystko pokłóciłam się z mamą i zablokowała mi konto, więc nawet nie mogłam wziąć kasy, żeby iść do weta na własną rękę. już dostałam od znajomych drugiego chorego psa, co skutkuje tym, że nie będę mogła brać już żadnych psów. przepraszam, wiem, że to nie w temacie, ale jestem rozgoryczona...:(
miał temperaturę w normie, 37.8. jak go zachęciłam to zjadł. Penis mu ropieje masakrycznie, to prawdopodobnie jest zapalenie cewki moczowej. Jestem wściekła, bo nie wiem co dalej, ma jutro iść do weta, ale jak dowiem się, że nie był...
jutro napiszę, nie mam słów.

Posted

zabrała go wczoraj o 21. o kurcze, faktycznie, nie napisałam w tamtym poście, że już go wzięła :oops:
niby ma iść dziś, jak zadzwonie po południu i się okaże że nie była to nie wiem...

Posted

Bardzo mi przykro Martuchny, że przez swoje dobre serce masz kłopoty z mamą i koleżanka zachowuje się nie fair. Niestety nie masz wpływu na inne osoby. Wiem, że robisz co możesz, aby psiakom pomóc, ale czasami po prostu się nie da zrobić więcej. Nie rób sobie wyrzutów sumienia i tak robisz ogromnie wiele. Podziwiam Cię za to!

Posted (edited)

oj daj spokój, ja staram się tylko pomóc, a potem dostaję po doopie - zdarza sie, ale przez to już nie będę miałą możliwości pomocy, przez to, że ktoś mnie wykręcił...

Edited by Martuchny
Posted

[quote name='Martuchny']oj daj spokój, ja staram się tylko pomóc, a potem dostaję po doopie - zdarza sie, ale przez to już nie będę miałą możliwości pomocy, przez to, że ktoś mnie wykręcił...
napisałam o 19 sms, czy była u weta, dostałam smsa o 19.50 że dopiero idzie za chwilę.
ekstra co?
ciekawe czy dotrze... AŻ pomóc!!!!

co do koleżanki to tego się spodziewałam :roll:

Posted (edited)

więc się rozczarowałam :(
PS. Gosia- psiak, który jest w Twojej sygnaturze też przeszedł przez mój dom, był tydzień u mnie a teraz jest w rewelacyjnym DT w Wwie ;)

Edited by Martuchny
Posted

to bardzo ciekawe bo zazwyczaj weci pracują do 20.:shake: tylko duże kliniki są całodobowe. Nie można zabrać Jaśminka od tej nieodpowiedzialnej osoby? Jak tam zostanie to nie wróżę mu długiego życia:-(

Posted

Martuchny napisał(a):
ale wiecie co jest najlepsze? że to nie jest jakaś tam koleżanka. ona jest renomowaną, profesjonalną petsitterką, wolo w schronisku, ćwiczy psy metodami pozytywnymi...
więc się rozczarowałam. a myślałam, że oddaję psa w dobre ręce.
PS. Gosia- psiak, który jest w Twojej sygnaturze też przeszedł przez mój dom, był tydzień u mnie a teraz jest w rewelacyjnym DT w Wwie ;)


To rzeczywiście dość dziwne skoro Twoja znajoma jest profesjonalną petsitterką. Może chodzi o pieniądze, może ma problemy finansowe i nie bardzo może wydać kilkadziesiąt złotych na leczenie teraz :hmmmm:

Wstawiłam sobie ten banerek, bo sama przelałam swój 1% na fundację i miałam nadzieję, że może inni też :) Jeszcze nie wykasowuję, ludziom się opatrzy, to w przyszłym roku więcej osób będzie pamiętało. :)

Fajnie, że psiunio jest w dobrym domku!

mdk8 napisał(a):
to bardzo ciekawe bo zazwyczaj weci pracują do 20.:shake: tylko duże kliniki są całodobowe. Nie można zabrać Jaśminka od tej nieodpowiedzialnej osoby? Jak tam zostanie to nie wróżę mu długiego życia:-(


Nie ma gdzie go zabrać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...