Litterka Posted February 26, 2013 Posted February 26, 2013 Z ciężkim sercem piszę tego posta, ale nie mam innego wyjścia. Jestem zmuszona wyjechać za granicę na dłuższy okres czasu. W związku z tym, jak w tytule, poszukuję zastępczego dt za koszty dla mojej Mikry - suni z avka. Co ważne, nie wyjeżdżam na zawsze, na pewno wrócę, a jeśli nie, to Mikra przyjedzie do mnie. Jest to kwestia czasu, ale w tej chwili nie jestem w stanie dopełnić wszystkich wymaganych formalności, co więcej nie mam jeszcze mieszkania, w którym mógłby zamieszkać ze mną pies, nie wiem, kiedy uda mi się takie wynająć. Opiekę na co dzień nad psem sprawować będzie moja Mama. Czasem jednak zdarzy się, że będzie musiała gdzieś wyjechać, a może będzie chciała gdzieś wyjechać. Może też, niestety, zachorować, bo już nie jest najmłodsza i różnie to bywa. Nie będzie wtedy nikogo, kto zajmie się psem przez kilka dni. Jedyny dłuższy wyjazd Mamy, jaki na razie jest pewien to 22 maja - 12 czerwca. Wtedy opieka nad sunią będzie najbardziej potrzebna. Co do innych wyjazdów - będzie to najczęściej weekend, z racji wyjazdów służbowych, ale myślę, że ok. 1 weekend w miesiącu max. Poszukuję dla Mikry domu albo bez psa, albo z psem bardzo zrównoważonym - Mikra cierpi na silną agresję lękową, boi się wszystkich psów - małych i dużych, szczeniąt, dorosłych, psów i suk. Myślę jednak, że przy bardzo zrównoważonym psie, na którym jej strzelanie zębami i jazgot nie zrobią wrażenia, a który nie będzie chciał się na siłę zaznajamiać, jest szansa, że Mikra sobie poradzi. Mikra to 6,5 kg mieszaniec może chihuahua, może jakiegoś innego psa. Sunia jest przyzwyczajona do zostawania w domu w godzinach pracy - wytrzymuje do 10 godzin, pewnie mogłaby dłużej, ale nigdy tego nie testowałam ;). Obojętne jest mi, a i jej chyba też, czy trafi do domku, czy do mieszkania, obecnie zajmujemy mieszkanie. Na spacerach jest grzeczna, zdarza jej się ignorować moje wołanie, gdy się "zawącha", ale ogólnie pilnuje się przewodnika, nigdzie nie oddala. Trzeba tylko uważać, żeby nie odeszła za daleko na widok obcego psa. Nie ucieka ze strachu, ale omija jak najszerszym łukiem. Czasem zdarza jej się na kogoś naszczekać, ale sporadycznie. Z jedzeniem nie ma problemu - jada Joserę Festival. Ze zdrowiem jak na razie również większych problemów nie ma, co najwyżej za parę miesięcy trzeba będzie wyczyścić zęby. Sunia nie niszczy w domu, nie pożera rzeczy z podłogi, nie gryzie kabli. Jedynie, to polecam ją do domu bez dywanów - w dużej ekscytacji popuszcza mocz. Oczywiście wszelkie koszty pokryję - karmę, weterynarza, niezbędne akcesoria, chociaż te mamy w komplecie. Zdaję sobie sprawę, że mogłabym na takie krótkie okresy czasu oddać psa do hoteliku, lub płatnego dt, ale niestety mnie na to nie stać. Tak samo, nie bardzo wśród rodziny i znajomych mam kogoś, kto mógłby się na wyżej przedstawionych warunkach Mikrą zająć. Oczywiście, poszukiwania wśród znajomych będę prowadzić, ale na cud nie liczę... Zdjęcia będą niedługo, ponadto na tym wątku jest trochę starszych zdjęć Mikry: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/145795-Ratlerka-Mikrusia-W-NOWYM-DOMU[/url]! Quote
annavera Posted February 27, 2013 Posted February 27, 2013 Szkoda, że to takie kruchutkie maleństwo i strachliwe, bo bym Ci chętnie pomogła, zwłaszcza, że miaszkam blisko i nawet swoje miejsca siusiania by odwiedzała :) Mojemu psiakowi kłapanie zębami by nie przeszkadzało, bo raczej lękliwy, ale niestety to duże dziecko skore do skoków i zaczepek do zabawy :( Kiedyś pięknie bawił się z yorkiem spod bloku ale teraz muszę uważać, bo jest nieostrożny i czasme york fika koziołki przy nim. Też popytam wokoło. Ale myślę, że takie kieszonkowe maleństwo i w zasadzie niekłopotliwe, to ktoś powinien szybko przygarnąć. Jakby jednak potrzebna była jakaś pomoc, choćby w spacerkach, to pisz. A jak ona jest w stosunku do dzieci ? Nie gryzie ze strachu ? Quote
Litterka Posted February 28, 2013 Author Posted February 28, 2013 Mikra do wszystkich strachów ma taki sam stosunek - najpierw ucieka, omija, potem szczerzy zęby, warczy, a na koniec atakuje, ale bez gryzienia. Niestety, to, że mała, nie znaczy, że niekłopotliwa. Nie lubi dzieci, innych ludzi się boi. Przechlapane... ;) Wielkie dzięki za dobre chęci! Quote
annavera Posted March 17, 2013 Posted March 17, 2013 Poznałam Mikrę i wcale nie jest taka straszna :) Myślałam, że to "ratler-morderca" :) A tymczasem nawet mnie polizała, chciała wskoczyć na kolana i bez problemu dała sobie założyć obróżkę, a że trochę obszczekała mnie jak weszłam na jej teren, to zrozumiałe. Mój ma tak samo tylko w większym wydaniu i nie przestaje na kilku szczekach :) Quote
brazowa1 Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Lepsza klatka kennelowa u zaprzyjaznionej osoby niż hotel, ktory z reguły tez jest klatką, tylko, że więcej tam psów i większa trauma dla psa. Porozmawiajcie może dziewczyny...Pies Annavery jest bardzo miły, a Annavera odpowiedzialna. No i suka inaczej zachowuje się na swoim terenie, inaczej na terenie obcego psa, więc spasowałaby ataki. Poza tym pozostaje klatka kennelowa, której nie trzeba się bać, bo to dobra i pożyteczna rzecz, a mikropiesek wręcz ma komfort, bo to jaki mały pokoik dla niego. Co będzie jeżeli nie znajdzie się osoba do opieki nad psem? Litterko,jeżeli masz możliwośc,to proszę,dowiedz się juz teraz o badaniach,jakie sa potrzebne do wyjazdu. Quote
Litterka Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Badania mam już obejrzane, sprawdzone, wyjaśnione. Jak na razie z Annawerą udało sie ustalić tak: ponieważ mieszka ona bardzo blisko mojej Mamy, a zatem blisko tymczasowego miejsca Mikry, w ostateczności Mikra będzie spędzać czas sama, tylko będzie wyprowadzana i karmiona. Także nie jest najgorzej. Klatka kennelowa w tej sytuacji nie byłaby potrzebna, bo Mikra byłaby "u siebie" - w końcu spędziła tam 2,5 roku zanim wyjechałyśmy "na nasze" :) Quote
annavera Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 nie chwalcie dnia przed zachodem słońca :0 bo niestety sprawa zaczyna się komplikować; mam wizję na pracę od kwietnia i nie wiem czy w tym wypadku będę mogła pomóc, niestety :shake: Quote
Litterka Posted April 9, 2013 Author Posted April 9, 2013 Na razie nic nie ruszyło, muszę porozmawiać z Annawerą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.