Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='safarii']
Wiola jak nóżka, bo moja coś wczoraj wieczorem jak wstała to trochę kulała. Sprawdzałam jej tą łapkę wyginając, ciągnąc -nic ją nie boli, między palcami też nic, poduszki, pazurki tez ok??? Trochę w sobotę i niedzielę brykała więc może gdzieś nóżke przesiliła, zobaczę dziś jak wrócę z pracy jak sprawy się mają.

Pozdrowienia dla wszystkich!!!

Łapka pewnie się przeciążyła- bywa tak po większym bieganiu- zakwasy:evil_lol:.Ale obserwuj, czy to się nie powtarza.

Fila też będzie geniuszem PT :cool3: - tylko trzeba trochę poczekać, i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Był taki czas- kiedy Fox dorastał, że nic tylko siąść i płakać:diabloti: - ale minęło, jak tylko skończył się okres dojrzewania.

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam wszystkich, dołączam sie także do gratulacji dla Holly i zazdroszczę wam że jedna juz ukonczyła a druga (safarii) zaczyna.
Safarii - u Soni na razie dobrze, ale ona bierze lekarstwo RIMADYL na stawy i siarczan chondroityny, musze iść do naszego wet. i zobaczyć ile waży ten kaban bo już nie mam siły jej znosic ze schodów. Zobaczymy jak skończy brac lekarstwo .Teraz jej gotuję wiec miska po 3 min jest pusta. Ćwiczymy stanie pozycję wystawową, kupiłam ostatnio jej KONG z czego jesteśmy obie zadowolone oraz ringówkę (jeszcze nie trenowałyśmy). Najgorsze jest to że na dworze nie można zabardzo sie wygłupiać z nią bo zaraz skacze, żadnego aportu - i jak tu być atrakcyjnym dla niej jak pojawi sie inny pies. Dobrze ze smakołyki jeszcze działaja. A jak tam Fila? napisz kiedy dostanie cieczke. A właśnie Tag kiedy twoja Holly dostała pierwsza cieczkę. Mam jeszcze jedno pytanie, czy uzywacie szelek, poniewaz tak sie zastanawiałam czy kupic bo Sonia niekiedy strasznie ciagnie. Jak wie ze mam coś w rece to owszem idzie przy nodze bardzo ładnie później tez przez chwile idzie ale zaraz znowu jest przede mną, plącze sie to po lewo to po prawo. Ostatnio pojechałam do Kalisza zmienić koła więc wzięłam Sonię żeby pospacerować troche prze bardzo ruchliwej trasie. Ale miałyśmy zaprawę, nasze spacerki po osiedlu to mały "pryszcz" gdzie przejezdza jeden samochód co kilka minut a tam Tiry i Autobusy, Sonia była w szoku tak ciągła do przodu, że myślałam ze mi ręka odpadnie. Musimy chociaz raz w tygodniu wybierać sie na taką przejażdzke, żeby przyzwyczaiła sie do takiego ruchu.

Posted

Congratulations to Holly!!!

[quote name='WiolaW']Mam jeszcze jedno pytanie, czy uzywacie szelek, poniewaz tak sie zastanawiałam czy kupic bo Sonia niekiedy strasznie ciagnie.
It's often difficult for me to read and understand Polish. But I think I unterstood your question :cool3: I think a "szelek" is this thing Brocker is wearing.
Brocker wears it on many photos. He likes to wear it. And I think it looks great :gent:

photos from July:

His name is on it :cool3:

Posted

Fox masz racje pewnie przesiliła tą łapkę, dziś rano juz było ok ale widzę że musimy też uwazać zwłaszcza u znajomych na panelach bo tam nie wyrabia na zakrętach. Wiola dzięki za informacje o łapce i tak szczerze to z tym noszeniem Ci współczuję...ja moją teraz też znosizę z pierwszego piętra no i nie jest to łatwe. Klops jest jak nic (16kg), no a noszenie jej się podoba. Jeszcze ją ponoszę do piątku i koniec. Ad cieczki to jakby co to dam znać narazie spokój. Właściwie to jestem ciekawa jak to będzie jeśli ona dostanie tą cieczke na kursie>>>Czy będzie mogła przychodzić? bo przecież kurs to ok 3 miesiące więc jest duże prawdopodobieństwo???
Pozdrowienia dla Czoko!

Posted

A zapomniałam ad. szelek to polecam, tylko należy wybrac szersze aby się nie wżynały i aby sierści się nie wytarła. Jedna tylko uwaga - moja opanowała jak sprytnie się z nich uwolnić. Robi to jakby była z gumy więc nie polecam do miasta. Moja w mieście też świruje tego jeszcze nie opanowałyśmy dlatego do miasta ma szelki + obrożę. Wiem, że ktoś może pomyśleć że to przesada ale ja wiem jak ona potrafi spanikować np. od przejeżdżającego idioty na motorze który nie jedzie tylko zapier....al po mieście. W mieście jest nam ciężko więc jeździmy wieczorem w niedzielę do wypożyczalni DVD, do znajomych itp. - tak aby kawałek przeszła (w wielkim pędzie albo klejąc się do płotu) a potem przyjemność. Nie wiem jak zaszczepić w niej pewność siebie chyba jeszcze dużo czasu potrzebujemy ale postępy maleńkie są wieć jest nadzieja. Wierzę, że kurs też nam pomoże.

Posted

:multi: :placz: :p Brocker zdjecia są śliczne, szkoda że nie możemy więcej pogadać nie znam angielskiego a niemiecki słabo, nie wiem czy dobrze przetłumaczyłam ale Ty rozumiesz po polsku:lol:
Może mi też sie uda wkleić pare fotek do galeri. Safarii napisz później jak było na szkoleniu

Posted

Dzięki wszystkim za gratulacje.

Safari – Fila napewno też się szybko wszystkiego nauczy. Holly najwięcej problemów na PT miała z aportem, pewnie przez to że prawie do siódmego miesiąca nie brała nic do pyska oprócz suchej karmy, puszek i saszetek. Ja na jednym szkoleniu byłam z Holly i Taq wiec ćwiczyłam raz z jedną raz z drugą. Po południami często jestem sama z nimi dwiema więc też wszelkie ćwiczenia odpadały, naprawę niewiele ćwiczyłyśmy ale Holly to wystarczyło, bardzo szybko się uczy, a za pachnącą kiełbaskę zrobi prawie wszystko.

Wiola – ja szelek nie używam, szkoda mi jej sierści, która i tak jest marna, mimo moich usilnych starań. Żeby Holly miała ładną sierść to nawet z obroży wycięłam filc :lol: .
Pierwszą cieczkę Holly dostała w dniu kiedy kończyła siedem miesięcy, drugą po pół roku.

Brocker jest śliczny :loveu: , szkoda, że Holly nie jest do niego bliźniaczo podobna ;).

Ostatnio Holly tak jakby nie boi się ludzi, podchodzi do obcych, daje się głaskać ciekawe czy to już tak na stałe jej zostanie. Może to szkolenie taki wpływ miało na nią, tam ludzie dawali jej smakołyki i przy okazji pogłaskali a ona jak już pisałam za smakołyka zrobi wiele.

Posted

ad Holly - moja też się ludzi na początku bała (wszystkiego) ale teraz jest już dobrze. Ja zwasze mam w kieszeni smakołyki i jak spotkam jakis ludzi którzy się nia zachwycają to daje im do ręki aby jej dali więc ona teraz każdemu spotkanemu patrzy na ręce czy cos dlaniej ma i o strachu zapomniała. Fakt ja miałam trochę ułatwioną sprawę bo obok mam budowę no a robotnicy zawsze znajdą trochę czasu aby psiakiem się zainteresować i nie boją się, że pobrudzi.
ad cieczki - to kiepsko gdyby miała podczas kursu bo to wtedy chyba z cały miesiąc wypadnie? A Holly była po cieczce czy przed na kursie?

Posted

Holly ze względu, że miała cieczkę na szkolenie dołączyła dopiero w trzecim tygodniu jego trwania.

Holly na początku u nas, tzn. jak już nauczyła się jeść ciasteczka, kiełbaskę, tak się bała ruchu ulicznego, że nawet nie zwracała uwagi na smakołyki, można było jej pod nos podtykać smakołyki, a ona nic tylko ciągnęła przed siebie oby jak najdalej od ulicy.
Teraz już nie boi się niczego na tyle żeby nie zjeść smakołyczka.
Samych ludzi to ona się nie bała, bała się jak chcieli ja dotykać, kombinowała jakby wziąć jedzono i zdążyć uciec zanim dotkną.

Mam problem z ustawieniem jej do wystawy. Jedną z pierwszych rzeczy jakich ją uczyłam była ładna postawa do wystawy. Pomyślałam sobie, że jak ucieka ze strachu przed sędziom to ją nauczą stać w miejscu bez względu na to co się dzieje i będą ja wystawiać kucając koło niej, podnosząc ogon, który podkulała, i trzymając za pyszczek. Ćwiczyłam z nią to wszędzie, a ona bała się jeszcze wtedy wielu rzeczy, nowych miejsc. I oprowadziłam do tego, że teraz na „ stoi pies” czy póby ustawienia jej, Holly zaczyna się bać, stoi jak pokraka i czaka aż wydarzy się coś strasznego. Wtedy taki straszny był np. przejeżdżający autobus albo zbliżający się do nas obcy ludzie.

Posted

ja ucze moją stać trzymajac coś w ręce wyżej i mówię stójjjj, stójjj ... na poczatku oczywiście jak tylko zobaczyła ze mam coś w ręce to zaraz siad, teraz stoi ale mylą jej sie stój z siad:lol: Ja na razie jak stoi nie patrze czy z tyłu ma nogi dobrze ułożone. Ale jestem ciekawa co bedzie robiła na wystawie wśród tylu psów i ludzi. Założyłam jej dzisiaj ringówkę - totalny niewypał, w domu nie da sie ćwiczyć, cały czas ją gryzła a ja nie wiedziałam jak mam ja trzymać i jak biegać:roll: . Jeśli moja dostanie cieczkę w lutym (7 miesięcy skończone) to nici z wystawy w Bydgoszczy. Teraz idziemy na spacerek choć u nas pada.

Posted

Taq - zmień komendę na wystawy, bo faktycznie wydyga. Możesz np komendę "poza", i spróbuj ustawić ją do tej pozy wystawowej w innej kolejności w jakiej robiłaś to dawniej- niech pomyśli, że to zupełnie co innego i że nie ma co się bać. :p

WiolaW - szkoda że mieszkasz daleko, pomogłabym Ci poćwiczyć do wystawy, ale spróbuję internetowo. Po pierwsze, zakładasz ringówkę, tuż przed "pokazem". Sunia musi stać spokojnie. Ringówka absolutnie nie powinna być podgryzana- jeśłi ją gryzie, najpierw poćwicz bieganie ze zwykłą smyczą. Sunia nie powinna podstakiwać, powinna biec równo, głowa podniesiona do góry, ogon w akcji (znaczy nie podkulony, lub zwieszony;) ). Spóbuj zrobić malutkie kółeczko, ,najpierw w domu, potem na polu. Dopiero jak będzie łądnie biegać, zakładasz ringówkę- z dwojga złego, lepiej pójść w smyczy i ładnie pobiec, niż w ringówce i zeby ją gryzła.

Niestety, z cieczkami bywa właśnie tak- w Poznaniu też kilku hodowców nie dojechało, bo cieczki :roll: suń. Niemniej, pies też nie do końca ma lepiej- wystarczy jeśłi przed nim biegnie piękna dama, a piesek chce ją gwałtownie poznać :p . Ty ćwiczysz z nim całymi tygodniami, jedziesz na ważną wystawę, a piesek ma Cię w poważaniu, bo piękna panienka biegnie z nim na BOBie, i BOB idzie wówczas w łapki tejże panienki ;)

Posted

WiolaW napisał(a):
nie wiem czy dobrze przetłumaczyłam ale Ty rozumiesz po polsku:lol:
Richtig ;) Ich verstehe Polnisch, aber ich kann es nicht schreiben und habe Probleme beim Lesen...

Taq napisał(a):
Brocker jest śliczny :loveu: , szkoda, że Holly nie jest do niego bliźniaczo podobna ;-).


:iloveyou:I like Holly very much :loveu: And I think she has similarity to Brocker :cool3:

Posted

Ringówka może być skórzana, tylko pamiętaj żeby Ci nie zafarbowała sierści, no i na pewno jest bardziej kosztowna niż nylonowa. Na czas nauki, albo próbuj ze smyczką, albo kup byle jaką nylonową- nawet jak sunia ją zniszczy, nie będzie Ci szkoda. A skórzana przyda się na wystawy.

Posted

Uczymy wytrzymałości
" class="ipsImage" alt="">
A to nad naszym jeziorem w Gołuchowie
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
A to z moim młodszym synem Mateuszem
" class="ipsImage" alt="">

Posted

Co tam, więcej do kochania!! :loveu:
A sunieczka prześliczna!! Mam nadzieję że sie jeszcze spotkamy kiedyś, i będę mogła ją osobiście wygłaskać :Cool!:
I wtedy, miejmy nadzieję sama też już będę utollerowana :p .

Posted

No jasne że sie spotkamy. A tak tollerka - to jakiś sie pojawił juz na oczku:razz: czy żaden jak na razie:shake: .
A mam jeszcze 2 pytanka:
1/ czy pazurki obcinać?
2/ często ma brudne uszy, przynajmniej raz w tygodniu muszę jej czyścić. Czy używać jakiś płyn i czym czysciłyście?

Posted

Na oku to my mamy cały czas różne hodowle, pytanie tylko czy tym razem wyjdzie..:p

Pazurki obcinać, jeśłi sunia za dużo nie biega po chodnikach czy innych twardych powierzchniach. Trzeba obcinać też pazurki te wyżej, piąte, których nie da rady ścierać na podłożu. Możesz iść do weta, możesz sama- my kupiliśmy specjalne obcążki (ostrzejsze niż zwykłe, i z całą pewnością bezpieczniejsze) i ciachaliśmy sami. Najlepiej w myśł zasady, że lepiej mniej niż za dużo :cool3: .Ujmujesz łapkę w jedną dłoń, w drugą cążki, i przycinasz SAM CZUBEK, tam gdzie pazurek jest białawoprzeźroczysty. w żadnym wypadku nie tniesz tam gdzie jest już różowawy- tam płynie krew, i jeśli obecniesz w tym miejscu, możesz spowodować krwawienie. Najlepiej, żeby Twój pierwszy raz, odbył się w towarzystwie weta, lub kogoś co pokaże Ci o co chodzi- a potem, już spokojnie będziesz ciachać sama :-)

Uszka trzeba koniecznie czyścić- Tollery są zwisłouche, i jakkolwiek nie mają aż takich predyspozycji do zapaleń, jak rasy posiadające jeszcze dłuższe uchole (np. cockery), niemniej też u nich zdarzają sie takowe zapalenia.
Masz dwa wyjścia, oba dobre : albo specjalny płyn ze sklepu, albo kupujesz zwykłą oliwkę dziecięcą (bezzapachową) i przecierasz uszko. Absolutnie nie wolno manipulować patyczkami głęboko w uchu- najlepiej wziąć płatek kosmetyczny, gazę lub cokolwiek innego, dość chłonnego, zwilżyć oliwkę lub płynem, i dokładnie wyczyścić uszko ale nie zapuszczać sie głębiej. Jeśli sunia będzie miała tendencje do zapaleń- wtedy koniecznie trzeba będzie kupować kropelki, które wpuszcza sie do uszka (wpuszczasz i masujesz po chwili nasadę ucha). Jeśłi nie będzie mieć problemów- raz na tydzień przecierasz oliwką, a raz na jakiś czas zapuszczasz te kropelki (np raz na miesiąc). Za każdą wizytą u weta, poproś go żeby skontrolował stan uszu; sama patrz czy nie są zaczerwienione, i jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, wąchaj je od czasu do czasu. :razz: Często, w przebiegu zakażeń bakteryjnych woń jest dość przykra, i dizęki temu między innymi mozesz sie przekonać że coś jest nie tak. Chory uszkowo psiak, będize też pocierał łapami po uszach i trzepał głową- to kolejny sygnał.

Posted

Now I will write in English and in German ;)
Sonia looks great!!! She is a beautiful Toller!:loveu:
Today I took a new photo of Brocker

translation/Übersetzung:
Ich werde nun auf Englisch und auf Deutsch schreiben ;)
Sonia sieht toll aus!!! Sie ist ein wunderschöner Toller!:loveu:
Heute habe ich ein neues Foto von Brocker gemacht


:lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...