Jump to content
Dogomania

Seiko - staruszek wrócił z adopcji, schronisko = śmierć. Odszedł kochany. [*]


Recommended Posts

Gdy w listopadzie tego roku ktoś zdecydował się adoptować naszego staruszka Seiko, skakaliśmy ze szczęścia. Cieszyliśmy się przez miesiąc. Niestety, po wizycie u weta okazało się, że musi przyjmować leki na serce i płuca, które zarazem są moczopędne. No i tu pojawił się problem - pies sika w mieszkaniu.

Zamówiłam behawiorystę, by chociaż pomógł im nauczyć psa załatwiania się w jednym miejscu. Niestety, już nie mieli sił ani determinacji wprowadzić te rady w życie... Na cito poszukiwałam domu tymczasowego, ponieważ byli gotowi odwieźć małego do schroniska, co przy jego stanie zdrowia było wyrokiem śmierci.

Udało się znaleźć DT. Cieszyliśmy się nim cały jeden dzień. Cała rodzina dostała alergii na Seiko. :shake:

Ostatecznie Seiko trafił do Delph, gdzie tymczasuje się obecnie. Trafił tam pod dużą presją czasu, nie mieliśmy czasu zebrać pieniędzy na jego utrzymanie, a Delph ma dwa swoje staruszki, które pochłaniają dużo pieniędzy i zgodziła się przyjąć Seiko za zwrotem kosztów. Dom, który adoptował Seiko zobowiązał się do opłacania przynajmniej w części leczenia i wyżywienia i liczę na to, że będzie się z tego zobowiązania wywiązywał. Część jednak musimy opłacać sami.

[B]Wydatki:[/B]
- grudzień '12: 150 zł na linoleum, kuwetkę i korę (by załatwiał się w jednym miejscu)
- grudzień '12: 150 zł za rentgen, badania krwi i wizytę u weta ([url]http://img43.imageshack.us/img43/2613/img3804copy.jpg[/url] i [url]http://imageshack.us/photo/my-images/690/img3805z.jpg/[/url])
- styczeń '13: 50 zł na leki ([url]http://img13.imageshack.us/img13/5236/img3803ow.jpg[/url])
- styczeń '13: 150 zł wizyta u dr Niziołka plus echo serca plus leki ([url]http://img822.imageshack.us/img822/8813/skanuj0009sp.jpg[/url])
- styczeń '13: 466 zł usunięcie kamienia nazębnego z narkozą wziewną ([url]http://img707.imageshack.us/img707/9384/mmsimg422076650.jpg[/url]) i wyciągnięcie ciała obcego z przegrody nosowej i jamy ustnej
- luty '13: 40 zł Metacam (lek niesterydowy przeciwzapalny wg zaleceń Niziołka)
- kwiecień '13 - czerwiec'13: [LIST]
[*]13 zł zastrzyki podczas wizyty weterynaryjnej 8.IV.
[*]17,49 antybiotyk (Keflex) kupiony w aptece
[*]13 zł zastrzyki kolejna wizyta 11.IV.
[*]11 zł zastrzyki 15.IV
[*]17,49 kolejne opakowanie antybiotyku
[*]55,00 wizyta i podanie leków w zastrzykach 25.IV
[*]17,49 trzecia buteleczka Keflexu z apteki
[*]25 zł lek na odporność Beta Glukan
[*]13 zł zastrzyki kolejna wizyta 6.V. (na odporność co tydzień w każdy poniedziałek)
[*]34 zł zastrzyki kolejna wizyta 9.V. (następne z tej serii 19.VI)
[*]16 zł zastrzyk 13.V.
[*]16 zł zastrzyk 20.V.
[*]42 zł zastrzyk i gentamycyna 24.VI.
[/LIST]
-lipiec '13: 9,90 zł sztuczne łzy 3.07
- wrzesień '13: [url]http://allegro.pl/legowisko-legowiska-dla-psa-poducha-85x60-hit-i3568543978.html[/url] - legowisko (38 zł)
- październik: karma [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/rocco/294006[/url] i [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/eukanuba/387629[/url] - 245 zł

Jedzenie:

30.10.13 - 18 kg karmy i 12 x 800 g puszek
29.04.13 - 36 puszek (36 dni) - 87,12
- 6,36 kg karmy (40 dni) - 104,50
27.02.13 - 12 dużych puszek (24 dni) - 67,00
- 13,6 kg karmy (85 dni) - 185,00

------


[B]Wpływy:[/B]
+ 20 zł Agnieszka B. (spoza forum)
+ 20 zł ja
+ 150 zł były dom Seiko na rentgen i badania krwi
+ 80 zł Ania i Patryk K. (spoza forum)
+ 20 zł Aneta S. (spoza forum)
+ 100 zł Aneta S. (spoza forum)
+ 200 zł wsparcie z kundelkowej skarbonki (musimy zwrócić 15 % z tej kwoty)
+ 150 zł były dom Seiko
+ 150 zł Ala A. i rodzina (spoza forum)
+ 10 zł ja
+ 200 zł były dom Seiko
+ 70 zł Kasia Ż. z Kalisza
+ 30 zł ja
+ 25 zł Gosia F. z facebooka
+ 150 Karolina K. w Kalisza
+ 105 zł z bazarku po Edenie [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244434[/url]
+ 90 zł z bazarku yucca
+ 38 zł ja na posłanko
+ 135 zł Isadora7 za sesję zdjęciową Buni, Borysa, Driftera i Kofi
+ 90 zł Isadora7 za sesję zdjęciową Rulona i Toli
+ 43 zł Zwierzaki z Mińska za sesję zdjęciową Gucia
+ 2 zł ja dla równego rachunku :)
+ 25 zł za [url=http://www.dogomania.pl/forum/threads/246119-Sesja-zdjęciowa-bezdomniaka-do-ogłoszeń%21-Sesje-wykupione%21-Trwa-realizacja]sesję fotograficzną Prosiaczka[/url]
+ 10 zł krakowianka.fr
------------------

[B]Na koncie:
35 zł [/B]

Edited by Bonsai
Link to post
Share on other sites
  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/147660-KUNDELKOWA-SKARBONKA!!!Kochajmy-Kundelki!-Razem-możemy-więcej!-POMÓŻ!"][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-y77aAsrCrFE/UOId2RW4rdI/AAAAAAAAI4w/cfjRH5iUA7Y/s800/Image1.jpg[/IMG][/URL]

Edited by Bonsai
Link to post
Share on other sites

Sytuacja Seiko rozłożyła mnie całkowicie, straciłam wiarę w ludzi. Niesamowicie przykre jest to, że takie biedne, całe życie niekochane, zwyczajne i nieurodziwe psy na koniec swojej drogi dostają jeszcze kolejny cios od losu... Patrzę cały czas na tego schorowanego obolałego dziadziusia, łzy cisną się do oczu, a on się do mnie uśmiecha i cieszy się każdą chwilą, najmniejszym przejawem zainteresowania. Świat jest okrutny.

Seiko jest w trakcie diagnozowania, ma chore serce, problemy z oddychaniem. Sama diagnostyka pewnie nie będzie tania, liczę, że później będzie lżej. Z olbrzymią chęcią opłaciłabym mu wszystko, czego potrzebuje, jednak sama ledwo wiążę koniec z końcem, zima to zawsze dla mnie cięższy okres.

Seiko śpi sobie właśnie na zdobycznym posłaniu mojego psa, z którym się bardzo polubił (obaj po przejściach, pewnie dlatego ;)) Moja suczka za to obrażona, bo zamawiała sobie owczarka pod choinkę :eviltong: Apetyt Seiko dopisuje, jest bardzo sympatycznym, kontaktowym, lubiącym przytulanie i głaski psiakiem. Łakomczuch i wędrownik, co prawda nie rozwija zbyt dużych prędkości, jednak stawia na dokładność w obwąchiwaniu każdego centymetra trawnika. Kochany dziadziuś prosi o miły gest pod koniec życia, przez te naście lat nikt się nim nie interesował, więc teraz przedstawiamy Seiko:

[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1141/dscf1755.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

biedny pies nie dość że czekał długo to teraz jak dostał domek to choroby mu domek zaprzepaściły biedny naprawdę :-(

jeden z moich domowych psiaków jest też stary i śmierdzi biedak niemiłosiernie znalazł sobie miejsce w kuchni pod stołem mam tam taki dywan, spisany na straty na nim koc zmieniany co tydzień i nikomu psiak nie przeszkadza ; miło jest zobaczyć jego wzrok pełen wdzięczności i podziękowań oraz słyszeć pomruki zadowolenia jak kładzie się na legowisku;)
drugi mój domowy ostatnio zaczął sikać w łazience koło ubikacji ale go tego oduczyłem ( nie wiem co mu to odbiło zawsze na dwór wychodził)

Link to post
Share on other sites

Wynik badania RTG
[url]http://imageshack.us/photo/my-images/690/img3805z.jpg/[/url]

badania krwi - wynik
[url]http://img43.imageshack.us/img43/2613/img3804copy.jpg[/url]

leki, które przepisał wet
[url]http://img13.imageshack.us/img13/5236/img3803ow.jpg[/url]

Tym samym po wykupieniu przepisanych leków jesteśmy [B]-60 zł[/B] na koncie. Może ktoś zrobi Seiko świąteczny prezent i wpłaci dla niego grosik? Na szczęście możliwe, że kardiologa uda załatwić się bezpłatnie. Z kolei myślimy nad ECHO serca dla małego...

Edited by Bonsai
Link to post
Share on other sites

Koniec świata jest wtedy, gdy umierający pies staje się zdrowym psem. ;) Niziołek, najlepszy kardiolog w kraju, powiedział, że Seiko ma serce jak dzwon, a dolega mu jedynie starość. Echo serca wykazało, że jedynie prawa komora serca jest nieznacznie powiększona, ale nie ma to znaczenia dla jego stanu zdrowia i podawanie mu leków na serce jest bez sensu. Jego kłopoty z oddychaniem biorą się z kamienia nazębnego i związanym z tym problemami z tchawicą, górnymi drogami oddechowymi. Również głuchota oraz problemy z oczami mogą mieć przyczynę w kamieniu nazębnym. Dlatego Seiko koniecznie musi mieć usunięty kamień nazębny, a przy okazji narkozy (do której z punktu widzenia kardiologicznego kwalifikuje się w pełni) koniecznie trzeba zajrzeć mu w tchawicę - możliwe, że powstały tam jakieś stany zapalne od kamienia nazębnego. Ogólnie dobry stan zdrowia Seiko potwierdzają EKG serca oraz badania krwi. Jego poszukiwania chłodnych miejsc wiążą się z tym, że łatwiej oddycha mu się w wilgotnym powietrzu, ale z drugiej strony ze względu na bardzo chory kręgosłup (co widać na rentgenie) oraz ogólne zapalenia stawów nie powinien przebywać w zimnym pomieszczeniu... Ale po uregulowaniu sprawy z kamieniem nazębnym i górnymi drogami oddechowymi (ale płuca są zdrowe!!! zero wody), sprawa będzie prosta: będzie szukał raczej miejsc ciepłych, bo wtedy będzie go mniej bolało. Na jego problemy ze stawami już za wiele nie poradzimy, to jest po prostu starość, dostał leki przeciwzapalne, bo bez tego to by było znęcanie się nad psem - ale nie cofniemy tego, co jest. Przez ból kręgosłupa i stawów był taki obolały, nie mógł się czasem położyć - co mogło być odczytywane błędnie, bez dokładnej diagnostyki, jako woda w płucach.

Link to post
Share on other sites

Napisałam dwukrotnie szczegółowy post i mi go zjadło, więc teraz w skrócie ;)
Tak jak napisała [B]Bonsai[/B]. Zdecydowaliśmy się na wizytę w specjalistycznej przychodni kardiologiczno-pulmonologicznej ze względu na niejasne dotychczasowe leczenie Seiko. Okazało się, że problemem nie jest schorzenie serca czy płuc, lecz górnych dróg oddechowych. Na starcie konieczne jest usunięcie chorych zębów i kamienia nazębnego, bez tego leczenie nie ma sensu, bo dochodzi do wtórnych zakażeń. W trakcie narkozy można wykonać szczegółową diagnostykę i ustalić dalsze leczenie. Zapadnięcie tchawicy? Polipy? Nowotwór? To mogą być powody charczenia, duszności i utrudnionego oddychania Seiko.
Dużym problemem psiaka są zwyrodnienia kręgosłupa powodujące ból i trudności w poruszaniu. Stąd może wynikać częste dyszenie (reakcja na ból). Postaramy się uśmierzyć ból lekiem przeciwbólowym/przeciwzapalnym.
Załączam skan opisu wizyty:
[IMG]http://img822.imageshack.us/img822/8813/skanuj0009sp.jpg[/IMG]
Sam zainteresowany zachwycony wizytą nie był. Bardzo zestresował się jazdą do przychodni, chyba myślał, że znowu zmienia dom... W drodze powrotnej był dużo spokojniejszy. Ogólnie humor ma coraz lepszy, wczoraj nawet dał się namówić na momencik zabawy. W domu też jest już bardziej rozluźniony, pierwsze dni były dla niego stresujące. Gorzej czuje się wieczorami, być może wtedy nasila się ból. Apetyt na szczęście mu dopisuje, najbardziej lubi surowe mięso, wie co dobre. Mimo swoich dolegliwości chodzi za mną po domu albo siedzi i patrzy mi głęboko w oczy. Starość jest bardzo smutna, odtrącamy wtedy zarówno ludzi jak i zwierzęta. Seiko nie będzie już nigdy uroczym szczeniaczkiem, ale czy dlatego mam mu odmówić życia w komforcie i spokojnej starości bez bólu?

Link to post
Share on other sites

Dziękuję Delph za post, a przede wszystkim za opiekę nad staruszkiem!!!

Chciałam też bardzo podziękować Kundelkowej Skarpecie za wsparcie leczenia Seiko! Na ten cel zostało mu przyznane 200 zł, dziękujemy! :loveu:

Link to post
Share on other sites

Odkryliśmy dlaczego Seiko narzeka podczas podróży samochodem. Dzisiaj mój TZ jadąc do lecznicy nie zapiął psu pasa bezpieczeństwa i Seiko władował mu się na kolana. Od razu przestał stękać i całą drogę z wielkim zadowoleniem obserwował trasę :evil_lol: Być może kiedyś miał dom i w ten sposób podróżował?

[B]Bonsai[/B], bardzo się cieszę, również dziękuję Kundelkowej Skarpecie za wsparcie dla naszego "szczeniaczka" :loveu:

Link to post
Share on other sites

Ciekawe, jak wyglądała jego przeszłość jeszcze z czasów przedschroniskowych. Na pewno był wtedy bardzo sympatycznym i sprytnym psiakiem, bo nawet teraz mimo wieku jest pojętny i kontaktowy, szczególnie gdy ma "lepszy dzień" i nie męczą go dolegliwości.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Seiko (przechrzczony na bardziej dźwięczne imię Iggy) jest już po wakacjach w Puszczy Kampinowskiej (co bardzo mu się podobało), ale przed zabiegiem usunięcia kamienia oraz badania górnych dróg oddechowych. Całkowity koszt zabiegu jest bardzo duży, więc prosimy o wsparcie. Mam rzeczy na bazarek, mogę zrobić im zdjęcia, ale czy ktoś mógłby poprowadzić resztę, tj. wystawienie bazarku i wysyłka rzeczy?

Link to post
Share on other sites

Auć, oczywiście, że Białowieskiej. ;) tak czy inaczej - podobało mu się!

Za to mam problem z owczarką. :( Muszę jej założyć nowy wątek, bo chyba w Łomży nie zostanie... :-( Nie mam pojęcia co robić...

Link to post
Share on other sites

Jesteśmy teraz w trakcie poszukiwań miejsca, gdzie usuniemy kamień nazębny u Seiko.
Charczenie, dyszenie po podaniu metacamu ustało - więc zastanawiamy się czy jest sens serwować mu jednak trochę inwazyjne badania górnych dróg oddechowych. Choć z drugiej strony podanie narkozy dwukrotnie jest zbyt ryzykowne, gdyby jednak okazało się, że taki zabieg byłby przydatny... Nie wiemy czy podwyższone kwasochłonne są właśnie z tego powodu... Z drugiej strony koszt takiego zabiegu mógłby sięgnąć łącznie 700 zł, a to jest już naprawdę dużo pieniędzy... Nie chcemy oszczędzać na psie, ale nie mamy niestety za dużo pieniędzy, a jeszcze inne psy pod opieką.
Tak więc mamy nad czym myśleć. :) Gdyby ktoś zechciał wesprzeć staruszka w leczeniu, będziemy bardzo wdzięczni.

Link to post
Share on other sites

Wyjazd do białowieskiej oczywiście ;) Zresztą dla Iggy'ego wszystko jedno, byle z nami. Przywiązał się dzieciak i nie mieliśmy serca szukać mu czegoś na czas wyjazdu, zresztą weterynarz nie widział przeciwwskazań do wspólnego wyjazdu. Podróż zniósł świetnie, nawet lepiej od moich psów. Wracać do Warszawy nie chciał, nie dziwię mu się zupełnie, wygrzewanie się przy kominku to to, co tygrysy lubią najbardziej.
Iggy jest kochany, bezproblemowy i uroczy. Garnie się do ludzi, psów, chce być w centrum uwagi. Żarłok niesamowity, nie mam pojęcia, gdzie on mieści to wszystko, a gustuje w rzeczach nie najgorszych, bo doprasza się o surową wołowinkę. Jest mistrzem przecedzania przez resztkę chorych ząbków mięsa od innych dodatków, które próbuję przemycić. Marchewka na przykład ląduje w równiutko ułożonej kupce obok miski :evil_lol:

A oto Iggy drepczący z resztą moich potworków w okolicach Hajnówki:
[url]http://www.youtube.com/watch?v=nC0N1hfbHxs[/url]
[url]http://www.youtube.com/watch?v=1jDp04em_sw&feature=youtu.be[/url]

I fotki:
[IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7379/dsc0058ym.jpg[/IMG]

[IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9747/dsc0044brs.jpg[/IMG]

[IMG]http://img542.imageshack.us/img542/8297/dsc0043j.jpg[/IMG]

[IMG]http://img69.imageshack.us/img69/3971/dsc0012uu.jpg[/IMG]

Link to post
Share on other sites

Iggy pozdrawia, jutro zadzwonię do lecznicy i postaram się umówić go na zabieg usuwania chorych zębów. Prosimy o kciuki za powodzenie zabiegu, mam nadzieję, że ulżymy staruszkowi i poprawimy komfort życia. Przy okazji zapraszam na wątek naszej pasażerki na gapę, znalezionej przez Bonsai podczas podróży do Puszczy Białowieskiej. Na wątku opisana jest jej tragiczna historia, czas mamy tylko do środy :-( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238195-ONka-pe%C5%82za%C5%82a-mi%C4%99dzy-autami-Bardzo-z%C5%82y-stan-psychiczny-PILNIE-SZUKAMY-DT[/url]!!!!

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Julia nie ma internetu, więc napiszę pokrótce: Iggy już po - zabieg okazał się bardzo, bardzo potrzebny. Po podaniu narkozy i spojrzeniu w pyszczek okazało się, że... pies ma wbity patyk na wylot - z jamy ustnej do przegrody nosowej! Dlatego ropiały mu oczy i nos, ogólnie nie potrafię sobie wyobrazić w jakim bolu on musiał żyć...
Poza tym usunięte zostały 3 zęby, reszta wyczyszczona z kamienia. Teraz Iggy musi jeść papki, ale mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia i znów będzie mógł jeść swoje ukochane Mięcho. ;)

Link to post
Share on other sites

Net raz jest, raz znika, coś naprawiają w okolicy :angryy:

Tak jak pisze [B]Bonsai[/B], Iggy zaskoczył lekarzy i nas również. Nie spodziewaliśmy się czegoś takiego. Miał wbity patyk i mnóstwo rozkładających się drzazg tuż za lewym kłem. Patyk przeszedł na wylot do nosa - stąd okresowy wysięk ropny z lewej dziurki nosa. Koszmar jakiś, nie wiemy jak długo trwały jego cierpienia, mogło to być wiele miesięcy... Wszystko ropiało, stan zapalny, ból. Całe szczęście, że nie doszło do zakażenia mózgu. Oprócz tego oczywiście Iggy miał okropny kamień na zębach i kilka ząbków w fatalnym stanie do usunięcia. Z większych usunięto 3 sztuki, do tego cały przód, bo chwiał się i praktycznie wyłaził sam. Udało się uratować kły na szczęście, mimo tego nieszczęsnego patyka.

Miałam dzień pełen wrażeń, padam po prostu, denerwowałam się bardzo, bo zabieg się przedłużał, teraz już wiemy dlaczego. Koszt zabiegu wysoki, ale Iggy kwalifikował się tylko do narkozy wziewnej (droższej), do tego wystąpiły te nieoczekiwane okoliczności...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...