Jump to content
Dogomania

Czy zabawy z psem są bezcelowe?


mimi_the_pooh
 Share

Recommended Posts

Ja u swojego psa na przykład widzę, że jak bawię się z nim tylko za coś, to nasza więź w bardzo szybkim tempie osiada na dnie. Fakt, pies słucha, może nawet trochę szybciej reaguje na komendy, ale co z tego, jak później na spacerze nie chce się ze mną wytarzać w trawie dla samej frajdy tarzania? Tak więc co kto lubi, jak ktoś uważa za zabawę rzucenie piłeczki w nagrodę i jemu psu to odpowiada, to niech sobie tak ma.

[B]a_niusia[/B] - mogę Cię prosić o jakieś wiarygodne źródło wiedzy o szkoleniu psów myśliwskich? Bo widzę, że w tym trochę siedzisz, a ja bym chciała w to trochę wniknąć ;). Jakbyś mogła mi podrzucić na priv, to będę wdzięczna.

Link to comment
Share on other sites

ja specjalnie mam taka a nie inna rase pow, zeby sie z nimi po prostu dobrze zylo.
u nas dobrze tzn tez wesolo. moje psy maja bardzo duze poczucie humoru. szczegolnie mlodszy jest krolem blaznow. to jest pies, ktory jak przybiegnie i stwierdzi, ze jest zajebiscie, a nikt nie zauwazyl, ze tak jest, to z wyskoku rozdaje zebate buziaki, kradnie rekawiczki, albo z rozbiegu wskakuje mojemu facetowi na klate. ot tak, zeby bylo po prostu fajnie.
i my zawsze ale to zawsze dajemy jej wciagnac sie w ta zabawe rzucajac sobie nawzajem rekawiczki albo podpuszczajac ja "dawaj, dawaj na pancie, bo tez chce buzi" lub tez "gryz panciusia". duzo sie przy tym smiejemy, bo wspolne spedzanie czasu po prostu nas cieszy.

co dzieki temu rozumie ten pies? przede wszystkim, ze ma swoich ludzi, z ktorymi jest fajnie i ktorzy nadaja na tych samych falach.

nie mam problemow z ucieczkami moich psow, z ich posluszenstwem a przede wszystkim mam pewnosc, ze mimo ze nie ucze ich zakladania lap na ksiazki, dostawiania do nogi i jak waruja to czesto niezbyt rowno i wygladaja jak dwie malpy, to zawsze ale to zawsze cokolwiek by sie nie dzialo moje psy wroca do mnie, kiedy je zawolam i nie wymagaja za to zabawy szarpakiem, rzutu pilka ani zarcia. po prostu wracaja, bo chca wracac.

dlatego ja sadze, ze zabawa jest po prostu konieczna w dobrej relaci pies-przewodnik i nalezy pojmowac ja szerzej niz tylko szarpanie sie "za cos" lub tez nauka komend "metoda lupowa".
a przede wszystkim nie nalezy robic napinki i nie wszystko na sile nazywac praca.
a taka jest ostatnio tendencja:)))


pw przysle, oczywiscie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='a_niusia']ja specjalnie mam taka a nie inna rase pow, zeby sie z nimi po prostu dobrze zylo.
u nas dobrze tzn tez wesolo. moje psy maja bardzo duze poczucie humoru. szczegolnie mlodszy jest krolem blaznow. to jest pies, ktory jak przybiegnie i stwierdzi, ze jest zajebiscie, a nikt nie zauwazyl, ze tak jest, to z wyskoku rozdaje zebate buziaki, kradnie rekawiczki, albo z rozbiegu wskakuje mojemu facetowi na klate. ot tak, zeby bylo po prostu fajnie.
i my zawsze ale to zawsze dajemy jej wciagnac sie w ta zabawe rzucajac sobie nawzajem rekawiczki albo podpuszczajac ja "dawaj, dawaj na pancie, bo tez chce buzi" lub tez "gryz panciusia". duzo sie przy tym smiejemy, bo wspolne spedzanie czasu po prostu nas cieszy.
[/QUOTE]

wprawdzie ja nie mam żadnej rasy, a bliżej jej do owczarka niż setera, ale to co napisałaś-to jakby o Etnie ;) też zachowuje się ciągle jak dureń i jeszcze do tego bywa niezdarna i zawsze wszyscy mamy dużo radochy. i też gadamy wzajemnie 'daj buzi pańci/pańciowi' i jest wtedy dziki szał :lol:
wczoraj mój TŻ zaczął szurać nogą po śniegu i mój piesek uznał, że pańcio kopie bo coś tam jest i zaczęła mu pomagać z takim entuzjazmem i prędkością, jakby miała więcej niż dwie przednie łapy :lol:

używamy smakołyków i szarpaków i piłek-ona to kocha. ale kocha też przebiegnięcie się z panem bez celu czy wspólne podskakiwanie ;)

Link to comment
Share on other sites

ja nie napisalam, ze to cecha rasowa.
po prostu sa takie durne pieski i wtedy dobrze jak nie maja "powazniackich" wlascicieli, ktorzy nie do wszystkiego podchodza calkowicie serio.

moje psy sa durne i nie bede im kazala warowac jak od linijki, bo mi to nie jest w ogole potrzebne. ale za to jest mi potrzebne, zeby pies walnal sie na glebe na dwa gwizdy zawsze i wszedzie.

szarpaki, pilki, koziolki sa zajebiste. moje psy tez je strasznie lubia.
smakolyki tez lubia.
ale to wszystko jest po to, zeby bylo jeszcze bardziej ekstra razem.



a jeszcze dodam, ze ja wlasciwie nie mam zadnych smakolykow, bo juz dawno nie przyszla zadna paczka do nas, a tez mieszkamy teraz osobno.
ale za to moj chlopak...on jest mistrzem pelnej kieszeni.
ostanio bylam swiadkiem jak JEGO piesek przy komendzie "pros" zaczal robic autentyczny podkop w jego kieszeni!!! ja sie pytam "co to ma byc?" a on "PROS, ale czynne". no wiec:))) ok, byla to niesubordynacja. ale smieszna.
a mial w tej kieszeni kiwi zawiniete w kure:)))


ciekawe czy nasze psy by sie bawily, czy bylby wpier...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...