Jump to content
Dogomania

Pomocy dla początkującego wlascicela Ratlera Praskiego !!!


Recommended Posts

  • Replies 110
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...

[quote name='Basia Z.']Jestem bardzo zainteresowana tą rasą a to chyba jeden z pierwszych krysarików w Polsce, więc pozwolę sobie zagościć na tym wątku :)[/QUOTE]

Witam. Zeskrobiny już nie potrzebujemy - bo już nasza sierść odrosła :)
Planuje zakup jeszcze jednego :) Lecz ten powinien być w kolorze marmurkowym :)

Link to post
Share on other sites

zmień mu karmę na cos hipoalergicznego
wybieraj karmy bez zbóż i bez kurczka
kupuj karmy z jagnięciną, dziczyzną, królikiem, rybami i czytaj skład czy nie ma kurczaka
Brit Care, Taste of the Wild, Acana, Symply, Purizon, ZiwiPeak
masz malego psa, który malutko je więc ja bym spróbował tą ostatnią - bardzo droga ale najlepsza jakość

Link to post
Share on other sites

[quote name='WEIMAR']zmień mu karmę na cos hipoalergicznego
wybieraj karmy bez zbóż i bez kurczka
kupuj karmy z jagnięciną, dziczyzną, królikiem, rybami i czytaj skład czy nie ma kurczaka
Brit Care, Taste of the Wild, Acana, Symply, Purizon, ZiwiPeak
masz malego psa, który malutko je więc ja bym spróbował tą ostatnią - bardzo droga ale najlepsza jakość[/QUOTE]

Z sierścią już jest ok . Po prostu zmieniał. Ale cały czas jest głodny. Wiec nie wiem czy tak powinno być.

Link to post
Share on other sites

mój za czasów szczyla też był ciągle głodny i nie wybrzydzał ani trochę. z wiekiem mu się to zmieniło i z tęsknotą wspominałam dawne czasy, kiedy micha z suchym była momentalnie czyszczona:cool3:

Link to post
Share on other sites

Ale cały czas jest głodny. Wiec nie wiem czy tak powinno być.[/QUOTE]

Tego typu pieski zwykle z natury są żarłoczne ale lepiej go nie przekarmiać, bo też Ci od tego może chorować. Wydzielaj mu jedzonko tylko tyle ile naprawdę potrzebuje. Na tych zdjęciach, które zamieściłaś on mi wygląda na grubaska. A tak wogóle to przydałyby się tu liczne zdjęcia bohatera tego watku :)
On jest czarny czy brązowy ?

Link to post
Share on other sites

On jest na tyle żywy ze nie da się zrobić ładnych zdjęć. Mam dużo - ale najlepsze lądują tu :) Kolor mojego Nika - jest nazywany jako BLUE - szaro - niebieski :)
A z karma - własnie tak robię - dziele dzienna dawkę na 4 razy. Jak dostawał więcej - to był przebialczony - i od razu łupież .

Link to post
Share on other sites

[quote name='prazsky krysarik']Z sierścią już jest ok . Po prostu zmieniał. Ale cały czas jest głodny. Wiec nie wiem czy tak powinno być.[/QUOTE]
żaden pies nie zmienia sierści punktowo - to nie była zmiana tylko wypadanie z powodu jakejś choroby albo alergii
p.s. ile kosztuje szczeniak tej rasy?

Link to post
Share on other sites

[URL="http://zvirata.bazos.cz/pes/?hledat=pra%C5%BEsk%C3%BD+krysa%C5%99%C3%ADk&rubriky=zvirata&hlokalita=&humkreis=25&cenaod=&cenado=&kitx=ano"]http://zvirata.bazos.cz/pes/?hledat=pra%C5%BEsk%C3%BD+krysa%C5%99%C3%ADk&rubriky=zvirata&hlokalita=&humkreis=25&cenaod=&cenado=&kitx=ano[/URL]
dla mnie przywieźli z Nymburka kolo Pragi.
A z tym wypadaniem - dziwnie było. Lecz myślę ze to skutek tego ze zagapiona ekspedientka sprzedała mi karmę dla psów dorosłych. A ze jest alergikiem - to weterynarz mi powiedział na pierwszej wizycie - ze psy takich ras raczej są nimi. Grunt ze jest ok :) Mamy teraz inny kłopot :/ Upadek z krzesła i pobita łapka :( Ale pracujemy nad tym.
To jest pierwszy pies w moim życiu - a ponoć tak mała rasa będzie cały czas wymagać DUUUZEJ uwagi (chodzi mi o pilnowanie zbierania nitek, kurzu, piór, i t p ) :evil_lol: Lecz może to ja jestem przewrażliwiona.

Link to post
Share on other sites

[quote name='WEIMAR']niecałe 600 złotych? czyli pseudohodowla.....z tego mogą wynikać problemy zdrowotne
z rodowodem 1650 złotych kosztuje[/QUOTE]

Można wiedzieć o której hodowli mówisz, że po 1650 ? Ja pytałam w Ornament , bo tam moja faworytka najpiękniejsza Ciara Princes jest właśnie w ciąży i to z przecudnym przypominającym mi moją nieżyjącą Tosiunię Hurikanem no i usłyszałam cenę 1500 euro. Chciałam zamówić gdyby urodziło się szczeniątko niewystawowe, tzw. mazlik, to mi powiedzieli, że za granicę nie sprzedadzą. A w Polsce tez mamy już jedną hodowlę w Wejcherowie i jest tam obecnie szczenię sunia - kosztuje 4000.

Link to post
Share on other sites

popatrz na ta stronę internetową co podała wcześniej Prazsky...
te które kosztują około 10 000 koron to mają napisane "s PP" - rozumiem że z rodowodem
a te co kosztują 3500-5000 koron to albo bez PP albo po rodzicach z PP (nie znam sie ale wydaję mi się że to PP to odpowiednik polskiego ZKwP)
tu masz np stronę hodowli co chce 10000 koron [URL]http://www.fedar.wbs.cz/STENATA-NA-PRODEJ.html[/URL] za tego szczeniaka [URL]http://zvirata.bazos.cz/inzerat/23505744/PRAZSKY-KRYSARIK.php[/URL]
albo tu [URL]http://www.malypoklad.wbs.cz/[/URL] ci chcą 7000 koron - bo ostatni z miotu i nie zstąpiły mu jądra

Edited by WEIMAR
Link to post
Share on other sites

Każdy pies jest kochany i jeśli już się urodził to powinien mieć w życiu jak najlepiej, tylko chodzi o to, że nie każdy kto rozmnaża psy zasługuje żeby mu za to płacić. Ktoś kto produkuje zarobaczone szczenięta i jeszcze sprzedaje je za granicę to na pewno nie jest hodowca. Szczególnie, że dotyczy to tak malutkiej rasy. Wyobrażam sobie jak zarobaczona musi być mamusia tego szczeniaczka. Glista potrafi wyrosnąc chyba dłuższa niz cały taki krysarik

Link to post
Share on other sites

Przy mnie babeczka kupowała do Francji szczenie. Wiec, myślę ze hodowla jest ok. Ma dużo piesków i co chwile mioty :) Oczywiście , tak jak w Polsce - są rożne hodowle :) Piesek może nie jest taki chorobliwy - lecz ja bardzo się martwię - ponieważ nie bardzo wiedziałam jak mam się nim zająć :) Dla tego z każdego powodu wole zapytać zdania kilku osób :)

Edited by prazsky krysarik
Link to post
Share on other sites

Wg. Ciebie jak "co chwilę Mioty" to jest dobra hodowla :mad:??? To jest potworność !!! To jest bezwzględne, okrutne wykorzystywanie suczek w celach jedynie zarobkowych. Dobra hodowla to jest hodowla prowadzona przez osobę która kocha psy i dba o nie. W dobrej hodowli szczenięta rodzą sie rzadko, po to, żeby były silne i zdrowe podobnie jak ich rodzice. Dobry hodowca jak Ci sprzeda szczenię to jeszcze życzy sobie utrzymywac z tobą znajomość i prosi, żeby go informować o losach szczeniaka, pisać jak się rozwija i przysyłać zdjęcia.
Ja raz jedyny w życiu zdecydowałam się, żeby moja suczka urodziła szczenieta i to tylko dlatego, że rodzina się upierała. Poszłam wtedy do weterynarza, żeby zadbał o mają sunię przed ciąża i w czasie ciąży. On mi ją odrobaczył już na krótko przed kryciem. Później była drugi raz odrobaczona na dwa albo trzy tygodnie przed porodem i szczenięta jak sie już urodziły też były odrobaczone jak były jeszcze malutkie - nie pamietam w którym to było tygodniu ich życia i nie miały żadnych robali. Ja robaka nie widziałam nigdy u żadnego swojego psa a wcale ich przesadnie często nie odrobaczam - na pewno nie częściej jak raz na pół roku, nieraz może nawet rzadziej. To wyobraź sobie jak zaniedbana żyje mamusia twojego pieska. Ona musiała być zarobaczona jak zaszła w ciążę i z tymi robalami przeżyła ciążę skoro przez łożysko przekazała pasożyty szczeniakom i pewnie nadal je ma. A nie wykluczone, że "hodowca"/oprawca pokrył ją już po raz kolejny i czeka na kolejny miot zarobaczonych szczeniąt po niej, żeby je sprzedać takim ludziom jak Ty kłamiąc, że pieski sa zdrowe, silne i dobrze odchowane. Ciekawe czym on karmite swoje wyczerpane suczki i czy wogóle je bierze na kolana albo się z nimi bawi, czy tylko je trzyma w brudnych klatkach dopóki żyją i rodzą. Dbaj jak najlepiej o swojego pieska bo on jest niczemu niewinny. Nie piszę też tego, żeby cię obrażać tylko żebyś rozumiała czym się różni dobra hodowla od złej. Pseudohodowli nie należy wspierać swoimi pieniędzmi tylko omijać z daleka, żeby zapobiegać krzywdzie zwierząt. Jak takim "hodowcom" nie da sie zarobić to przestaną i o to chodzi. Jak ja się zwróciłam do hodowli po szczeniaka to powiedzieli mi, że muszę poczekac jak się urodzi a przez ten czas życzyli sobie, kontaktu ze mna żeby mnie poznać i zadecydować czy wogóle mi sprzedadzą. Jak z takiej hodowli kupisz pieska to nie wspierasz okrucieństwa wobec zwierząt a twój szczeniak nie bedzie miał robali, będzie zdrowy i wypieszczony jak prawdziwe niemowlę.

Link to post
Share on other sites

Niby wszystko jest tak, jak mówisz. Karmione są Royal Canin, jakie są warunki - nie wiem - bo to jest domek na wsi + ranczo. Dostaliśmy pieska na podwórku, gdzie biegała jego matka - miniaturka jak i również 4 ratlerki normalnych rozmiarów (nie miniaturki). Wiec jakie są warunki - nie wiem. Nie będę ich chwalić ani osądzać. Cały czas mamy kontakt, pytają jak piesek, wysyłam zdjęcia :)
Na psa z rodowodem mnie nie stać - a płacić w Polsce za mieszańca Chihuahua z Pinczerem nie miałam zamiarów. W ogóle dziwie się ze takiej rasy jak ratler praski nie istnieje zapisanej odrębnie w Polsce, a pozwalają na mieszania ras - rejestrują hodowle jakie sprzedają takie mieszanki za 1000 zł. Każde zwierze jest kochane. Ok. Wszystko rozumiem. Ale na przykład teraz na tablica . pl jest ogłoszenie - sprzedam ratlerka za 1000 zł - który jest chihuahua lub mieszanka z pinczerem - a hodowla zarejestrowana. Dla mnie to jest dziwne. Dla tego pojechałam tam po pieska.
A o swojego dbam jak mogę :) Dziś poznał koleżankę - roczna sunie - własnie taka, jak pisałam - mieszana :) I przekonałam się ze jet bardzo spokojnym i inteligentnym , mądrym i szczodrym, otwartym psem :) Jestem dumna. Beda z tego spotkanie śliczne zdjęcia :)

Edited by prazsky krysarik
Link to post
Share on other sites

Nie wiem co masz na myśli pisząc "miniaturka i ratlerek normalnych rozmiarów". Nie ma w tej rasie podziału na miniaturki i jakieś inne. Krysarik to krysarik to jest ogólnie rasa miniaturowa i już. Gdyby był miniatura i nieminiatura to byłoby to napisane we wzorcu i byłyby podane osobne wymiary i waga obowiązujące dla obu odmian albo wręcz byłyby sporządzone dwa osobne wzorce. Wiesz co to jest wzorzec rasy ? Tu masz link: [URL]http://prazsky-krysarik.cz/index.php?id=3[/URL] po czesku ale da się zrozumieć szczególnie punkt dotyczacy wzrostu. Z tymi ratlerkami miniaturkami to jest tak samo jak i z yorkami miniaturkami. Takiej rasy przecież nie ma . To są skarłowaciałe odrzuty z hodowli, często z problemami neurologicznymi, których w żadnym wypadku nie powinno sie dalej rozmnażać ale łobuzy to rozmnażają i sprzedają i to drogo - że to niby taka rasa szczególnie atrakcyjna. Mówisz, że nie stać Cię na psa z rodowodem a przeciez nie każdy rodowodowy kosztuje od razu 4000 sa tez dużo tańsze. A nie wiem czy wiesz, że w zarejstrowanych prawdziwych hodowlach obowiązkowe są badania rzepek kolanowych, żeby nie rozmnażać piesków z chorymi nóżkami. Na stronach hodowli przedstawiane są na to dokumenty - " [B]Pately 0/0" [/B] to jest najlepszy wynik, jedynki - pately 0/1 czy 1/1 są jeszcze chyba dopuszczalne a jak jest wyższy wynik to piesek nawet jeśli śliczny jest wykluczany z hodowli bo przekazywałby w genach kalectwo. No a w pseudohodowlach nikt tych badań przecież nie robi i jeśli później okaże się, że kupiony tam tanio piesek ma chore nóżki to trzeba mu zrobić bardzo drogą ortopedyczną operację. Ja Ci tego ani tym bardziej twojemu pieskowi nie życzę no ale miej to na uwadze. Nie rozumiem też dlaczego twierdzisz, że ratlerki sprzedawane bez rodowodu w Polsce to są mieszańce "cziłek"z pinczerami a już że ktoś takiego właśnie mieszańca chce sprzedać za 1000 zł to już zupełnie nie wierzę. "polskie ratlerki" to są moim zdaniem skarłowaciałe pinczerki miniaturowe i być może wymieszane co nieco z krysarikami takimi właśnie z pseudo jak twój. Chichuachua to rasa wcale niepodobna do ratlerka o zupełnie innej budowie,sylwetce, innej głowie i z obfitym pewnie obficie liniejącym futrem. Ja widziałam śliczne bezrodowodowe polskie ratlerki i nie wyglądały mi na krzyżowane z 'cziłką". Osobiście chciałabym, żeby rasa ratlerek (ten polski) też została uznana.

Link to post
Share on other sites

czy ratlerek nie jest rasa uznana?A to takie dzielne ,sliczne sa pieski ,obecnie malo spotykane.Jeszcze przed 20 latach to bylo ich na osiedlach mieszkaniowych bardzo duzo.Z regoly byly czarno podpalane.Ratlerki sa sliczniejsze od Chichuachua

Link to post
Share on other sites

To teraz całkiem się pogubiłam:roll: Tłumacząc z czeskiego-jak szukałam dla siebie - ja złe zrozumiałam - jest ok. Nie ma miniaturowych ratlerków. Racja . W ogłoszeniu było napisane - mini psy. Dla tego coś mi w głowę wskoczyło ze jest mini. :) Moj ma 6 mies i wazy już 2 kg. Norma jest 2-2,6 kg. Tej strony , co mi podałaś, BASIU Z - przed zakupem pieska nauczyłam się na pamieć :D A z tymi badaniami rzepek kolanowych - muszę zapytać - bo nie wiedziałam o czymś takim. Lecz weterynarz mi powiedział ze takie rasy są narażone na urazy. Wiec uważamy :)
Jakie to "polskie ratlerki" tego nie rozumiem. Lecz tego ogłoszenia na tablicy, gdzie Pani sprzedawała chihuahua za ratlerka już nie ma :D
Pinczery maja inna budowę ciała - maja krótsze nogi i są bardziej umięśnione :) A karłowate - bo są mieszane z chihuahua :) I dla tego maja takie oczka jakie maja :)

Edited by prazsky krysarik
Link to post
Share on other sites

One wcale nie musiały być mieszane z chichuachua, chociaż i takie mieszańce pewnie bywają. Ratlerek (taki "polski") został wychodowany na tej samej zasadzie co i "yorczek miniaturka" czyli, że najmniejsze skarłowaciałe osobniki pinczerów kojarzono ze sobą w celu uzyskiwania tak maleńkiego potomstwa. To prawda że pinczery sa masywniejsze ale w procesie karłowacenia wszystko delikatnieje i proporcje budowy też sie zmieniają. Niewykluczone, że domieszano do nich gdzieś po drodze też nieco krysarika - bo czy to tak daleko skoczyć za południowa granicę i dowieźć nieco świeżej krwi w postaci takiego np. pieska jak twój Niko ? Bo trzeba przyznać, że te dzisiejsze "polskie ratlerki" też są śliczne, zgrabniutkie na długich, cienkich nóżkach a jaka dokładnie krew w nich płynie tego się trudno dowiedzieć. Ty też nie możesz byc pewna po jakich rodzicach i dziadkach dokładnie jest Niko i nie rozumiem dlaczego takim dużym zaufaniem obdarzyłaś tego właśnie "hodowcę" z Czech. Nie masz rodowodu i umowa nie spisana a piesek niedrogi więc on sie nie musi obawiać, że zrobisz badania genetyczne psiakowi i wykryjesz jakieś niezgodności :) A co tam robiły na podwórku te większe pieski ? jaka to właściwie była rasa i w jakim charakterze tam przebywały ? Moim zdaniem ten "hodowca"to jest taki sam łachudra jak wielu pseudohodowców w Polsce. Może tobie akurat dopisało szczęście i Nikuś będzie śliczny ale i w Czechach , w takich "hodowlach" można się naciąć. Widziałam "krysariki" na grubych , krótkich nóżkach

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...