Jump to content
Dogomania

JELENIA GORA - schronisko - PILNIE (!) szukamy domow ! Zdjecia post 1-4.


Recommended Posts

Posted

Przesyłam buziaki od suni, jesteśmy wam ogromnie wdzięczne za wszelkie wsparcie chociażby duchowe....jesteście kochane

A tak przy okazji to rozmawiałam z kierownikiem jeleniogórskiego schroniska w sprawie psiaka, i widzę że panuje tu jakaś paranoja biurokratyczna i bezdusznośc urzedasów...ale po kolei:
Jak czekałam na weterynarza przy małej to przyjechała na miejsce straż miejska i pracownik urzedu miasta odpowiedzialny z ich ramienia za bezdomne psy...pomijając już cała historie z workiem , urzedas powiedział mi że maja podpisana umowę ze schroniskiem w jeleniej górze i za każde przez nich odebrane zwierzę gmina luban płaci 800 zł dlatego ucieszył sie że ją biorę i sam osobiście zadeklarował mi ,że urząd zapłaci za leczenie psiaka, gdyż jej status został ustalony jako "bezpański", podał mi nawet dane do wypisania faktury przez weterynarza...jednak jak się okazało,że operacja kosztuje 500 plus dalsze leczenie powiedział mi ze nie ma szans pies pojedzie do schronu...a tam nie ma pieniędzy na jej leczenie...czyli pojedzie prosto do uspienia.....a gmina zapłaci za to 800 zł....i jaki tu sens?
za smierć 800 a operacja 500

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lolka napisał(a):
jednak jak się okazało,że operacja kosztuje 500 plus dalsze leczenie powiedział mi ze nie ma szans pies pojedzie do schronu...a tam nie ma pieniędzy na jej leczenie...czyli pojedzie prosto do uspienia.....a gmina zapłaci za to 800 zł....i jaki tu sens?
za smierć 800 a operacja 500

ale ty moglabys ZDEFRAUDOWAC pieniadze a w schronisku bylyby NA PEWNO przeznaczone na szczytny cel :roll: :shake:
paranoja...

dobra zabieram sie za sprzatanie pierwszych postow, bo przez zamieszanie ostatnich miesiecy a pozniej kilku tygodniowy brak netu, sa one straaaaaszie zaniedbane :oops::oops::oops:

jakby co, to poprawiajcie mnie dziewuszki
zabieram sie do lektury...

Posted

Jola_K napisał(a):
ale ty moglabys ZDEFRAUDOWAC pieniadze a w schronisku bylyby NA PEWNO przeznaczone na szczytny cel :roll: :shake:
paranoja...

...


Dokladnie ... pewnie wlasnie z takiego zalozenia wychodza :cool3: !
Kazdy obywatel, to potencjalny kretacz ...... Zamiast jeszcze pomoc i zachecic taka osobe do zaopiekowania sie psinka, to tylko szkodza sprawie :cool3: ! ! !
Bo tak naprawde, to przeciez maja ... gdzies... czy ta psina bedzie zyla, czy nie .....:cool3: !

Posted

zuziaM napisał(a):

Bo tak naprawde, to przeciez maja ... gdzies... czy ta psina bedzie zyla, czy nie .....:cool3: !

no pewnie ze tak jest, mamy caly worek przykladow :roll:

a jeszcze schron kase dostaje za pieska, 800zl? ciekawe... nie widze tych pieniedzy w zadnym schronisku
czepiam sie,ale tak mnie to wkurza ze.... :angryy::mad:

Posted

Dlaczego nieszczescia chodza zawsze parami :placz: :placz: :placz:? ? ? ? ?

Wlasnie dostalam wiadomosc od p. Elzbiety Smigielski z Fundacji " MRUNIO "

Umierający z głodu Maks zerwał się z łańcucha w ostatnim odruchu walki o życie. Ledwie powłucząc nogami przywlókł się do pani doktor weterynarii w Bystrzycy Kłodzkiej prosząc o ratunek. Na jego szyi wisiała jeszcze resztka łańcucha. Pani doktor udzieliła Maksowi pierwszej pomocy i zajęła się nim troskliwie. To zresztą nie pierwszy raz gdy ta młoda lekarka o wielkim sercu ratuje czworonożnego przyjaciela człowieka. Przyjaciela człowieka, któremu człowiek wyrządził krzywdę!!!!!!!
Maks przebywa w tymczasowej rodzinie zastępczej ale nie może tam pozostać zbyt długo.
Bardzo pilnie poszukujemy dla Maksa nowej rodziny; takiej, która uszanuje jego psią godność i otoczy go należytą opieką. Nie znamy szczegółów historii Maksa ale możemy się domyślać, że wiele wycierpiał. A fakt, że szukał pomocy właśnie u pani doktor świadczy o tym, że bardzo mądry z niego pies.

Zaraz wkleje zdjecia :-(











Posted

Wyglada na strasznego staruszka :-(. Oczki zamglone...... smutne takie przerazliwie ....:placz:.

Kto pokocha Maxa ? ? ? Kto da mu dom na ostatnie lata, moze miesiace .... ? ? ?

Posted

Jola_K napisał(a):
straszna bida :(

Gosiu, zalozysz mu watek?


Nie, Jola k mu zalozy ;). Dziekuje Jolu :lol:


Mam nadzieje, ze ten biedaczek bedzie jeszcze szczesliwy .....:-(

Posted

Doddy trzeba poczekać na Lilith

Madziu, operacja malki już spłącona, więc te pieniążki które miały iść na nią możemy spożytkować inaczej chyba:)
Może będą potrzebne pieniądze dla gizma :( alebo tej małej od kur :oops: (już się pogubiłam tam z tym domkiem :))

Posted

[quote name='doddy']Nadal proszę o lepsze zdjęcia i info o bullowatych ;)

dorotikus wlasnie mi w tej chwili mowila, ze w Piotrkowie sa jakies bullowate psiaki.
To schronisko ma ponad 200 psow i potworne warunki :shake:.
Panie sie dwoja i troja, zeby im jakos te warunki poprawic, ale niewiele moga. Ciezkie przypadki zabieraja nawet do wlasnych domow ( jedna z pan ma 8 psow i 15 kotkow w tej chwili u siebie w domu ).Za pieniadze ze sprzedazy zlomu, kupiuja szczepionki p. nosowce i parwo i na wlasny koszt w miare wlasnych mozliwosci szczepia psy.
To schronisko jest zapomniane przez Boga i ludzi !
Nie ma zadnego dojazdu komunik. miejska !
Nie ma strony www ..... zadnych mozliwosci oglaszania sie.
Ciasnota, psy w budach na lancuchach.... przez srodek placu przebiega droga , ktora jezdza auta !


A pare dni temu przylazl do schronu jakis "kark" :angryy: ( jak nazywaja panie ze schroniska tych napakowanych lysolcow :angryy: chcacych podbudowac jeszcze swoje ego ..... bulkiem w kolczatce kolo nogi :angryy: ) i chcial wlasnie jakiegos amstafa :angryy: !
Oczywiscie ... odszedl z kwitkiem !

Wiec, jesli bys mogla skontaktowac sie z dorotikus ( przez PW - podaj jej swoj telefon , albo do niej zadzwonic - 0664 189 030 ), to ona ma byc w schronisku i porobi zdjecia bulkow ( prosilam ja juz ).

Dorota od paru tygodni zajela sie tym schroniskiem i szuka chetnych do pomocy.
Wiec jesli mozesz sie z nia skontaktowac w sprawie konkretnie tej rasy, to bardzo Cie prosze.

Posted

[quote name='doddy']dorotikus na razie się nie skontaktowała ale czekam. ;)

Czy ten numer telefonu, ktory jej podalam jest dobry ( napisalam Ci go na PW )?
Bede jeszcze rozmawiala z Dorotka, wiec jej powiem, ze czekasz na kontakt.

A co z ta bullowata sunia i bullowatym chlopcem, ktorych zdjecia sa na tym watku - post 536 ?
Dziewczyny juz o nich sporo napisaly. Da sie cos dla nich zrobic ?

Posted

zuziaM napisał(a):



A pare dni temu przylazl do schronu jakis "kark" :angryy: ( jak nazywaja panie ze schroniska tych napakowanych lysolcow :angryy: chcacych podbudowac jeszcze swoje ego ..... bulkiem w kolczatce kolo nogi :angryy: ) i chcial wlasnie jakiegos amstafa :angryy: !
Oczywiscie ... odszedl z kwitkiem !
.

Ja byłam u weterynarz zapłacić za leczenie i tez u nas w niedzielę nad rzeką foksteriera 2 amstafy bardzo pogryzły:angryy:bo jacyś mniej inteligentni puścili luzem, niezważając na to, że tam i inni tez przychodzą:shake:piesio przeżył, ale podobno niezadobrze wyglądał

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...