katya Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Drops, bo tak mu dałam na imię, przybłąkał się do mnie dzisiaj na ul. Nowogrodzkiej (Widzew-Stoki). Po prostu do mnie przybiegł, przestraszony. Przeszedł ze mną pół miasta (obroży nie dał sobie założyć) i tak znaleźliśmy się na Janowie. Teraz sobie śpi. Ma krzywe przednie łapki. Jest młody, ma ładne białe zęby, sika jak dziewczyna. Troszkę strachliwy, ale grzeczny. Brudny i chudy. Quote
nata od jadzi Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Dropsik jest bardzo mądrym pieskiem,wiedział do kogo podejść,wiedział,że go nie zostawisz takiego samotnego,przerażonego na ruchliwej ulicy.Musimy mu teraz poszukać dobrego,ciepłego domku,takiego do końca życia! Quote
nata od jadzi Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Mały pocieszny młodziutki Dropsik szuka domu! Quote
katya Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 Dropsik dużo śpi. Wrzuciłam go do Znalezionych na stronie schronu. Wątpię, żeby ktoś go szukał, ale... Tak sobie myślę, że albo ktoś go wyrzucił, albo był psem jakiegoś menela. W tym drugim wypadku ukradłam psa, a raczej sam się ukradł. Lepiej chyba być psem ulicznym niż mieć za pana pijaka, który Cię skopie, jak mu zabraknie na wódkę, więc nic dziwnego, że Dropsik biegał po mieście. Sam jest koloru brudnej ulicy. Dropsik bardzo ładnie szedł ze mną przez taki kawał, zatrzymywał się na czerwonym i szybko przechodził na zielonym. Jak go coś zainteresowało i trochę został w tyle, to bardzo szybko mnie doganiał. Póki co mam w planach kąpiel, wizytę u Buni, później może kastrację. Jutro kupię mu puszorek. Na razie nosi Piniowy. Bardzo się boi zakładania, więc teraz już mu nie zdjęłam. Na smyczy radzi sobie nieźle. Już się zorientował, że nic złego tutaj go nie spotka, ale nadal strachliwy jest psiaczek. Quote
katya Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Wow, dogo mi działa. A Dropsik już wykąpany :) Quote
Dorothy Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 pokazcie dDropsa jak wyglada CZYSTY:evil_lol: Quote
ruda76 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 wiekie bravo za wielkie serce!!!!.A ja myslałam ,ze tylko u mnie jest ten problem ze wyjeżdzam z domu solo a nie wiadomio czy solo wrocę. Pozdrawiam Ciebie i Dropsa Quote
ewatonieja Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 trzeba sie bedzie zając ogłaszaniem Dropsika :) Quote
katya Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Dzisiaj byłyśmy z Natą z Dropsikiem u Buni. Co ciekawe Drops ma chipa. Podałam Julii numer i okazało się, że Drops mieszka,a raczej mieszkał, tam gdzie do mnie przybiegł, czyli na Nowogrodzkiej w Łodzi. Jako fundacja skontaktowaliśmy się z właścicielami. Dropsik ma na imię Rzepek. Został podrzucony do nich do ogródka ok. półtora roku temu jako szczenię. Ciągle rzekomo ucieka - obieżyświat - tak go określiła ta Pani. Raz zniknął im na 2 tygodnie i wtedy znaleźli go w schronisku - stąd chip. Gdy wrócił do domu, zapadł na ciężkie zapalenie płuc, chorował całą zimę, było tragicznie, nie mógł chodzić. Ale...do lekarza nie poszli, bo kobitka twierdzi, że nie ma zaufania do lekarzy, wreszcie sama mu podała jakiś ludzki antybiotyk. Wiosną odżył i często uprawia takie ucieczki. Kobitka nie jest zwolenniczką trzymania na uwięzi, uważa, że pies ma swój rozum - chce to ucieka. Jest fanatyczką w zbieraniu czarnych ptaków, ma wolierę, a w niej uratowane czarne kawki, gawrony itp. Kocha ptaki, psy nie bardzo, to był pies męża. Pies dostawał kości do jedzenia, czasem z żółtkiem, ale przeważnie zakopywał. Raz w tygodniu znikał na 2 dni, wychodził codziennie, uciekał, biegał po sąsiadach. Ona mówi, że "nie jest w stanie go upilnować". "Jest brudny bo tarzał się w rynsztoku". Kobitka po prostu nie jest zainteresowana jego powrotem, aczkolwiek zaproponowała, że mąż może przyjechać po niego. Pani twierdzi, że jak się go spuści ze smyczy, to ucieknie. Dzisiaj pękł mi puszorek, Drops się wyplątał, pobiegł do jednej suczki, jak ukucnęłam i zawołałam go, przyszedł i dał się wziąć na ręce Nacie. Zdecydowałam, że pies tam nie wróci. Pani nie ma nic przeciwko. Możemy mu szukać nowego, dobrego domu. Był brudny i zapchlony. Jest chudy jak szczapa, ma krzywice i zwyrodnienie stawów. Wystraszony. Dziś Drops dostał nowy puszorek z adresówką i zabawkę. Teraz postarajmy się dać mu nowe życie. On tak bardzo chce, żeby ktoś się nim w końcu zainteresował. Quote
lewkonia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 :cool3: hm... już wiadomo dlaczego ma krzywe łapki... brak wapnia w diecie:angryy: Jest to pies z charakterkiem i lubi łazikować, trudno będzie o dom, który okiełzna tą jego pasję wędrowniczą. Quote
BIANKA1 Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Mądra psina . Żle mu bylo , to postanowil na własną łape poszukać domu .:lol: Oby znalazl taki domek . Wszystkiego dobrego Dropsiku. Quote
bunia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Przy takiej diecie,to ja tez bym z domu uciekała... Przynajmniej przy śmietniku można coś czasami lepszego znaleźć:angryy: Biedaczek. A wiadomo w jakim dokładnie jest wieku? lewkonio pełna micha i kastracja działają cuda:evil_lol: Quote
Karilka Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Było napisane że znalezli jako szczeniaczka półtorej roku temu;) Quote
bunia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 W sumie też tak oceniliśmy,tylko taki zniszczony tym życiem biedaczek... Drops będzie potrzebował nowego towarzysza i nowego lepszego życia. Tak mądrze patrzy mu z oczu. Quote
nata od jadzi Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 To,co opowiadała była właścicielka Dropsa nie bardzo zgadza się z jego zachowaniem.Miał szansę na ucieczkę,kiedy pękł mu puszorek-nie uciekł tylko grzecznie wrócił.Mnie się wydaje,że w dotychczasowym domku oprócz jakiegoś kąta do spania i miski pełnej gotowanych kości nie miał nic.Nie było wspólnych spacerów,miziania,przytulania,tak naprawdę żył wolno,nikt go nie szukał kiedy zginął,ba,nikt nawet tego nie zauważył, a ten psiak potrzebuje miłości,zainteresowania,potrzebuje po prostu swojego pana czy pani. I zapewne odwdzięczy się przywiązaniem i wiernoscią. Quote
nata od jadzi Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Podobno też przeżył ciężkie zapalenie płuc,tak ciężkie,że nie miał siły ani ochoty chodzić,podnosić się z posłania.Nie był zbadany przez lekarza,niestety... Quote
katya Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Zapomniałam jeszcze napisać, że Pani twierdzi, że Dropsik krzywe łapki ma od urodzenia ... :roll: Quote
lewkonia Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 katya napisał(a):Zapomniałam jeszcze napisać, że Pani twierdzi, że Dropsik krzywe łapki ma od urodzenia ... :roll: Skąd wie, że od urodzenia, skoro się podobno przybłąkał?????????? Często dzieci łapią szczeniaka za przednie łapy i wyrywaja je ze stawów. Ale w tym przypadku to jednak "dieta cud".:razz: Quote
nata od jadzi Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Mały się nie przybłąkał.Podobno został przerzucony przez płot do ogrodu do państwa,gdy był szczeniakiem. Quote
ewatonieja Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Drops czeka na odpowiedzialnego właściciela !!!! Quote
nata od jadzi Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 niziutki, do połowy łydki może sięga, długości hmmm dużego jamnika? dobrze mówię katya? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.