Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jutro zapowiada się niezły dzień,pobudka o 4, jazda do schronu po homera,potem do marysi po Sunie,Potem do Ani ,dalej do katowić,przesiadka do wozu pani Joli- ada jeje, jedziemy az do granicy,przesiadka do auta Pani Ireny,włascicielki naszej przecudnej Myszki,teraz Happy :) i jedziemy w kierunku Hannoveru ,gdzie psy odbierze pani Monika,oby miała kogoś do pomocy :)) my wracamy do berlina i nocujemy u Pani Ireny, w niedziele wracamy pociagiem do Kutna z Kutna samochodem do Łodzi :)
co Wy na to?

Posted

Przeciez to wspaniala wycieczka, chociaz troche stresujaca bo za duzo tych przesiadek, ale musimy wierzyc ze nic nieprzewidzianego nas nie spotka. Natalia tak na wszelki wypadek bo juz tez zyje w nerwach zeby nic nie zawalic. Bardzo prosze zrobcie mi pobudke okolo 5.00 rano, krotki telefon.

Posted

Dziewczyny, jak już będziecie na miejscu popytajcie,zorientujcie się, może w niedalekiej przyszłości znalazłoby się jeszcze jakieś wolne miejsce dla którejś z naszych schroniskowych bid, wygląda na to,że jednak Niemcy mają duże serca dla kalekich psów...

Posted

Wspaniałe wiadomości, trzymam kciuki za powodzenie całej akcji!!! :multi:
Dziewczyny niestety nie udało się z powrotem, mój brat wyjechał, ale ma jeszcze 4 pasażerów i nijak przez to wolnego miejsca...:shake: Przykro mi, bo bardzo chciałam Wam pomóc...:-(
Trzymajcie się wszystkie Psinki na czele z Homerkiem!!! :loveu: Wszystkiego dobrego na Waszej nowej drodze życia!!! :loveu: Bądźcie zawsze kochane i szczęśliwe!!! :loveu:

Posted

ewatonieja napisał(a):
jutro zapowiada się niezły dzień,pobudka o 4, jazda do schronu po homera,potem do marysi po Sunie,Potem do Ani ,dalej do katowić,przesiadka do wozu pani Joli- ada jeje, jedziemy az do granicy,przesiadka do auta Pani Ireny,włascicielki naszej przecudnej Myszki,teraz Happy :) i jedziemy w kierunku Hannoveru ,gdzie psy odbierze pani Monika,oby miała kogoś do pomocy :)) my wracamy do berlina i nocujemy u Pani Ireny, w niedziele wracamy pociagiem do Kutna z Kutna samochodem do Łodzi :)
co Wy na to?


Bardzo mi się to podoba :evil_lol:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ocho przeczytalam wlasnie ze nie ma was dziewczyna kto odebrac z Kutna, ale przeciez z tego co sie orientuje to macie bezporedni pociag z Berlina do Lodzi.


to sie GRUUUUUUUUUUUUBO mylisz Jolu i malo jestes zorietowana:) nie ma bezposredniego pociagu do Łodzi z Berlina trzeba sie przesiadac w Kutnie :)

Posted

Sory balam przekonana ze jest taki pocig, ale napewno do domu wroca.
A u mnie auto juz przygotowane do drogi, koce w bagazniku zeby czasem psince ktorej przjedzie w bagazniku te 400 km przejechac bylo wygodnie, bez paniki nie jest to bagaznik zamykany (klapa). A wy dziewczyny wspoltowarzyszki podrozy prosze o zabranie sweterkow i chustek na glowe, bo jak bedzie za goraco to dla dobra psiakow wlacze klime a wtedy w autku jest zimno, lub chociaz trzeba bedzie szybe opuscic to znow nam bedzie wialo. Przykro mi ale dla mnie najpierw licza sie psy a potem my.

Posted

Tina (reszka) i Lizi (sunia bez oczka) juz u Marysi w domku. Zostały odświeżone.Tina po kąpieli,szalała po całym domu,Lizi jest spokojnieszą sunią.
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">

Posted

no juz dawno w drodze :)
mieli maly problem po drodze tzn rozwalil im sie samochod 40km od Katowic :angryy::angryy: p.Jola po nie pojechala.. tylko biedny Grzes nie wiadomo jak wroci jak samochod padl :-(

trzymamy Kciuki...

Posted

A ja juz wrocilam. I tak po krotce: na granicy bylismy juz o 13.15 gdzie jeszcze czakalismy chwile na p Irene. Na trasie zrobilismy dwie przerwy zeby psiury cos przekasily, popily wody i zalatwily swoje potrzeby.
Najspokojnieszy w aucie byl Homer i Lizi niestety najmniejsza sunia caly czas wiercila sie chodzila z przodu do tylu popiskiwala chyba nie byla zadowolona z podrozy. A moze nie chciala jechac za granica naszego kraju gdzie nie mowi sie po polsku i bala sie ze nic nie bedzie rozumiala?
Z granicy ruszyly dalej o godzine 14.00. Kiedy ja pisze ten post to one napewno sa juz w drodze powrotnej do Berlina, tylko niestety, bez psinek wracaja. Jestem pewna ze jutro poczytamy jak dobiegla podroz do konca.
I moze jakies zdjecia beda?

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Kiedy ja pisze ten post to one napewno sa juz w drodze powrotnej do Berlina, tylko niestety, bez psinek wracaja.

Dlaczego "niestety"? Psiakom tam będzie na pewno dobrze.
Chyba, że to "niestety" to z takiego powodu, że za granicami naszego kraju trzeba szukać domków dla starszych czy nie całkiem zdrowych zwierząt. Niestety.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...