Jump to content
Dogomania

Wataha z Imbirowego Lasu


Recommended Posts

[quote name='emirna']Tylko że jaki jest sens pilnowania psa pilnującego :cool3: ?
Jak dla mnie cechy psa stróżującego to szczęśliwość, umiejętność znoszenia samotności przez długi czas, terytorialność i brak kombinatorstwa. Czyli to w czym wilczaki /no moze poza terytorialnoscią, choć u nas i tego nie ma/ wypadają bardzo słabiutko. Zgodzisz się chyba ze mną że wilczak przez 12h zamknięty w kojcu a potem wypuszczany luzem na teren posesji przez następne 12h to same problemy? Może ja mam mylne pojecie o definicji stróżowania, po prostu tak sobie to zawsze wyobrażałam :lol:

To o czym wspominasz, pewnie jest to jakaś tam forma stróżowania skoro kogoś można odstraszyć. Jeżeli więc mierzymy miarką skuteczności to jak najbardziej w tym układzie. Patrząc od innej strony: moja goldenica szczeka tak zaciekle, że listonosz mimo znajomości rasy nie wejdzie. Jamnik nie tylko szczekał, ale tez od razu przystępował do ataku wbijając zęby w nogawkę :evil_lol: W moim odczuciu ani jedno ani drugie prawdziwe stróżować nie potrafi/ło. Uniemożliwiały im to a) wygląd owieczki b) gabaryty. U wilczaków nie ma z tym problemu- wyglądają jak dzikie zwierząta, nikt nie mówi "o jaki słodziak" jak widzi Mirnę :evil_lol: i ramy tez mają spore :eviltong: Po prostu budzą respekt :lol:

Klasyczne stróżowanie pięknie pokazują kaukazy i ONki, nawet miałam raz nieprzyjemność się o tym przekonać :angryy:[/QUOTE]

Jasne, ja pisząc o "stróżowaniu" wilczaków nawet nie miałam w zamiarze porównywać tego jakkolwiek do stróżowania psów typowo do tego celu wyhodowanych... a co do pilnowania psa - wiesz... to, że ja pilnuję Cresila to po części moja obsesja. Ja się o niego po prostu boję, więc wyglądam... ale jakby ktoś miał psa trochę koło nosa, to myślę że wilczak biegając sobie po prostu po podwórku i stróżując po swojego sprawdziłby się całkiem nieźle (przy czym tu chyba jednak lepsze są samce). Nie byłby to oczywiscie wilczak taki, jakie my znamy - czyli taki, którego można wziąć do miasta, do ludzi itp., tylko dzikus... no ale chyba by jednak stróżował, na pewno nie gorzej niż ONek.
Zresztą zdaje się, że na Słowacji i w Czechach sporo jest wilczaków trzymanych jako psy podwórkowe, na łańcuchach itp. i jakoś sobie radża (wilczaki)... no tylko, ze tak jak pisałam - wtedy to pewnie dzikusy.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 254
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dobra, ta w zmianka o sniegu wcale nie taka nieaktualna, u nas dzisiaj padał snieg potem grad potem deszcz potem znów snieg i wszystko to przeplenione pięknym słoneczkiem! :look3: Mijalismy czechów z

Patrzcie na tego gamonia:   Snieg już trochę nieaktualny, ale postanowiłam co nieco wam pokazać. Byliśmy na weekend w górach Orlickich. Miałam dość paskudnej bezśniegowej wielkopolskiej zimy wiec

A Dzien doberek :D [URL=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_1443_zpsehoawhdr.jpg.html][/URL]   [url=http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_1270_zpscfsefyud.jpg.html]

o tu wpadło mi na myśl pytanie ... ;) jak sobie radzą na dworze w różnych warunkach pogodowych?
chodzi mi o to czy faktycznie nadają się typowo do domu? czy nie byłoby im lepiej na dworku?

Link to post
Share on other sites

[quote name='agutka']o tu wpadło mi na myśl pytanie ... ;) jak sobie radzą na dworze w różnych warunkach pogodowych?
chodzi mi o to czy faktycznie nadają się typowo do domu? czy nie byłoby im lepiej na dworku?[/QUOTE]

Wiesz co... akurat Cresil to zdecydowanie woli być na dworze, ale chyba nie jest to cecha wszystkich burych ;)

Link to post
Share on other sites

[QUOTE=makot'a;22148880]
Zresztą zdaje się, że na Słowacji i w Czechach sporo jest wilczaków trzymanych jako psy podwórkowe, na łańcuchach itp. i jakoś sobie radża (wilczaki)... no tylko, ze tak jak pisałam - wtedy to pewnie dzikusy.[/QUOTE]

Ciężko mi jest to sobie wyobrazić :shake: Tzn ja nie znam ani realów zagranicznych, ani charakterów tamtych wilczaków, więc nie twierdzę że tak nie jest tylko cholernie cieżko jest mi sobie to zobrazować patrząc przez pryzmat tych wilczaków które znam...

[B]agutka[/B] u nas jest tak: żaden mróz nie straszny, Mirna uwielbia zimę a zwłaszcza śnieg i nie przejmuje sie zupełnie tym że na dworze -20
upał? radzi sobie b. dobrze, najlepiej spośród wszystkich psów jakie miałam, owszem szuka sobie chłodniejszych miejsc jeżeli dać jej taką możliwość, racjonalnie też wykorzystuje siły, ale nie jest takim typowym "flakiem" jakim jest Ginger kiedy tylko temperatura wzrośnie powyżej 25stC
Z deszczem też sobie radzi, wilczaki mają cudowną sierść i deszcz spływa po nich jak po kaczce :loveu: Zauważyłam jednak że jeśli leje cały dzień czyli jest typowo szaro buro i ponuro to woli przespać taką pogodę w domu... zupełnie jakby deszcz ją relaksował i wyciszał :eviltong: a tak na serio to chyba uznaje ze w taka pogodę na dworze i tak nic ciekawego się nie dzieje, wiec lepiej pobyć ze stadem :p

Mirna lubi być i tu i tu. Dom jest fajny bo są tam ludzie i miękkie posłanie a ogród jeszcze fajniejszy bo dużo się w nim dzieje. Uran to jeszcze szczeniol i póki co woli dom. Jeżeli chodzi o zostawanie to zdecydowanie wolą zostawać na dworze :razz:

Link to post
Share on other sites

Piękne psy...Trochę też czuję respekt wobec wilczaków, ale mimo, że nie chciałabym spotkać takiego psa na spacerze luzem to czuję do nich sympatię. Mam dwa collaki i te wilcze pyski oraz budowa wilczaków przypominają mi troszeczkę pysk mojej Sheny ;) Po prostu typ psa, który mi się podoba. Jak dogadują się z innymi psami, także obcymi ?

Link to post
Share on other sites

Generalnie: dorosła suka wilczaka nie będzie tolerowała* innych suk, dorosły samiec-psów. Różnie bywa z kastratami, z sukami po sterylce nie wiem.
Mirna powoli wchodzi w ten okres. Bylismy ostatnio na spacerze z 6 miesięczna sunią Rhodesian ridgeback. Na początku było ostro, Mi próbowała zlikwidować konkurencję, natomiast wielkie było moje zdziwienie kiedy pod koniec spaceru suka wyluzowała i zaczęła się bawić z rudą jakby się lata znały.
U nas "w domu" /tym drugim domu/ jest problem ostatnimi czasy z goldenką. Mirna ją uwielbia, niestety miłość wilczakowa bywa brutalna więc Gingi się wycofuje. A Uran? Uran się jej boi :roll: Goldenica chce mieć święty spokój, jest totalnie aspołeczna, ma problemy z komunikacją /taką psią/ i na Mirne tylko warczy a młodego potrafi dziabnąć... pięknie skopaliśmy u niej socjal jak widać :-(

[SIZE=1]*tak ładnie napisałam, powinnam zastąpić słowo tolerancja, chęcią mordu [/SIZE]:eviltong:[SIZE=1] A tak serio to z tego co zauważyłam wynika iż zdarzają się psy i suki mniej lub bardziej tolerancyjne[/SIZE],[SIZE=1] ale nigdy to nie będzie poziom standardowego goldena, "ojeju ojeju wszystkie pieski nasze są"[/SIZE]

Link to post
Share on other sites

Nic dodać, nic ująć.
Suka na pewno będzie mieć mniejsze, lub większe problemy z obcymi sukami... zdarzają się osobniki bardziej "społeczne", ale tak jak napisała emirna - nigdy nie będzie to "standardowy piesek", którego można puścić luzem w psim parku i oglądać chmurki.
Z samcami z tego co zauważyłam u znanych mi wilczaków jest nieco gorzej - tzn. o ile zdarzają się suki, które się nawzajem tolerują, to jajeczne samce się NIE tolerują i koniec. Chyba, że wychowują się razem i starszy jest prawdziwym przywódcą... ale też nie są to "związki" na całe życie, trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nie przegapić zamiany ról, bo może być krwawo.
I np. o ile często zdarza się, że ktoś ma kilka suk wilczaka żyjących w miarę zgodnie (choć pluszowe misie to to nie są ;) ), to raczej nie zdarza się, żeby ktoś miał dwa samce (chyba, że kastrowane). Samca ma się jednego :P

Co do kastratów - większość samców, które znam kocha kastratów, ale też chyba nie jest to regułą. Natomiast wiele suk wilczaków traktuje kastratów jeszcze gorzej, niż suki.

Link to post
Share on other sites

Tak sobie wpadłam za pięknymi wilczakami :loveu:

Jak sprawdzają się julki w upały,właśnie myślę nad kupnem dla swojej psicy.

gdzie to jest?
[url]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/a96afc2a-7ae4-4649-9806-5998fcc755dd_zps737e6e92.jpg[/url]

Link to post
Share on other sites

Trasa na Narożnik nieopodal Karłowa :)

Juliusy u nas OK- tzn suka ich nie lubi, zwiewa na ich widok :eviltong:, ale w kwestii zastosowania w cieplejsze dni są OK, bo nie są mocno zabudowane dołem :)

Link to post
Share on other sites

Teraz mnie zamurowało, nie myślałam, że Wilczaki mają tak niską tolerancję. Tzn. wiedziałam, że to nie są przyjaciele wszystkich piesków, ale że chcą zeżreć :crazyeye:...Przy nich to ONki to wcale nie są aż tak kłopotliwe pod względem dominacji.

Boże jak tak czytam i czytam, to ta rasa jest dla jakiś masochistów :diabloti: nie macie lekko... A Emirna ma dwa, pełen szacun ;)

Link to post
Share on other sites

Niby też mam taką antyspołeczną wobec obych psów sukę, ale w moim przypadku to wynik braku socjalizacji, a nie rasy. Słyszałam, że wilczaki to nie są łatwe psy, ale teraz to mnie zaskoczył wasz opis sytuacji. No cóż, raczej wilczaka mieć nie będę, bo chciałabym mieć kilka psów (tak jak i teraz mam), a w szczególności suki :roll: Chyba, że kiedyś tam zdecyduję się na kastrata wilczaka, ale to tylko jakieś mgliste marzenia.

Link to post
Share on other sites

Tylko że okazuję sie że największy problem w kontaktach pies-pies to ja mam teraz z goldenką a nie z wilczakami :roll:

Co do chęci mordu to powiem tak. Jak bym się mentalnie nie nastawiała czego mogę się spodziewać po wilczaku, to pewnie byłoby mi teraz przykro. Tylko że ja wiedziałam ze to jest wpisane w ich naturę i nie ma w tym nic dziwnego. Obca suka= obce geny do zlikwidowania. Mirna jeszcze nie miała cieczki więc jak widać na przykładzie rudej o którym wspominałam wyżej, jeszcze jest w stanie sobie odpuścić. Potem pewnie skończy się taryfa ulgowa :mad: Inne rasy mają tą naturę bardziej lub mniej wyciszoną, bo przecież człowiekowi tak jest wygodniej*. Wilczak to jednak cofnięcie się do niektórych cech wilka.

A stado to stado- jest walka o pozycję, ale kiedy się już w stadzie poukłada to da się zyć :) Problem może się pojawić kiedy ma się dwie suki, obie tak samo z natury dominujące. Wtedy mogą być męczące dla wszystkich utarczki. Tego się bałam kiedy zastanawiałam się nad płcią kolejnego wilczaka. Dobrze że "problem" rozwiązała się sam :) Mirna kocha Uranka, Uranek kocha Mireczkę i są przeszczęsliwe. Tłuką się radośnie, jak to wilczaki, czasem pokłucą się o żarcie, ale to wszystko w wilczakowej normie. Jak Uranowi zaczeły zęby wypadać i płakał przy każdym dotknięciu [sic!] to Mirna sadystka zamiast standardowo po nim przebiegać, szarpać etc. otworzyła mu delikatnie pyszczek i zaczęła wylizywać zbolałe dziąsła :loveu: Oj jaki to był przepiękny obrazek!

Jest jeszcze inna kwestia- zdarza się że wilczaki wyjątkowo nie lubią jakiś określonych ras. I wtedy płeć nie bardzo gra rolę. Uran na przykład nie znosi małych rozwydrzonych terrierów, jest po prostu zdegustowany ich zachowaniem ;) Mirna nie znosi gończych polskich, bo miała spinę z suką naszej trenerki jak i suką w typie mojej cioci. Dobrze sobie zapamiętała te france /obie nieprawidłowo odczytywały wysyłane przez Mi sygnały i na CS-y reagowały agresją/. Kocha za to berneńczyki i o dziwo z wzajemnością :eviltong:
[SIZE=1]
* ale wszystko ma swoje granicę, pomijając agresją wobec obcych psów, to co zrobiła selekcja z niektórymi rasami jest dla mnie z lekka przerażające, niektóre psy w genach mają wymazaną tożsamość gatunkową ...[/SIZE]

Wiecie co ja nikogo nie namawiam na wilczaka, bo to na początku jest prawdziwy masochizm, jak słusznie zauważyła Kalyna. Ale osobiście uważam że takim samym masochizmem jest wzięcie sobie na przykład jack russell terriera. Jakie to jest ZUO, mój Uran przy tych diabłach to prawdziwy aniołek :crazyeye: / no ale on ogólnie dziwnie grzeczny jest :eviltong:

Link to post
Share on other sites

"Jest jeszcze inna kwestia- zdarza się że wilczaki wyjątkowo nie lubią jakiś określonych ras."

O to to! :D PAmiętam jak czytałam na WD wątek poświęcony rasowym antypatiom wilczaków i nie mogłam się nadziwić co ci właściciele wypisują (jeszcze nie miałąm Czesia). Wydawało mi się absurdalne pisać, że pies (Wilczak) może nie lubić konkretnych ras... myślałam, że to takie gadanie dla śmiechu, a pewnie w rzeczywistości pies po prostu nie lubi konkretnego osobnika danej rasy i tyle...
Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy napotkałam Czesia ;)
Otóż Cześ JEST RASISTĄ. Nienawidzi shar-peiów do tego stopnia, że jak zobaczy jakiegoś w promieniu 50m to ziemia się trzęsie, warczy i rzuca się niczym ogar piekielny...
...poza tym nie przepada też za dużymi, czarnymi psami... :D

Link to post
Share on other sites

[quote name='emirna'][SIZE=1]
* ale wszystko ma swoje granicę, pomijając agresją wobec obcych psów, to co zrobiła selekcja z niektórymi rasami jest dla mnie z lekka przerażające, niektóre psy w genach mają wymazaną tożsamość gatunkową ...[/SIZE]
[/QUOTE]


Nie bardzo to rozumiem,mozesz mi wyjaśnić?

Myślaląm,że wilczak to twardziel i nie płacze bo ząbek wypadł ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='wilczy zew']Nie bardzo to rozumiem,mozesz mi wyjaśnić?

Myślaląm,że wilczak to twardziel i nie płacze bo ząbek wypadł ;)[/QUOTE]

Twardziel, kiedy inni patrzą :diabloti: Czesio np. kiedy się rzuca do innego psa, albo w ogóle przy obcych psach/ludziach jest twardziel... może się naprawdę mocno o coś walnąć miotając się i nawet nie mrugnie okiem... a jak jesteśmy sami i się lekko w łapkę uderzy to ją podnosi, czasem skamle i użala się nad sobą dopóki do niego nie podejdę i nie obejrzę łapci ;) Jak tylko zwróci się na bidulkę uwagę to automatycznie zdrowieje i biegnie dalej :D

Link to post
Share on other sites

[quote name='wilczy zew']Nie bardzo to rozumiem,mozesz mi wyjaśnić?

Myślaląm,że wilczak to twardziel i nie płacze bo ząbek wypadł ;)[/QUOTE]

Chodzi mi o to że niektóre rasy jakby zapominały na starcie, że są psami. Nie potrafią się poprawnie komunikować między sobą, czasem nie są w ogóle zainteresowane przedstawicielami swojego gatunku. ja wiem ze niektóre rasy użytkowe muszą być maksymalnie nastawione na współprace z człowiekiem, i olewać wszystko inne, ale jak to obserwuję na żywo to i tak mnie smuci. nasza goldenka jest totalnie niezainteresowana zabawami z innymi psami /pomijam już specyficzne wilczaki/, i albo nie potrafi albo jest bardzo nieczytelna w wysyłaniu CSów czy ogólnie w komunikacji pies-pies. Ludzie są dla niej ponad wszystko. nie żebym tylko na podstawie własnego psa wysnuwała takie wnioski. byliśmy kiedyś z mała Mirną i dużą Gingi w b. fajnej hodowli goldenów. Hodowczyni sama zwróciła uwagę, że goldeny przy wilczakach wydają się być autystyczne, bo zatraciły zdolność czytelnej komunikacji...

A co do jęczącego Urana- no cóż, twardzielem to jest Mirna. Uranek lubi być przytulany :loveu:

Link to post
Share on other sites

dla mnie to nie jest nic nowego że dana rasa nie cierpi innej rasy:diabloti: moja bulka nie cierpi Onków bo są za żywiołowe, za dużo szczekające... doprowadzają ją do spazmy jak żadne inne psy mimo że wszystkich psów nie lubi ;)
a delikatność i "ciotowatość" bullowatych to znają tylko ich właściciele:razz:
Psy które są bardzo odporne na ból w rzeczywistości to chodzące ciapy, małe zadrapanko i zaraz afera na cały dom mimo że jeszcze przed chwilą krew lała się ciurkiem i nawet tej rany nie zauważyła;)
Tak więc chyba niema twardzieli w rasach :D ale rzeźnika który dostaje trzy strzały głupiego jasia zasypia na zszycie i nagle wstaje i schodzi z pięterka to mam :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

[B]agutka[/B] a gdybyś miała tak ogólnie określić tolerancję bulowatych na obce psy? pytam bo nie znam osobiście żadnego :)
W niedzielę jedziemy z Mireczką na pierwszy dogtreking. trzymajcie kciuki :lol:
Dobra, my tu pitu pitu a skoro to ma być galeria to wypadało by choć kilka zdjęć wrzucić :evil_lol:
Kluseczka:
[URL="http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_6729_zps9d18b2a2.jpg.html"][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_6729_zps9d18b2a2.jpg[/IMG][/URL]
Atletyczny wilczak
[URL="http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_6761_zps9022d393.jpg.html"][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_6761_zps9022d393.jpg[/IMG][/URL]
Wilczatko
[URL="http://s167.photobucket.com/user/grannuska/media/IMG_6723_zps65302e2d.jpg.html"][IMG]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_6723_zps65302e2d.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

jej minki wygrywają wszelakie galerie [url]http://i167.photobucket.com/albums/u144/grannuska/IMG_6761_zps9022d393.jpg[/url]

hmmm mówisz jako bullowate... ograniczę się do bullterierów może co ;)
większość bulków jakie znam to chodzące oazy spokoju i totalnego wyluzowania ;) z reguły albo mają wszystko gdzieś albo kochaja wszystko i wszystkich ;) Z tego co zaobserwowałam to samce jak to samce częściej okazują agresję do swojej płci , nie są rasą jakoś mega charakterną raczej większe trudności sparawia nam (właścicielom) wychowanie bo to strasznie uparte psy ;) Moja w dniu adopcji nie miała cienia agresji do psów lecz przez jedno pogryzienie stało się inaczej do tego moja nie potrafi się porozumiewać po psiemu i nie odczytuje sygnałów jakie inny pies jej wysyła co jej sporym problemem.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...