sonia1974 Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 na pierwszy zdjęciu tak wygląda jakby się przeglądał w lustrze :evil_lol: Quote
Kłapoucha Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 czy Jasminek byl diagnozowany? bo jak cos,to robimy bazar :) Quote
Martuchny Posted April 25, 2013 Author Posted April 25, 2013 Gosia napisała że ma iść z nim w tym tygodniu na diagnostykę. Jednak pewnie dowiem się dokładnie wszystkiego i ewentualnie ile to wyszło, jak go do mnie przywiezie na majówkę ;) Quote
Kłapoucha Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 zapraszamy na bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/242874-Książki-biżuteria-i-inności-na-nasze-bezdomniaki-do-14-maja-do-22 Quote
Martuchny Posted May 1, 2013 Author Posted May 1, 2013 Jaśminek jest u mnie od wczoraj. Niestety miał ostrą biegunkę i zdarzyły się wymioty... Jak jutro będzie nie tak to będzie trzeba odwiedzić lekarza... Potrzebujemy kasę...;( Quote
homerka Posted May 3, 2013 Posted May 3, 2013 Jak tam maleńki Jaśminek? Trochę lepiej już czy nadal źle się czuje. :( Quote
Martuchny Posted May 3, 2013 Author Posted May 3, 2013 radzimy! cały jeden dzień miał biegunkę i wymiotował, ale poradziliśmy sobie domowymi sposobami. obyło się bez weta.teraz czuje się dobrze, na spacerach tak śmiesznie tupta :-D apetycik ma spory, nawet wyżera moim psom, śpi, chodzi, przychodzi się pogłaskać. wytrymowałam go i wyczyściłam uszyska - trochę sierściuchy wyszło, a uszy były masakrycznie brudne... pojutrze wraca jego pańcia :-D niestety fotek z pobytu u mnie nie będzie, bo psy skonsumowały mój aparat : ] Quote
Martuchny Posted May 4, 2013 Author Posted May 4, 2013 jakby to rzec... dziś gorzej... od rana jakoś dziwnie zamulał, nie chciał jeść, taki jest ospały, ropa mu leci z penisa... teraz coś mu wmusiłam, jest trochę lepiej, ale nie jestem zadowolona z jego stanu. Quote
Martuchny Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 (edited) dziś zachowuje się lepiej, ale nie chce jeść. jego opiekunka powiedziała, że odwiedzi z nim weta jutro Edited May 20, 2013 by Martuchny Quote
Gosiapk Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Martuchny napisał(a):dziś zachowuje się lepiej, ale nie chce jeść. jego opiekunka powiedziała, że odwiedzi z nim weta jutro, choć miała zrobić to miesiąc temu. szkoda, że zwleka, ale nie mamy na to wpływu :/ Quote
Martuchny Posted May 5, 2013 Author Posted May 5, 2013 niestety. nie tak się z nią umawiałam. umawiałam się z nią, że zostawia mi zdrowego, zbadanego psa.przywożąc mi psa, poinformowała mnie, że nie był u weterynarza. ale chyba miała gdzieś że ja też mam psy w tym jeden staruszek i że może się zarazić. to moja koleżanka, a potraktowała mnie trochę nie fair. przez to wszystko pokłóciłam się z mamą i zablokowała mi konto, więc nawet nie mogłam wziąć kasy, żeby iść do weta na własną rękę. już dostałam od znajomych drugiego chorego psa, co skutkuje tym, że nie będę mogła brać już żadnych psów. przepraszam, wiem, że to nie w temacie, ale jestem rozgoryczona...:( miał temperaturę w normie, 37.8. jak go zachęciłam to zjadł. Penis mu ropieje masakrycznie, to prawdopodobnie jest zapalenie cewki moczowej. Jestem wściekła, bo nie wiem co dalej, ma jutro iść do weta, ale jak dowiem się, że nie był... jutro napiszę, nie mam słów. Quote
mdk8 Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 o której zabiera biedaka od Ciebie? Przecież on bez pomocy może tego nie przeżyć. Zmuś ją aby poszła. Quote
Martuchny Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 zabrała go wczoraj o 21. o kurcze, faktycznie, nie napisałam w tamtym poście, że już go wzięła :oops: niby ma iść dziś, jak zadzwonie po południu i się okaże że nie była to nie wiem... Quote
Gosiapk Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Bardzo mi przykro Martuchny, że przez swoje dobre serce masz kłopoty z mamą i koleżanka zachowuje się nie fair. Niestety nie masz wpływu na inne osoby. Wiem, że robisz co możesz, aby psiakom pomóc, ale czasami po prostu się nie da zrobić więcej. Nie rób sobie wyrzutów sumienia i tak robisz ogromnie wiele. Podziwiam Cię za to! Quote
Martuchny Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 (edited) oj daj spokój, ja staram się tylko pomóc, a potem dostaję po doopie - zdarza sie, ale przez to już nie będę miałą możliwości pomocy, przez to, że ktoś mnie wykręcił... Edited May 20, 2013 by Martuchny Quote
Gosiapk Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 [quote name='Martuchny']oj daj spokój, ja staram się tylko pomóc, a potem dostaję po doopie - zdarza sie, ale przez to już nie będę miałą możliwości pomocy, przez to, że ktoś mnie wykręcił... napisałam o 19 sms, czy była u weta, dostałam smsa o 19.50 że dopiero idzie za chwilę. ekstra co? ciekawe czy dotrze... AŻ pomóc!!!! co do koleżanki to tego się spodziewałam :roll: Quote
Martuchny Posted May 6, 2013 Author Posted May 6, 2013 (edited) więc się rozczarowałam :( PS. Gosia- psiak, który jest w Twojej sygnaturze też przeszedł przez mój dom, był tydzień u mnie a teraz jest w rewelacyjnym DT w Wwie ;) Edited May 20, 2013 by Martuchny Quote
mdk8 Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 to bardzo ciekawe bo zazwyczaj weci pracują do 20.:shake: tylko duże kliniki są całodobowe. Nie można zabrać Jaśminka od tej nieodpowiedzialnej osoby? Jak tam zostanie to nie wróżę mu długiego życia:-( Quote
Gosiapk Posted May 6, 2013 Posted May 6, 2013 Martuchny napisał(a):ale wiecie co jest najlepsze? że to nie jest jakaś tam koleżanka. ona jest renomowaną, profesjonalną petsitterką, wolo w schronisku, ćwiczy psy metodami pozytywnymi... więc się rozczarowałam. a myślałam, że oddaję psa w dobre ręce. PS. Gosia- psiak, który jest w Twojej sygnaturze też przeszedł przez mój dom, był tydzień u mnie a teraz jest w rewelacyjnym DT w Wwie ;) To rzeczywiście dość dziwne skoro Twoja znajoma jest profesjonalną petsitterką. Może chodzi o pieniądze, może ma problemy finansowe i nie bardzo może wydać kilkadziesiąt złotych na leczenie teraz :hmmmm: Wstawiłam sobie ten banerek, bo sama przelałam swój 1% na fundację i miałam nadzieję, że może inni też :) Jeszcze nie wykasowuję, ludziom się opatrzy, to w przyszłym roku więcej osób będzie pamiętało. :) Fajnie, że psiunio jest w dobrym domku! mdk8 napisał(a):to bardzo ciekawe bo zazwyczaj weci pracują do 20.:shake: tylko duże kliniki są całodobowe. Nie można zabrać Jaśminka od tej nieodpowiedzialnej osoby? Jak tam zostanie to nie wróżę mu długiego życia:-( Nie ma gdzie go zabrać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.